Anime Gate
Albatrozz - Pt maja 12, 2006 1:31 pm
Co myślicie o tym wydawnictwie ??
W necie znalazłem coś takiego :
rekin - Pt maja 12, 2006 1:51 pm
Wypadaloby napisac, gdzie to konkretnie znalazles, a tak odnosze wrazenie, ze chcesz tylko narobic troche szumu wokol tego wydawnictwa tym bardziej, iz sam nie napisales, co o nim sadzisz, a takze wnosze to po ilosci postow. Polecam Ci lekture artykulu na stronie m.in. o Anime Gate.
Dark Rael - Pt maja 12, 2006 2:23 pm
Wydaje mi sie ze to chyba jakis fake,
ale gdyby byl to film z dopiskiem bloodlust to brac jak najbardziej
Pottero - Pt maja 12, 2006 4:41 pm
Tak jak koledzy uważam to za mistyfikację i podchodzę do tego z dużą rezerwą. Moje zdanie o Anime-Gate można poznać na tej stronie w dziale artykuły, swego czasu poświęciłem mu artykuł.
Wydaje mi sie ze to chyba jakis fake,
ale gdyby byl to film z dopiskiem bloodlust to brac jak najbardziej
Przecież to jest „Bloodlust”, tyle że z polskim podtytułem – „Żądza krwi” – a nie angielskim .
Jeżeli do wydania „Żądzy krwi” naprawdę by doszło, mogłoby to okazać się ratunkiem dla AG, jeżeli cena nie przekroczyłaby 30 złotych – to anime ma w Polsce wielu fanów, zapewne sporo ludzi rzuciłoby się na nie jak na „Ghost in the Shell” i „Akirę”. Póki co, należy poczekać, aż Jedi, który przeszedł na ciemną stronę Mocy i wydaje śmieci, wywiąże się ze swojej obietnicy: A jest to bardzo znany tytuł, ceniony przez fanów na całym świecie, który z pewnością i polskim widzom dostarczy (wielu z was pewnie już nie raz dostarczył) mnóstwa wspaniałych wrażeń. Jaki to tytuł? O szczegółach poinformujemy was w ciągu najbliższych dwóch tygodni – było to pisane 7 maja, a zegar tyka, więc do 21. maja mroczny Jedi ma czas, żeby się wyrobić w terminie i nie zarobić ode mnie kolejnego minusa (dostał już plus za „Shin angyō onshi: Ostatni strażnik magii”, więc niech go nie straci).
Dark Rael - So maja 13, 2006 9:00 am
Oj no teraz widze ze to ten, tylko wydaje mi sie dziwne, ze plama krwi zakrywa glowna postac, kogo zacheci taka okladka? W kazdym razie jest to dzielo na miare produktow idg i napewno nalezy do klasyki, o jego swietnym wykonaniu mozna by dlugo pisac, a i fabularnie jest calkiem do rzeczy, yoshiaki kawajiri robil juz zreszta dobre filmy, ze wspomne ninja scroll, kolejny klasyk, ktory warto miec.
Steelie - N maja 14, 2006 10:14 am
Ten koleś chyba lata po różnych forach i reklamuje tego Vampire Hunter D. Zresztą sami zobaczcie: http://forum.gildia.pl/viewtopic.php?t=18958
rekin - N maja 14, 2006 11:09 am
Steelie, ja sie tego domyslilem zaraz po przeczytaniu tematu. AG zrobilo sobie darmowa reklame, bo Bloodlust faktycznie ukaze sie w czerwcu.
Pottero - Pt maja 26, 2006 10:14 pm
No i proszę, spece od marketingu AG zadali sobie trud, żeby obejść polskie fora i powklejać plakacik, informujący o tym, że w czerwcu wydany zostanie „Vampire Hunter D: Żądza krwi”. Jak podaje Jedi, zupełnie niepotrzebnie, albowiem premiera filmu została – uwaga, uwaga! – przesunięta o miesiąc! Tak właśnie – przesunięta o miesiąc, nie mylą Was ślepia. Przypuszczam, że nie śledzicie dokładnie poczynań AG, więc zaprezentuję Wam fragment mojego artykułu stanowiącego końcoworoczne podsumowanie animowego roku w Polsce (pamiętajcie, że to fragmenty wyrwany z konspektu, bez wprowadzenia i zakończenia itd.; w grudniu będzie wyglądał zupełnie inaczej i lepiej stylistycznie, ale nie jestem gołosłowny i na bieżąco obserwuję to, co się dzieje z anime w Polsce, dlatego już zacząłem przygotowania i pierwsze przymiarki):
Jak napisałem w kwietniu, tytuły wydawane przez Anime-Gate przedstawiały się niespecjalnie pod względem fabularnym, natomiast przyzwoicie jeśli chodzi o jakość wydania. Pierwszym anime firmy, które mi się spodobało, był „Shin angyō onshi: Ostatni strażnik magii”. Fabuła i bohaterowie byli dość miałcy, ale film ten naprawdę przyjemnie się oglądało. Anime-Gate otrzymało ode mnie pierwszy plus, niedługo później otrzymał kolejny – za wydanie „Vampire Hunter D: Żądza krwi”. Tak mi się przynajmniej wydawało, ponieważ firma prowadziła swoje machloje. Przeanalizujmy to może od początku:
25 stycznia: na luty zapowiedziane zostaje „Elysium”, na marzec „Shin angyō onshi: Ostatni strażnik magii”, przełom marca i kwietnia ma być czasem premiery hentaja „Renzu: Miłosne fotografie”; na bliżej nieokreśloną przyszłość zapowiedziana jest także „Czarna księga: Nowa historia”
25 lutego: „niespodziankowe przesunięcie premier” – firma informuje, że zapowiedziane w styczniu tytuły trafią do sprzedaży w późniejszym terminie, ponieważ obecnie trwają przygotowania „superdodatku”, mającego stanowić nie lada gratkę dla fanów anime; ów „superdodatek” objęty jest tajemnicą, firma zapewnia jednak, że nie będziemy żałować, jeśli poczekamy tych kilka tygodni więcej
10 marca: Anime-Gate odsłania karty. Dosłownie – zapowiadanym wcześniej „superdodatkiem” okazują się być kolekcjonerskie karty z postaciami anime wydanych przez firmę (jak się później okazuje, niewiele różniące się od tych z „Dragon Balla”, które kiedyś były w chipsach; gadżet zupełnie zbędny, leży w szufladzie i nie ma z niego pożytku); premiera „Elysium” zapowiedziana zostaje na 23 marca, w tym też dniu anime trafia na półki sklepów (pierwotnie zapowiedziany na luty)
7 kwietnia: zapowiedź premiery „Shin angyō onshi: Ostatni strażnik magii” i „Renzu”; obietnica wydania w maju kolejnego „superanime”
20 kwietnia: premiera „Shin angyō onshi: Ostatni strażnik magii” (pierwotnie zapowiadane na marzec) i „Renzu: Miłosne fotografie” (przełom lutego i marca)
7 maja: zapowiedziana na maj premiera przesunięta została na lipiec, na osłodę życia w czerwcu ma mieć premierę inne superanime; nie jest znany tytuł żadnego z nich
13 maja: na 20 czerwca zapowiedziany zostaje „Vampire Hunter D: Żądza krwi”; 20 maja ogłoszony ma zostać tytuł anime, które pierwotnie miało być wydane w maju – termin ogłoszenia tytułu przesuwa się później na 26 maja; w komentarzu do newsa Jedi pisze: Jeśli wszystko dobrze pójdzie, będzie to zapowiadana wcześniej "spektakularna OAVka", przeniesiona z maja na lipiec. Od teraz już co miesiąc powinien się pojawiać co najmniej jeden tytuł pod logiem AG
26 maja: firma informuje, że premiera obu czerwcowych premier przesunięta została na lipiec, ale to nic nie szkodzi, ponieważ warto czekać – będą superwydania; zapowiadanym wcześniej anime okazuje się być OAV „Karas”
Jak widać, złożona 13 maja obietnica nie została spełniona, ponieważ ani w maju, ani w czerwcu nie wydano żadnego anime.
Dark Rael - So maja 27, 2006 9:05 am
No, ja bym tak nie dramatyzowal. Przekladanie premier to nie tragedia, domy softwareowe, opozniaja premiery latami i wszyscy sie przyzwyczaili. Karas to stosunkowo nowe anime i nawet ma ludzkie oceny. W Japonii kazda kreskowke nazywa sie anime. Moim zdaniem jesli ma cechy charakterystyczne to mozna to nazwac anime, zreszta to jest czepianie sie szczegolu, pisza w koncu, ze koreanskie czyli nie wprowadzaja w blad. Kasuja niewygodne posty, co drugie forum tak robi. Nie zbija kabzy, gdyby to bylo jego celem sprzedawalby chale z hollywood. Mysle ze poszli po rozum do glowy, co udowodnili vampirem D, poslizg mozna jeszcze wybaczyc. A jesli idg nic nie wyda to jakby nie patrzec przegralo, szkoda by bylo bo konkurencja mobilizowalaby AG do ciezszej pracy.
Pottero - So maja 27, 2006 11:51 am
Chyba po raz pierwszy się z Tobą nie zgodzę. Skoro nie umieją ustalić konkretnego terminu i ciągle przesuwają, to niech się w ogóle nie zajmują wydawaniem filmów. Ludzie się już napalili na tego „Vampire Huntera”, a oni teraz wyskakują z tekstem „będzie później, ale to nic nie szkodzi, bo fajnie go wam wydamy”. Już widzę to wydanie: film z angielską ścieżką, lektorem, napisami. Jako dodatki parę zwiastunów i dwa-trzy wywiady z seiyuu, zwiastuny innych filmów AG i sample jakiejś muzyki. I to jest ich „superwydanie” – nie okłamujmy się, jest po prostu przeciętne!
Tym, czym naprawdę mnie wk...li, jest usunięcie mojego komentarza – siedziałem nad nim pół godziny, pisałem grzecznie i kulturalnie, nie złamałem żadnego punktu ich regulaminu. Nigdzie nie pisze, że nie mogę na nich na rzekać. Żyjemy w wolnym kraju, więc na stronie wydawcy mam prawo mu powiedzieć, w grzecznych słowach, co o nim myślę, a on ma obowiązek to uszanować i pozostawić mój komentarz. Na szczęście przewidziałem ich nieuczciwe zachowanie i zrobiłem sobie kopię tego komentarza. O dziwo, wstawiło się za mną kilka innych osób: komentarze do newsa na anime.com.pl, wraz z wypowiedziami o tym, co inni sądzą o usunięciu mojego komentarza oraz jego kopią.
XRay - So maja 27, 2006 12:08 pm
Cóż, co do litery zgadzam się z Raelem - dramatyzowanie nikomu nie pomoże, a w szczególności tym żałosnym szczątkom które szumnie nazywają się rynkiem anime w Polsce.
Proszę Państwa, należy spojrzeć prawdzie w oczy - coś takiego jak rynek anime z prawdziwego zdarzenia w Polsce po prostu nie istnieje. Pojedyncze seriale emitowane co jakiś czas (zwykle w cyklu zamkniętym - po ostatnim odcinku natychmiast zaczynamy od początku) na kablówkowych programach typu Hyper, JetX czy Cartoon Network oraz okazjonale wydania filmów czy krótkich serii OAV przez kilka firm które kierują się bardziej ceną jaką mają zapłacić za licencję niż faktyczną wartością danej pozycji trudno nazwać bogatą ofertą skierowaną do fana anime. Ach przepraszam, były jeszcze trzy czy cztery filmy w kinach i raz na rok coś jest emitowane w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych (jeśli coś pominąłem - wybaczcie). Przez kilkanaście lat jesteśmy ciągle na etapie szybszego czy wolniejszego, ale cofania się.
Niedawno na anime.com.pl bodajże, była zamieszczona sonda pod tytułem "Jak się ma rynek anime w Polsce". Najlepszym podsumowaniem zaś wg. mnie był jeden z komentarzy: "Rynek anime ma się świetnie - z internetu mogę ściągnąć prawie wszystko co chcę". Nic dodać, nic ująć - taka jest właśnie prawda: kto chce oglądać anime odpala dowolnie wybranego klienta p2p i ściąga to co go interesuje z internetu. Robią tak wszyscy, nawet ci którzy w wolnych chwilach zajmują sie roztrząsaniem szczegółów ubogich ofert stacji telewizyjnych i firm typu Anime Gate.
Moim zdaniem znajdujemy się w zamkniętym kręgu: ponieważ nie ma na rynku sensownej oferty - ściągmy anime z internetu, ponieważ ściągamy anime z internetu - nie ma szans na to by rozwinął się rynek. Poza tym nie bądźmy hipokrytami: przecież w internecie jest za darmo.
Dlatego też wydaje mi się że nie ma zbytnich szans na zmiany. W sklepach, wypożyczalnich itp. co jakiś czas pojawi się jakieś tam lepsze czy gorsze anime (japońskie, koreańskie, może z czasem chińskie albo i made in Bollywood), a fandom nadal będzie ssał z internetu. A że to niezupełnie legalne ? Hm... jakoś nikomu to za bardzo do tej pory nie przeszkadza i zapewne nigdy nie będzie.
Dziekuję za uwagę.
rekin - So maja 27, 2006 12:35 pm
Pottero, fragment komentarza "spie***** sobie sprawę całkowicie" na pewno nie pomogl. Jednak mogliby to zostawic. Moze sprobujesz wrzucic jeszcze raz bez tego slowa? ;]
Naturalnie przesuniecia premiery nie sa zjawiskiem nowym (Duke Nukem Forever sie klania), choc doskonale rozumiem zal z tego powodu. Tym bardziej, ze sytuacja powtarza sie poraz kolejny. Z drugiej strony, cena Bloodlust jest zachecajaca - 29 zlotych.
Co do Karas, to jak mozna tak to zachwalac, skoro wyszly dopiero 3 odcinki z trzech... AG chyba lubi poslugiwac sie propaganda.
Dark Rael - So maja 27, 2006 12:55 pm
Coz, kasowanie nieprzychylnych komentarzy, to mozna wybaczyc amatorskim serwisom, tu mamy do czynienia jednak z wydawca, czyli podmiotem teoretycznie powaznym, a jak mozna nazwac takie zachowanie? Wracamy do komunizmu? No bo w jakim ustroju traktuje sie tak wlasnego klienta! Jedi, bledny rycerzu obudz sie, teraz mamy kapitalizm i klient nasz pan!
To powaznie nadszarpuje wizerunek AG i cos czuje, ze Azunime takich wydawcow promowac nie chce.
Dark Rael - So maja 27, 2006 1:06 pm
Ale racja ze to slowo moglo byc przyczyna i pewnie nawet maja na to paragraf w regulaminie. Ale na normalnym forum wyedytowanoby ten wyraz i dano ostrzezenie. Tym bardziej na serwisie, ktory powinien dbac o kazdego klienta. Szczegolnie ze przypadkiem jest to redaktor popularnego serwisu, ktory slowem moze wojowac
Pottero - So maja 27, 2006 3:33 pm
Ludzie złoci, czy Wy się w mohery zamieniacie? Przecież „pieprzyć” to nie przekleństwo, a jakiś przeklęty eufemizm! Gdybym napisał – przepraszam za wyrażenie – „pierdolić”, to owszem, mieli by powód do usunięcia tego komentarza. W każdym bądź razie moje narzekanie może coś jednak dało. Jedi wystosował bardzo oficjalnie brzmiący komentarz:
Chcielibysmy wyrazic glebokie ubolewanie, iz jest Pan niezadowolony z jakosci naszych produktow. Najwyrazniej mylnie sadzilismy, iz nasi klienci beda zainteresowani zapoznaniem sie z naszymi planami z duzym wyprzedzeniem. Niestety podawanie tego typu informacji we wczesniejszym terminie wiaze sie z mozliwoscia nieprzewidzianych zmian (o ktorych zawsze staramy sie Panstwa natychmiast informowac). W zwiazku z powyzszym, jesli taki stan rzeczy nie odpowiada naszym odbiorcom, z dniem dzisiejszym zmieniamy nasza polityke w tej kwestii i bedziemy podawac informacje w momencie, gdy bedziemy absolutnie pewni dotrzymania zaplanowanych terminow (czyli ok. tygodnia przed premiera, podczas tloczenia plyt DVD). Przepraszamy wszystkich, ktorzy poczuli sie urazeni nasza polityka; informujemy jednoczesnie iz zostala ona wprowadzona w jak najlepszych intencjach. Aby uniknac dalszych nieporozumien, osoby ktorym nie odpowiada zmiana polityki AG w kwestii informowania o naszych planach wydawniczych, prosimy o wypowiedzenie sie na ten temat na naszym forum. Dziekujemy
rekin - So maja 27, 2006 4:04 pm
- Na portalu panuje całkowity zakaz używania wulgaryzmów.
Pottero - So maja 27, 2006 5:13 pm
- Na portalu panuje całkowity zakaz używania wulgaryzmów.
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=58061
Pottero - Pt lip 21, 2006 7:18 pm
Hehe, no i widzieliście ich? Przesuwają premierę o miesiąc, obiecują superwydanie, i co? Do dziś na portalu AG nie ma jakiejkolwiek wzmianki o dodatkach do „VHD” (wczoraj była premiera), do „Karasa” – wychodzi za parę dni – także nic. Gdyby nie uprzejmość ludzi z ichnego forum, do teraz nie wiedziałbym, że owo „superwydanie” zawiera – uwaga, uwaga! – angielski dubbing, polskiego lektora, napisy i film dokumentalny! Poza tym stare śmieci – zwiastuny. MrJedi dalej leci sobie w kulki, niestety. Wybaczyłbym, gdyby chociaż za ten miesiąc czekania dorzucili japońską ścieżkę. Ale reklam, których pewnie i tak od groma jest przed filmem (haha, niedoczekanie, MrJediu! Całe szczęście, że stacjonarny pomija reklamy), nie wybaczę nigdy.
Mimo to, i tak sobie kupię, bo uważam, że to anime warto mieć oryginalne na półce. A poza tym, skoro już zamówiłem, to nie ma odwrotu.
Ciekawostka: Jedi przebąkuje coś, że filmy AG mają zostać wydane w wersji kolekcjonerskiej. Na razie wydano tak jedynie „Appleseeda”: wydanie rzeczywiście ciekawe i niedrogie, chociaż film sam w sobie bardzo średni, a poza tym – kilka minut reklam w wydaniu kolekcjonerskim! Zobaczymy, czy i to nie będzie kolejną obietnicą bez pokrycia, a nawet jeśli takowe wydanie będzie, to jak z jego jakością...
Pottero - Pn lip 24, 2006 10:31 pm
Hm, AA już ma „VHD” i sobie obejrzał pewnie polskie wydanie, a mnie przyjdzie czekać... Półtora minuty reklam, angielski i polski dźwięk, polskie napisy, zwiastuny. Dodatki – film dokumentalny. Niestety, ponoć słabej jakości – Amerykanie mówią, jak to dobrze im się podkładało głosy, głównie na tym się koncentruje. Mimo to jakość wydania wydaje się być warta tych trzydziestu złotych.
Koniec lipca – premiera „Karasa”. Drobne dodatki do pierwszej płyty z trzema odcinkami, jakieś porządne mają być dla drugiej, wydanej pod koniec roku.
20 sierpnia – „Azumi”. Od pięciu dni można znaleźć w wypożyczalniach, ale jest to wersja jednopłytowa. Możliwe jest że wersja do sprzedaży „wyposażona” zostanie w drugą płytę z dodatkami. Dodatkowo jest to wersja reżyserska filmu. AA mnie pewnie zmiesza z błotem, ale mnie – młodziakowi – się to podobało, bardzo miła rozrywka .
I na koniec niespodzianka: jeszcze przez wakacje wydany ma zostać kolejny tytuł, który na razie pozostaje tajemnicą. Będzie to serial telewizyjny, na początek sześć odcinków.
Zapowiadają się bardzo ładne wakacje, ale Jedi nauczył mnie jednego – nie ufaj w to, co mówi, dopóki tytuł nie trafi na sklepowe półki. Dlaczego mam dziwne przeczucie, że ten serial telewizyjny nie wyjdzie przez wakacje, albo że nagle przesuną „Azumi”?
argentum_astrum - Wt lip 25, 2006 8:45 am
AA mnie pewnie zmiesza z błotem, ale mnie – młodziakowi – się to podobało, bardzo miła rozrywka .
Eee tam, Pottero, nie rób ze mnie stalinowskiego oprawcy Faktycznie, "Azumi" uważam za popkulturową sieczkę, ale to nie znaczy iżbym "młodziaków" chciał zaraz mieszać z czymkolwiek... Albo wysyłać na Kamczatkę... Albo wystrzeliwać w kosmos...
A tak serio, serio, to polecam filmy z lat 60' - np genialne dzieła w swojej klasie dzieła Goshi Hideo, Inagaki Hiroshiego, albo Kihachi Okamoto. To dopiero byłyt chanbary, łza się w oku kręci...
rekin - Pt gru 08, 2006 9:35 pm
Tytuł polski : Daphne
Tytuł oryginalny : Daphne in the Brilliant Blue - Hikari to Mizu no Daphne
Rok produkcji : 2004
Wydawca : Vision / Anime Gate
Wytwórnia : Daphne in the Brilliant Blue Committee
Reżyseria : Takashi Ikehata
Chara : Kazunori Iwakura
Rodzaj : Seria TV
Odcinki : 26 (24 + 2 specjalne)
Gatunek : komedia, sensacja, przygoda
Wiek : Kino młodzieżowe
Czas : 26 x 25 minut
DVD : 4 (w sprzedaży osobnej)
Dodatki : w przygotowaniu
Napisy : polskie
Uwagi : Premiera DVD 1: 15 stycznia 2007, DVD 2: 15 lutego 2007, DVD 3: ??? 2007, DVD 4: ??? 2007.
Pottero - Pt gru 08, 2006 9:49 pm
Ech, te animegejciaki... Miałem nadzieję na coś lepszego, a tutaj znów poszli w „Rushunę”... Nie żeby „Rushuna” była zła, ale nie mogli wydać np. „Czarodziejki z Księżyca”? To anime by się sprzedawało jak świeże bułeczki, jeśli tylko zostało by porządnie wydane! Zresztą, nawet gdyby zostało wydane nieporządnie, to chyba i tak by poszło.
Jestem trochę zawiedziony, czekam na następną styczniową propozycję. Póki co, kupię sobie kolejne numery „Kina Domowego” z „SAC 2nd GIG” i pakiet filmów z Godzillą :-D.
Albatrozz - So maja 05, 2007 9:05 pm

Już w maju Ergo Proxy, ale zobaczcie co znalazlem. Tak na oko, to tło nie jest z tego anime.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL