Ergo Proxy (spoilery do 12 odcinka)
rekin - N maja 14, 2006 11:04 am
Uwaga, spojlery trzech pierwszych odcinkow.
Zgodnie z naszymi ustaleniami bedziemy dyskutowc o Ergo Proxy. Dzis o trzech pierwszych.
Do grafiki nie mam zastrzezen. Podoba mi sie design postaci i robotow. Wydaje mi sie, ze postc Lil (Ril) jest zrobiona lepiej od pozostalych. Rewelacyjny opening i naprawde dobra muzyka.
Co do fabuly, to jak na razie nie ma tu nic oryginalnego. Motyw uciekajacego potwora z laboratorium, ktorego probuje zlapac sie zywcem, jest strasznie oklepany. Zeby nie szukac daleko - Elfen Lied. W horrorach klasy B rowniez ten patent jest znany. To samo z samotnym sledczym, ktory wbrew gorze probuje rozwiazac tajemnice. Z buntujacymi badz wariujacymi robotami rowniez. Wirus Cogito pewnie nawiazuje do słynnego powiedzenia filozofa Kartezjusza: "Cogito, ergo sum" - myślę, więc jestem. Maszyna swiadoma swojego istnienia - skad ja to znam. ;]
Anime jest dynamiczne i trzyma w napieciu, a co chyba najwazniejsze - z niecierpliwoscia czeka sie na nastepny odicinek. Nie wiemy, czym jest dokladnie Proxy. Mam nadzieje, ze nie okaze sie tylko tajna bronia, nad ktora stracilo sie kontrole. Pewnie nieprzypadkowo nawiedzili Lil w domu, a jednemu z nich poplynely lzy.
Na razie jest dobrze, za kilka dni wezmeimy sie za odcinki 4-6, aby nadgonic.
Pottero - N maja 14, 2006 11:56 am
Cóż, ja muszę poprzeć poprzednika w kilku kwestiach.
Jeżeli chodzi o stronę techniczną serialu, prezentuje się ona dobrze: scenografie są porządne i trzymają odpowiedni klimat, animacje też nie są najgorsze, chociaż zdarzają się elementy nienajlepsze, chociażby samochody na autostradach. W porównaniu jednak z takim np. „Appleseedem” jakoś to jednak wygląda. Projekty postaci może i są dobre, ale mnie się nie podobają. Jedynym wyjątkiem jest Real, chociaż i ona momentami zostaje strasznie oszpecona. Jeżeli mógłbym wtrącić małą dygresję – kojarzy mi się z wokalistką Evanescence .
Popieram także kwestię strony fabularnej – ma się wrażenie, że to już wszystko gdzieś było. Wrażenie jest jak najbardziej poprawne, bo to naprawdę było. Mnie także nasunęło się na początku to skojarzenie z „Elfen Lied”. W późniejszym czasie (4. odcinek) nasunęło mi się na myśl „Metropolis”. Zapowiada się na to, że także będziemy mieli do czynienia z oklepanym schematem, myślącymi robotami, ale jeżeli zostanie to odpowiednio podane... Ale o tym podyskutujemy kiedy indziej. Mimo tego wszystkiego, serial potrafi zaciekawić i odpowiednio trzymać w napięciu, twórcy wiedzą, kiedy zakończyć odcinek, żeby widza szlag trafił, bo musi czekać do następnego odcinka.
Muzyka? Moim zdaniem bardzo dobra, udźwiękowienie podobnie. Gdzieś pod koniec odcinka pojawia się coś na wzór chóru czy czegoś – ładny fragment – ale i tak najlepsza pozostaje muzyka z endingu. Jest w niej coś takiego, że to wycie może się spodobać. Długo, bo do 3. odcinka, trzeba czekać na to, żeby zobaczyć opening, ale moim zdaniem warto czekać: to jeden z najlepszych openingów, jakie widziałem. Przesuwające się chmury, stylizowanie na starą taśmę, napisy w różnych językach, w tym w cyrylicy (chyba nie układają się w żadne logiczne zdania – zapauzowałem parę razy, żeby to przeczytać, ale nic sensownego z tego nie wychodziło). Muzyka do openingu także bardzo dobra.
Ogólnie rzecz biorąc, anime ma swoje wady, ale mimo to akcja jest dobra i dynamiczna, twórcy umiejętnie dawkują to, co widz powinien zobaczyć – serial potrafi zainteresować i na razie nie mam zamiaru zrezygnować z jego oglądania. Zobaczymy, co przyniosą następne odcinki.
Dark Rael - N maja 14, 2006 3:49 pm
Mam mieszane odczucia. Oryginalne to to wcle nie jest, zbieranina roznych pomyslow i motywow. Troche witch hunter robin w projekcie postaci, troche wonderful days i appleseeda, zamkniete miasto roboty posrod ludzi, wolfsraina troche, bo rakuen. Technicznie scenografie trzymaja poziom, choc ze szczegolowoscia jest bardzo roznie, a projekt postaci, szczegolnie glownej bohaterki nie podoba mi sie wcale, wyglada na zrobiony napredce. Renderingi kiepskie i ubogie jak diabli, Pottero pisal o ulicach, tragedia.
Efekty dzwiekowe niezle zrobione, jak sie dobrze podglosni to buduja mocny klimat, tak jak np. the last vampire, czy SACu. Glosy dobrze dobrane, seiyuu glownej bohaterki dobrze potrafi grac, na anm pisze ze jest tez keyanimatorka, ciekawe... Z innych znanych seiyuu mamy atsuko tanake (motoko kusanagi)
Muzyka bardzo dobra, choc te chory... za bardzo mi to pachnie tym francuzem, co to wypromoal kiedys tzw Sandre. Radiohead na koniec, coz jestem troche fanem, nie moglo mi sie nie podobac. Ale ta prawidlowosc mi sie podoba, najpierw david sylvian w monsterze, teraz to, ciekawe kiedy uslysze genesis
Opening racja ze fajnie wyszedl. Ogolnie nie brakuje tu klimatu, trzyma w napiecciu, moze z tego byc niezle anime, ale pamietajmy, ze tworcy anime czasem ciekawe pomysly prerabiaja na tandete i niestety mieszanka pomyslow z innych anime moze zle wrozyc. Ale zobaczymy, na razie za malo ogladalismy zeby cos powiedziec na 100%. Tylko te ciemnosci mnie dobijaja...
argentum_astrum - N maja 14, 2006 8:38 pm
Zgadzam się z przedmówcami. Graficznie wprawdzie toto ładne jest ale jakieś mało wysmakowane (nieco za dużo tu efekciarstwa a za mało nastroju). Co do zapożyczeń to faktycznie są one oczywiste.
Powiem szczerze, iż po obejrzeniu pierwszych 6 ep-ów mam nadzieję, iż tym razem twórcy, zamiast raczyć nas po raz kolejny filozofią a'la "Blade Runner" i "Ghost in the Shell", zrobią po prostu porządny kryminał. Tego właśnie i im i sobie szczerze życzę...
Dark Rael - Wt maja 16, 2006 3:18 pm
Jesli ktos nie zna ergo proxy to tu sa screeny
http://galeria.azunime.net/thumbnails.php?album=1
Kryminal to by bylo nawet niezle, ale obawiam sie tworcy tego maja wygorowane ambicje i 'jakiegos tam kryminalu' robic nie beda.
Dark Rael - Cz maja 18, 2006 3:47 pm
Tak... cos czuje, ze sam sobie ze soba podyskutuje.
Przede wszystkim podoba mi sie, ze wyszli z miasta, jest szansa na rozleglejszy watek, moze nawet zblizyc sie do wolfsraina. Oczywiscie nadal nic zaskakujacego ani oryginalnego, wilka zamienili na krolika, nawet cosplay sobie urzadzili.
Z powodu pomyslki obejrzalem te trzy odcinki w odwrotnej kolejnosci, troche mnie to zdezorientowalo. Na razie zastanawiam sie nad imionami, one musza miec jakies znaczenie, np Real, deadalus, itd.
Nie wiem jakiego mam tu suba, ale mogliby sie zdecydowac jak nazywaja ludzi. Mimo ze w 3 odcinku, wyraznie widac ze glowna bohaterka nazywa sie real to oni z uporem maniaka pisza lil, tak samo auto-reiv jest poprawna nazwa, a tu raz autolave, raz autorave.
Nadal nie moge scierpiec podbitych oczu Real, ale muzyka i efekty coraz bardziej mi ie podobaja. Jesli komuss podoba sie endig, to niech sciagnie pelna wersja, jest ciekawsza.
Reasumujac robi sie ciekawiej i mysle ze kaszany z tego totalnej nie moga dalej zrobic.
Pottero - Cz maja 18, 2006 4:53 pm
Ja trochę nie w temacie, bo skończyłem na 4. odcinku – nie miałem za bardzo czasu na oglądanie dalej. W każdym bądź razie serial nadal jest ciekawy i coraz ciekawszy się robi, tak więc liczę na to, że klimat utrzyma się do końca. W poprzednim swoim poście pisałem o „Matropolis”, co odnosiło się właśnie do 4. odcinka: miasto na niższym poziomie, do którego zrzucane są śmieci, żyją w nim wyrzutki itd.
Odnośnie pisowni, to ja uznaję tylko i wyłącznie Real – skoro tak napisali twórcy, to my nie mamy co zmieniać. Prawidłowa jest pisownia „autoreiv”, to także zostało napisane: 4. odcinek, czas filmu: minuta i trzydzieści sekund (Real przegląda notatki o Vincencie, w pewnym momencie kilka kartek spada jej na ziemię – wyraźnie widać, że na jednej z nich pisze „autoreivs”). Ogólnie w tych subach jest duża rozbieżność, dlatego jako obowiązującą pisownię uważam to, co twórcy oryginalnie umieścili w anime.
Jeden odcinek to niewiele, więc na razie nic więcej nie powiem. Postaram się jak najszybciej obejrzeć pozostałe dwa odcinki i ewentualnie uzupełnić swoją wypowiedź.
rekin - Cz maja 18, 2006 5:09 pm
Wysypisko, na ktorym zyja ludzie z dala od cywilizowanego miasta jest troche oklepanym motywem, ale skonczmy juz ten temat. Na razie Ergo Proxy to zbior sciagnietych pomyslow. Mnie to tak bardzo nie przeszkadza.
Za wiele z odcinkow 4-6 nie dowiedzialem sie. Zgodnie ze slowami starca, prozy moze zmieniac forme i kontrolowac umysly. Jesli to prawda, autorzy moga sie nami bawic. ;]
Dosc duzo uwagi poswiecaja Pino. Pewnie odegra jakas duza role w dalszych odcinkach. Moze jest kontrolowana przez kogos.
Dark Rael - Cz maja 18, 2006 8:22 pm
To pewnie Pino no tabi
rekin - Cz maja 18, 2006 9:47 pm
W ogole trzy pierwsze odcinki uwazam za lepsze od 4-6, ktore prawie nic nie wniosly. Jedynie przyblizyly nam troche swiat Ergo Proxy. Nie bylo tego napiecia, adrealiny z pierwszych odcinkow. Pewnie az do konca bedziemy otrzymywac strzepki informacji, a odpowiedzi beda rodzic kolejne pytania. ;]
argentum_astrum - Pt maja 19, 2006 12:36 am
Hmm, kurcze, ja odebrałem odcinki 4-6 jako zdecydowanie lepsze od 1-3 właśnie ze wzgledu na to, że mniej w nich wizualnej tandety: agresywnych animacji, skoków, rozpierduchy, wyciągania giwer i walenia z nich do bidnych androidów itd...
rekin - N maja 28, 2006 10:30 am
Bierzemy na tapete odcinki 7-9.
Jest naprawde dobrze. Sporo wyjasnilo sie, co do Proxy. Zabijaja sie nawzajem wchlaniajac jakis niebieski strumien - taki animkowy "Niesmiertelny". ;] Muzyka jest swietna. Zastanawiam sie, jak wskrzesza Lil (Re-L). Byc moze umarla tylko oficjalnie, aby w ukryciu prowadzic sledztwo. Vincent zmienil sie wizualnie w porowaniu do poczatkowych odcinkow, a takze stal sie powazniejszy. Mamy tez nawiazania do mitologii.
Szkoda, ze od prawie 20 dni nie ma suba 10 epka.
Dark Rael - N maja 28, 2006 11:21 am
Mnie cieszy po za tym to ze vince wedruje i ze sa inne miasta, co prawda coraz bardziej teraz przypomina wolfsrain, ale obawialem sie za fabula wroci do miasta i bedzie nudno. Usmiercenie bohaterki, to niestety bardzo naiwny trick, wroci cala i zdrowa za kilka odcinkow jak sadze w 'zaskakujacym' stylu.
Troche tylko szkoda ze vince nie odwiedza ciekawych ludzi, mozna bylo to lepiej wymyslic i niestety cala tajemniczosc proxy zniknela, wszystko juz wiemy 'piekna i bestia' dwa w jednym Coz szanse na dobry kryminal znikly, dalszy sceanariusz jest w zasadzie oczywisty, vince i re-l poszukaja ludzi ktorzy go tak urzadzili, troche pomoralizuja, winni poniosa kare, a na koniec dowiemy sie jakiejs strasznej prawdy o re-l. pytanie pozostaje czy pojdziemy torem: wszyscy zgina plus koniec swiata, czy happy end, vince i re-l zyli dlugo i szczesliwie i mieli duzo proxiatek... Dobra, dosyc kretynskich zartow.
Muzyka coraz bardziej mnie przekonuje, jest calkiem klimatyczna i jak na anime dosyc oryginalna. W renderingach zauwazylem pewna prawidlowosc, nie ma plyynnej animacji, obiekty przesuwaja sie skokowo, tak jakby byly animowane tradycyjnie, czyzby chodzilo o emulacje wrazenia niekomputerowosci? Wieksze zgranie z animacja postaci? Czy blad w produkcji...
Podsumowujac te 9 odcinkow, trzeba powiedziec, ze nie ma tu ani jednego elementu, ktory by zaskakiwal, wszystko jest jak narazie przewidywalne. Do tej pory serial ten mnie nie porwal, jest powiedzmy niezly, ale juz widac, ze to nie bedzie klasa wolfsraina, obym sie mylil.
rekin - N maja 28, 2006 12:01 pm
vince i re-l poszukaja ludzi ktorzy go tak urzadzili, troche pomoralizuja, winni poniosa kare, a na koniec dowiemy sie jakiejs strasznej prawdy o re-l. pytanie pozostaje czy pojdziemy torem: wszyscy zgina plus koniec swiata, czy happy end, vince i re-l zyli dlugo i szczesliwie i mieli duzo proxiatek...
Lol.
No faktycznie, myslalem, ze nie dowiemy sie tak szybko, czym jest Proxy. Cale prawdy naturanie jeszcze nie znamy, w Moskwie padnie kilka odpowiedzi. Cos pewnie tez wie dziadek Lil.
Wydaje mi sie, ze tak predko Vince nie wroci do miasta. Moze bedzie poszukiwal innych Proxy, odwiedzi kilka miast.
rekin - N maja 28, 2006 11:20 pm
Obejrzalem raz jeszcze 9 odcinek. Jego tytul to "Angel's share". Takze "Haroth" odnosi sie do aniolow (po napisach koncowych jest plansza w tym subie, jesli ktos nie wiedzial ;). http://pl.wikipedia.org/wiki/Asura
Porównywani są czasem do chrześcijańskich upadłych aniołów, ponieważ są także bytami duchowymi, o mocy mniejszej niż boska, ale większej niż moc ludzi. Wg tej hipotezy część z nich wcielona jest w ludzi, a część pozostała w formie czysto duchowej, jako demony i strzygi.
Dark Rael - Pn maja 29, 2006 8:42 am
Wczesniej mielismy imie nawiazujace do mitologi greckiej mianowicie Dedal. Tylko kto jest Ikarem W samym romdeau cala ta rada tez miala imiona wskazujace na nieprzypadkowe pochodzenie.
Edit: Te imiona to Fussel, Barclay, Deita, Lacan, chyba jednak nic w nich nie jest symboliczne. Deita, gdyby czytac z angielska moze byc po prostu 'data', lacan byl natomiast w texhnolyze... hmm Deita i Barclay moze to nawiazanie do startreka? Lacan byl francuskim psychoanalitykiem i psychiatra.
rekin - N cze 04, 2006 9:13 am
Jest juz sub 10 odcinka grupy Ani-Jiyuu.
Daldow - Śr cze 21, 2006 11:20 pm
Obejrzałem teraz pierwsze 9 odcinków a więc takich parę zadań żółtodzioba. Dla mnie jest sporo rzeczy nowych (wynika to jednak z faktu bardzo małego doświadczenia a nie luk w pamięci ) więc na pewno odbieram go w trochę inny sposób. Co do grafiki, powiedzmy że mnie nie porywa ale tez jest całkowicie akceptowalna. Co do głownej bohaterki, mi jej design odpowiada, nawet te "podkrążone" oczy. Symbolika imion, to grupa Yoroshiku, dawała w pdf, jakieś swoje teorie, niektóre nawet całkiem ciekawe, inne moim zdaniem takie przekombinowane i naciągane.
W Ergo Proxy największe wrażenie zrobił na mnie pierwszy odcinek, potem było różnie. Z tym że dowiedzieliśmy się skąd sie bierze Proxy, to mnie rozczarowało. Podejrzewałem takie rozwiązanie ale miałem nadzieje że twórcy pójdą innym tropem. Ciężko oceniać serie po 9 odcinkach, pod względem ogólnym moge jedynie powiedzieć że na pewno obejrze ją do końca. Jeśli chodzi o wtórność, jeśli sklecą z tego coś w miarę przyzwoitą pod względem fabularnym i może jakis już nieoklepany morał to może być OK. Za to klimat mi odpowiada jak najbardziej. Zwłaszcza z początku choć po 9 odcinkach tez jest całkiem nieźle. Takie nieprzemyślane odczucia, na skrobnięcie czegoś konkretniejszego może zdecyduje sie apropos dyskusji o 10-12.
Mam nadzieje że zdążę obejrzec 12 zanim rozpoczniecie dalszą dyskusję.
Pozdrawiam
Dark Rael - Cz cze 22, 2006 8:16 am
Witaj w kubie Proxow
Tak mysle, ze moglibysmy teraz isc co 3 odcinki, wyszedl juz 12 wiec proponuje zrobic termin na niedziele.
Daldow - Pt cze 23, 2006 2:54 am
a tak pobocznie, czy ktoś ma pełną wersje tego openingu, to jest Monoral - Kiri ?
Dark Rael - N cze 25, 2006 9:22 am
No, to termin mija dzis na 12 odcinek, pora na komentarz.
Te trzy odcinki byly dosyc roznorodne, mielismy Deadalusa, zmartwychwstanie (a nie mowilem), biblioteke pamieci z fura filozofii AA sie pewnie ucieszyl, odcinek trwal 29 minut z przypisami, kto nie mial shinsen subs to tu sa przypisy http://azunime.net/ep.zip W 12 jak przewidzialem Real spotkala sie z Vincem, na razie udaje, ze nic dla niej nie znaczy, ale oczywiscie zostaje z nim zeby dowiedziec sie prawdy. Przewidywalnosc jest tragiczna, ale jest troche akcji, troche filozofii, bohaterowie niezli, nawet przyzwyczailem sie do podbitookiej Vince tez jest niezly, a Pino kawaii, jest milo i bez fanserwisu. Ale wybitnie nadal nic, ciekawe jak nasz naczelny filozof ocenia odcinek jedenasty. A i zabilbym tworcow za to ze deadalusa narysowali jak kobiete i dali mu jej glos, przez dziesiec odcinkow mnie oszukiwali podam ich do sadu
Daldow - Pn cze 26, 2006 10:21 pm
Co do zmartwychwstania Real, to łatwe było do przewidzenia że ona tak naprawdę nie zginęła.
Co do fury filozofii, to raczej nawiązania do innych religii przede wszystkim, dosyć ciekawe, choć nadal nie wiadomo czy ta cała symbolika ma jakiś większy ład i skład, jeśli Ergo są wysłannikami to możemy się ich spodziewać jeszcze wiele.
W związku z tym obawiam się schematyczności kolejnych odcinków. Seria bardzo zraziłaby mnie gdyby następne kilka odcinków pokazywało np. kolejne pojedynki z rożnymi Proxy + powolne rozwijanie romansu Vincent - Real, który był przewidywalny praktycznie od pierwszego odcinka.
Co do postaci to jak wcześniej pisałem, mi tam one od początku odpowiadały. Pino jest ciekawą rozluźniającą mroczny klimat osóbką ltóra mi tu bardzo pasuje.
Deadalus, hmm, ja od początku wiedziałem że to mężczyzna ale fakt że mogło to mylić. Dla mnie decydujace było nazywanie go przez Iggy'ego "księciem" czego po japońsku z księżniczką pomylic nie można.
Na razie mimo przewidywalności jest OK, zobaczymy jak będzie dalej. Kolejne trzy odcinki raczej nic nie wniosą ale cóż...
Czyli nikt nie wie jak nabyć Monoral - Kiri ? a szkoda bo mi sie ten opening podoba....
