Bokura Ga Ita



arowe - Wt lut 10, 2009 7:23 pm
"Bokura Ga Ita" (Bylismy Tam), dawno juz nie ogladałem takiego anime, mozna rzec, ze pierwszy raz w zyciu , gdyz jest to produkcja wyjatkowa w swojej klasie. Jest to romans w czystej postaci, a urzekła mnie jedna rzecz : niesamowity realizm. Jest bardzo realistyczne , fabuła wyborna, mozna sie przyczepic tylko do kreski która jest dosc marna, ale oprawa graficzna ma w moim przypadku znaczenie niewielkie , najwazniejsze fabuła, bohaterowie, nastrojowa muzyka , a kreska na szarym koncu.

Anime ma swoj nieodparty urok, ale raczej cieżko obejrzec jednym tchem, trzyma niesamowicie w napięciu, moze przyprawic o zawał serca albo nerwice , bezpieczniej na raty Wystawiam 10/10 , gdyz bardzo mi sie podobało i szczerze się wzruszyłem( w moim przypadku rzecz niemożliwa:p a jednak!) Szczeze polecam tą serię nie tylko miłosniką gatunku( bedą zachwyceni), ale kazdemu otaku i nie otaku Bardzo chciałbym zobaczyc drugi sezon, bardzo, bardzo....!!!

Na koniec mała rada, jesli do Kimi Ga Nozomu Eien potrzebował ktos pudełka chusteczek, tu radze zaopatrzec sie w kilka pudeł!

Pozdrawiam!




Dark Rael - Śr lut 11, 2009 11:06 am
Jako milosnik anime musze to skomentowac, poniewaz moim zdaniem jest w tym sporo przesady.


Jest to romans w czystej postaci, a urzekła mnie jedna rzecz: niesamowity realizm

Moim zdaniem jest to romans shoujo, ale z typowymi wadami i zaletami. Czyli niestety melodramatyczny i łzawy przebieg, czesta nuda, ale za to bez zadnego mieszania innych gatunkow i sporo obyczajowosci. Co do realizmu, trudno sie nie zgodzic, ale zastanawiam sie kiedy wreszcie zaczniemy pisac, ze realizm jest czyms oczywistym, a nie zaleta?


mozna sie przyczepic tylko do kreski która jest dosc marna, ale oprawa graficzna ma w moim przypadku znaczenie niewielkie

Czy nie pomyliles przypadkem medium? Jesli w mandze i anime nie jest nawazniejsza grafika i "kreska", to tysiace Japonczyow pracujacych w tym biznesie zaraz sie zalamie po takiej wypowiedzi Po co ktos rysowalby mange, gdyby wazniesza byla w niej fabula, albo animowaalby anime skoro muzyka wazniejsza niz grafika? Ludzie wciaz nie doceniaja obrazu w mandze i anime... (swoja droga to niezly temat)


Wystawiam 10/10 , gdyz bardzo mi sie podobało i szczerze się wzruszyłem

Zastanwiamy sie ostatnio z kolega, ze jakos istnieje wielki zwiazek miedzy poziomem wzruszenia a ocena anime. Co ciekawe sami z kolega tez tak postepowalismy w przeszlosci (on i dzis). Obecnie, jesli ktos wysoko ocenia anime, które go wzruszylo, ja traktuje te ocene wyjatkowo ostroznie (jest ekstremalnie subiektywna i zwykle zawyzona). Moje doswiadczenie podpowiada mi, ze z takich ocen nigdy nie wyciaga sie poszukiwaej informacji.

Bokura ga ita to serial dla fanow(nek) shojo i to nawet niezly (7/10), ale sa lepsze



sketch - Śr lut 11, 2009 3:17 pm

Jesli w mandze i anime nie jest nawazniejsza grafika i "kreska", to tysiace Japonczyow pracujacych w tym biznesie zaraz sie zalamie po takiej wypowiedzi

Ja wiem... To będzie offtop, ale niech mnię ktoś wreszcie wytłumaczy czym jest ta tajemnicza "kreska". Bo zauważyłam, że to określenie (ale czego?), czy też skrót myślowy (ale od czego?) zadomowiło się wśród fanów. Mam tu, że tak powiem "na chacie" rodzinną wielbicielkę anime wszelakich i jak mi czasem zagląda przez ramię kiedy śledzę jakiś nowy produkt to słyszę standardowe: "o, ta kreska mnie się podoba/ nie podoba". Czyli, że o co chodzi? Podoba się/ nie podoba się jak ktoś tam zaprojektował bohaterom nosy? Jak się to odnosi do anime? Czy mówimy tu o jakimś tam "stylu" i li tylko o to chodzi? Próbuję sobie przypomnieć gdzie jeszcze słyszałam o enigmatycznych "kreskach", ale nawet do dyskusji na temat powiedzmy historii rysunku nie wydaje mi się żeby można było zastosować owo słowo- wytrych. Tym bardziej w malarstwie, gdzie przecież operujemy plamą, jak byk.

A co do anime, żeby mnie nie wycięto: telenowelowe było, łzawe i nudne- zgadzam się z Dark Raelem, te wyznaczniki wszystkie w BI są. Co nie zmienia faktu, że obejrzałam całe, licząc że może zakończenie mnie zaskoczy