Anime wciagające jak ruchome piaski



marekdogers - So mar 25, 2006 1:33 am
Hej, czy ktos mogłby mi zaproponować jakies zgrabne anime?? ostatnio zupełnie nie mam co oglądać a strasz nie mnie ciagnie miedzy innymi moje ulubione to Trigun, Samurai Champloo, FLCL, Bleach (chociaz ostatnio podupada :/), Fullmetal Alchemist, Hellsing no i tego typu..znaczy humor, fantasy (nie sience fiction) i plus cos co zaspokoi moj głód na anime z góry dzieki wszystkim....




XRay - So mar 25, 2006 3:21 am
Bo ja wiem..., może :

Angel Sanctuary
Escaflowne
Melody of Oblivion
Final Fantasy Unlimited
Scrapped Princess
Vampire Princess Miyu
Witch Hunter Robin
Yami to Boushi to Hon no Tabibito



Remiel - So mar 25, 2006 9:27 am
Cowboy Bebop

no dobra.. ja się nieźle bawiłem z róznego rodzaju tasiemcami, ale one generalnie odstraszają dziś grafiką, ale myśle, że każdemu mogę polecić GoldenBoy, Gunsmith Cats a z takich bardziej mądrych to może Kare Kano, GTO.. a z komedyjek na pewno Azumanga Daioh oraz Excel Saga



rekin - So mar 25, 2006 10:34 am
marekdogers: nie idz na latwizne i poczytaj recenzje. W koncu od tego ta strona jest. Skoro podoba Ci sie Trigun, to spodoba i Cowboy Bebop (mam wrazenie, ze Remiel kazdemu to zaproponuje . Berserka tez musisz zaliczyc. VPM to kawal dobrego anime (OAV tez), jednak dosyc przygnebiajace.




Dark Rael - So mar 25, 2006 11:04 am
Nie no Angel Sanctuary to tak srednio sie udal, to juz lepiej X, ale tak czy inaczej to shoujo, moze sie nie spodobac. Scrapped Princess, Escaflowne, Witch hunter robin, Bebop popieram, warto. Berserk mi sie nie podobal, ale z wymienionych przez Ciebie rzeczy wnioskuje, ze moglby Cie ucieszyc. Z komedii Kare kano, GTo, excel saga, school rumble. Uff

Witaj na forum



Gość - So mar 25, 2006 1:56 pm
No to tak...Bebopa zapomniałem dodać - oglądałem i chociaz pierwsze odcinki zeszły mi bardzo cięzko to po skończeniu serii byłem zachwycony (chociaz prawde mowiąc bardziej wciagnął mnie Samurai Champloo - wiecie, miecze i te sprawy )....rekin - recenzji sie naczytałem ale z nich dowiaduje sie tylko podstawowych rzeczy a nic nie zastąpi porad kilku ludzi o innych upodobaniach (a nuż coś trafi w moje gusta)...Hm, mysle ze chwyce sie za tego Berserk bo widze ze wszyscy polecają ....dzieki wszystkim aha, jakby ktoś miał linka do jakiejs dobrej strony o One Piece (strasznie mnie manga kręci i potrzebne mi są odcinki od 400 w góre) to ja bardzo chetnie jeszcze raz dzieki wszystkim którzy odpowiedzieli na moj post....pozdro



Remiel - So mar 25, 2006 11:49 pm
chociaz prawde mowiąc bardziej wciagnął mnie Samurai Champloo - wiecie, miecze i te sprawy



Gość - N mar 26, 2006 9:23 am
No wiadomo, każdy ma swoje zdanie - Mnie Champloo bardziej przypadł do gustu Hakkendena i Tsukikage Ran nie oglądałem, za to Kenshin tak jak mowiłeś - sie nudził



Dark Rael - N mar 26, 2006 10:01 am
Bo dla Remiela istnieja dwie grupy anime: Cowboy bebop i reszta anime Mnie sie tam Champloo podobal, moze i lepszy nie byl, ale moim zdaniem ciekawszy byl z tworczego punktu widzenia.

Remiel a co z Trigunem? Ogladales w koncu?



marekdogers - N mar 26, 2006 11:11 am
Ja wiem co sie liczy dla Remiela... czytałem poprzednie tematy nie pochwalam ale jak kto woli.... No i aż dziwne ze przestałeś oglądać Triguna na 4-5 odcinku, mnie osobiscie Vash zachwycił sam w sobie uważam ze to anime swietnie łaczy humor, akcje no i of korz główny bohater i wszystko z nim związane :]



Remiel - N mar 26, 2006 5:17 pm
Remiel a co z Trigunem? Ogladales w koncu?



Dark Rael - N mar 26, 2006 7:34 pm
Wlasnie w tym problem z trigunem, wielu po prostu nie wie co to za anime. Trzeba wiedziec kim naprawde jest Vash i jak wyglada jego przeszlosc, a to sie okazuje dopiero pozniej. Twoje zdanie: wojownika niepokonanego z wielkimi rewolwerami i jest w ogóle boski przedstawia wlasnie ten bledny stereotyp. Ale nie namawiam, oczywiscie to kwestia gustu

Napisalem ze champloo jest ciekawszy z tworczego punktu widzenia, znaczy wydaje mi sie ze wiecej w nim sztuki filmowej. Bebop jest jednak dosyc konwencjonalnym anime, oczywiscie bron Boze nie znaczy ze gorszym. To tak w kwestii wyjasnienia, nie zebym wojne chcial zaczynac, bo juz to kiedys przerabialismy



rekin - N mar 26, 2006 10:56 pm
Trigun na poczatku jest tylko komedyjka, jednak im blizej konca, tym atmosfera staje sie gestsza. Na poczatku nawet mialem watpliwosci, czy Vash faktycznie jest czlowiekiek wartym 60 bilionow. ;] Ostatni odcinek to kop w glowe wymierzony z chirurgiczna precyzja. ;] O muzyce gdzies juz pisalem. Jesli kogos drazni Vash (m.in. jego pacyfistyczne podejscie do przeciwnikow) , niech poczeka na Nicholasa D Wolfwood. :]



adam6pl - Pn mar 27, 2006 4:27 am
Kiedys mialem podobny dylemat co jest lepsze Bebop czy Trigun. Po glebszym zastanowieniu mimo wszytko wybralem Bebopa, bo seria trzyma poziom nie ma slabych odcinkow, zadnego przedluzania na sile, ma lepsza muzyke ktora idealnie odaje klimat tego anime i bohaterow z ktorymi mozna sie utorzsamic. Ogladajac ta serie chce sie byc lowca - cowboyem. Natomiast Trigun jest nierowny. Na poczatku nie wytrzymuje sie ze smiechu, a potem z kazdym odcinkiem jak sie poznaje historie ciezko jest sie powstrzymac od placzu. A juz historia z Wolfwood'em to zdecydowane przegiecie ze strony autorow, nie bede spojlerowal co i jak ale mi osobiscie staly w oczach lzy. Osobiscie nie lubie takiej hustawki nastrojow. W cowboy'u to wszystko bylo tak jakos wywarzone.
Tyle ze Trigun ma ten swoj niesamowity klimat: dziki zachod i nowoczesne spluwy, elektrownie zarowki, zaginiona cywilizacja. Ogladajac go marzylo mi sie zyc w takim swiecie. Trigun to mocna pozycja i kazdy fan anime powinien ja obejrzec.
Samurai Champloo to poprostu dobra pozycja. Ma genialna muze, a kawalek z endingu jest moim ulubionym. Natomiast samo anime jest strasznie nie rowne. Np. pierwszego odcinka lepiej sie zrobic nie dalo jest poprostu genialny, ale im dalej tym gorzej zwlaszcza jesli chodzi o druga czesc serii od 17 odc. A odcinek z kopalnia i zombi to pomylka przez wielkie P. Mimo wszystko nie zgadzam sie ze jest to beznadzieja i ze nie ma tam zadnej fabuly. Ona jest moze lekko naciagana ale jest. W koncu jesli sie pozna blizej Jin'a i Mugen'a to wiadomo, ze wedruja oni z Fuu nie bez powodu - poprostu kazdy z nich wloczyl sie do tej pory szukajac celu i ten gupi z pozoru powod odnalezienia slonecznikowego samuraja stal sie dla nich czyms wiecej niz tylko kolejna misja. Same postaci sa rowniez ciekawe. Np. do tej pory nie spotkalem w zadnym anime kogos takiego jak Mugen kto zabija dla zabawy tylko po to by pokazac ze jest lepszy. I nie prawda jest ze nic nie dowiadujemy sie o przeszlosci bohaterow, przeciez z czasem poznajemy historie Jin'a i Mugen'a. A to ze w Bebopie przeszlosc bohaterow jest przedstawiona lepiej to juz inna bajka. Mimo wszystko Samurai'a warto i powinno sie obejrzec.