25-26 IX Przegląd Filmów Anime w Multikinie
sketch - So wrz 18, 2010 6:41 pm
Nie wiem czy gdzieś już ten nius się pojawił, ale dobre wieści trzeba rozprowadzać:

http://www.multikino.pl/starybrowar/akt ... ,4959.html
Idźmy i oglądajmy!
Grabiarz - So wrz 18, 2010 7:35 pm
Hooo, dobrze wiedzieć bo chętnie bym obejrzał taką Nauzykę na dużym ekranie. Jak się zdarzy że akurat będę w jakimś multikinowym mieście (a jest duża szansa, że będę) to nie omieszkam
Ximinez - So wrz 18, 2010 8:20 pm
Może Innocence, w mniejszym stopniu Vexille lub Appleseed. Niedziela jak dla mnie odpada - Ghibli mam po dziurki w nosie. Denerwuje mnie, że cięgle puszczane są albo starocie albo oklepane tytuły. Nie wiem jak wygląda sprawa licencji ale nie obraziłbym się gdyby zorganizowano pokaz KnK, nowej Evy czy choćby Sky Crawlers. Mogło by być też więcej 'poważniejszego' Kona (Paprika i Perfect Blue).
Tassadar - So wrz 18, 2010 8:35 pm
Wiesz, akurat ja się w niedzielę planuje wybrać, bo właśnie te filmy Ghibli chce nadrobić - jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi jeszcze ich nie widziałem. Choć z drugiej strony KnK albo Eva na dużym ekranie to zupełnie inne wrażenia niż normalnie.
sketch - So wrz 18, 2010 8:49 pm
Potraktujcie to jaki swoisty "przegląd rynku". Chcą sprawdzić, czy będzie odzew, a jak będzie to może w końcu skuszą się na inwestowanie w jakieś nowsze tytuły. Gdyby tak trzecią Evę można było zobaczyć na polskim, kinowym ekranie... Swoją drogą projekcje połączone są z jakimiś panelami, będzie pewnie można susha zjeść i herbatką popić, kupić jakąś mangę z rabacikiem .
Ja tam bardzo chcę Innocence na dużym ekranie zobaczyć, choćby dla samej sekwencji openingowej.
Ximinez - So wrz 18, 2010 9:17 pm
Zastanawiam się do kogo skierowana jest taka akcja? Stawiam albo na młodych albo na sentymentalistów. Tytuły nie dość, że są znane to jeszcze dostępne na DVD. Chciałbym doczekać dnia kiedy zobaczę w polskim kinie Fate/Unlimited Blade Works albo nową Haruhi. Evy pewnie pojawią się na jakimś maratonie po tym jak wyjdzie licencjonowane wydanie (czy już wyszło? nie siedzę w temacie). Szkoda, że anime w Polsce to dalej egzotyka dla pasjonatów, jest coraz lepiej ale do traktowania tego inaczej niż niszowe hobby jeszcze daleko.
PS: Dziwi mnie Millenium Actress pierwszego dnia - średnio mi pasuje tematycznie obok 3 produkcji cyberpunk/sci-fi. Niedziela jeszcze trzyma się kupy pod tym względem.
Daldow - So wrz 18, 2010 9:30 pm
W sumie całkiem zabawna sytuacja, bo plotki o Innocence w kinie pojawiały się gdzieś w okolicach 2006 roku i ucięte zostały dopiero przez wydanie Innocence na DVD W związku z tym, że Trójmiasto również znajduje się na liście to postaram się znaleźć czas na seans. Ja akurat uznaję wyższość projekcji w domowym zaciszu nad kinową komuną, ale to jakaś okazja aby odebrać ten tytuł wizualnie na nowym poziomie
Na resztę raczej się nie wybiorę. W ich przypadku nie widzę argumentów za kinowym seansem.
sketch - So wrz 18, 2010 10:25 pm
W zasadzie moje odczucia są podobne do Daldowowych. Ghibli mogę tylko w domu oglądać, z kawką i ciastkami. Poza tym... Ghibli naprawdę potrafi mnie poruszyć (nawet po raz któryś tam oglądane). Głupio by mi było na takim "rodzinnym" seansie niedzielnym.
Ximinez- moim zdaniem podzielili to całkiem sprytnie. Rodzinny seans niedzielny i młodzieżowy sobotni. Jeśli chodzi o Evę, to dziś w Empiku przypadkiem znalazłam 1.0 na dvd. Myślę, że na super- lepsze czasy nie ma co liczyć. Ale to zawsze jakaś szansa na wzbudzenie większego zainteresowania. Ja byłam miło zaskoczona ogromnymi plakatami zwisającymi z nieboskłonu centrum handlowego . No i jak już wcześniej pisałam Innocence na dużym ekranie to bardzo kusząca perspektywa.
Edit: a wracając na chwilkę do Evy, to chodzi mi po głowie pomysł żeby sobie na taki seans trójki pojechać w siną dal do sąsiadów jeśli czas i fundusze pozwolą.
Tassadar - N wrz 26, 2010 6:46 pm
Właśnie z przeglądu powróciłem, obejrzawszy z "Opowieści..." i "Nausicę..." (Resztę filmów, poza Totorkiem widziałem, ale doszliśmy z ekipą do wniosku, że 3 pod rząd to nieco za dużo ). Generalnie wrażenia całkiem sympatyczne, fajnie było pooglądać coś lżejszego na dużym ekranie - zwłaszcza, ze można było dzięki temu podziwiać kunszt rysowników i muzyków Ghibli. Tłumaczenie jednak było niezbyt dopracowane - o ile jeszcze w "Opowieściach..." uszło, poza kilkoma wpadkami typu nazwanie lamopodobnego stwora koniem - to już "Nausicaa..." prezentowała się fatalnie. Pomylenie płci głównej bohaterki, "śmigłowce" , totalnie przeinaczone kwestie, zdania przetłumaczone z przeczącego na twierdzące i wypowiedzi, których nie było w dialogach zupełnie. Albo tłumaczył ktoś ze skryptu angielskiego bez przejrzenia filmu, albo robił to po pijaku. Serio. Wystarczyło raz obejrzeć żeby to poprawić. Dobrze, że chociaż błędów ortograficznych nie dostrzegłem, ale w ogólnym marazmie tłumaczenia mogły mi nawet umknąć. Mam skromna nadzieję, że przy następnej okazji ktoś się w ogóle zainteresuje takim "drobiazgiem" jak sprawdzanie podpisów.
PS. Czy u kogoś jeszcze finałowa scena z "Opowieści..." wywołała skojarzenie ze Shrekiem - osioł + smoczyca, bo na seansie nasza grupka się mało nie popłakała ze śmiechu.
Wolverine - N wrz 26, 2010 7:10 pm
Tłumaczeni jednak było niezbyt dopracowane - o ile jeszcze w "Opowieściach..." uszło, poza kilkoma wpadkami typu nazwanie4 lamopodobnego stwora koniem - to już "Nausicaa..." prezentowała się fatalnie. Pomylenie płci głównej bohaterki, "śmigłowce" , totalnie przeinaczone kwestie, zdania przetłumaczone z przeczącego na twierdzące i wypowiedzi, których nie było w dialogach zupełnie.
Na 99,9% możesz być pewny, że napisy do Nausici wyciągnięto z polskiego wydania DVD. Mam takowe i są w nim dokładnie takie same błędy jak opisałeś powyżej. Monolith się nie popisał a organizatorzy seansu poszli chyba na łatwiznę
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL