Bin Jip aka. Pusty Dom



Zanharoth - Pn wrz 11, 2006 4:30 pm
Widział ktoś? co o nim myślicie. Dla mnie film jest pełen mistycyzmu i ukazuje bardzo ważną prawdę - by się rozumieć nie potrzeba słów.




Dark Rael - Pn wrz 11, 2006 4:36 pm
Nietety na kino azjatyckie mam ostatnio zero czasu ostatnio 'dziadka' ogladalem. Napisz cos wiecej moze



Zanharoth - Pn wrz 11, 2006 6:03 pm
Oto opis filmu (mój z filmwebu):

Główny bohater Tae-Suk jest prawdopodobnie bezdomny. Podróżuje po różnych dzielnicach za dnia zostawiając ulotki. Pod osłoną nocy sprawdza przy pomocy pozostawionych ulotek który dom jest pusty, wybiera jeden a następnie włamuje się do niego jednak nie pozostawiając śladów włamania. Bohater nie jest jednak złodziejem. Puste domy do których się wkrada są przez pewien czas jego własnymi domami - sprząta w nich, pierze, gotuje, naprawia sprzęt a także podlewa kwiaty. Pewnego dnia ulotka nie została zerwana w drzwiach od ekskluzywnego, dużego domu, jednak nie był on pusty...



DarkWanderer - Śr wrz 19, 2007 7:00 pm
Taak, BinJip rządzi, super historia, zrobiona w super stylu, przez super reżysera (Kim Ki-Duk). Pozycja obowiązkowa..... nic dodać nic ująć.

PS:Polecam także inny film tego reżysera: "Wiosna, lato, jesień, zima...... i wiosna". Jak w poprzednim tytule... pełno mistycyzmu i wspaniała historia.




Manni - Cz wrz 20, 2007 9:47 am
Rewelacyjny film - dowód na to, że można stworzyć ciekawą i piękną historię praktycznie pozbawioną dialogów. Kino niezwykłe i poruszające, świetnie zagrane oraz posiadające genialne zdjęcia (ujęcie z plakatu to mistrzostwo świata - już wisi u mnie na ścianie ). Pozycja obowiązkowa!





argentum_astrum - Cz wrz 20, 2007 10:18 am

dowód na to, że można stworzyć ciekawą i piękną historię praktycznie pozbawioną dialogów
Film jest faktycznie dobry, ale z tym "dowodem" tobym nie przesadzał. Dlaczego? Choćby z dwóch o wiele starszych powodów-dowodów:
-powód pierwszy nazywa się "Hadaka no shima" i wyreżyserowany zostrał w 1962 roku przez Shindo Kaneto
-powód drugi nazywa się "Guerre du feu" i stworzył go Jean-Jacques Annaud w roku 1981.



Manni - Cz wrz 20, 2007 11:16 am
Może nie wyraziłem się jasno - nie chodziło mi, że jest to pierwszy film, który to udowadnia, po prostu kolejny, który pokazuje, że w naszych czasach wciąż da się robić takie filmy. Cóż, przykładów na kino wyciszone, a i tak znakomite są setki: "Kobieta z wydm", "Andrei Rublev", "Nakarmić kruki", "Powiększenie" czy z nowszych - rosyjski "Powrót" itd...



argentum_astrum - Cz wrz 20, 2007 1:30 pm
Oczywiście, jest masa znakomitego, wyciszonego kina, jednak mnie nie o to szło (widać również nie wyraziłem się dość jasno). Po prostu oba podane przeze mnie filmy są swego rodzaju ekstremum - one w ogóle nie mają dialogów. Dlatego zwróciłem na nie uwagę, jako na filmy "praktycznie - dosłownie - pozbawione dialogów".