Beatles - to oczywiste, ale wogóle tamte czasy.....
Skura - Pn lip 19, 2004 10:09 am
Co do Beatlesów to jest oczywiste, wszyscy ich lubimy, natomiast ja osobiście bardzo lubię wogóle klimat tamtych czasów. Nie było za dużo pieniędzy, konserwatywne srodowisko, dla którego Beatlesi, Bill Halley to bunt!! proste meble z lat 60-tych, samochody, gitary ( Ach ten Rickenbacker, Greish ) no dużo by wymieniać..ale ja to strasznie lubię. Kurde, kiedyś z kolega kupiliśnmy sobie...nie powiem co, zeby nie było że propaguję niezdrowy tryb życia , powiem tylko, ze to co kupiliśmy trochę siarki w sobie miało. I zeby było klimatycznie, to zwedziliśmy mojej babci blaszane garnuszki i poszlismy sobie to..spożyć na miedzę w pola. I dyskusje o muzyce. Ech, no mówię Wam, scena jak ze starego, polskiego filmu.
( Nie wspominam o starych polskich filmach, bo to jest oczywiste że je lubię )
Ja po prostu ogólnie to wszystko lubię.
to tak optymistycznie w poniedziałek pozdrawiam
boro - Pn lip 19, 2004 3:55 pm
Moje dwa najcudowniejsze okresy muzczyne to '55-'65 a potem lata 90-te (melodyjny punk rock). Cudowna muzyka
Shelly Holmes - Pn lip 19, 2004 5:09 pm
Chociaż urodziłam się pod koniec lat 80, (rocznik 1988) ...
To czuje jakiś sentyment do tamtych czasów, w których w ogóle nie żyłam, widzę te stare filmy fabularne jak i dokumanetalne, i wiem że bardzo mi się to wszystko podoba ... To co było i nie wróci ...
A było ciekawie ....
Pozdrawienia ze słonecznej Dębicy
Skura - Wt lip 20, 2004 7:07 am
No tak po prawdzie, to ja też nie żyłem w latach 60, bo urodziłem się w 74 Ale to mi jakos nie przeszkadza
KDK - Wt lip 20, 2004 2:54 pm
Chociaż urodziłam się pod koniec lat 80, (rocznik 1988) ...
To czuje jakiś sentyment do tamtych czasów, w których w ogóle nie żyłam, widzę te stare filmy fabularne jak i dokumanetalne, i wiem że bardzo mi się to wszystko podoba ... To co było i nie wróci ...
A było ciekawie ....
Nic nie było ciekawego. Płyty Beatlesów mogłem co najwyżej pooglądać w komisie (ceny niebotyczne). Nagrac można było z radia mono na ZK 140 T, niestety z wiekiem szpule obracały sie coraz wolniej i muzyka nabierała nieco innego brzmienia. W sklepach pustki, było ponuro i nudno, a PZPR wciskała kit w który nawet sama nie wierzyła. Jeśłi do tego tęsknisz została jeszcze Kuba i Korea.
Gość - Śr lip 21, 2004 6:00 am
Ale ludzie byli jacyś tacy... bardziej życzliwi. (Wiem z opowiadań)
Skura - Śr lip 21, 2004 7:42 am
KDK, Stary, ja do dzisiaj słucham szpul. Niektóre nagrywał jeszcze mój Tata nawet nie na ZK ( bo to już była maszyna stereo ) ale na starym Unitra-Grundingu mono. Mówisz, ze nic nie było, Oczywiscie kżdy ma prawo mieć subiektywny poglad na sprawę, ale ja nie zgadzam się i tyle . Przyznaję, ze liznąłem raptem tego o czym piszesz w dzieciństwie, niemniej mam sporo znajomych duuużo starszych ode mnie i w rozmowach wspominają przeszłosć z sentymentem.
Ja nie twierdzę, ze wtedy było cudownie a teraz jest paskudnie i źle. Oczywiscie, ze teraz moim zdaniem jest lepiej, nie zagłębiając się głębiej z sprawy ekonomiczne polityczne itp. Niemniej, to, ze teraz jest lepiej nie przeszkadza, zeby z sentymentem wspominać jak było kiedys.
Popatrz, jak jeździłem na obozy z ZHP, to budzili mnie w nocy, rozwalali łóżka, kazali stać na warcie. No gdyby myślec logicznie - beznadzieja. Ale jakie to fajne było i jak się to fajnie wspomina
Pozatym..jak to już zauważył przedmówca - ludzie byli serdeczni. Teraz jest straszna pogoń za karierą, za pieniedzmi, wcześniej łatwiej było o życzliwość bez powodu.
No i wdaliśmy się w polemikę KDK.... Ale przynajmniej dyskusyja się rozwija
pozdrawiam
Staszek (nieaktywny) - Śr lip 21, 2004 11:38 am
Ale ludzie byli jacyś tacy... bardziej życzliwi. (Wiem z opowiadań)
Masz całkowitą racjęi Ty i Piotrek.
Pomimo tej szarzyzny i tatalnej propagandy, o czym wspomniał Krzysiek.
Nie było tyle bezinteresownej zawiści, pogardy dla drugiego (bo biedniejszego). Nie było tyle tragedii i słońce świeciło jakoś przyjażniej.
A dziś co. Nie chcę tu powtórnie przytaczać tekstu Sikorowskiego, ale to o czym traktuje,niestety staje się normą.
Dla wielu pieniądz stał się bogiem. I żadnego znaczenia nie ma tu wiek, bo zdziczenie dotyczy zarówno starych jak i młodych. Takie czasy.
Ale przynajmniej to juz wiem choćby ze stronki, jak wielu fajnych ludzi jest na świecie.
I Was wszystkich serdecznie pozdrawiam.
Staszek
P.S. Ale muzyka The Beatles na szczęście ta sama.
Shelly Holmes - N lip 25, 2004 3:38 pm
Ale zapewne jak już coś się zdobyło, o co było trudno w owych czsach to czuło się tą satysfakcję ...
Gość - Wt lip 27, 2004 8:43 pm
Chociaż urodziłam się pod koniec lat 80, (rocznik 1988) ...
To czuje jakiś sentyment do tamtych czasów, w których w ogóle nie żyłam, widzę te stare filmy fabularne jak i dokumanetalne, i wiem że bardzo mi się to wszystko podoba ... To co było i nie wróci ...
A było ciekawie ....
Nic nie było ciekawego. Płyty Beatlesów mogłem co najwyżej pooglądać w komisie (ceny niebotyczne). Nagrac można było z radia mono na ZK 140 T, niestety z wiekiem szpule obracały sie coraz wolniej i muzyka nabierała nieco innego brzmienia. W sklepach pustki, było ponuro i nudno, a PZPR wciskała kit w który nawet sama nie wierzyła. Jeśłi do tego tęsknisz została jeszcze Kuba i Korea.
Shelly Holmes - Wt lip 27, 2004 8:49 pm
wolność słowa!! demokracja!!
mogę mówić o swoich odczuciach!!
Może mam nie sluchać Beatlesów bo nie żyłam w czasach kiedy istnieli? Hmm?
Skura - Wt lip 27, 2004 9:00 pm
Cóż, nawet w jednym procencie nie zgodzę si ę a Magiem, który twierdzi, ze trzeba żyć w tamtych czasach żeby zabierać głos w dyskusjach. Z przykrością to mówię, ale uwazam, ze niestety jest to bardzo niedojrzała wypowiedź. Nie chce używać słowa "idiotyczna" którego nie obawiał się użyć Mag.
Nie jestem politykiem, i nie przeszkadza mi to zabierać głosu w sprawach politycznych. Nie jestem księdziem, ale mogę podyskutować o wierze. Urodziłem się w 74 roku i mogę rozmawiac na temat życia i zwyczajów mieszczaństwa w dwudziestoleciu międzywojennym.
Mag, trochę tolerancji.
(Ja spokojny człowiek jestem, nie? )
Gość - Wt lip 27, 2004 9:12 pm
Cóż, nawet w jednym procencie nie zgodzę si ę a Magiem, który twierdzi, ze trzeba żyć w tamtych czasach żeby zabierać głos w dyskusjach. Z przykrością to mówię, ale uwazam, ze niestety jest to bardzo niedojrzała wypowiedź. Nie chce używać słowa "idiotyczna" którego nie obawiał się użyć Mag.
Nie jestem politykiem, i nie przeszkadza mi to zabierać głosu w sprawach politycznych. Nie jestem księdziem, ale mogę podyskutować o wierze. Urodziłem się w 74 roku i mogę rozmawiac na temat życia i zwyczajów mieszczaństwa w dwudziestoleciu międzywojennym.
Mag, trochę tolerancji.
(Ja spokojny człowiek jestem, nie? )
Spokonie , nie przeinaczaj moich wypowiedzi , może odpowiesz na moje słowa ....... "rocznik 88 a pamięta czasy "W sklepach pustki, było ponuro i nudno, a PZPR wciskała kit w który nawet sama nie wierzyła" ...... pogratulować pmięci wcześniaka
Ph.D. Jeremy Hillary Boob - Śr lip 28, 2004 10:06 am
Chyba, drogi Magu, najzwyczajniej na świecie coś Ci się pomieszało.
Tekst o tym, że w sklepach były w tamtych czasach pustki, o tym, że było ponuro i nudno i o tym, że PZPR wciskała kit, w który nawet sama nie wierzyła napisał KDK.
Nieco wyżej w swoim poście KDK zacytował (dosyć nieczytelnie i to prawdopodobnie wprowadziło Cię w błąd) wypowiedź Shelly Holmes o tym, że chociaż urodziła się w roku ’88, to czuje sentyment do tamtych czasów.
Przypuszczam, że wziąłeś wypowiedź KDK i zacytowaną przez niego wypowiedź Shelly Holmes za jedną.
Dlatego twoje słowa
rocznik 88 a pamięta czasy "W sklepach pustki, było ponuro i nudno, a PZPR wciskała kit w który nawet sama nie wierzyła" ...... pogratulować pamięci wcześniaka moim zdaniem w nowym świetle są kompletnie nie na miejscu.
Pozdrawiam
Ph.D. Jeremy Hillary Boob
Gość - Śr lip 28, 2004 12:48 pm
Zgadza się - nie chciałem nikogo urazić.
Prrzepraszam Shelly Holmes .
pozdrawiam
Mag
Shelly Holmes - Śr lip 28, 2004 3:04 pm
Skad wiez w ogole co mialam na myśli, może nie mówiłam o Polsce, itd ...
Przeprosiny przyjmuje, bo sadze ze mi sie nalezą !
Pozdrawiam
I dziękuje co niektórym za oobronę moich uczuć!
Kinga
kolezanka shelly holmes: hmmm magu z tego co mi tatus opowiadal to w tych sklepach przynajmniej do konca lat 70 nie bylo takich pustek:P
jak chciales jeansy to kupiles je w peweksie plyty z theBeatles-ami tez mila meble jakie chcial to mial ...
jak to mowia: dla chcacego nie ma nic trudnego wystorczylo sie postarac:)
a czasy byly weselsze niz teraz:)
przynajmniej nie mordowano ludzi o 2o zlotych:)
pozdrowienia XXXK
Staszek (nieaktywny) - Śr lip 28, 2004 7:10 pm
Ja tylko tak nieśmiało pragnę zakazć historykom, rozprawiania o czasach kiedy ich na świecie nie było.
A więc cisza mi o starożytności, o bitwie pod Grunwaldem.
A i Ty Janie III Sobieski. Jak możemy Ci wierzyć, żeś pod Wiedniem zwyciężył, skoro nas na świecie nie było. A może i Ciebie też wcale nie było. Kto to wie, kto to wie.
He's a real nowhere man. Sitting in his nowhere land....
Moanshiner - Pt lip 30, 2004 7:29 am
A propos, spotkało mnie ostatnio doznanie magiczne...
Przechodziłem obok budynku znajdującego się przy ul. Grodzkiej 2 (w Krakowie) i nagle cały krajobraz się zmienił. Na kilka sekund znalazłem się w roku 1964...
Mówię (piszę) zupełnie poważnie. Z pola widzenia poznikały te ohydne pstrokate atrybuty współczesności (chodzi mi o reklamy, wszystkie po "hamerykańsku", w stylu, do którego dobrze pasuje określenie "konfekcja"), słońce zaświeciło jakby jaśniej i przyjaźniej, a na bramie obok której stałem, ujrzałem szyld (nie żaden billboard !) - "nagrywanie pocztówek dźwiękowych".
Właśnie nagrywali, bo było słychać: "Eight Days A Week"...
Istnienie światów równoległych nie budzi moich wątpliwości, ale coś podobnego spotkało mnie po raz pierwszy... Chciałbym doznać tego jeszcze raz, tylko na dłużej...
Czy w takiej sytuacji komukolwiek potrzebna jest polityka?
Pozdrawiam wszystkich,
Andrzej M.
PS 1: Przy ul. Grodzkiej 2 rzeczywiście nagrywano pocztówki dźwiękowe, aż do początku lat 70-tych (dowiedziałem się z wiarygodnego źródła).
PS 2: Uprzedzając ewentualne sceptyczne stanowiska: zdarzenie o którym napisałem, miało miejsce o 7:15 rano. Wtedy jestem JUŻ w pełni "przytomny" (you know what I mean).
Shelly Holmes - Pt lip 30, 2004 9:09 am
Wiesz, ja naoglądałam się Strefy 11 czyli "Nie do wiary" ... naczytałam się książkek o zjawiskach paranormalnych, UFO, jestem wielką fanką serialu "Z Archwium X" ... i do tego mam sceptyczny umysł ... Ale niejednokrotnie wierze w wiele takich niesamowitych rzeczy
Więc Ci wierze ... ja mam często takie historie, że wydaje mi się że coś już było ...oglądam film, sprzed kilkunasu lat i widze siebie w tamtych czasach ... to takie moje odczucia ... wierze też nieco we wcielenia
Zazdroszę Ci przeżycia
Pozdroooooowieniaaa!
Kinga
missy_dizzy - Wt gru 28, 2004 5:43 pm
Wiecie jak się dowiedziałam w jakich czasach mam żyć to się na pępowinie chciałam powiesić serio
beatle - Wt sty 25, 2005 9:43 pm
hmmm...ja jestem rocznik 81' i jak chyba każdy młody człowiek odwiedzający to forum uwielbiam (tak trochę "przez ścianę") lata 60te, z tym że jeżeli miałbym wybierać to zdecydowanie wolałbym Zachód niż PRL-owską szarzyznę, cokolwiek by mi nie mówiono, jestem przekonany, że moje pokolenie za bardzo przywykło już do wygód dzisiejszej rzeczywistości aby widziało w obozach ZHP coś więcej niż sentymentalną retrospekcję taty,mamy czy brata....pozdrawiam
Rita - Śr sty 26, 2005 11:11 pm
Zgadzam się z przedmówcą. Swego czasu byłam w Warszawie na wystawie "Polska 1956-1970" i po typowej 'wuzetce' z tamtego czasu, jaką miałam okazję na owej wystawie skonsumować, nie mam już złudzeń - jeśli lata 60., to tylko Zachód...
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL