Claymore



arowe - Cz sie 02, 2007 8:09 pm
Anime powstało w tym roku. Liczba odcinków jak narazie 18ep, cały czas w produkcji. Anime z początku skojarzyło mi się z Vampire Princes Miyu, ale oglądając dalej można stwierdzić że, jest to coś w stylu wiedzmina, tylko zamiast wiedzmina mamy wiedzmy i to całkiem niezłe ( niechodzi tylko o wygląd , ale także o ich makabryczne zdolności). Anime niesamowicie wciągające, podobnie jak Eureka 7. Chociaż obie produkcje różnią się od siebie całkowicie, posiadają jedną wspólną cechę - zasysający klimat, który sprawia że niemożna oderwać oczy od ekranu. Duże plusy za fabułe, postaci i dramatyzm, muzyka też niczego sobie. Nie twierdze że dramatyzm sam w sobie jest plusem , ale w tym przypadku, przeplatany z bardzo wciągającą fabułą daje nizapomniane wrażenia. Jak dla mnie jedno z najlepszych anime z tych które do tej pory widziałem( podliczając te 18 odc jak narazie) A co wy sądzicie o tej serii?

Pozdro!




h43m - Cz sie 02, 2007 9:56 pm
Miyu nie używała przerośniętego celtyckiego miecza =P. Z resztą mogę się zgodzić, że anime jest bardzo ekscytuje, postaci rozbudowane (chyba nie dopracowali szczegółów dla wszystkich 47 "wiedźm"?), muzyka świetna (zarówno OP, ED, jak i BGMy, ze wskazaniem na ED śpiewaną przez Riyu Kosakę). Jednak nie chciałbym aby seria się zbytnio przedłużyła jak Naruto czy Bleach. Na szczęście jest planowane tylko 26 odcinków. Wojna na północy chyba jeszcze potrwa parę odcinków, potem chciałbym zobaczyć co w zanadrzu ma pozostałe TOP5 w organizacji (nr. 4 już widzieliśmy) ;]



Gveir - Cz sie 02, 2007 10:06 pm
Anime świetne, z kategorii dark fantasy od czasów niezrównanego Berserk - zdecydowanie najlepsze. I to z nim mi się skojarzyło najbardziej, a z Miyu wcale a wcale ;] Serię nakreślili na 26 odcinków, mimo że manga powstaje dalej fabułę ciągnie w lata po Kampanii Północnej, ale tu pewno wszystko skończy się pokonaniem Priscilli...

(chyba nie dopracowali szczegółów dla wszystkich 47 "wiedźm"?),
Zajrzyj na Wiki, zobaczysz że autor naprawdę dopracował większość swoich podopiecznych...
Jak na razie jedyne co mnie drażni, to niektóre elementy chara designu, ale to niezbyt irytujące i tak. Za to za czasu ekranowego otrzymują najpiękniejsze z Claymore Galatea i Flora ^^"



h43m - Cz sie 02, 2007 10:52 pm
OMG, nice, poza tym, OMG, drugi arc, który zaczyna się 7 lat po zakończeniu północnej kampanii
Czyżby materiał na drugi sezon?

ale jednak wszystkich nie dopracował =P. poza tym, większość z tego chyba zobaczymy w anime. a co do cytatu, miałem na mysli 47 unikalnych zdolności + kilka z przeszłości oczywiście ;]




Gveir - Cz sie 02, 2007 10:56 pm

Czyżby materiał na drugi sezon?
Wątpię, zapowiedziano inne zakończenie, więc zapewne po postu skończą tym co widać w openingu od samego początku ;] Ale byłoby miło... A mangę polecam - jeżeli na poczatku odruci was prosta kreska, to im dalej tym lepiej zdecydowanie. Co prawda Berserk ani BLAME! pod względem graficznym to to nie jest, ale naprawdę niezłe.

ale jednak wszystkich nie dopracował =P. poza tym, większość z tego chyba zobaczymy w anime. a co do cytatu, miałem na mysli 47 unikalnych zdolności + kilka z przeszłości oczywiście ;]
Napisałem że większość, anie wszystkie ;] A co do zdolności, to nie każda ma coś oryginalnego, jeżeli w ogóle ma - niektóre niczym się nie wyróżniają co ciekawe.



h43m - Cz sie 02, 2007 11:01 pm
dlatego mówię, że nie wszystkim wymyślono ;]. niektórzy nawet nie mieli imienia. ale nadal mają różne fryzury/twarze (chyba) =P

a mangę polecić może każdy, ale skąd wziąć, to już każdy sobie ;]

tak swoją drogą, po śmierci nr.4 Ophelii, rangi nie powinny się zmienić? w końcu jej miejsca nikt nie zajął (tak sądzę).



arowe - Pt sie 03, 2007 3:58 am

skojarzyło najbardziej, a z Miyu wcale a wcaleJak mówiłem, tylko z początku mi się tak skojarzyło.

A co do tych 26 odc. To pewnie będzie druga seria, ponieważ ciężko będzie przełknąc mi anime o takim potenciale tylko w 26 ep. Pozatym manga ma liczyć podobno 25 tomów, więc można się domyśleć. Mam przynajmniej taką nadzieje.

Pozdro!



Góral - Pt sie 03, 2007 8:14 am
Nom, zarówno manga jak i anime wymiatają.. Manga należy do nielicznych, które naprawdę wpłynęły na moją psychikę, nieraz byłem zszokowany, ale najbardziej gdy Priscilla załatwiła Teresę. Dla mnie nie do pojęcia było, żeby tak doświadczona wojowniczka dała się tak łatwo załatwić. Rozumiem gdyby została przytłoczona różnicą sił, ale nie autor musiał ostro pojechać po psychice odbiorcy i rozegrał to w taki sposób. Oczywiście zostało wyjaśnione, że zmiękła, straciła swój "wątły uśmiech" na rzecz szczerego, radosnego po spotkaniu Claire, nie zmienia to jednak faktu, iż nie była idiotką, a taką właśnie w tym ostatnim momencie autor ją uczynił. Wkurzyło to jeszcze kogoś czy to tylko ja?

Claymore wywarł na mnie chyba nawet większe wrażenie niż Berserk, choćby dlatego, że tej drugiej mangi nie pochłaniałem w tak szybkim tempie. W przypadku Claymore'a nie mogłem sie oderwać, najchętniej przewijałbym strony co sekundę, byle wiedzieć co będzie dalej. I tak robię to dosyć szybko, potem okazuje się, że podczas walk nie potrafię rozróżnić srebrnookich dziewek od siebie (szczególnie chodzi mi o wydarzenia z tomu 10 i 11). Dlatego ostatnio przeczytałem mangę po raz drugi, tym razem uważniej i tym razem pamiętam kto jest kim. Większość Claymorek rozróżniam tylko po fryzurze. Czy tylko ja mam taki kłopot z rozpoznaniem kto jest kim ?

Jeśli chodzi o anime nie podobają mi się dwa elementy:

1. Dobór seiyuu - przeważnie Japońce są mistrzami w tej dziedzinie, tym razem jakoś nie pykło. Z jednej strony nie jest powiedziane, że osoba musi mieć głos pasujący do wyglądu, tak przynajmniej nie jest w rzeczywistości, jednak w przypadku anime warto by się do tego stosować.
Kto wie, może Claymore okaże się drugim anime jakie widziałem (pierwszym było Yu Yu Hakusho - genialne anime btw), w którym angielski dubbing okaże się lepszy (a przynajmniej dorówna) oryginałowi.

Raki - skrzeczący głos, myślałem, że czyta go baba i wydawane dźwięki były rezultatem jej wysilania, a tu naprawdę koleś ma taki głos.
Galatea - liczyłem na dostojniejszy i bardziej delikatny głos
Flora - delikatny i spokojny głos jak najbardziej pasuje do niej, jednak nie głos dziecka Nie chcieli może się wysilać i wzięli pierwszą z brzegu aktorkę, w końcu Flora zaraz zginie

2. Nieuniknione skróty w anime, wycinają wszystko co może posłużyć jako wskazówka dla późniejszych wydarzeń. W 17 i 18 odc. pocięli aż za dużo IMO. Nie wspomniano o Alicii, Riful nie wyjaśniła czemu puszcza 3 wojowniczki wolno, rozmowa przy ognisku została okrojona o bardzo ciekawą wymianę zdań miedzy Clare a Mirią.



h43m - Pt sie 03, 2007 10:37 am
Claymory rzeczywiście trudno rozróżniać, bo wszystkie są pdobne i ubierają się niemalże tak samo. W anime nie jest łatwiej, bo mają też takie same kolory włosów i oczu. Jedyne różnice to chyba tylko włosy, drobne szczegóły i symbol, ale raczej trudno jest zapamiętywać symbole wszystkich. W anime jeszcze o tyle łatwiej, że mają różne seiyuu, a więc i różne głosy.

A jeśli chodzi o dobór seiyuu, to nie wszystkich stać na wyśmienitą kadrę, zwłaszcza dla postaci epizodycznych. A te takie niepasujące głosy mogły być wynikiem chęci zapewnienia jakiejś różnorodności w głosach. Nie da się wszytkich dopasować. Przynajmniej ja tak myślę



Gveir - So sie 04, 2007 6:45 am

Nom, zarówno manga jak i anime wymiatają.. Manga należy do nielicznych, które naprawdę wpłynęły na moją psychikę, nieraz byłem zszokowany, ale najbardziej gdy [spojler]
[Pokaż] Spojler:



arowe - So sie 04, 2007 8:07 pm
Obejrzałem właśnie 18 epa. W końcu dali te napisy na animesubinfo. Poprostu cud miód i orzeszki. A co do głosów to raczej nie psują mi przyjemności z oglądania serii, no może ten głosik Rakiego jest irytujący, ale naszczęscie nie słychać go ostatnio. Jednak nic mnie nie irytuje tak, jak czekanie na kolejny odcinek cały tydzień!!! Nie cierpie czekać!

Pozdro!



Góral - N sie 05, 2007 9:28 am

Cóż, nie do końca była to tylko przyczyna psychicznej zmiany w Teresie, ale też to, że Priscilla mająca bardzo silne Yoki (ale na razie nieoszlifowane, nie umiała wykorzystać do niczego, jak użycia czystej siły) po przebudzeniu zaatakowała tak silnie i szybko, że nie dało rady za bardzo uciec - a w połączeniu z chwilą wahania: mamy trupa. Ale myślę że znacznie bardziej 'ruszającym' momentem dla oglądającego jest pożegnanie Clare z Raki'm (chociaż go szczerze nie lubię) czy ostatnie chwile Ophelii. A śmierć Teresy IMO dopiero po tym.
Ja mam odmienne zdanie. Najbardziej zszokowała i poruszyła mnie (i to zdecydowanie) śmierć Teresy, nigdy wcześniej fikcyjne wydarzenie nie dotknęło mnie tak bardzo jak ta strata [Pokaż] Spojler: spoiler for Trigun and Cowboy Bebop



Konował - N sie 05, 2007 9:40 am
W Claymore nie przypadła do gustu mi gustu ilośc uśmiercanych Claymorów, giną jak dla mnie za często. Lepszym rozwiązaniem byłoby rozwiązanie jak w Berserku (anime) gdzie w ostatnim odcinku był prawdziwy pogrom. Tak samo żywotność Claymorów jest przekombinowana, np w scenie przebijania palami



Góral - N sie 05, 2007 12:55 pm

W Claymore nie przypadła do gustu mi gustu ilośc uśmiercanych Claymorów, giną jak dla mnie za często. Lepszym rozwiązaniem byłoby rozwiązanie jak w Berserku (anime) gdzie w ostatnim odcinku był prawdziwy pogrom. Tak samo żywotność Claymorów jest przekombinowana, np w scenie przebijania palami



Konował - N sie 05, 2007 2:21 pm
Góral: Tak tylko wydarzenia przedstawione w anime stanowią niewielką cześć historii Berserka. Guts faktycznie żyje za długo lecz czym byłby Berserk bez Gutsa ?
Jeżeli postacie giną za często to wtedy tracę przyjemność z oglądania ponieważ jak polubię jakąś postać to ona ginie po chwili ;/
Imo nieśmiertelni bohaterowie są najgorszym z możliwych rozwiązań (Bleacha nie oglądałem ale jest tak w Naruto, niestety ) Jednak jeżeli główni bohaterowie muszą zginąc to niech giną w ostatnich odcinkach



Góral - N sie 05, 2007 4:53 pm
Konował, przeczytałem jak dotychczas wszystkie chaptery Berserka (288) i póki co poziom mangi jest poniżej średniej (choć i tak jest dobrze), więc zdaję sobie sprawę, że anime to tylko niewielka część historii :P (nie mówiąc już o tym, że okrojono fragment mangi, który przeniesiono na ekrany).

Zacznij czytać mangę Claymore'a, jest zdecydowanie lepsza niż anime. Jeśli chodzi zaś o śmierć bogini, to było nieuniknione, by historia poszła naprzód. Gdyby ona żyła, to Clare i jej koleżanki nie miałyby pracy, bo wszystkich potężniejszych przeciwników wyrżnęłaby w pień ;-). Dla mnie każde rozwiązanie jakie serwuje nam mangaka jest genialne. Miejmy tylko nadzieję, że zachowa umiar i nie zacznie przesadzać, ale póki co jest świetnie.



arowe - Śr sie 08, 2007 9:14 pm
Tak se myśle że nie ma tej mangi w PL, co? Mam nadzieję że się myle.



Konował - Cz sie 09, 2007 7:38 am
raczej nie ma
i szybko nie będzie ;/



Leriel - So sie 18, 2007 12:29 pm
juz mozna dostac skalacje na necie

http://www.konchuu.cal.pl/forum/viewforum.php?f=20



Marciniak - So sie 25, 2007 5:51 pm
Hmmm...a mange nawet w angielskiej wersji?
Wie ktos gdzie ja mozna znalesc??



h43m - So sie 25, 2007 7:08 pm
Of korz ;] Link (zgodnie z regulaminem forum)

dzięki temu znalazłem bardzo fajne miejsce z mangą ;]. Good Luck



Marciniak - N sie 26, 2007 2:23 pm
Czy wie ktos ile ma byc chapterow mangi??



h43m - N sie 26, 2007 5:36 pm
póki co, nie ma danych (przynajmniej Wiki ani ANN nic nie mówią)



Góral - N sie 26, 2007 5:38 pm
Autor planuje 25 tomów czyli powinno być coś koło 145 chapterów.



Marciniak - N sie 26, 2007 6:45 pm
Uuuu no to moim zdaniem wkoncu ggodny nastepca Dragon Balla

A co ile wychodzi Chapter? Badz Tom?



h43m - N sie 26, 2007 7:16 pm
jeden tom co 5-6 miesięcy (do dziś po kolei: 2002-01-01, 2002-05-01, 2002-11-01, 2003-05-01, 2003-11-04, 2004-05-20, 2004-11-04, 2005-04-28, 2005-11-04, 2006-05-02, 2006-11-02, 2007-04-04, 2007-10-04)

jak dla mnie, to jest lepsze niż DB, choćby dlatego, że nie trzeba czekać do ostatecznego momentu, gdy to bohater w trudnej sytuacji ujawnia jakąs swoją tajną broń i niewiarygodnie wygrywa walkę ;]



Konował - N sie 26, 2007 7:33 pm
Jak Claymore można uznac za następcę DB ? Te anime są zupełnie różne.



Marciniak - N sie 26, 2007 8:00 pm
Roznia sie to prawda ale jakoscia...
Inne anime/manga sa badziewne :p
Te sa dobre...i od czasów DB nie bylo dobrego anime/manga...
O to mi chodzi;p



h43m - N sie 26, 2007 8:44 pm
zawsze jest Bleach i Death Note, ale to też są wszystko różne ;]

a wracając do poprzedniego wątku o mocach Claymorek, pomyślałem sobie trochę i...
większość defensywnych typów chyba w ogóle nie ma wyjątkowych zdolności specjalnej (wyjątkiem jest Galatea). ich zdolością jest szybka regeneracja (tj. Deneve). a Claymore o niższych numerach zapewne też posiadają tylko swoją brutalną siłę, szybkość lub zwinność, która jednak nie dorównuje tym z górnych numerów
opinie?



arowe - Pn sie 27, 2007 4:02 am

Autor planuje 25 tomów czyli powinno być coś koło 145 chapterów. Hmmm, w takim razie z pewnością będzie drugi sezon, nie ma bata że zmieszczą to w 26 ep, no może tylko Easley'a posiekają, a co do Priscilli to pewnie jakoś zwieje, no i jeszcze Rifu została, zresztą wszystko okaże się do tego 26 epa.

Pozdro!



h43m - Pn sie 27, 2007 5:45 am

Autor planuje 25 tomów czyli powinno być coś koło 145 chapterów. Hmmm, w takim razie z pewnością będzie drugi sezon, nie ma bata że zmieszczą to w 26 ep, no może tylko Easley'a posiekają, a co do Priscilli to pewnie jakoś zwieje, no i jeszcze Rifu została, zresztą wszystko okaże się do tego 26 epa.



Konował - Pn sie 27, 2007 7:29 am
Dla mnie następcą DB bardziej jest naruto
Niższe numery w Claymore to mięso armatnie, silniejsze od słabszych Yoki ale nie mające szans w starciu z silniejszymi demonami. Wtedy ich zadaniem jest zginąć próbując pokonać przeciwnika. Dlatego nie przepadam zbytnio za Claymorem, za często one giną.



h43m - Pn sie 27, 2007 8:24 am

Niższe numery w Claymore to mięso armatnie, silniejsze od słabszych Yoki ale nie mające szans w starciu z silniejszymi demonami. Wtedy ich zadaniem jest zginąć próbując pokonać przeciwnika. Dlatego nie przepadam zbytnio za Claymorem, za często one giną.
zadaniem mięsa armatniego jest przetrzymanie przeciwnika dopóki działo (jak np. Jean) będzie gotowa do strzału. ich zadaniem nie jest umieranie, a raczej obrywanie i regenerowanie swoich ran i to dotyczy typów defensywnych.



Marciniak - Pn sie 27, 2007 12:44 pm
A co do przydomkow to chyba tylko Claymore z pojedynczym numerem maja jakies ksywki....chyba nie wszystkie ale wiekszosc ..



h43m - Śr wrz 05, 2007 11:06 pm
Wrażenia po odcinku 23 - sezon drugi zagrożony, spora zmiana fabuły anime w stosunku do mangi

Jak nie boicie się spojlerów odnośnie mangi:
[Pokaż] Spojler: dalsza historia w mandze vs anime



Góral - Cz wrz 06, 2007 5:06 am
Wyszedł już 3 Extra Chapter, "guglajcie" a znajdziecie. Całkiem niezły, ale wciąż uważam że pierwszy był najlepszy.
Jeśli chodzi o 23 odc., nie podobał mi się.
Zapominając nawet o mandze, obiektywnie muszę stwierdzić, że odcinek był co najwyżej przeciętny. [Pokaż] Spojler: 23 odcinek - spojler



h43m - Cz wrz 06, 2007 5:50 am
popieram, że w tej sytuacji, manga jest o wiele lepsza. słabe podkłady głosowe, zmieniona fabuła i czasami okropna kreska naprawdę zmniejszają ubaw.

a trzynasty tom dopiero za miesiąc (4 października)



Marciniak - Pt wrz 07, 2007 1:08 pm
Qrde...jak sie zakonczy anime walka z Priscilla to sie pokroje:/
Manga jest mega i powinni sie jej trzymac...jezeli anime bylo by klapa to wtedy mogli by zrobic to jakos inaczej..a sadze ze chyba cieszy sie dosc sporym powodzeniem;] ..



Muchal - Pt wrz 07, 2007 5:24 pm
Mangi Claymore nie czytalem ale anime jak dla mnie wymiata i naprawde byloby kijowo gdyby sie tak szybko zakonczyla.



Escalayer - N wrz 09, 2007 11:47 am
Jak dla mnie dobrze ze nie jest jak w mandze chociaz sie nie bedzie wiedzialo co bedzie dalej....aha i anime boskie nawet jak nie bedzie 2 seri claymore bedzie w zbiorze moich anime for ever



h43m - Śr wrz 12, 2007 11:48 pm
po odcinku 24 - teraz to już strasznie odeszli od mangi:
[Pokaż] Spojler: komentarz do wypowiedzi Marciniaka



Escalayer - Cz wrz 13, 2007 11:59 am
chyba ze 1 seria sie skonczy ze clare pokona priscille a 2 seria ze isley bedzie tym glownym wrogiem.Pozatym to ze raki leci do clare nie znaczy ze ja spotka nic nie wiadomo moze wydja na prosta jakos by bylo podobnie do mangi ;]



Góral - Cz wrz 13, 2007 1:15 pm
Na moje mogą zrobić coś w realiach Claymore'a, ale niech nazwą to "Claymore filler" albo "Fake Claymore" albo "Claymore for undemanding viewers" , bo patrząc na twórcze pomysły pracowników Madhouse będą w stanie tylko zepsuć ideał. Niespójności i nieścisłości w fabule już teraz są tak częste, że aż idzie się do nich przyzwyczaić i zaczyna się przymykać na nie oko. Jeśli komuś wystarczy, że będzie mógł obejrzeć swoich ulubionych bohaterów, to niech przeczyta mangę kolejny raz, bo wymyślanie na siłę historii nigdy nie kończy się dobrze.

[Pokaż] Spojler: Opinia nt. 24 odcinka



h43m - Cz wrz 13, 2007 5:59 pm

chyba ze 1 seria sie skonczy ze clare pokona priscille a 2 seria ze isley bedzie tym glownym wrogiem.Pozatym to ze raki leci do clare nie znaczy ze ja spotka nic nie wiadomo moze wydja na prosta jakos by bylo podobnie do mangi ;]

problem jest taki, że on tam idzie z Jean, która ma jeszcze drobną rolę do odegrania. tak czy inaczej, jedno z nich jest jej potrzebne, żeby sezon drugi w ogóle można by było brać pod uwagę, bo Miria/Helen/Deneve jej nie powstrzymają, a Galatea zapewne będzie tylko obserwować. a Priscilla nadal jest kluczową postacią w mandze, więc nie może tutaj zginąć. zresztą podobnie jak Clare.



DarkWanderer - Śr wrz 19, 2007 7:03 am
Ja w 2 dni oglądnołem 24odcinki (wczoraj skończyłem) i zastanawiam się co ile pojawiają się kolejne odcinki Claymore'a. Wg mnie anime jest dobre, chociaż nie dorównuje Berserkowi czy też wszelkim anime wytwórni Ghibli (jak np. Spirited Away). Największe minusy wg mnie to: lipna muzyka (w porównaniu do Berserka czy np do Bleacha to się nie umywa) która wg mnie jest ogromnie ważna, brak głębi - nie zmusza widza do dłuższych przemyśleń (jak np Berserk, Trigun itd), czy choćby pewne skoki w fabule, nie wyjaśnione niektóre kwestie (np cała Organizacja jest przedstawiona strasznie pobierznie) oraz inne drobne niedociągnięcia . Grafika owszem jest ładna, pomysł również dobry (jak ktoś wcześniej zauważył istotnie przypomina trochę Wiedźmina).



h43m - Śr wrz 19, 2007 10:20 am

zastanawiam się co ile pojawiają się kolejne odcinki Claymore'a
pojawia się tak jak zwykłe anime, czyli raz na tydzień. odcinek emitowany jest w środę o 1:26 czasu japońskiego, a fansuby pojawiają się zwykle w nocy ze środy na czwartek (wyjątkiem jest odc. 20 z dwudniowym opóźnieniem).

a coś takiego jak muzyka jest tylko kwestią gustu. mnie na przykład bardzo przypadła do gustu piosenka Riyu Kosaki, Danzai no Hana, będący EDem. dzięki temu inna jej piosenka stała się moim numerem 1. BGMów jak posłuchasz też są całkiem niezłe.

poza tym takie organizacje zwykle są tak tajemnicze, że czasami nawet nie mają nazwy (przykłady: Darker than Black czy SuzuHaru). inni ludzie łapią inne rzeczy, więc niektórych może zmusić innych nie, w to nie wnikam.

PS. pobieżnie



DarkWanderer - Śr wrz 19, 2007 1:52 pm
Po pierwsze dzięki za odpowiedź.

Co do muzy, to nie chodziło mi o ending, bo ten nie jest zły, ale o muzyczke w czasie trwania odcinka.

Co do organizacji, to nie chodzi mi o samą nazwę bo nazwa istotnie nie ma znaczenia. Chodzi mi np o opis struktur w niej panujących (np. kim jest ten kolo wydający rozkazy itp.)

Co do następnego punktu, to się chyba nie zrozumieliśmy.... Z tymi "przemyśleniami" chodziło mi o pewną głębię w filmie, której w tym anime brak.... Bajki zarówno i anime przeważnie niosą ze sobą różne przemyślenia i wnioski które można z nich wyciągnąć (np. jak w TRIGUNIE -"należy żyć i pozwolić żyć innym, choćby niewiadomo co się działo i jak prze..... sytuacja miała by miejsce..." itp)

Co do błędu zwykła literówka wynikająca z tego, że "r" jest bardzo blisko "e":P i niechcący się wcisnęło:P



h43m - Śr wrz 19, 2007 4:51 pm
Co do organizacji, wiem, że nazwa nie ma znaczenia. Taki dałem przykład tylko żeby pokazać, że takie w wielu przypadkach pozostają wielką tajemnicą, co jest również i w tym przypadku.

Muzyka w środku też nie jest taka zła, a przynajmniej nie gorsza niż w innych anime, chociaż muszę się zgodzić, że nie często nie pasuje klimatu.

Co do wniosków, co powiesz na: "mężczyźni znacznie częściej przekraczali granice"? Albo z moich osobistych przemyśleń: jak się przekroczy granicę, można tylko pozornie wrócić. Wnioski rzadko się nasuwają rzadziej jak się ogląda wiele naraz.

PS. Dziś Eclipse wypuścił odcinek nieco wcześniej, już można go złapać. Osobiście już zacząłem ściągać.



Góral - Śr wrz 19, 2007 5:17 pm

(...) Wg mnie anime jest dobre, chociaż nie dorównuje Berserkowi czy też wszelkim anime wytwórni Ghibli (jak np. Spirited Away). Największe minusy wg mnie to: (...)choćby pewne skoki w fabule, nie wyjaśnione niektóre kwestie (np cała Organizacja jest przedstawiona strasznie pobierznie) (...)
W anime tych dziur fabularnych jest od groma, dlatego radzę zabrać się za mangę, tam wszystko w miarę trzyma się kupy. Wiadomo, Berserk to to nie jest, wiele kwestii nie zostało wyjaśnionych (choćby to w jaki sposób tworzy się Claymore'y, jakim cudem ludzie nie stali się jeszcze niewolnikami Yom skoro nie ma tam żadnej zorganizowanej społeczności poza MiB -Facetami w Czerni), świat jest znacznie uboższy, praktycznie nie ma zwierząt (poza Iguaną, końmi i jedną mewą), wieśniacy krzątają się po ulicach, zamiast pracować, nie widać ni handlu ni harówy na roli... Mi to jednak zupełnie nie przeszkadza, bo dzięki temu mangę czyta się jednym tchem, nie zatrzymuję się by podziwiać kwestie techniczne, ale skupiam się na wspaniałej fabule i bohaterach. DarkWanderer, jeśli anime Cię wciągnęło to manga tym bardziej, jest znacznie, znacznie lepsza.

[Pokaż] Spojler: Odcinek 25 - opinia



DarkWanderer - Śr wrz 19, 2007 6:52 pm
Co do odc 25 w 100% zgadzam się z przedmówcą;)

Co do przeczytania mangi to chyba rzeczywiście tak zrobie;)

Z h43m jednak się nie zgodze;P Jestem pewien, że twórca serii nie chciał przekazać przez to anime prawdy typu "faceci są znacznie gorsi od kobiet, i nie nadają się do wyższych celów", chyba że twórcy anime to fanatyczna sekta feministek:P



h43m - Śr wrz 19, 2007 7:04 pm
Komentarz do ukrytej treści Górala
[Pokaż] Spojler: Komentarz



kaitou - Śr wrz 26, 2007 2:04 pm
mysle jak długo trzeba bedzie czekac na drugą serię, bo mangi nieduzo jest na przód :/



h43m - Śr wrz 26, 2007 2:13 pm

mysle jak długo trzeba bedzie czekac na drugą serię, bo mangi nieduzo jest na przód :/

Jak tempo się utrzyma, przewiduje co najmniej cztery lata, zanime manga będzie na tyle blisko zakończenia, zeby było mozna w ogóle mysleć na drugim sezonem ;]

Ale co to cztery lata dla Otaku, zaledwie jeden Naruto co tydzień =P



kaitou - Śr wrz 26, 2007 3:00 pm
hehe... nie wiem, fillery naruta cieżko zniosłem ale tak zeby wogole nie było? teraz w bleachu kolejne fillery będą... tylko wyć zostaje



h43m - Śr wrz 26, 2007 5:03 pm
w bleachu fillery się dopiero skończyły - porwanie Inoue jest początkiem nowego rozpoczynają nowy arc.

zresztą, co to ma do Claymore? Przecież nie będą przez cztery lata fillerów wstawiać. Claymore ma mieć tylko 26 odcinków, czyli już japończycy znają zakończenie, a nam pozostało poczekać kilka godzin.

[EDIT] poprawka, ostatnia częśćClaymore już jest!



Góral - Śr wrz 26, 2007 5:49 pm
Clay(No)More 26
[Pokaż] Spojler: first season end



Muchal - Śr wrz 26, 2007 6:46 pm
po obejrzeniu 26 ponoc osatniego odcinka czuje jakies takie dzwine uczucie, ogladajac ze swiadomoscia ze ma to byc ostatni odcinek spodziewalem sie dwoch rzeczy, albo jakiego boom na final albo wydarzenia ktore definitywnie zakonczy serie. A tu jednak lipa odcinek konczy sie dwu znacznie ostatnie sceny nie wskazuja ani na to ze to koniec ani na to ze bedzie kontynuacja troche tak dziwnie, choc troche bardzie odchyla sie w ta druga strone, teraz gdy widze poprzedajaca mnie wypowiedz Górala wszystko staje sie jasne. Osobiscie uwazam ze 2 seria jest calkowicie zbedna ale trudno Madhouse chce podoic troszke japonskie kieszenie



h43m - Śr wrz 26, 2007 6:58 pm
Nie no, ostatni odcinek zrobił na mnie dobre wrażenie, bo chociaż w części powrócił do mangi (Clare X Jean) oraz ładną animacją i wzruszającymi momentami. Ale całkowicie mnie wkurzyło, jak przeczytałem, zę Claymore ma ciągnąć się dalej. Oczywiste jest, że nie mają zamiaru iść krokami mangi, ale pewnie mają zamiar wykorzystać postacie i fakty z pierwszych tomów części powojennej. Nie ma się co za dużo spodziewać, fabuła najprawdopodobiej będzie słaba. Madhouse tym razem nieco przesadza z tą pewnością siebie.



kaitou - Śr wrz 26, 2007 7:32 pm
no cóż... może seria 2 fillerowa która nic nie wniesie, puszczana baaaaardzo rzadko, asz dotrzemy do 3 seri która wróci do mangi przynajmniej byłoby na co czekać a ktoś wie czemu taki zastój z kolejnymi rozdziałami mangi?



Karmazyn - Śr wrz 26, 2007 8:00 pm
[Pokaż] Spojler: Claymore 26



Escalayer - Śr wrz 26, 2007 8:40 pm
Wiecie moze odbiega od mangi ale moja kobieta sie poryczala pod koniec ^^i mi sie anime podobalo chociaz odbieglo od mangi



arowe - Pt wrz 28, 2007 4:07 am
W takim razie z niecierpliwością czekamy na drugi sezon.



Shin Chan - Wt paź 02, 2007 3:31 pm
Niedawno przez przypadek obejrzalem pierwszy odcinek claymore, potem 9 odcinkow i zostały mi jeszcze 2... Strach mnie ogarnia jak pomysle ze wiecej juz nie mam a jeszcze jest conajmniej 15. Czy moge prosic o pomoc gdzie moge dostac/sciagnac reszte odcinkow wraz z napisami?

Nie udzielamy takich informacji na forum Azunime. Radzę zapoznać się z regulaminem. Post wyparuje za 24 godziny.

Pozdrawia Moderator



Shin Chan - Wt paź 02, 2007 3:57 pm
czy manga jest dostepna w polsce??



h43m - Wt paź 02, 2007 4:37 pm

czy manga jest dostepna w polsce??
"prawie" =P



Clare_SilverEyes - Śr paź 03, 2007 3:45 pm
no cuz jak bedzie druga seria to pare lat poczekamy ale potem ta radosc jak u dziecka ze jest to warto czekac ^^



setzerkun - Cz paź 04, 2007 9:27 pm
właśnie ogładam claymore jestem na 3 odcinku i mi sie bardzo podoba/ stego co widze jest w moim typie good nie mam co pisac ide poogladac



h43m - Cz paź 04, 2007 9:34 pm
to możesz baczniej spojrzeć na Teresę, a konkretnie jej głos ;]. podpowiem, że jest taki sam jak postać z Twojego avatara ;]



Konował - N paź 07, 2007 9:08 am
Ja po pierwszym odcinku też spodziewałem się że anime trafi w moje gusta, niestety się pomyliłem. Prawdopodobnie dlatego że spodziewałem się czegoś podobnego do Wiedźmina gdzie Clare samotnie będzie przemierzać świat (ew. w towarzystwie tego chłopaka) a inne claymory będzie spotykać rzadko a one nie będą ginęły w tak zastraszającym tempie. Jednak anime jest bardzo dobrze zrobione, nie dziwię się dlaczego innym się podoba



Clare_SilverEyes - N paź 07, 2007 7:58 pm
Tylko mnie wkurza jak kazdy skresla to anime bo odbieglo od mangi i co z tego..........za duza watkow zostawili i na bank bedzie 2 seria a najlepsze ze jak odbiega od mangi to nie bedzie takie przewidywalne dla tych co czytali mange



h43m - N paź 07, 2007 8:17 pm
nie zmienia to faktu, żę ci co czytali mangę i tak wolą fabułę mangi, co potwierdza stwierdzenie, że 90% mang są lepsze niż ich serialowe adaptacje. poza tym, nikt tego nie skreśla, a przynajmniej nikt tutaj ;]

ja głosuję za trzecim sezonem za parę lat, gdzie wrócą chociaż trochę do fabuły z mangi po zepsutym drugim sezonie ;]



Clare_SilverEyes - N paź 07, 2007 8:27 pm
Wiesz teraz to mogli by tylko zrobic remake tego ale to tylko moje zdanie bo pewnie nie zrobia pozatym nie opyla im sie juz



Goodcat - Pt paź 26, 2007 1:21 pm

Wiesz teraz to mogli by tylko zrobic remake tego
Ja bym wolał, żeby czas poświęcony na remake [jakby mieli zamiar, wogóle go robić], poświęcili na produkcję drugiego sezonu, ale to tylko moje zdanie.

Gdzieś wyczytałem wczoraj, że drugi sezon, ma wyjść w połowie 2008, ale dzisiaj nie mogę odnależć tego artykułu, mam nadzieje, że nie trafiłem na "FAKE". Słyszał może ktoś o tym?



Clare_SilverEyes - Pt paź 26, 2007 1:31 pm
Na torrentach tez mowia ze jest artykul na ich stronie ze bedzie 2nd sezon



h43m - Pt paź 26, 2007 4:20 pm
Plotki niecierpliwych mające zdemoralizować niecierpliwych i niezadowolonych fanów zawsze są. Dane na temat potencjalnej kontynuacji na Wiki też zniknęły, co sugeruje, że informacje mogły być bezpodstawne. Na ANN nie ma o tym nic, na AS potweirdza się tylko to, że to jest plotka, strona zajmująca się zapowiedziami anime też nic nie wspomina o Claymore. Oficjalna strona MadHouse nie ma nic, oficlana strona Caymore mówi tylko o tym, że kolejny Chapter mangi pojawi się 11.02. Krótko mówiąc, nie robiłbym sobie nadziei.



Escalayer - So paź 27, 2007 6:05 pm
Jak dla mnie co do 2nd sezon mogli by zrobic bo troche zostawili tych watkow ale teraz bylo by im cholernie trudno wrocic do mangi nawet niemozliwe......
Jak nie zrobia trudno zostaje 1nd sezon do ktorego napewno wroce



h43m - So paź 27, 2007 6:52 pm
Podobno mają gdzieś w listopadzie nadać pierwszy sezon ponownie, więc może jedna w drugim sezonie może coś być, ale jak już mówiłem wcześniej, nie łudził bym się zbytnio



grzes00y - Pn lis 05, 2007 9:21 am
Powiem tyle że obejrzałem to anime w dwa dni i mimo początku po którym myślałem że anime będzie przeciętne to po kilku odcinkach zaczęło się robić coraz fajniejsze a jak doszły poważniejsze walki to po prostu genialne.
Ta postać Raki to takie dziwne. Niby na samym końcu się przydał i wcześniej też trochę ale czy naprawdę nie mogli się obyć bez takiej postaci ?
To anime jest takie jakby bardzo wyśrodkowane żeby nikogo nie urazić chyba to zauważyliście ? Ani złej postaci (oczywiście tej ważnej) nic się nie stało ani dobrej co widać już wcześniej ale najlepiej w końcówce.
Te najpotężniejsze przebudzone wogóle nie walczyły to też taka ciekawostka.
To na razie kilka słów.
Ale zastanawiając się nad sensem tego świata czy może ktoś mi coś
wyjaśnić.
Claymore są po to żeby zabijać Yomy i bez problemu to robią ale przecież najsilniejsze demony (przebudzone) to są właśnie Claymore po przebudzeniu i przecież tylko i wyłącznie z nimi jest ogromny problem a niektóre są praktycznie niemożliwe do pokonania więc jaki sens mają Claymore skoro to one są głównym wrogiem ?
Po drugie ta organizacja jak ona może je kontrolować skoro jest stworzyła . Jedynie wysyłając inne Claymore żeby z jakiegoś powodu zabiły te których chcą się pozbyć ? Bo jeśli tak to jest to całkowicie bez sensu gdyż Claymore poziomu I nikt by nie był w stanie się pozbyć cokolwiek by zrobiły więc może ktoś to mi wyjaśnić ? Nie mówiąc już o przebudzonych tego poziomu które już całkowicie są chyba nie do pokonania.
Mogę jeszcze powiedzieć co do zalet że przepiękny opening a szczególnie ending. Słuchanie tego to sama przyjemność (ale dopiero po kilkunastu odcinkach mi się spodobało).



Endorama - Pn lis 05, 2007 10:58 am
Postac Rakiego byla by niezle, gdyby znalazl w sobie nieco wiecej odwagi



h43m - Pn lis 05, 2007 11:01 am

Pierwsze zdanie Twojego postu odnosi się BARDZO KONKRETNIE do recenzji, zarzucając mi "czepianie się".
Tyle, jeśli chodzi o wasz konflikt. Nie nawiązywać, bo moderacja obetnie, zgodnie z życzeniem jeden ze strony konfliktowych.

Wcaracjąc do fabuły Claymore:


Te najpotężniejsze przebudzone wogóle nie walczyły
Jak łatwo się domyśleć, fabuła się jeszcze nie skończyła, a jeśli chce się to kontynuować, porzebni są wrogowie. Dlatego żanemu nie mogło się nic stać. Można też domyślać kolejnych antagonistów, ale to wypada bardzo sztucznie jak w przypadku DB. W dalszej części fabuły zobaczymy już walki Otchłannych.


więc jaki sens mają Claymore skoro to one są głównym wrogiem
Po pierwsze, przebudzeni nie są jedynymi Youma, a większość takich stworów jest o wiele silniejsza niż zwykli ludzie. Po drugie pieniądze: Claymore brali spore sumy za eliminowanie Youma, również przebudzonych. Po trzecie, jak zaczynali robić pierwsze Claymory, wąpię by od razu wiedzieli, że tak często będą się przebudzać. Zaznaczam też, że nie każdy Dlaymore będzie przebudzony, ponieważ spora część wybierają śmierć jako człowiek. Również w mandze, ich polityka nieco się zmieniła.


Po drugie ta organizacja jak ona może je kontrolować skoro jest stworzyła.
Chyba właśnie dlatego, że je stworzyła? Czytałem gdzieś, żę część Youmy w Claymore'ach wysysa z nich częściowo osobowość i własną wolę. Poza tym, większość z nich (jeśli nie wsyzstkie) byłą z organizacją od bardzo wczesnego dzieciństwa, więc są dla nich jak rodzic, a rodziców raczej trudniej zdradzić, nie? Pod uwagę należy też wziąć fakt, że poza Claymore'ami nie mają wcale bliskich osób. Ponadto, w grę wchodzi też ich tryb życia - od kiedy pamiętają to albo Youma ich wyżerała albo walczyły w potworami, więc są do tego przyzwyczajone. Można by też poniekąd wyróżnić wdzięczność. W końcu organizacja dała im wielkąsiłę, nie? Oraz przygarnęła ich, biorąc pod uwagę, że w większości są sierotami.

Co do ED: Riyu Kosaka Banzai!



grzes00y - Pn lis 05, 2007 11:16 am
Czyli jednak mówisz że nie mają na to sposobu a tylko liczą na ich dobrą wolę lub posłuszeństwo innych. Pomysł z zakazem zabijania bandytów i morderców jest nienormalny i przez to uważam że organizacja nie powinna istnieć mając niedorzeczne zakazy.
Po za tym nie rozumiem dlaczego mówili że Priscilla zabiła Teresę (bo jest silniejsza) skoro to było zwykłe zaskoczenie a nie żadna walka żeby stwierdzić kto jest silniejszy.
Mam takie jeszcze pytanie. Zauważyłeś że nie było nic o współczesnym numerze 1 i 2 ? Zaczęło się numeru 3.
PS:
Naprawdę no nie porównuj do DB:)



h43m - Pn lis 05, 2007 11:50 am

Pomysł z zakazem zabijania bandytów i morderców jest nienormalny
Jak powiedziała Teresa, ten zakaz jest tylko po to, aby ludzie ufali bardziej Claymore'om i dawali im zlecenia. Czyli jeszcze jeden zabieg aby robić więcej pieniędzy[/quote]


Po za tym nie rozumiem dlaczego mówili że Priscilla zabiła Teresę (bo jest silniejsza)
O ile pamiętam, cały czas tylko mówili, że zabiła Teresę, ale nie mówili, że jest od niej silniejsza. Tego można się domniemać, ale faktem jest tylko to, że ją zabiła.


Mam takie jeszcze pytanie. Zauważyłeś że nie było nic o współczesnym numerze 1 i 2 ? Zaczęło się numeru 3.
Ci spryciarze zrobili to nawet dwa razy. Za pierwszym razem, 1 i 2 bły Alicia i Beth. Chociaż wygląda na to, że w drugim też są, bo jako kompbi są najsilniejsze. Chodziło chyba o to, żeby nie ujawniać głównych przeciwników (po sprzeciwie w Piecie Clare i inny są wrogami agencji), a jak wiemy, A i B zostały stworzone właśnie po to, aby eliminować Otchłannych.

Jak widać, Claymore pozostawia bardzo duże możliwości rozwoju i może się skończyć na więcej niż dwóch sezonach (zakładając, żę będzie drugi), ale i tak poczekamy sobie na to parę dobrych lat.



grzes00y - Pn lis 05, 2007 12:37 pm
Mam nadzieję że nie więcej niż rok i będzie kontynuacja.
O co chodzi ci chodzi z tym pierwszym i drugi razem ?
Wiesz kto był przecież wcześniej numerem 1 i 2.
Kto jest silniejszy przebudzony numer 1 czyli Claymore numer 1. Wydaje się że to pierwsze ale nigdy nic nie wiadomo.
A skąd wiesz"jak wiemy, A i B zostały stworzone właśnie po to, aby eliminować Otchłannych. " ?



h43m - Pn lis 05, 2007 12:51 pm
Eckm... to i wszytko inne znajdziesz na Wiki albo po przeczytaniu mangi. A to kto jest silniejszy, naturalnie przebudzeni, właśnie dlatego, żę cała ich moc Youmy jest przebudzona w przeciwieństwie do "spiących", ale... i tu zostawię, aby nie spojlować.



grzes00y - Pn lis 05, 2007 1:20 pm
W polskiej wiki nic nie ma.
Ciekaw jestem jaką to anime zdobyło popularność w Japonii ? Przeciętną czy ponad przeciętną. Bo od tego chyba zależy kontynuacja.
Czytałem że ma być w 2008 roku ale to nie jest pewne.



h43m - Pn lis 05, 2007 2:22 pm
Na polskiej wiki to dośc naturalne, że nic nie ma.

Jeśli chodzi o kontynuację, możesz prześledzić kilka postów wstecz (a nawet kilka stron, gdzie jako tako omówiłem materiał na drugi sezon i podałem przewidywany przeze mnie czas drugiego sezonu oraz główny powód). Póki co, to tylko pogłoska.

Jeśli chodzi o popularność w JP, w sezonie (wiosna 2007) statystyki zapowiadają się tak: Nanoha StrikerS 289, Lucky Star 256, Tengen Toppa Guren Lagan 192, Hayate no Gotoku 69, Dennou Coil 67, Idolmaster Xenoglossia 66, Seto no Hanayome 58, Bokurano 48, Claymore 47. Liczby obok są poniekąd wskaźnikiem popularności, aczkolwiek oznaczają co innego. Claymore ledwo się zalicza do TOP10, podczas gdy poza JP plasuje się na drugim miejscu po StrikerS (przeliczając odpowiednio będzie 40 i 12 dla Claymore).



grzes00y - Pn lis 05, 2007 4:15 pm
Czyli to nie klimat dla japończyków. Mi się bardzo spodobało bo uwielbiam anime które nie są nudne i monotonne.



h43m - Pn lis 05, 2007 6:08 pm
Wiesz, co nie jest nudne i monotnonne wielce zależy od jednostek. Na przykład znajdę się ludzie, którzy uwielkbiają okrojone schematycznie anime (inaczej takie Da Capo czy ToHeart w ogołe by nie szło). Moim zdaniem, większość anime na liście japońskiej jest ciekawsza niż okładanie się Claymore'a, który właściwie ledwo co ze sobą reprezentuje (bez urazy dla fanów Claymore'a).



grzes00y - Pn lis 05, 2007 8:26 pm
Chcesz powiedzieć że to anime nie jest (nie miało być) ambitne ?
Oceny są bardzo wysokie przez tych którzy oglądali więc anime się spodobało a to najważniejsze.
Ważniejsze walki są bardzo dobrze skonstruowane i przemyślane. Może nie są bardzo skomplikowane ale bardzo proste też nie są.



h43m - Pn lis 05, 2007 9:35 pm
Haha, nie zaprzeczam, żę masom się podoba, i może się nawet zdarzyć, że są to te masy, kóe nie uświadomiły sobie, że poza 1 i 10 można postawić masę innych ocen. Czytając kilka opinii bardziej doświadczonych osób w pisaniu dłuższych opinii, doczytałem się, że wiele z ludzi, którzy wystawiają Claymoreowi opinię nie widzieli za duzo anime lub nie obajrzało go w całości. Już parę początkowych czytanych osób uważa Claymore za przeceniony, chociaż sami dobrze wyceniają animację i dźwięk.

Poza tym, to że wielu osobom się podobało jeszcze nie znaczy, że było ambitne. Jak dla mnie Claymore jest jedną z takich masówek, bo nie skłania zbytnio do przemyśleń wewnętrznych ani nie pokazuje zbyt wiele realistyczbych mechanizmów społecznych. Krótko mówiąc, bardo dobrze wykonany shounen, ale wciąż shounen.

Jeszcze dam bardo dobrą i szczegółową opinię o Claymore, tylko nie zdenerwuj autora: [click]



grzes00y - Wt lis 06, 2007 11:11 am
Przecież ja już czytałem tą recenzję na początku.
Poniżej trochę moich wniosków związanych pośrednio z Claymore.
A wiesz że jeśli wystawia się oceny najniższe (chociażby Elfen Lied itp) to wiele osób wystawi najwyższe także dlatego bo są oceny najniższe nawet jeśli uważa że anime zasługuje co najwyżej na 7/10 a nie 10/10 ale jeśli się widzi oceny 1/10 czy 2/10 to nic dziwnego że się wystawia oceny najwyższe(żeby podnieść ogólny ranking).
Co do ilości obejrzanych anime. Absolutnie nie uważam że zdanie osoby co obejrzała kilkaset anime będzie ważniejsze i lepsze od zdania osoby co obejrzała kilkanaście anime.
Ja mógłbym sam wymienić cechy anime żebym uznał je za bardzo dobrą produkcję i mimo że widziałem poniżej 100 anime to nie uważam że osoba która widziała kilkaset lepiej wie co jest dobre.
Claymore owszem ma bardzo piękną kreskę lecz szczególnie mi się spodobał opening i ending. Są niesamowicie profesjonalnie zrobione. Lecz te cechy nigdy nie decydują o tym czy przyznam ocenę wysoką czy niską. Ja szukam czegoś takiego jak sens w anime ale nie w odniesieniu do świata realnego oczywiście ale do danego świata anime. Jeśli anime fantasy to sens tego świata a jeśli anime szkolne bez fantasy to w odniesieniu do tego. Nie lubię tak zwanych wymyślonych zachowań na potrzeby anime i jak potrafi mnie anime zdenerwować swoją głupotą to tylko może otrzymać niską ocenę.
W Claymore czegoś takiego praktycznie nie było a szczegóły się nie liczą.
Jak już mówiłem najważniejsza jest fabuła i sposób jej poprowadzenia. Claymore ma tą cechę że bardzo wciągało gdyż ciągłe walki z wrogami o różnej sile, świetnie wykonane są także tym czynnikiem co bardzo przyciąga (przynajmniej mnie) do anime.



el doctore - Wt lis 06, 2007 11:44 am

Absolutnie nie uważam że zdanie osoby co obejrzała kilkaset anime będzie ważniejsze i lepsze od zdania osoby co obejrzała kilkanaście anime.
Zdanie może i nie jest mniej ważne, ale jest duże prawdopodobieństwo, że będzie mniej interesujące.

Jak już mówiłem najważniejsza jest fabuła i sposób jej poprowadzenia.
Fabuła w anime nie jest najważniejsza, chociaż jest bardzo ważna. O wiele większe znaczenie fabuła ma w książkach. W filmie animowanym fabuła jest TYLKO JEDNYM z wielu elementów całości. Ale na pewno nie bardziej istotnym niż animacja czy rysunek. Przygody Kaczora Donalda czy Myszki Miki wcale nie mają genialnych fabuł a mimo to są genialne i klasyczne. Takie są fakty i proszę nie tworzyć jakichś własnych teorii, które są sprzeczne z podstawową wiedzą z zakresu filmu.
Pod tym linkiem, jest najkrótsza definicja filmu:
http://www.pisf.pl/index.php?kategoria= ... d357768488



grzes00y - Wt lis 06, 2007 11:47 am
Kaczora Donalda czy Myszki Miki i cały amerykański szajs są nic nie warte (zwłaszcza ten animowany). Oczywiście są wyjątki(nie animacje poza wyjątkami ) które bardzo mi się spodobały ale ten klimat mi nie odpowiada.



el doctore - Wt lis 06, 2007 11:57 am

Kaczora Donalda czy Myszki Miki i cały amerykański szajs są nic nie warte (zwłaszcza ten animowany).
Tym stwierdzeniem zdyskwalifikowałeś się jako ktoś, kto ogląda filmy animowane. To tak, jakbyś powiedział, że uwielbiasz jeździć mercedesem, ale nienawidzisz samochodów. Kompletny bezsens. Pozdrawiam.

Panowie to jest offtopic



Karmazyn - Wt lis 06, 2007 1:18 pm

Co do ilości obejrzanych anime. Absolutnie nie uważam że zdanie osoby co obejrzała kilkaset anime będzie ważniejsze i lepsze od zdania osoby co obejrzała kilkanaście anime.

Ważne jest to co sam uznasz warte Swojej uwagi. Słowa mają taką samą wagę ale też niosą ze sobą treść. Osoba która obejrzała więcej anime jest w stanie na problem spojrzeć globalnie, zdystansować się, jest w stanie porównywać tytuły- tak jest ze wszystkim, nie wybierałbym samochodu z moją babcią tylko daltego że kilka pojazdów widziała o.O Nie oglądałem za dużo serii ale staram się uczyć na błędach innych !!!

Co do fabuły zgodzę się że jest niższych lotów i bliżej jej do Mortal Kombat czy Szklanej Pułapki ale taka już natura scenariuszy turniejowych- pojawiają się coraz silniejsi i trudniejsi do eksterminacji przeciwnicy, tudzież w większej liczbie... Opiera się na 1 wątku, trudno coś powiedzieć o innych postaciach prócz głównych bohaterów- czyni je to mięsem armatnim (poboczne charaktery). Trochę śmieszne zwroty akcji:
[Pokaż] Spojler: HaHaHa



grzes00y - Wt lis 06, 2007 1:27 pm
Nigdy recenzji nie traktuje jako wskaźnika co do wyboru anime do obejrzenia. Przeczytam je z czystej ciekawości po obejrzeniu żeby sprawdzić co recenzent o tym myśli.
Anime mogę porównać do Elfen Lied czy Berserka. Oczywiście fabularnie o czymś innym ale jakby podobny styl.
Co do uśmiercania osób to kompletna porażka w twojej ocenie. Właśnie że w tym anime jak ognia unikali uśmiercania ważnych osób a wybierali te bardziej poboczne przynajmniej współcześnie ale możliwe że to dlatego że ma być kontynuacja.
Nigdy bym się nie spodziewał że wszyscy główni przeciwnicy jak i te 3 przyjaciółki Clare przetrwają do końca.



h43m - Wt lis 06, 2007 2:43 pm

Absolutnie nie uważam że zdanie osoby co obejrzała kilkaset anime będzie ważniejsze i lepsze od zdania osoby co obejrzała kilkanaście anime.
To nie kwestia wagi czy jakości, ale wiarygodności. Jak wynajmniejsz informatyka do budowy balkonu, to chyba nie wierzysz zbytnio, że zrobi to dobrze, nie?

Podobnie zgodzę się z doktorem o Mikim o Donaldzie i gdzieś już pokreśliłem, że one też mają wartość.


Co do uśmiercania osób to kompletna porażka w twojej ocenie.
Dotyczyło filmów hollywoodzkich, nie japońskich anime, chyba że niewiadomo kiedy Hollywood założyło oddział w Japonii. Również chciałbym zaznaczyć jak mocno siekali Youmy. Porównać można do Uruk-Hai z Władcy pierścieni, wtedy Jean zmarła bohaterską śmiercią jak Boromir. Wystrzegali się tego jak ognia?

Ale jak już ktoś oznaczył, to jest offtop, recenzję przywołałem jako potwierdzenie tego, żę Claymore nie jest anime, które wprowadza coś nowego do świata anime.


Claymore ma tą cechę że bardzo wciągało gdyż ciągłe walki z wrogami o różnej sile, świetnie wykonane są także tym czynnikiem co bardzo przyciąga (przynajmniej mnie) do anime.
Ciekawi mnie, czym się różnią "walki z wrogami o różnej sile" w Claymore od innych anime oprócz tego, że są porządnie wykonane?



grzes00y - Wt lis 06, 2007 3:10 pm
Proszę nie wyjaśniaj mi czegoś co wiem. Sądzisz że lepiej ode mnie wiesz co napisałem ?
Nie chce mi się wszystkiego komentować i wyjaśniać co miałem na myśli.
Co do oceny anime to często piszę że od tego co jest ważniejsze jest jak jest.
Może być świetny oryginalny pomysł ale wykonanie mi się nie spodoba (będzie albo brzydkie graficznie, albo beznadziejne muzycznie albo nudne fabularnie). Lepsze już są sto razy ograne schematy ale dobrze zrobione niż nowe pomysły ze słabym wykonaniem.
Claymore ciężko nawet w całości ocenić bo jest tak dużo wątpliwości i niewyjaśnionych rzeczy że tylko pozostaje czekać na kontynuację.



h43m - Wt lis 06, 2007 3:57 pm
Nieczgo nie wyjaśniam, tylko konfrontuję swoją opinię z Twoją. Tak jak według mnie stwierdzenie Karmazyna było bardzo trafione oraz to, że nie uważam iż w Claymore się wystrzegali śmierci więcej niż w amerykańskich produkcjach. Poza tym, sam podłąłeś temat ambicji Claymore, więc sam powinieneś udowodnić, że rzeczywiście było ambitne, a nie odwrotnie.

Co do schematów, mi są raczej obojętne, ale co jest lepsze, to już zależy od indywiduum. Nawet tutaj możesz znaleźć parę osób, które ponad wszystko, w anime nienawidzą schematów.

Poza tym, jak tak bardzo wchłonął Cię Claymore, to czemu nie poczytasz sobie mangi?



Karmazyn - Wt lis 06, 2007 5:53 pm
Co tu się porobiło...


Nie chce mi się wszystkiego komentować i wyjaśniać co miałem na myśli.


Proszę nie wyjaśniaj mi czegoś co wiem. Sądzisz że lepiej ode mnie wiesz co napisałem ?

To się samo komentuje. BTW: Wyjaśnianie nieporozumień jest dość zasadniczą kwestią... To może oszczędzić pisania. Jak myślisz, jak możemy się czuć jeżeli Tobie nie chce się z nami gadać


Powiem tyle że obejrzałem to anime w dwa dni i mimo początku po którym myślałem że anime będzie przeciętne to po kilku odcinkach zaczęło się robić coraz fajniejsze a jak doszły poważniejsze walki to po prostu genialne.

Miałem przeciwne wrażenia. Pierwsze odcinki są bardzo dobre. Pokazane jest jak społeczeństwo reaguje na Claymorów, poruszenie problemu gdzie kończy się człowiek a zaczyna potwór, poczucie obowiązku (konieczność zabicia prawie przebudzonego Claymorea czy kwestia ochrony ludzi i wyczyn Teresy). Później to już rzeź.
W pierwszych odcinkach też twórcy implikują nam różne scenerie wioska, miasto (dniem i nocą!!), katedra. A później to co? Jaskinia, taki sobie las, mizerny krater? Nie najgorzej wypada ostatnie miasto ale z czasem trochę monotonne

Chcesz powiedzieć że to anime nie jest (nie miało być) ambitne ?
Oceny są bardzo wysokie przez tych którzy oglądali więc anime się spodobało a to najważniejsze.



grzes00y - Wt lis 06, 2007 7:51 pm
Jeszcze jest jedna kwestia. Czy to anime w założeniu twórców miało być ambitne czy planowali od początku przeciętne anime czy może po prostu miało być ambitne a według niektórych osób im nie wyszło.
Karmazyn nie lubisz rzezi a Elfen Lied ci się spodobało:)



Karmazyn - Wt lis 06, 2007 10:19 pm

Jeszcze jest jedna kwestia. Czy to anime w założeniu twórców miało być ambitne czy planowali od początku przeciętne anime czy może po prostu miało być ambitne a według niektórych osób im nie wyszło.

To nie nasz problem Oceniamy gotowy produkt.

Karmazyn nie lubisz rzezi a Elfen Lied ci się spodobało



h43m - Wt lis 06, 2007 10:50 pm
Karmazyn, widać u Ciebie efekty obcowania z ekipą na IRCu, chociaż mogłeś isę z tym po prostu urodzić ;]. Piszesz prawie tak mądrze jak doktor ;].

Popieram to co napisałeś i jeszcze raz powtórzę, żę mi też się spodobało, ale nie uważam tego anime za ambitne.

A co do oglądania, jakby Ci się chciało prześledzić wątek od początku, znajdzie się mnóstwo opinii o tendencji spadkowej, zwłaszcza po 21 odcinku, gdzie to odeszło znacznie od mangi ;]. Osobiście, jak oglądałem początki, to wiedziałem, że każdy kolejny odcinek musze koniecznie obejrzeć, ale pod koniec przestało to być dla mnie fascynujące. Najciekawszy był jednak wątek Teresy, która chyba zawiera wszystkie elementy, które przytoczyłeś.

Jeszcze chciałem potwierdzić jedną rzecz. Jak oglądałeś "kawałkami", znaczy, żę nie oglądałeś całych epizodów, czy się mylę? Jak mam rację, to które fragmenty były dla Ciebie rozczarowujące?



arowe - Śr lis 07, 2007 9:04 am
Wow! Widzę że temat cały czas na topie. A moja wąłsna opinia jest taka. Anime jest naprawdę dobre, ale nie potrafię, jak większośc tutaj nazwać tej serii ambitnej, lub szczególnie wyjątkowej. Powód jest taki że, około 20 odc. zaczeło coś się robic nie tak, to znaczy jak dla mnie akcja zaczęła lecic za szybko( robiło to wrażenie jakby twórcy na siłe chcieli szybko zakończyć serie), no i pominięcie tylu wątków z mangi - to największy minus. Najlepszy był wątek Teresy, niestety pózniej zamiast lepiej robiło się gorzej. A ta końcówka była poprostu nudna, nieciekawa. Anime mogło by być lepsze, gdyby nie te na siłe przyspieszone zakończenie. To narazie wszystko.

Pozdro!



h43m - Śr lis 07, 2007 9:13 am
Raczej niż na siłę przyśpieszone, to raczej na siłę przedłużali, bo by musieli zakończyć gdzieś w 22-23 odcinku, tak aby nie zahaczyć o dalsze wydarzenia. Jak nie ma z czym zrobić odcinka, to zawsze można wrzucić jakiś kolejny poziom "przebudzenia" i siekać sie dalej

A temat jest na topie, bo jest stale napędzany, chociaż wałkuje się ciągle te same rzeczy. Podobny efekt będzie jeśli postniesz coś w jakimś temacie i nie będzie jednomyślności ;].



Karmazyn - Śr lis 07, 2007 9:29 am

Najciekawszy był jednak wątek Teresy, która chyba zawiera wszystkie elementy, które przytoczyłeś.

Podpisuję się pod tym czterema łapkami.


Jak oglądałeś "kawałkami", znaczy, żę nie oglądałeś całych epizodów, czy się mylę?

Przejrzałem Claymore aby odswieżyć o czym jest Za pierwszym razem oglądałem w całości. Prócz pierwszych odcinków to co zobaczyłem to była walka, walka, walka, którą scharakteryzuję jako: "co Cię nie zabije, to Cię wzmocni".

Jak mam rację, to które fragmenty były dla Ciebie rozczarowujące?



h43m - Śr lis 07, 2007 9:41 am

Pewna jednomyślność już się wykrystalizowała w odniesieniu do ostatnich postów: h43m, arowe
Zabrzmiało jakbyś się z nami nie zgadzał .

Pojawił się ktoś, kto ma wątpliwości i pojawiłą się kwestia do dyskusji. A skoro pojawiłą się kwestia do dyskusji, to chyba znaczy, że absolutnego consensusu nie ma ;]

Ale żeby nie zbaczać bardziej od tematu, może na tym zakończymy to odnóże wątku .



grzes00y - Śr lis 07, 2007 11:24 am
Moja opinia jest jak najbardziej obiektywna, a anime nie wygląda na ambitne. Anime nie jest raczej skomplikowane co niektórym się podoba a niektórzy (czyli wy) właśnie na to narzekają.
Walki najczęściej było rozkładane na 2-3 odcinki. Oczywiście te ważniejsze.
Co mnie interesuje jakaś większa głębia fabuły itp skoro anime jest jak najbardziej zadowalające. Najprawdopodobniej nie chcieli zbytnio rozwijać wielu rzeczy żeby w drugiej serii móc to zrobić.
A kto był waszą ulubioną postacią negatywną i pozytywną ?



h43m - Śr lis 07, 2007 11:33 am
Jeśli można spytać, to czym według Ciebie przejawiała się "głębia fabuły" w Claymore?

No i się zgodzę, żę nie chcieli tego zbytnio rozwijać, aby pozostawić sobie materiał na dalszą część fabuły. Jednak jest to o wiele lepsze niż takie sztuczne dodwania cały czas czegoś innego, bo tutaj przynajmniej to gra jakąś bardziej porządną całość. Ciekawi mnie oczywiście jak bardzo mają zamiar przedłużać fabułę w mandze ;].

Co do postaci, powtórzę się jeszcze raz: Teresa. Z antagonistów nikt mi się szczególnie nie spodobał.



grzes00y - Śr lis 07, 2007 12:05 pm
To może bez wymieniania Teresy. Prawdą jest również to że jak nie spodobały się komuś postacie albo tylko jedna to bezpośrednio się to przekłada na to czy anime się spodobało.



h43m - Śr lis 07, 2007 2:16 pm
Dla nas, ludzi ceniąych bardziej fabułę niż sztukę, to stwierdzenie by było prawdziwe, bo bohaterowie wynikają z fabuły. Aczkolwiek, w przeciwieństwie do Ciebie, ja szukam bardziej odniesień do mechanizmów rzeczywistych oraz konfliktów psychologicznych. W Claymore, w większym stopniu reprezentowała to tylko Teresa, więc siechyba trochę przekłada . Chociaż nie zapominajmy, że w górnej części półki są też anime koncentrujące się na jednej czy dwóch postaciach, resztę pozostawiuając w tle, np. TokiKake.



grzes00y - Cz lis 08, 2007 5:42 am
Chyba nie zrozumiałeś co pisałem wcześniej. Wyraźnie podkreślałem że fabuła jest najważniejsza , a ponieważ fabuła w Claymore jest bardzo dobra i ciekawa jak i pozostałe elementy tego anime dlatego mam tak dobre zdanie o Claymore.
Mi się w zachowaniu Teresy nie podobała ta jej dobroć. Miała okazję zabić Priscillę i tego nie zrobiła a wtedy by przeżyła. Mogła również zabić tego członka organizacji który chciał ją zabić i również tego nie zrobiła więc jak dla mnie ta postać miała wiele wad.



h43m - Cz lis 08, 2007 12:44 pm
Hmm... weż też pod uwagę, żę nie wszyscy muszą uważąć, żę fabuła w Claymore była ciekawa czy bardzo dobra, bo to jednak kwestia gustu. Mnie interesuje, co konkretnie według Ciebie było ciekawe w tej fabule.

Również jeśli chodzi o Teresę, bardziej niż dobra, to po prostu zgrywała twardą z wierzeniem, że jest tak silna, żę mogłaby wszystkich bez problemu zabić. Tym zachowaniem też poniekąd prowokowała organizację, bo jak sama powiedziała, ukrywanie się nie jest w jej stylu. Inaczej mówiąc, spełnia ona archetyp "coolowej" postaci, która miewa moenty sentymentów, dlatego głoś Romi Paku do niej pasuje.

No i również po krótkim przemyśleniu, doszedłem do wniosku, żę większość Twoich wypowiedzi miałaby nieco inny charakterjakbyś zaczął dodawać "moim zdaniem". Nie żebym Ci coś zarzucał, ale jednak warto oznaczać co jest tylko opinią, a co ogólną prawdą.



grzes00y - Cz lis 08, 2007 1:05 pm
Konkretnie w fabule podobały mi się najbardziej te wszystkie dłuższe starcia gdyż były zaskakujące i wcale nie łatwe do przewidzenia zakończenia.
Ciekawe strategie jak kogoś pokonać i ogólnie klimat był świetny.
Ponieważ większość tego anime to właśnie takie potyczki dlatego to bardzo dobre anime.
Wiele osób oglądało to anime jak wychodziło po odcinku a ja zawsze oglądam dopiero całość i może to też jakoś wpływa na odbiór anime.
Mogę jeszcze powiedzieć że z negatywnych postaci bardzo sympatyczna była Riful (Abyssal One), świetny miała głos i wogóle fajna dziewczynka.



h43m - Cz lis 08, 2007 1:27 pm
To czy się ogląda w całości czy odcinkami to zzdecydowanie ma znaczenie na odbiór, ale jednak sądzę, że oglądanie po kawałku wpływa pozytywnie, bo pozwala lepiej przemyśleć części fabuły i motywy bohaterów, więc odbiór jest bardziej szczegółowy. Ale jak widać, anime oparte na potyczkach lepiej jednak obejrzeć w całości ;].

A głos Riful (w wersji japońskiej to jest Riffle) to Mizuki Nana - kolejna świetna aktorka z silnym kobiecy głosem ;]. Dobry głos jeszce miała Miria (Kikuko Inoue).



grzes00y - Cz lis 08, 2007 1:34 pm
To na pewno lepiej zwłaszcza że większość walk jest 2-3 odcinkowych i takie ciągłe przerywanie co odcinek to by był koszmar (przynajmniej dla mnie).
Riful jakoś polubiłem (nie tylko za głos) a nie wiem nawet czy jest osoba która mogła by ją nie lubić. Szkoda tylko że nie pokazała swoich mocy a ciekaw jestem co potrafi.



h43m - Cz lis 08, 2007 2:05 pm

Szkoda tylko że nie pokazała swoich mocy a ciekaw jestem co potrafi.
Mogę Ci zaspojlować

Nie żebym jej nie lubił, ale jednak nie darzę jej większą sympatią ;]. Prędzej Miria, która jest trochę podobna do Teresy, choć lepiej wypada w zespole niż samotnie jak Teresa.



grzes00y - Cz lis 08, 2007 2:17 pm

Mogę Ci zaspojlować

Zawsze możesz. Jak nie chcę spojlerów to wogóle nie rozmawiam o danym anime.



h43m - Cz lis 08, 2007 2:35 pm
Jak chcesz
[Pokaż] Spojler: Moc Riful



grzes00y - Wt lis 13, 2007 9:10 am
Zależy czy anime trafi w czyjeś gusta. Z tą walką to akurat wg mnie jest odwrotnie gdyż na początku nie ma nic ciekawego a im dalej tym walki są lepsze, ciekawsze. Ostatnia walka też była super. A z tym porównaniem do Dragon Balla to raczej było śmieszne. Ja akurat nie lubię Dragon Balla a to anime mi się bardzo spodobało.

Post, którego dotyczy ta wypowiedź został wydzielona, lecz zacytowana w następnym poście. Moderacja



h43m - Wt lis 13, 2007 1:10 pm
Wydzielona wypowiedź Tixona:


Co zaś do moich odczuć po obejrzeniu 26 odcinków Claymore - ogólnie rzecz biorąc, jestem zadowolony i to nawet bardzo.
Pierwszy odcinek włączyłem bardziej z nudów niż z ciekawości, jednak wciągnęło mnie od razu. Nim się spostrzegłem, oglądałem odcinek 2 i 3 przeżywając akcję na równi z bohaterami, jednak prawdziwe emocje przyszły z pojawieniem się Teresy.
Pewnie, że z punktu widzenia fabuły trzeba było wyeliminować tą postać (bo była za dobra), jednak samo to zdarzenie wywierało taki ładunek emocjonalny... A tym samym dawało główny i jakże zrozumiały motyw dla Clare.
Odrobina empatii jaką posiadam, pozwoliła zrozumieć wewnętrzne rozbicie wojowniczek, które zmuszone były pomału stawać się tym, z czym walczyły. Ponura świadomość, że i tak ostatecznie skończy się jako demon nie jest niczym nowym i odkrywczym, ale w tym wypadku działa dobrze, więc problemu nie ma - uznaję używanie znanych (i niekiedy ogranych) motywów, jeżeli są poprawnie zrobione. A w tym wypadku jest nawet lepiej.
Potem poszło już z górki. Kolejne problemy wynikały z rozwiązania poprzednich, wyjście z jednych tarapatów, to wdepnięcie w drugie.
Czy to źle? Jak na anime oparte o walce, absolutnie nie.
Czy więc Claymore nie posiada wad? Ależ skąd, ma ich całkiem sporo. Pytanie tylko, że są to rzeczywiste wady, czy też wymyślone.
Na przykład wymyślne pojedynki, wraz z niemożliwymi fizycznie ciosami, odcinanie rąk i nóg w asyście fontanny krwi, z których po chwili przestaje lecieć krew. Zdolności do regeneracji dziur w brzuchach i złamanych karków, utrzymywanie się w powietrzu tylko dzięki temu, że ma się skrzydła (ale nimi nie macha). Ale czy to jest złe? Taką konwencję przyjął twórca, więc należy mu w to uwierzyć. Dopiero po przyjęciu świata takim, jaki jest, można dopatrywać się nieścisłości i nieładnych rys. Początkowo kręciłem nosem na brak mężczyzn wojowników, jednak z biegiem fabuły zostało to przyzwoicie wyjaśnione.
Sądzę, że tak samo będzie z innymi niewyjaśnionymi sprawami, jak sama organizacja, czy występowanie najpotężniejszych z potworów.
Postacie, jak na anime nastawione na akcję, mają zadowalająco zbudowany portret psychologiczny, nie są sztuczni. Mowa oczywiście o tych dla fabuły w jakiś sposób istotny, bo trudno wymagać o przedstawienie wiarygodnego podziału obywateli w miastach. Przerwanie wątku Teresy, albo Clare przebywających w mieście, dla ukazania przeszłości i motywów karczmarza, jest chyba trochę dziwne, prawda?
Wątek romantyczny, mimo, że przewidywalny, jest też dobrze zrobiony. Co z tego, że bez nagłych zwrotów akcji, trójkątów lub kwadratów, skoro czuć dzięki niemu autentyczne emocje. Banalne, bo banalne, ale działa i oto chodzi.
Zaś walka... Początkowo jest ciekawa, ale im dalej, tym gorzej. Lubię Dragonball, ale bez przesady. Ciągłe "ładowanie" mocy nie jest zbyt sympatyczne, na szczęście ratowane jest ciągłą obawą o doprowadzenie do Przebudzenia.
Końcowe walki jednak nie spełniają oczekiwań, a postać SELK po prostu głupia.
Co zaś do samej końcówki...
Jasne, że oczekiwałem, iż zemsta się dokona, tym większe zaskoczenie (in plus), że nie zabiła Priscilla, a poświęcenie Teresy wykorzystała w najlepszy sposób: "żyj jako człowiek". Także scena przywrócenia postaci jest zadowalająca.
I zupełnie nie rozumiem jest zła, bo jest "najlepsza z możliwych" - lepiej by było, gdyby wszyscy zginęli?
Claymore ma w sumie wiele wad, ale nie przeszkodziły mi żyć dwa dni ich klimatem. Za co sobie je cenię, bo dla takich przeżyć oglądam anime :>




rayu - N gru 30, 2007 1:11 pm
A więc i ja dorzuce coś od siebie:
Jesli chodzi o pierwsze odcinki to jestem jak najbardziej zadowolony ;]
Wciągające, dynamiczne, z sporą dawką informacji pozwalających na szybkie zrozumienie "kto z kim i przeciwko komu", no i pewnie podobneństwo do witcher'a.
Epizody opowiadające o Teresie również są świetne, nie nudza za to jeszcze bardziej przyciągają i nie pozwalają sie oderwać od monitora.

Ciekawymi fragmentami jest opowieść numeru Drugiego o tym dlaczego Teresa jest tak wyjątkowa, oraz sama scena w której umiera
Jedyne co mnie ciekawi to sposób w jaki Klara "połączyla" się z Teresą.

Niestety czym dalej tym.. może nie nudniej ale brakuje tego haczyka, na który się złapałem na początku, powtarzalny schematy, brak nowości
przy 25 odcinku anime zaczełem sie zastanawiać czy nie warto na chwilke odjeść od tego, nie odeszłem ale nie powiem żebym sięz tego powodu specjalnie cieszył.(chociaż końcówka ostatniego odcinka spełniła swoją role;])

Od początku myślałem że to Roki spełni role katalizatora i uratuje Clere z szponów jej samej, tak się jednak nie stało co mnie zdziwiło aczkoliwek podobało

Oczywiście w kwestii walk nie moge nic zarzucić, gdyż naprawde mi sie podobały, masa specjalnych umiejętność undywidualnych dla każdej postaci, nie samowita szybkość ruchu, i ten wszędobylski snobizm

A więc Claymore uważam ze naprawde udany serial akcji, wciągający, dynamiczny do pewnego stopnia ale, jak ktoś już to zauważył "turniejowym" bez zadnej specjalnej innowacji w gatunku. Co z resztą nie stanowi isotnego argumentu aby nie sięgnąć do tego tytułu ;p
Naprawde polecam obejżeć



grzes00y - Śr lut 06, 2008 7:44 pm
Ja oglądam anime najczęściej w bardzo krótkim czasie(26 odcinków to 2-3 dni), a nigdy na bieżąco w miarę wychodzenia danego anime co ma na pewno wpływ na jego ocenę gdyż łatwiej w taki sposób wpaść w odpowiedni nastrój, albo w drugą stronę czyli łatwo się zniechęcić do danego anime jeśli nie spodoba się. Claymore przez pierwsze kilka odcinków oglądania wydawało się takie sobie lecz w miarę oglądania podobało mi coraz bardziej a wspaniały opening i ending to potęgował(zresztą jak przy większości anime ma bardzo duży wpływ na odbiór anime) i mimo trochę słabszej końcówki ogólne bardzo pozytywne wrażenie się utrzymało co niestety nie mogę powiedzieć o wielu innych anime.



Aenama - Wt lut 19, 2008 1:16 am
A ja mam pytanie - wiadomo już coś o drugim sezonie?



h43m - Wt lut 19, 2008 8:52 am
Odpowiedź: NIE, nie ma żadnych oficjalnych info, nawet o tym, że takie coś ma powstać. Narazie cierpliwie poczekaj parę lat, aż dorysują trochę magi, chyba że nie masz nic przeciwko słabej fabule, jaką dorzuciłby MadHouse.



Aenama - Wt lut 19, 2008 9:15 am
Właśnie w ostatnich odcnikach odsunęli się od fabuły mangowej co ja zrozumiałem jako furtkę do utworzenia własnego scenariusza. Ponadto zakończenie serii samo w sobie jest zapowiedzią kolejnej. Zastanawia mnie tylko czemu tyle czasu wszyscy milczą...



Saygram - Pt lut 22, 2008 5:41 pm
Jak dla mnie zakończenie anime jest beznadziejne. To właściwie obrót o 180 stopni... Powinni trzymać sie mangi i zakończyć anime w momencie kiedy pozostałe Claymore podnoszą się po tym jak przebudzeni opuścili Piete. Powinno być coś w stylu.. To dopiero początek naszej walki i ciąg dalszy nastąpi... A teraz twórcy będą musieli się nieźle namęczyć. Albo dlatego by jakoś ciągnąć historię z mangi albo stworzyć własny dobry scenariusz... A można było tego uniknąć. Najgorsze że najbardziej odczują to widzowie...



rayu - So lut 23, 2008 12:17 pm
Z tym drugim sezonem to bym się tak nie spieszył .. jak już napisał
Narazie cierpliwie poczekaj parę lat, aż dorysują trochę magi, chyba że nie masz nic przeciwko słabej fabule, jaką dorzuciłby MadHouse.



Lord - So lut 23, 2008 7:09 pm
Witam

Jestem administratorem na (powiedzmy to bez fałszywej skromności) największym polskim forum poświęconym Claymore, a mianowicie claymore.ok1.pl

Chciałbym Was wszystkich zaprosić do udziału w naszym claymorowym survivorze. Jako, że pomysł zaczerpnęliśmy nie ukrywam z Waszego forum, więc chciałbym Wam serdecznie podziękować i tym goręcej poprosić Was, abyście wzięli udział w naszej zabawie, dzielili się z nami waszymi doświadczeniami i uwagami, a przede wszystkim razem z nami dobrze się bawili.

LINK

P.S.
Jeżeli ten post został umieszczony w niewłaściwym miejscu proszę o nie usuwanie go, ale przeniesienie do odpowiedniego działu, lub też poinformowanie mnie, gdzie powinien się on znaleźć.

Pozdrawiam



luki_102 - So lut 23, 2008 8:08 pm

Ja oglądam anime najczęściej w bardzo krótkim czasie(26 odcinków to 2-3 dni)

Prawde mowiac to raczej wolno bo mi anime musi sie bardzo niespodobac zebym nie obejrzal go w jeden dzien ;p

Co do Claymore. Arcydzielo;p Zadko spotykam sie z czyms takim...szkoda ze ma tylko 26 odcinkow.
Szkoda ze malo jest takich anime:(



rayu - N lut 24, 2008 12:54 am

Co do Claymore. Arcydzielo;p Zadko spotykam sie z czyms takim...szkoda ze ma tylko 26 odcinkow. Szkoda ze malo jest takich anime:(

Mało ?? zależy w jakim sensie mało, jesli masz na myśli anime typu claymore to chyba tak zle nie jest ;](dajmy na przykład Berserk, troche stary ale daje rade) ale prawde mówiec znam tylko kilka tytyłów tego gatunku anime.
A jesli miałeś na mysli arcydzieło anime to jesteś w błędze bo jest ich całkiem sporo( nie bede pisał tytułów bo zaraz się posypie, że ten się nie zgadza a tamtem mówi inaczej )

Co się tyczy oglądania to jestem osobą pokroju grzesOOy, gdyż na strawienie anime (około 26 epi.) potrzebuje około 48 do 72 godz. natomiast nie myśle wcale luki, że coś z tobą nie tak poprastu każdy ma swój rytm oglądania a ja nie jestem osobą typu "nolife"



luki_102 - N lut 24, 2008 4:54 pm
Mało ?? zależy w jakim sensie mało, jesli masz na myśli anime typu claymore to chyba tak zle nie jest ;](dajmy na przykład Berserk, troche stary ale daje rade) ale prawde mówiec znam tylko kilka tytyłów tego gatunku anime.
A jesli miałeś na mysli arcydzieło anime to jesteś w błędze bo jest ich całkiem sporo



RAX - N cze 22, 2008 2:48 pm
Anime jak dla mnie bylo dobre koniec moze inny niz a mandze co za tym idzie druga seria nie powstanie ale i tak to moje ulubione anime zaraz po witchblade



grzes00y - N cze 22, 2008 2:58 pm
A skąd ty to niby wiesz ? Jak może nie powstać skoro jest nie dokończone.



RAX - N cze 22, 2008 3:00 pm
Bo by musieli juz wogole odejsc od mangi lub zrobic remake odcinkow od 21 bo tak to z manga bedzie mialo malo wspolnego(co mi osobiscie by pasowalo)



Shinto - Pt lip 04, 2008 8:08 pm
Claymore...Cóż, nie mniej bardzo dobry tytuł. Już od pierwszego odcinka mnie wciągnął swym sugestywnym klimatem. Szkoda tylko że po raz kolejny, jak z każdego głównego bohatera, z Clare zrobili jakiegoś wielkiego mocarza.Zakończenie wskazuje raczej na pewno na to że będzie następna seria, ponieważ ten gość który opiekowł się Priscillą, chyba nie może sobie bezkarnie łazić po świecie? ^^ Ale kto wie jakby się skończyła ta pierwsza walka eresy z Priscill Gdyby Priscilla nie odwróciła uwagi Teresy, to Teresa być moze nie straciła swej głowy A jeśli chodzi o Ending i Opening... Ending jak Ending, ale aison D'etre od zespołu Nightmare jst po prostu wyśmienite Co się dziwić, w końcu
Nightmar to naprawdę dobry zespół Cała muzyka aż tak nie wpadła mi w ucho, tzn. ni nie przeszkadzała ale też nie podniecała zbytnio Mam nadzieję że będzie druga seria tego anime bo naprawdę wpadła mi w pamięć Ale nie za krew i cycki jak to było z Elfen Lied tylko włśnie za ten świetny klimat i fabułę A, fajnie jakby lepszą muzę zrobili, coś ala z Fate Stay Night Kawai Kenji'ego )) Tym nie mniej dla mnie był to tytuł bardzo dobry



Luik - So sie 30, 2008 12:32 pm
Po obejrzeniu Claymore'a mam bardzo mieszane odczucia. Być może za szybko przez niego przeszedłem i trochę przesadziłem z porcją odcinków dziennie.
Z jednej strony anime niesamowicie wciąga. Nie można się po postu oderwać. Odcinki mijają, sam nie wiesz kiedy, a ty chcesz wiedzieć co będzie dalej i ta ciekawość nie daje ci spokoju. Przy włączaniu każdego kolejnego odcinak myślałem: "Jeszcze ten jeden i przerwa", ale nie byłem w stanie się oderwać. Fabuła też jest dobra i ciekawa. Postacie przemyślane i różnorodne. Niektóre walki też robią duże wrażenie (głównie te miedzi wojowniczkami). Potworki też są różnorodne i osobowości części z nich są ciekawie zbudowane. To wszystko plusy tego tytułu. Dla mnie też niewątpliwymi walorami Claymore'a były opening i ending, które bardzo mi się spodobały.
Teraz czas wymienić wady. Po pierwsze dwa razy seria niemal odrzuciła mnie. Pierwszy raz zastanawiałem się czy oglądać dalej po śmierci Teresy. Scena w której Clare przytulała jej odciętą głowę była dla mnie szokująca i obrzydliwa. Poza tym było w tym coś tak nierzeczywistego, że po prostu musiałem się zmusić do obejrzenia odcinka do końca. Drugi raz miałem wątpliwości gdy Clare "przylepiła sobie" cudzą rękę. Ten pomysł wydał mi się tak potwornie głupi, że niemal mnie zniechęcił do serii. Naprawdę można było wymyślić lepsze uzasadnienie, dla wzrostu siły głównej bohaterki.. Poza tym czy każda walka musi się kończyć przerobieniem kogoś na pasztet? Albo przynajmniej odcięciem mu kawałka ciała? Jeszcze jakby to jakoś naturalnie wyglądało, ale tu to co robi krew przekracza wszelkie zasady fizyki. Nie podobała mi się też wytrzymałość Claymore. Znacznie za dużo były w stanie przeżyć. Walki z potworkami też często wyglądały głupawo, lub były nudne i przewidywalne.

Ogólnie Claymore w moich oczach zasługuje na 8/10, ale na nic więcej.



arashi - N sie 31, 2008 11:49 am
Zgadzam się tylko z tym że anime było tak wciągające że ocinek za odcinek oglądałem i nie miałem dosyć. Aż do późnej nocy.
Te wady które wymieniłeś uważam za błahe. Teresa była zbyt pewna siebie i to była jej wada.
Jedyne co to oczywiście zakończenie, które MUSI mieć kontynuację.
Potworki to śmieszne określenie wiesz ? A ja tego anime za komedię jednak nie uznaję.
Wrogowie byli świetni w tym anime, a uwielbiam schematy w stylu od słabszego do silniejszego.
Na początku walki były z w miarę prostymi przeciwnikami, aż doszło do najsilniejszych chociaż nic się nie wyjaśniło.



Góral - N sie 31, 2008 2:48 pm
Na wstępie zaznaczę, że anime Claymore uważam za przeciętny shounen (ostatnie 6 odcinków drastycznie obniża ocenę całości), przereklamowaną serię gdzie jedna dziura fabularna goni następną, a niedociągnięcia w przedstawionej historii są nazbyt widoczne. Dlatego powtórzę po raz kolejny - zalecam przeczytanie mangi - doskonałość jeśli przyrównywać ją do anime. Do rzeczy jednak:

(...) Po pierwsze dwa razy seria niemal odrzuciła mnie. Pierwszy raz zastanawiałem się czy oglądać dalej po śmierci Teresy. Scena w której Clare przytulała jej odciętą głowę była dla mnie szokujące i obrzydliwa. Poza tym było w tym coś tak nierzeczywistego, że po prostu musiałem się zmusić do obejrzenia odcinka do końca. (...)Hmm... W anime scena ta nie wywarła na mnie większego wrażenia, za to podczas czytania mangi doznałem szoku, ale zdecydowanie nie obrzydzenia czy odrzucenia. Nie zgodzę się również, że było to coś nierzeczywistego, Clare omal nie została zgwałcona przez youmę, która przybrała postać jej brata, zabito jej całą rodzinę, a później została niewolnicą potworów i dopiero Teresa ją od tego losu wyzwoliła. Sytuacja ta byłaby nieprawdopodobna dopiero wtedy, gdyby osoba po tak traumatycznych przeżyciach brzydziłaby się wziąć ciało (a właściwie jego część) ukochanej osoby.
Jeśli chodzi zaś o "przylepianie reki" czemu uważasz, że to głupie? Mógłbyś rozwinąć tą myśl?

Co do łamania praw fizyki. Heh, to anime, do tego osadzone w alternatywnym swiecie, świecie fantasy gdzie równie dobrze może istnieć magia, eter, elfy, samonakrywający się stoliczek czy kije samobije pod warunkiem, że zachowana jest wewnętrzna spójność świata. Moim zdaniem tak jest w tym przypadku. Oczywistym jest, że autor fikcyjnego świata nie będzie sam tworzył całkowicie nowych i odmiennych praw fizycznych (zresztą nie jest to możliwe, bo cokolwiek by wymyślił byłoby to całkowicie sprzeczne z naszym rozumowaniem) od tych, które znamy, jednak mimo to nagina je, czy chwilowo zaprzecza ich istnieniu. Jest to jednak dozwolone jeśli służy to uatrakcyjnieniu widowiska. Co mi po anime, w którym walka trwałaby kilka sekund, a główny bohater nie dotrwałby nawet do 2 odcinka? Autor sprawił, że claymory są bardziej wytrzymali i silniejsi niż ludzie, nam nic do tego. Zauważ, że jak na shounenowe standardy trup się ściele całkiem gęsto i tak naprawdę trwało się w niepewnosci, czy któraś z ulubionych postaci nie zginie, nie zostanie kaleką albo nie stanie się potworem. Znajdź mi inny shounen gdzie nie można by być pewnym losów ulubionych bohaterów, gdzie postać która otrzyma śmiertelny cios nie powróci ze świata zmarłych czy jakimś cudem dzięki sile woli zregeneruję ranę. Claymore właśnie mógłby służyć jako wzór i Twój zarzut jest kompletnie nieuzasadniony. Elena, Teresa, Ophelia, Jean, Priscilla, Flora, Undine, Veronica..., każda z nich zginęła marnie lub przebudziła się (co dla claymorów było gorsze niż śmierć). Już nawet nie bedę odwoływał się do mangi, tam jest to widoczne jeszcze bardziej i właściwie miałbym problem czy mam do czynienia z shounenem czy seinenem,



Luik - N sie 31, 2008 3:12 pm

Te wady które wymieniłeś uważam za błahe Nie wydają mi się one aż takie błache ażeby całkiem je lekceważyć. Poza tym jakby wady były poważne to bym nie mógł ocenić anime jako bardzo dobre (8/10)


Teresa była zbyt pewna siebie i to była jej wada. To jest odniesienie do moich słów? Nie rozumiem trochę. Nigdzie nie pisałem, że jej śmierć to zły pomysł. Ona zginąć musiała. Taki już los Teresy i jej podobnych postaci.
Nie podobała mi się sama scena przytulania głowy. Po prostu była obrzydliwa (dziwne, bo zazwyczaj mnie takie rzeczy nie ruszają). Poza tym wyraz twarzy i cała obcięta głowa były w tej scenie nienaturalne.


Potworki to śmieszne określenie wiesz? Wiem


A ja tego anime za komedię jednak nie uznaję. Ja też nie. Nie ma w nim ani jednego śmiesznego momentu (swoją drogą nieźle mnie to zdziwiło). Ale to nie znaczy, że nie mogę używać słowa potworki. Zresztą wiekszość przeciwników to potworki, bo jak nazwać coś co ginie po jednym machnięciu miecza?


chociaż nic się nie wyjaśniło. Co się nie wyjaśniło? Kilka wątków pobocznych zostało bez odpowiedzi, ale jakoś tak dość naturalnie to wyszło i nie przeszkadzało.


Dlatego powtórzę po raz kolejny - zalecam przeczytanie mangi - doskonałość jeśli przyrównywać ją do anime Chętnie bym przeczytał, ale niestety nie posiadam.


Clare omal nie została zgwałcona przez youmę, która przybrała postać jej brata, zabito jej całą rodzinę, a później została niewolnicą potworów To jest spoiler z mangi, prawda? Mógłbyś to jakoś zaznaczyć...


Autor sprawił, że claymory są bardziej wytrzymali i silniejsi niż ludzie, nam nic do tego Ale miejscami było to drażniąco przesadzone.

To wszystko co napisałeś o prawach fizyki to prawda, ale jednak nie widzę sensu zachowywania się krwi tak jak to miało miejsce w Claymorze. Naturalniejsze zachowywanie się krwi było by chyba efektowniejsze, a przecież o to właśnie chodziło.



h43m - N sie 31, 2008 3:34 pm
@Luik - moja osobista prośba - nie staraj się rozbijać wypowiedzi na małe kawałki, tylko próbuj ogarnąć "większą całość". Wypowiedź arashi to pół biedy, ale szkoda tak w kawałkach interpretować wypowiedź Górala.

Również chciałbym zaznaczyć, że nienaturalna krew w EL wcale Ci nie przeszkadzała. Ale krew w anime już chyba zdążyliśmy omówić.

Od siebie też mogę polecić przeczytanie mangi. Nie jest może niezwykle ciekawa (jak dla mnie), zagwarantować, że jest bardziej zachęcające niż anime. W dobie internetu, nie posiadanie fizycznie obiektu w wartości intelektualnej nie jest zbyt dobrym wytłumaczeniem ;]



Góral - N sie 31, 2008 4:20 pm

(...) To jest spoiler z mangi, prawda? Mógłbyś to jakoś zaznaczyć...
Yyy, jedynym spojlerem jest szczegół, że gwałcicielem był jej brat i zabito jej rodzinę, ale to nie zmienia faktu, że była niewolnicą youm (można się tylko domyślać co z nią robili) i omal nie została zgwałcona. Spójrz jeszcze raz na pierwszy (końcówka), piąty (od 8 min. 10s.) i szósty odcinek (od ok. 5 min. 40 s do 7 min. 30 s).
Co do mangi, jest też alternatywa do tego co napisał h43m, z łatwością możesz kupić pierwsze 13 tomów po angielsku w wydaniu Viz za pośrednictwem Krainy Książki i Empiku (żeby było taniej musisz kupić 9 tomów w KK i kolejne 4 w Empiku). Za całość zapłacisz 276,40 zł łącznie z kosztami przesyłki (przy dzisiejszych cenach), czyli za tom wychodzi ok. 21,27 zł. Musiałbyś jedynie mieć Empik w pobliżu żeby nie płacić za przesyłkę, przez Krainę Książki najnowsze tomy (10-13) są za prawie 27 zł, w Empiku wszystkie są za 21,99.



Luik - N sie 31, 2008 5:57 pm
Skoro rozbijanie postów wam przeszkadza, to postaram się tego nie robić, choć uważam, że to bardzo wygodne. Osobiście lubię jak ktoś w ten sposób mi odpisuje, ale nie mam zamiaru was tym męczyć.

h43m nienaturalne zachowanie krwi, lub jej dziwna barwa prawie nigdy mi nie przeszkadza, ale to co ona robi w Claymorze jakoś wyjątkowo mi się nie podoba. Wytryskuje pióropuszem, a potem znika. Chodzi mi tylko o to co się dzieje przy cięciu najczęściej w ramię.


jedynym spojlerem jest szczegół, że gwałcicielem był jej brat i zabito jej rodzinę O ten właśnie szczegół mi chodziło. Tak w ogóle to powinienem bardziej staranie odpowiedzieć na twojego posta, ale jak pisałem, to nie miałem czasu za bardzo, a teraz siły brak...

PS. Pożycz mi te 280zł, a z miejsca załatwię sobie mangę. Ja niestety nie mam kasy, a nawet jakbym miał, to jest kilka pilniejszych wydatków.



Grabiarz - Śr wrz 03, 2008 1:26 pm
Może będziemy mieli okazję przeczytać mangę legalnie i po polsku. Na stronce JPF-u uruchomiono nową ankietę i jest w czym wybierać A mnie sie marzy Nausicaa...



Góral - Śr wrz 03, 2008 1:43 pm
Heh, witaj w klubie. Przynajmniej byłyby spore szanse, że wydano by wszystkie tomy i na ich skompletowanie nie czekalibyśmy kilka lat. Manga Claymore nie skończy się wcześniej jak za 5-6 lat (Yagi planuje 25 tomów), a do tego czasu znając spust JPF-u wydadzą może z 16 tomów. No, ale tytuł zdobył sporą popularność i pewnie wydać go opłaci się bardziej.
Żeby nie było, że offtopuję, wyszedł 83 rozdział Claymore'a.
[Pokaż] Spojler: Spojler: Spojler: Spojler:



Shinto - N wrz 07, 2008 8:20 am
Ja tam powiem że nie specjalnie zwróciłem uwagę na śmierć pani T, ani na to że Clare se przyczepiła czyjąś rączkę Mnie w tej anime po prostu najbardziej znużyły ostatnie odcinki. A końcowy odcinek (ten ostatni) był dla mnie... popapranym zakończeniem. Jak zwykle, Clare musiała komuś skopać dupę (ano przecież, niby Priscilla taka silna i w ogóle...) i zrobili z niej super bohaterkę. Szczęśliwy happy end, wszystko fajnie i w ogóle... nienawidzę takich zakończeń. Ale szczytem szczytów był Raki ^^" Nieporadny gówniarz który nic w tej anime nie zrobił. Jego tyłek osłaniała mu Clare a on jakoś niespecjalnie się jej odwdzięczał... W początkowych odcinkach Claymore mnie wciągnął, ale naprawdę, zakończenie mnie nieźle zawiodło. Spodziewałem się czegoś innego, czegoś.. lepszego! A kreska, no cóż, jest to jedna z najgorszych jakie widziałem To juz wolałbym z sentymentem obejrzeć starego dobrego Dragon Balla niż to Ja tej anime za debilnej nie uważam, tylko autorzy po prostu zwalili końcowe odcinki i taka jest prawda. Mangi nie czytałem, być może zacznę



arashi - Pt wrz 12, 2008 11:11 am
A mi się właśnie podobało to że dobrze się skończyło.
To jest takie zakończenie żeby nie denerwować widzów. Bo wyobraźcie sobie zakończenie w jakimś ważnym momencie. Czyli coś się wydarzyło lub ma się wydarzyć, a tu koniec serii.
Sama końcówka (nie odcinek) była taka jak powinna być. Po prostu walka się skończyła. Każdy wie już kto ma jaką siłę i możliwości tylko czekać (mam nadzieję) na II sezon.



VampirLord - Śr maja 06, 2009 3:56 pm
Wątpię czy będzie 2 sezonik pomimo szczerych chęci co do anime to jedno z moich faworytów widziałem nawet 2x
Ponoć manga jest nawet lepsza.Co do anime to potwierdzam że szybko wciąga jest dobrze zbudowana fabuła i postacie są dobrze zrobione no i sam pomysł jest chyba oryginalny no i fajny klimat ja to anime oglądałem jak wychodziło ...



Tassadar - Śr maja 06, 2009 6:09 pm
Postacie dobrze zrobione... hm... może same Claymore tak, ale jak zauważyły tu masy ludzi wcześniej - Raki był po prostu tragiczny. Takiego płaczliwego ktosia po prostu nie szło wytrzymać. Mogli chociaż odrobinkę nadać mu charakteru zamiast robić z niego mięczaka.



VampirLord - Wt maja 12, 2009 7:24 pm
Raki no cżóż mi tam pasował on może lepiej że był mięczakiem tak jak by wszyscy byli super to by mogło się wydawać zbyt doskonałe same kobietki to fajnie zrobione najlepsza to według mnie Tereska była szkoda trochę że tak słabo skończyła



Luik - Śr maja 13, 2009 6:27 am
No nie wiem, czy on pasował do tego brutalnego, mrocznego świata. Wyglądał tak, jakby nie miał szans sobie sam poradzić niezależnie od tego jakby się potoczyły jego losy. Nawet gdyby nie stracił rodziny i tak nie odnalazłby się w świecie pokazanym w tym anime.
Poza tym był do granic możliwości denerwujący.



VampirLord - Śr maja 27, 2009 9:38 pm
Mnie on nie denerwował myślę że jak by go zrobili takiego bardziej z jajami to by Anime było zbyt doskonałe sam by kosił wrogów bez pomocy koleżanek i wracając do wizji 2 sezonu to chyba nic z tego nie będzie pozostaje jedynie ściągnięcie Mangi



Shinyu - Śr maja 27, 2009 10:28 pm
Ale dlaczego od razu popadać w skrajności? Mnie by wystarczyło żeby nie był takim kołkiem co to w życiu sobie nie umie poradzić. Wtedy to może bym go nawet polubiła.



Luik - Cz maja 28, 2009 2:00 pm
On był żałosny. Nie chodzi o to, żeby był silniejszy od "koleżanek", czy nawet im równy. Chodzi o to, że on był słabszy od zwyczajnego człowieka! I to o wiele słabszy. Był tak mizerny, że nawet w realnym świecie bez żadnych wymyślonych problemów nie dałby sobie rady. Zżarli by go inni ludzi.
To było w nim tak denerwujące.
Skoro już nie robili scenariusza zgodnie z mangą to mogli go na końcu zabić... to by było satysfakcjonujące zakończenie



VampirLord - So wrz 12, 2009 1:43 am
po co skoro to main Bohater tylko by ludzie się zniechęcili ;p