Pozdrawiam
rekin - Wt cze 27, 2006 5:36 pm
Mnie sie te odcinki srednio podobaly. W 11 mowia zagadki itd. - to nie pierwszy raz. Wszystko wydaje mi sie takie pourywane, jakby tworcy sami nie wiedzieli, o czym ma byc ten serial. Juz wolalbym wlasnie, aby co odcinek pojawial sie nowy Proxy - byloby duzo akcji i wiedzialbym, czym jest ten serial.
Real cos nie zszokowalo, kiedy zobaczyla przemiane Vincenta, on wyznal jej milosc, ona nie chce go zabic teraz, ale w przyszlosci i razem ruszaja w podroz do Moskwy. Oczywiscie zabieraja ze soba Pino. Swietne.
Co do Deadalusa, to chyba napisy sugerowaly, ze to dziewczyna (przynajmniej polskie, ale one opieraja sie na subach). Glos tez malo meski, o wygladzie nie wspomne. Nie chce byc w taki sposob zaskakiwany.
Haibane - Śr lip 05, 2006 7:48 pm
mam do was prośbę - jestem na 8. odcinku [9 się ściaga ^^] i nadal nie kapuję co to są te Proxy o_O. a może ktoś mi wytłumaczyć tytuł ? Ergo Proxy, czyli myślące proxy o_O ? eeee ^^' ... szczerze mówiąć - nieźle się pogubiłam .
samo anime mi się podoba - zwłaszcza muzyka ^.^ ! heh. mi też Real przypomina Amy Lee [wokalistka zespołu Evanescence ^^].
Dark Rael - Cz lip 06, 2006 8:33 am
Ogladaj dalej to sie wyjasni Witaj na forum
Haibane - Pt lip 07, 2006 1:02 pm
witam witam .
male pytanko - jakich subów używacie ^^ ? poza tym na youtube.com są ''nowe'' odcinki Ergo Proxy ^^
Na tym forum nie podajemy linków do fansubow
Dark Rael - Pt lip 07, 2006 1:38 pm
Tych fansubow jest tyle, ze trudno powiedziec, ktory lepszy. Shinsen subs daja przypisy i lepsza jakosc niz aniyu.
SickBastard - Wt lip 18, 2006 11:34 am
jestem po 14 odcinkach.
podoba mi się. "E.P." wciąga cholernie. na początku robiłem sobie "wieczorynkę" i przed snem ogladałem tylko jeden odcinek - tak przez tydzień było. wczoraj nie wytrzymałem i na raz obejrzałem 7 epizodów. bomba!
jeżeli chodzi o fabułę to mnie taki jej obrót zadowala. na początku ktoś pisał że chciałby, żeby to poszło w stronę kryminału, wiemy juz, że historia w tą stronę nie poszła, IMHO bardzo dobrze, bo nie miała niestety takiego potencjału. mamy troche akcji + troche filozoficznych rozważań. nie wiem jak Wam, ale mnie podczas oglądania nie raz przychodzą na myśl wizje świata przyszłości, które przedstawiał Dick - wg. mnie "Ergo Proxy" idealnie wpasowuje się w te klimaty.
muzycznie i dźwiękowo, nie będę oryginalny - jestem pod wrażeniem.
graficznie, dla mnie jest super. fajnie że rządzi prosta kreska - lubię takie uproszczenia jeżeli chodzi o grafikę - surowość, brak szczegołów.
Graficznie wprawdzie toto ładne jest ale jakieś mało wysmakowane (nieco za dużo tu efekciarstwa a za mało nastroju).
BeeGun - So sie 26, 2006 7:07 pm
Mam problem mam Ergo Proxy a grupa subującą jest Shinsen-Subs. Przegladajac na google sa napisy, ale niestety nie do tej jak bym to nazwal kompresji. Ma moze ktos te napisy lub zna strone z napisami do tego serialu co ja mam? Bo brak mi pomysłów. Please help me!! Pozdrawiam
Daldow - So sie 26, 2006 7:59 pm
hmm. My się takimi rzeczami nie zajmujemy. Ale generalnie jest tak że jeśli nie ma czegoś na animesub.info to ciezko gdzies to znaleźć. Jesli korzystasz z Allplayera czy Bestplayera to mozesz przesunac napisy o tyle o ile pojawiaja sie wczesniej czy pozniej. Najczesciej sa one w trybie HH:MM:SS wiec nie powinno być problemu.
Pozdrawiam
BeeGun - So sie 26, 2006 8:26 pm
Thx
Linsens - Cz lut 15, 2007 4:29 pm
Daldow nie wiem ale Ty chyba chciałeś opening "pełny"...jeżeli chodziło Ci o mp3 to proszę <darowalem - moderator >
jeżeli zadziała ^^
[patrzy się na datę ostatniego postu] nahaa... świetny mam zapłon
Daldow - Cz lut 15, 2007 6:44 pm
[patrzy się na datę ostatniego postu] nahaa... świetny mam zapłon
No niestety, zapłon nieziemki Od tego czasu oficjalnie zostały juz wydane soundtracki dwa.
Inna sprawa, ze mimo dobrych chęci, wg. regulaminu forum nie mozna podawac tego typu linków. Moderator zapewne link wytnie a tobie jako debiutantowi wyjątkowo daruje...
Doktoreq - So gru 08, 2007 9:06 pm
Widziałem już wszystkie odcinki. Zgadzam się z przedmówcami, że Ergo Proxy wciąga jak narkotyk. Oglądałem po 5-7 epizodów dziennie Graficznie według mnie też przedstawia wysoki poziom. Większość miejsc wygląda bardzo klimatycznie. Jeżeli chodzi o fabułę to mnie wgniotła ona w fotel. Zwłaszcza, że co kilka epizodów nasz obraz tamtego świata zostaje dość gwałtownie zmieniony. Tak naprawdę do końca nie dowiadujemy się wszystkiego.
Solar - N gru 09, 2007 11:54 am
Ergo z jednej strony serwowało nam mix wszystkich znanych motywów, a z drugiej połączone zostało to tak, że Ergo stało się czyms oryginalnym. No, przynajmniej z grubsza.
Najbardziej mnie cieszyło, że wątek zauroczenia Vincenta wobec Real nie został przerobiony na operę mydlaną - jest, ale tylko gdzies w tle. Ten motyw mocno kojarzy mi się z relacjami Amona i Robin z "With Hunter Robin", nie wspominając już nawet o bardzo podobnych końcach obu serii.
A grafika wyraźnie się pogarsza z odcinka na odcinek. W pierwszym grafika stała na wysokim poziomie, podobały mi się efekty specjalne i postacie... A przy ostatnich odcinkach nie mogłam znieść coraz gorszego cieniowania i zniekształconej twarzy Real (zwłaszcza oczy miała jakieś krzywe).
Tyle jeśli chodzi o moja opinię.
Zastanawia mnie do dziś jedna sprawa - kim była dziewczynka w mieście, do którego Real trafiła po swojej "śmierci"? Była to mała Real, ale wydawała się wiele wiedzieć, rozpoznała naszyjnik. To była Proxy? Może Monad? Albo ukryta pamięć Real? o_O
Dark Rael - N gru 09, 2007 3:17 pm
mocno kojarzy mi się z relacjami Amona i Robin z "With Hunter Robin", nie wspominając już nawet o bardzo podobnych końcach obu serii.
I manią reżysera na punkcie przebierania głównych bohaterek w gotyckie lolity
Daragon - So lut 23, 2008 10:57 pm
Cześć , mam problem poszukuje animowanych avatarów z Ergo proxy , szukałem w google jednak znalazłem jedynie tylko trzy z Storyteller znacie może jakieś dobre strony gdzie mogą one być ??
Solar - N lut 24, 2008 6:09 pm
Osobiście nie mam pomysłu, gdzie mógłbyś znaleźć gotowe avatary. Proponuję Ci jednak zrobienie własnego - wystarczy, że ściągniesz jakiś program do tworzenia gifów. Jeśli nie będzie miał funkcji przechwytywania klatek z filmu to możesz bawić się w trzaskanie pojedynczych ujęć PrintScreen'em z wybranej sceny i składanie ich do kupy - zajęcie na jakieś pół godziny
Daragon - Pn lut 25, 2008 2:59 pm
Dzięki , znasz może jakiś dobry i łatwy program do tworzenia takich gifów ?
Solar - Pn lut 25, 2008 3:30 pm
Czemu nie sprawdzisz w Google? Wystarczy poszukać. Spróbuj Active GIF Creator.
http://pobieralnia.pl/plik-4563-active-gif-creator-3-0.html
el doctore - Pn lut 25, 2008 3:32 pm
Czemu nie sprawdzisz w Google?
Bo chłopaki lubią, jak ich dziewczyny ratują z opresji.
Pottero - N maja 11, 2008 6:04 pm
A ergo jest tytulem nie dla kazdego, wiec trudniej kogos znalezc. Azunime to nie zaszkodzi. Zaden z redaktorow nie przepada za tym tytulem.
Yyyyk! Przez te dwa tygodnie potwornie mi się nudziło, więc obejrzałem całość i muszę powiedzieć, że mi się nawet dość bardzo spodobało . To była pierwsza seria od dawna, którą chłonąłem po kilka odcinków na raz â dwa dni i obejrzałem całość, tak mnie wciągnęło. Szkoda tylko, że Anime Gate nie szarpnęło się na jakieś porządne dodatki, czyt. dokumenty o realizacji, wywiady itp., dodając tylko âźcreditless openingâ i trochę tekstu. Ale jeden się przydał â rozwijał informacje zawarte w serialu, chociaż szkoda, że opisali w nim najbardziej podstawową interpretację, którą sam sobie w trakcie oglądania wyrobiłem.
P.S. To może osobny dział na forum, z ogłoszeniami?
OKo - N maja 11, 2008 6:16 pm
dodatkowo Anime Gate obciął przypisy biograficzne i historyczne przed endingami
Pottero - N maja 11, 2008 6:41 pm
dodatkowo Anime Gate obciął przypisy biograficzne i historyczne przed endingami
Hm, tego to już nie wiem, bo z subami obejrzałem tylko bodajże osiem pierwszych odcinków, a później mi się nie chciało czekać tydzień na następny odcinek, więc postanowiłem wrócić do tego dopiero w momencie, gdy wyjdzie całość. No i stanęło na tym, że obejrzałem dopiero jak w Polsce na DVD wyszło...
OKo - N maja 11, 2008 7:42 pm
Dzisiaj to sprawdzalem no i bylo tak jak myslalem w 4 odcinku z subami na koncu jest o tym pisarzu o którym wspomina Hoody niestety w wersji z pod skrzydeł AG tego nie ma a szkoda bo wg mnie fajne sa takie ciekawostki
Pottero - N maja 11, 2008 8:29 pm
A mnie się np. podobało zastąpienie cytatu z Michelangela Buonarrotiego, tudzież Michała Anioła, planszą w języku polskim . Szkoda tylko, że takimi malutkimi literkami to natrzaskali i bez podejścia do telewizora nie mogłem tego rozczytać.
Swoją drogą, być może część tego, co wycięło AG, znajduje się na tych ulotkach, które dodawali do płyt? Tak tylko pytam, bo nie mam porównania, ale np. o Bousquecie wzmianki w ogóle nie było.
OKo - Pn maja 12, 2008 6:53 am
no mogli też przetłumaczyc te przypisy.. no ale cóż co do tych ulotek z płytami to nie wiem bo nie mam płyt
Grabiarz - N sie 03, 2008 6:15 pm
Skusiłem się i obejrzałem - choć nie jest to moja konwencja to bardzo mi sie podobało. W czasie oglądania miałem pare momentów z cyklu "gdzie ja to już widziałem?" ale jak mówie nie siedze w sf żeby od razu widzieć przed oczami tytuły książek czy fragmenty filmów. Reżyser ma żyłkę do tworzenia klimatycznych choć dosc wtórnych historii z silnie zarysowanymi charakterologicznie głównymi bohaterami.
Uwielbiam kino drogi więc to że akcja nie rozgrywa się wyłącznie w mieście jest już ogromnym plusem było kilka mocno poschizowanych epów, które robiły surówkę z mózgu ale całość jednak ma w sobie sporo logiki.
Poza tym wprost kocham ten chara-design. Przynajmniej potęguje on mroczny nastrój - w WHR co prawda było więcej pięknych pań, ale tu sama Real wystarcza. Wzroku oderwać nie sposób
Bałem sie że Vincent będzie skończonym waflem, ale on dosc szybko i brutalnie rozwiał moje obawy. Poza tym najbardziej polubiłem Pino. Życzyłem jej jak najlepiej mimo, że była słiiit i kawaii autoravem
o muzyce dużo nie powiem, opening fenomenalny, do endingu musiałem się długo przekonywać ale w końcu pasuje do tego anime. Seria ogólnie warta polecenia, skoro obejrzał ją taki przeciwnik sf jak ja to juz coś znaczy
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL