Good Evening Europe Tour 2009



Noelka - Cz paź 22, 2009 11:59 am
Wiadomo już kiedy i gdzie Paul wystąpi w tym roku w Europie:
2 grudnia - Hamburg, Color Line Arena
3 grudnia - Berlin, O2 World
9 grudnia - Arnhem, Gelredome
10 grudnia - Paris, Bercy
16 grudnia - Cologne, Koln Arena
20 grudnia - Dublin, The O2
22 grudnia - London,The O2 Arena

Obawiałam się daty 22 grudnia, bowiem w mojej firmie, nie można brać ulropów od 21 grudnia do 1 stycznia. Muszę dzisiaj porozmawiać z szefostwem.

Bilety na Londyn można nabywać od 26 październiaka od godziny 9 rano - http://www.ticketmaster.co.uk albo na http://www.theo2.co.uk




macho - Cz paź 22, 2009 2:51 pm
Wspaniała informacja. Co prawda brakuje w tej rozpisce Polski... ale i tak ciesze się ogromnie, że koncert jest dla mnie w miarę osiągalny i zrobię wszystko by znaleźć się w publice!

Za show w Dublinie zapłacimy €86.25 - €156.25 w zależności od miejsca w obiekcie. Przedsprzedaż biletów rusza 26 października!

pozdrawiam
macho



macho - Cz paź 22, 2009 4:39 pm
Niektóre oficjalne strony, podają informację co do koncertu Paula w swoich salach... inne nie zdążyły jeszcze włączyć tego wydarzenia do swojego harmonogramu. Zapraszam do regularnego odwiedzania tych stron, zwłaszcza planując wypad do jednego z tych miejsc.

Hamburg, Color Line Arena
http://www.colorline-arena.com/programm ... etails=197

Berlin, O2 World
http://www.o2world.de/event/620.htm

Arnhem, Gelredome
http://www.gelredome.nl/evenementen/272/paul_mccartney/

London,The O2 Arena
http://www.theo2.co.uk/general/paul-mcc ... he-o2.html

W razie kłopotów ze zrozumieniem...z pomoca przyjdzie http://translate.google.pl/

pozdrawiam
macho



macho - Cz paź 22, 2009 4:46 pm
Na oficjalnej stronie obiektu Color Line Arena, w której McCartney wystąpi 2 grudnia rozpoczynając europejska trasę, można zobaczyć, że bilety wahają się w granicach € 81,70 - € 159,60 co po szybkiej analizie waluty daje nam mniej więcej 342 - 670 złotych w zależności od wybranego miejsca.

Porównując ceny do zajmowanej pozycji w publice (wspominając koncert z Pragi) wychodzi mi na to, że bilety pod sama sceną będą w granicach 420-450 złotych

Ceny w holenderskim Arnhem (wg oficjalnej strony obiektu) są jeszcze tańsze - 69 euro czyli 290 złotych!

Fajnie można teraz zobaczyć jak wszelakiej maści "finansowi naciągacze" robią biznes na fanach muzyki. Śledząc różne serwisy zajmujące się sprzedażą biletów odnoszę wrażenie, że ktoś zwariował, wystawiając bilety (posłużę się przykładem Hamburga) w cenach dwukrotnie wyższej niż oficjalne. Warto więc być czujnym jak lew by nie przepłacić. Choć z drugiej strony nie żałowałbym gdybym przepłacił na koncert McCartney'a

pozdrawiam
macho




macho - Cz paź 22, 2009 5:18 pm
W dzisiejszym programie "Chris Evans Drivetime" emitowanym na falach BBC Radio 2, McCartney zapowiedział oraz opowiedział o szczegółach grudniowej trasy. Paul wspomniał, ze trasa nie jest wielka i że złoży się na nią 8-9 występów. Ciekawe, co ? Oficjalnie wiemy tylko o 7 koncertach. Czyżby muzyk planował zaskoczyć fanów jakimś sekretnym show?

pozdrawiam
macho



hans80 - Cz paź 22, 2009 6:26 pm
Pewnie dodatkowo Warsaw, Pauland miał Paul na myśli



Noelka - Cz paź 22, 2009 9:41 pm
Mam wspaniałego szefa - 22 grudnia da mi na bank dzień wolny Dzięki za info o przedsprzedaży biletów. Ktoś się wybiera do Londynu?



szymeq4 - Cz paź 22, 2009 9:58 pm
Powiem tyle: 3 grudnia anno domini 2009 obchodzę swoje 18 urodziny. Dzięki za prezent wujku Pauli :*



Noelka - Pt paź 23, 2009 8:14 am
Klikam od 9 na stronie ticketmaster i nic. Informacja o przedsprzedaży zniknęła, pojawił się aktywny napis Find ticket. Niestety po kliknięciu wyskakuje informacja: bilety nie są jeszcze dostępne.



Noelka - Pt paź 23, 2009 11:10 am
Dalej widnieje napis, że bilety nie są dostępne. Za to znalazłam inny serwis gdzie można zamawiać bilety. Jednak ceny są przerażające: od 120 do 450 funtów .

https://www.worldwideticketstore.com/ev ... -mccartney



Noelka - Pt paź 23, 2009 11:39 am
Wychodzi na to, że przedsprzedaż jest tylko dla członków Fanclubu. Ech, zobaczymy czy w poniedziałek się uda kupić bilet.



hans80 - Pt paź 23, 2009 3:15 pm
Jakieś nowe wieści z frontu londyńskiego?



Noelka - Pt paź 23, 2009 3:28 pm
Klikam i klikam jak głupia, ciągle widnieje napis, że bilety są niedostępne. Ciekawe, że z linku podanego na forum Paula można wybrać bilety, których i tak nie można kupić. Jeśli klika się bezpośrednio ze strony ticketmaster wyświetla się informacja, że bilety nie są dostępne w sprzedaży. Jakaś paranoja!
Pozostaje mi czekać do poniedziałku, no chyba, że jutro jakiś cud się zdarzy.
Jeszcze jest szansa wygrania biletów na koncert w szmatławcu The Sun

http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/sh ... y-gig.html

Wystarczy napisać maila z tytułem świątecznej piosenki Paula nagranej w 1979 roku.

Poniżej podaję, gdzie można zamawiać bilety koncerty:

2nd December ďż˝ Hamburg, Color Line Arena
Pre-Sale Link: www.eventim.de
Starts: Saturday, 24th October at 9am

General Sale
9am Saturday 24 October
01805 57 00 00
www.eventim.de

3rd December ďż˝ Berlin, O2 World
Pre-Sale Link: www.eventim.de
Starts: Saturday, 24th October at 9am

General Sale
9am Saturday 24 October
01805 57 00 00
www.eventim.de

9th December ďż˝ Arnhem, Gelredom
Pre-Sale Link: No Pre-Sale

General Sale
10am Saturday 24 October
0900-10102020
www.eventim.nl (Dutch)
www.eventim.nl (English)

10th December ďż˝ Paris, Bercy
Pre-Sale Link: TBC
Starts: TBC

General Sale
10am at Friday 6 November
0892 930490
www.bercy.fr www.fnac.com www.ticketnet.fr www.livenation.fr

16th December ďż˝ Cologne, Koln Arena
Pre-Sale Link: www.eventim.de
Starts: Saturday, 24th October 9am

General Sale
9am Saturday 24 October
01805 57 00 00
www.eventim.de

20th December ďż˝ Dublin, The O2
Pre-Sale Link: TBC
Starts: TBC

9am Wednesday 28 October
In Ireland 0818 719300
In UK 0844 277 4455
www.ticketmaster.ie

22nd December ďż˝ London,The O2 Arena
Pre-Sale Link: www.ticketmaster.co.uk
Starts Friday, 23rd October 9am.

General Sale
9am Monday 26 October
0845 856 0202
www.ticketmaster.co.uk



hamburg beatle - Pt paź 23, 2009 6:01 pm
<HELLO>
Nie wiem czy ktoś z was 2-go grudnia do Hamburga na koncert McCartney'a się wybiera, a jeśli tak, i jeśli miasta czy Color Line Areny nie zna, to chętnie wam w tym forum na wszystkie pytania w tym wątku lub w PM odpowiem.

Co tę liverpoolską czwórkę z Hamburgiem łączy wspominać nie będę bo każdy fan Beatlesów to wie.

Więc tylko podstawowe fakty:
Beatlesi przyjechali do Hamburga po raz pierwszy 16-go sierpnia 1960 roku i wystąpili tu w klubach "Indra", "Kaiserkeller" oba otwarte do dzisiaj, "Top Ten" i "Star-Club", w sumie prawie 200 razy.
Ostatni ich koncert na kontynencie europejskim miał też miejsce w Hamburgu - 26-go czerwca 1966 roku.

Wiele osób z tych czasów w dalszym ciągu w Hamburgu mieszka i aktywnie tu działa, w tym np muzycy jak Tony Sheridan, "Kingsize" Taylor, artyści, osoby wówczas pracujące w hamburskich klubach, sprzedawcy którzy instrumenty im sprzedawali, właściciele lokali, itd. Jako taka znajomość języków byłaby zaletą

Kto na ostatnich występach McCartneya bywał to wie, że kręci się tam prawie wszystko wokół muzyki Beatlesów, bo to jest muzyka której ludzie chcą słuchać.

Ceny biletów uważam że też są ok.
W 1989 roku zapłaciłem tu za bilet 24 Euro (w przeliczeniu), w 2003 roku 86 Euro a obecne ceny biletów wynoszą 82 - 160 Euro co w stosunku do 2003-go roku jest absolutnie fair, mimo ż widoczność w Color Line Arenie jest nieporównywalnie lepsza niż na poprzednich koncertach.

W Hamburgu jest też plac Beatlesów a obok niego BEATLEMANIA-Hamburg!
Te i inne miejsca związane z Beatlesami znajdziecie na http://www.withTheBeatles.de poświęconej głownie Fab Four.
Jest też sporo zdjęć z Color Line Areny (+)mehr/more.

Bilety: od 24.10.2009 09:00
http://www.getgo.de/cgi-bin/TINFO.DLL?doc=kuenstlerreg/start_kuenstlerreg&affiliate=gkm&DCMP=EMC-Kaeufermailing2009g&attr=H_mc_cartney_4309

http://www.eventim.de/cgi-bin/paul-mccartney-tickets.html?affiliate=EVE&doc=feature/ticketAlarm/topseller/oneArtist&whichArtist=487
</GOODBYE>



macho - So paź 24, 2009 5:44 pm
Co do cen biletów to uważam, że są są OK, choć McCartney za organizacje ma u mnie wielkiego minusa. Po pierwsze nie ogłasza się trasy na 3-4 dni przed startem sprzedaży biletów. Pogłoski o planowaniu trasy krążyły co prawda od dłuższego czasu a ludzie wskazywali miejsca i daty koncertów... ale każdy podchodził z dystansem do tej sprawy, myśląc, że to wszystko zdarzy się w przyszłym roku. Tymczasem 3 dni od oficjalnego potwierdzenia serii koncertów rusza sprzedaż biletów. I to niemal pod koniec miesiąca, gdzie większa część budżetu jest już rozplanowana i często rozdysponowana. nie zapominajmy, że beatlefani mieli ostatnio dość dużo wydatków: Mono, Stereo, Rock Band. McCartney żyje jednak w innym świecie...

Paul dobrze wie, że fani i tak zrobią wszystko by ujrzeć go na scenie. Ja też zrobię. Kocham jego muzykę uznając ją za tą z najwyższej półki. Ale pewnych rzeczy nie potrafię zrozumieć. Ta trasa choć jest wielkim wydarzeniem dla Europy wydaje się być zrobioną na "odczepnego". Nie zdziwi mnie jak w przyszłym roku będzie kolejna trasa po Starym kontynencie a wydana płyta "Good Evening Europe" z najlepszymi fragmentami mini-trasy sprzeda się znakomicie. No i niech się sprzedaje! Wspaniale przypomnieć sobie łzy, które dał nam fakt zobaczenia kolejny raz byłego beatlesa na scenie...

pozdrawiam
macho



macho - So paź 24, 2009 8:18 pm
Poszukiwania biletów na berliński koncert okazały się owocne! Mimo porannej paniki, kłopotów ze stroną, ciągłym zerwaniem połączeń i blokadą zapłaty spowodowaną brakiem kredytowej karty, udało się znaleźć odpowiednią osobę i zakończyć transakcje!

Jedzie ktoś jeszcze do Berlina?

pozdrawiam
macho



hamburg beatle - So paź 24, 2009 10:52 pm

Co do cen biletów to uważam, że są są OK, choć McCartney za organizacje ma u mnie wielkiego minusa. Po pierwsze nie ogłasza się trasy na 3-4 dni przed startem sprzedaży biletów.


Masz rację że Macca w innym świecie żyje, co jednak też oznacza, że z organizacją tournee nie ma ten człowiek na szczęście nic wspólnego.

Trzy dni przed startem sprzedaży biletów to za mało?
A ile byłoby właściwiej? Miesiąc? Tzn start sprzedaży biletów tydzień przed pierwszym koncertem?

Minimum pół roku już potrzeba by takie tournee przygotować, a i rok nie jest wyjątkiem; terminy w arenach trzeba znależć (tylko w jednej normalnie pracującej arenie jaką jest np Color Line Arena jest w roku więcej imprez z ok 10 tysiacami widzów niż w całej Polsce razem), terminarze muzyków uzgodnić, itd. Ci ostatni też nie siedzą w domu i sie nudzą, gdzieś tam pracują, mają swoje nagrania studyjne, umowy ioraz zawodowe i prywatne plany. W 2003 roku McCartney'owi towarzyszyło i było w nim w drodze 150 osób. Rozplanowanie takiego eventu, i to w wielu miastach, wymaga czasu.

Poza tym Paul ma już 67 lat, poza tym przed rokiem miał też zupełnie inne problemy ...

pzdr



Noelka - N paź 25, 2009 10:14 pm
Jeśli kogoś interesuje przedsprzedaż biletów na koncert w Londynie, to do poniedziałku do 8 rano można kupić bilety pod tym linkiem:

http://www.ticketmaster.co.uk/event/120 ... rand=theo2

Nie skusiłam się, ponieważ pozostały tylko miejsca z ostatniego rzędu i są w zawyżonej cenie (125 funtów). Poczekam do jutra na sprzedaż "normalną". Trzymajcie kciuki.



macho - Pn paź 26, 2009 8:39 am
Ruszyła normalna sprzedaż na koncert w Berlinie... i zaskoczenie. Wchodząc na stronę główna www.eventim.de - wpisaną ręcznie, bądź przez wyszukiwarkę, zobaczymy, ze na koncert Paula zostały już tylko miejsca za od 100 euro w gore. Te mniej kosztowne są już wyprzedane do ostatnich miejsc. Nie ma co jednak się załamywać! Paul najwyraźniej "puścił oko" w stronę użytkowników związanych z jego oficjalna stroną i wchodząc w link znajdujący się na stronie McCartney'a, który odnosi się do strony z biletami - bez problemy znajdziemy miejsca w cenie 60-70 euro Miejsca jednak są ograniczone, więc radzę się spieszyć!

http://www.paulmccartney.com/news.php#/1757/2009-10

pozdrowasy
macho



Noelka - Pn paź 26, 2009 9:08 am
Kupiłam te bilety, ale jestem wkurzona na maksa. Generalna sprzedaż rozpoczęła się równo o 8:58. Jakie bilety są tylko dostępne? W ostatnim rzędzie za 125 funtów. Uważam, że jest to bardzo niesprawiedliwe. Tylko "wtajemniczeni" wiedzieli, o specjalnych linkach umożliwiających kupno biletu na dobrych miejscach. Ech, jeszcze tylu emocji nie wzbudziło u mnie kupowanie biletu. Pamiętam koncert w Pradze, jakoś wszystko można było na spokojnie załatwić. No nic, liczy się to, że będę na tym koncercie.



Noelka - Pn paź 26, 2009 9:13 am
Normalnie komedia, jest dokładnie 9:12 i nie można już kupić biletów na koncert. Cała pula biletów praktycznie poszła w przedsprzedaży. To jest bardzo nie fair.
A na forum Paula podał ktoś znowu "specjalny link": http://www.ticketmaster.co.uk/exchange/ ... edp_buytix

Ceny są szokujące! Wielkie świństwo!



Noelka - Pn paź 26, 2009 11:53 am
Już sama nie wiem co zrobić. Sprawdziłam na youtube jak się ogląda z ostatniego rzędu koncert na arenie O2:
http://www.youtube.com/watch?v=AlcpNS53 ... re=related
Mam lęk wysokości i chyba na tym koncercie umrę ze strachu



hans80 - Pn paź 26, 2009 12:18 pm
To widzę z Londynem były większe problemy niż z Berlinem, gdzie dobre bilety są wciąż dostępne - za 163 euro w drugim rzędzie pod sceną.

No ale najważniejsze, że już masz bilet, a to że wysoko, to w trakcie koncertu i tych wszystkich emocji nie będzie miało większego znaczenia



Matik - Pn paź 26, 2009 7:04 pm
Kasiu, skoro to jedyny koncert w UK to nie ma się co dziwić, że jest tak oblegany Choć oczywiście nie ulega wątpliwości (przynajmniej mojej), że Macca zachował się jak świnia (ukręciłabym mu głowę za ten numer z PRZEDsprzedażą; ciekawe czym różniła się od normalnej sprzedaży :/ ), ale o tym za chwilę.
Jeśli Cię to pocieszy to i my mamy miejsca dalekooo... na samej górze w rzędzie chyba 4 od końca. Jak dla mnie to nie sam Macca i obserwowanie jego się liczy, ale ta atmosfera (choć chętnie zobaczyłabym mojego ulubieńca Abe'a - niestety w Pradze stałam zbyt z boku i w ogóle scenę widziałam może kilka razy;) ).

Co do toczącej się dyskusji o godnym pożałowania zagraniu Maccy z ogłoszeniem trasy dwa dni przed rozpoczęciem sprzedaży biletów - mój przydługi komentarz.

Jest taka cecha osobowości, przez wielu psychologów uważana za podstawową (czyli że w mniejszym lub większym stopniu ma ją każdy człowiek) i nazywa się ona impulsywność, czyli skłonność do reagowania w sposób natychmiastowy, pod wpływem impulsu. Jej przeciwieństwo to refleksyjność, czyli długie przemyśliwanie i przeżuwanie wszystkich decyzji.

Jeśli mamy podjąć decyzję - są takie warunki, które spowodują, że raczej zachowamy się impulsywnie niż refleksyjnie. Są to: brak czasu na zastanowienie, wrażenie, że jeśli za długo będziemy się namyślać - stracimy jakąś możliwość i będziemy żałować. Do działania impulsywnego skłaniają też kolorowe reklamy, okazje oraz dobry nastrój.

We współczesnej psychologii mówimy np. o kupowaniu impulsywnym. Chleb czy cukier leżą zawsze bardzo daleko od wejścia do marketu (po podstawowy artykuł spożywczy musimy przejść obok wielu półek z dziesiątkami rzeczy, które "mogą się przydać" lub są "okazyjnie" tanie - i trafiają do naszych koszyków); słodycze i gumy do żucia są przy kasach - bo chcemy szybko uciszyć zmęczone wizytą w markecie dzieci; w gorącym czasie przygotowań do Bożego Narodzenia w każdym sklepie słyszymy "Last Christmas" albo "War Is Over" - wprawiają nas w pozytywny nastrój, sprzyjający wydawaniu pieniędzy.

Aspekt etyczny - co najmniej zastanawiający, prawda? Czy to już jest manipulacja?

Uważam, że nasza (m2) decyzja o kupnie biletów w przedsprzedaży (nieczekaniu na normalną sprzedaż) zapadła pod wpływem impulsu. I uważam, że cała ta akcja jest nastawiona dokładnie na ten efekt. Wszystko się zgadza: brak czasu, emocje, podniecenie, samonakręcająca się spirala ekskluzywności. I ta mapa obiektu, na której widzę, że ktoś właśnie wykupił "moje" miejsca!
Łatwo mi to mówić dziś, z potwierdzeniem zapłaty za bilety w kieszeni. W sobotę żadne racjonalne przesłanki do mnie nie trafiały - wyłam i płakałam, że wszystko idzie nie po mojej myśli. A potem wyłam i płakałam, że mamy bilety Nie jest łatwo być psychologiem

Jestem przeszczęśliwa. Ale nadal sądzę, że takie zachowanie nie było ze strony Maccy fair. Oczywiście, gdyby przed wakacjami ogłosił trasę, sprzedaż remasterów i rock bandu byłaby w Europie znacznie niższa. Większość fanów McCartneya to tzw. klasa średnia, która nie jest w stanie wydać z rozmysłem kilka swoich pensji na płyty i koncert tego samego wykonawcy (zakładając, że na koncert chce pojechać kilku członków rodziny). Ale może te same pieniądze wydać pod wpływem impulsu...



hans80 - Wt paź 27, 2009 8:28 am
A moim zdaniem przedsprzedaż była dobrym rozwiązaniem. Jeśli dobrze zrozumiałem, to polegała ona na tym, że pewna pula biletów była dostępna jedynie poprzez linki dostępne na oficjalnej stronie Paula. To spowodowało, że dobre bilety można było kupić przynajmniej przez cały weekend. Biorąc pod uwagę fakt (być może jedynie medialny, ale tego nie wiem), że bilety na koncert w Las Vegas rozeszły się w 7 minut, to kilka dni na relatywnie spokojne zakupy brzmi fair. Inna sprawa, że Paul od kilku lat dosyć często robi koncerty, o których publiczność dowiaduje się dość późno. Może to spontaniczność, może strategia marketingowa - fakt, że nie zauważam jakiegoś innego podejścia do aktualnej europejskiej trasy. Plotki o niej pojawiały się od jakiegoś czasu, więc w sumie wystarczyło czekać na odpowiedni moment.
Ba, na Berlin do tej pory można kupić bilety w przednich sektorach, choć już z ogólnej puli biletów.
Berlin - bilety przez eventim
Z Londynem rzeczywiście jakieś cyrki były, ale w tym przypadku w temacie nie jestem, choć można się rzeczywiście domyślać, że w związku z dużym popytem i niewielką podażą, dostanie biletów nie było łatwe.



macho - Cz paź 29, 2009 2:01 pm
McCartney potwierdził na oficjalnej stronie, że zagra dodatkowy koncert w Kolonii ! 17 grudnia, czyli dzień po "regularnym występie", Paul znów zawita na scenie Lanxess Arena i zagra bonusowy show dla swoich wielbicieli.

Wiadomość jest ciekawa dla wszystkich tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się na muzyczną podroż za muzykiem, zwłaszcza dlatego, że pula biletów jest taka sama jak na wstępie, nie ma ograniczeń "dla fan klubu" i "reszty świata" a ceny są przyzwoite: od 58,50 do 190,80 euro, w zależności od miejsca!

http://www.eventim.de/cgi-bin/paul-mcca ... =erdetaila

Jednak nie mylił się Paul, twierdząc, że zagra około 8-9 koncertów podczas grudniowej trasy

Wywiad do ściągnięcia tutaj:

http://www.sendspace.com/file/nlvosz

pozdrawiam
macho



macho - Cz paź 29, 2009 2:38 pm
Nasze bilety są już we Wrocławiu! Jupii! Jutro powinien zapukać do mnie kurier z DHL i wreczyc mi magiczna kopertę z jeszcze magiczniejszą zawartością

Zastanawia mnie czy McCartney zagra "(I Want To) Come Home", skoro premiera filmu pokrywa się z europejską trasą

pozdrawiam
macho



Rita - N lis 01, 2009 12:06 am
Ech, na razie to ja Wam mogę tylko pozazdrościć, bowiem u mnie wspomniana przez Matika impulsywność, nie wspominając o uwielbieniu dla muzyki Paula, na razie przegrywa ze względami finansowymi. Bardzo ucieszyłam się na wiadomość, że Paul będzie dawał koncerty, w tym jeden w Berlinie, czyli znośnie daleko ode mnie -- ale zirytowało mnie, że potem od razu bach! przedsprzedaż i konieczność natychmiastowego wydania pieniędzy (zakładając, że chce się załapać na w miarę tanie bilety i miejsce w pobliżu znajomych). Czasami tych pieniędzy po prostu się nie ma, zwłaszcza jeśli poprzednie miesiące były dość wymagające finansowo jeśli chodzi o Beatlesów. Nie wspominając już o tym, że bilety na McCartneya ogólnie do najtańszych nie należą. Mimo wszystko zamierzam się pozytywnie afirmować myślowo w kierunku tego, że fundusze w jakiś cudowny sposób nagle się znajdą i będę mogła do Was w Berlinie dołączyć

A tak na marginesie, to uważam, że wykorzystanie ww. impulsywności mogło być planowanym zabiegiem marketingowym. W sumie jest to dość sprytne, a czyż podobnie nie było z Mono Boxem?



Matik - Pn lis 02, 2009 10:59 am
Się zgadzam! Również dlatego, że z Mono było bardzo podobnie (limited edition, nagrania nigdy wcześniej nieopublikowane na cd, do tego jeszcze remaster itp.) czuję się, delikatnie rzecz ujmując, z lekka zrobiona w bambuko. No i szkoda, że nie wiedzieliśmy o sprzedaży lepszych miejsc przez stronę Paula



macho - Śr lis 11, 2009 11:34 am
Na stronie Paula ukazal sie dzis ciekawy wywiad, dedykowany grudniowej trasie po Europie.

http://www.paulmccartney.com/news.php#/1779/2009-11

Dowiemy się z niego m.in. na temat spekulacji wpisania "Wonderful Christmastime" do koncertowej set-lity, o sentymentach wzgledem miast wlaczonych w Europejska trase a takze o przeslaniu jakie Macca chcialby zostawic swoim fanow na podsumowanie kolejnego, muzycznego roku : )

Dla tych, ktorzy sa z jezykiem angielskim na bakier, wrzucam tlumaczenie Google Translate. Mimo iz jest to tlumaczenie "mechaniczne" nie ma wielkiego problemu by zrozumiec o co w wywiadzie sie rozchodzi : )

Wersja spolszczona

pozdrawiam
macho



jacko611 - Cz lis 12, 2009 4:33 pm
Witajcie, może nie udzielam się za bardzo na tym forum, czytam Was za to bardzo często.
Zostały mi 2 bilety na Berlin.Sektor 208 rząd 14.
Zanim wystawię na Ebayu może ktoś potzrebuje, sprzedam oczywiście bez zarobku.
Pozdrawiam i mam nadzieję , ze nie przeskrobałem wg regulaminu.



jacko611 - Cz lis 19, 2009 10:10 pm
Temat biletów nieaktualny.Namówiłem przyjaciół. Obiecałem super koncert - mam nadzieję, że się nie zawiodą .



Matik - Cz lis 19, 2009 11:13 pm
Jeśli będzie choćby w połowie tak dobrze, jak w Pradze - i ja obiecuję, że się nie zawiodą!



jacko611 - So lis 21, 2009 4:24 pm
Na pewno będzie.Byłem w Berlinie wiele lat temu (18 czy 19 ?, jeszcze z Lindą ), byłem w Koelln, Hamburgu i w Pradze na ostatnim Tour.
Tak się cieszę na ten koncert, żeby tylko ta zakichana grypa czegoś nie wycięła , tfu,tfu.



macho - So lis 28, 2009 5:59 am
Holenderski dziennik De Telegraaf podal wlasnie do wiadomosci, ze podczas grudniowej mini-trasy Paul wciagnie "(I Want To) Come Home" do set listy. Nie wiadomo ile w tym prawdy...ale licze na ten numer : )

pozdrawiam
macho



macho - Pn lis 30, 2009 9:29 pm
Na oficjalnej stronie Paula, ukazał się dziś filmik z próby, dedykowany koncertowi w Berlinie. Macca przywitał i pozdrowił fanów oraz zagrał wraz z zespołem "A Day In The Life"

Materiał jest do obejrzenia tutaj:

http://www.paulmccartney.com/news.php#/1800/2009-11

oraz do ściągnięcia stąd:

ttp://www.sendspace.com/file/60fssi (26 MB)

pozdrawiam
macho



macho - Śr gru 02, 2009 11:54 pm
Soundcheck przed koncertem w Hamburgu wyglądał następująco:

- Honey Hush
- Honey Don't
- Midnight Special
- All My Loving
- Here Today
- (I Want To) Come Home
- Yesterday

...czyli w zasadzie standardowo. Pojawienie się "(I Want To) Come Home" coraz bardziej upewnia mnie w tym, ze Paul wrzuci to do koncertowej set-lity. Czy tak będzie? Dowiem się niedługo. Za niecałe 8 godzin wyruszamy do Berlina!

pozdrawiam
macho



macho - Cz gru 03, 2009 6:40 am
No to Macca pojechał po całości. W Berlinie zaserwował słuchaczom "Ob-La-Di, Ob-La-Da. Aaaaaaa!!!

Oprócz tego zagrał tez "(I Want To) Come Home," show otworzył "Magical Mystery Tour" i powrócił do "And I Love Her" granego ostatnio podczas trasy w 1993 roku

Zrezygnował natomiast z "I Saw Her Standing There," i "I'm Down".

Tutaj można obejrzeć Paula śpiewającego "Blackbird" podczas w/w koncertu:

http://www.youtube.com/watch?v=7EAzA-e3Bi0

pozdrawiam
macho



Yer Blue - Cz gru 03, 2009 4:02 pm

No to Macca pojechał po całości. W Berlinie zaserwował słuchaczom "Ob-La-Di, Ob-La-Da. Aaaaaaa!!!

Oprócz tego zagrał tez "(I Want To) Come Home," show otworzył "Magical Mystery Tour" i powrócił do "And I Love Her" granego ostatnio podczas trasy w 1993 roku

Zrezygnował natomiast z "I Saw Her Standing There," i "I'm Down".


Rozumiem, że chodzi o Hamburg Przez chwile pomyślałem, że dzis już 4 grudnia.
Jak na koncerty Paula to zmiany w secie sa dosć zaskakujace. Obecnosć Obladi mnie powaliła - on chyba nigdy tego nie grał! No i to jest Biały Album a wiecie co to znaczy.

Czekamy na jutrzejsze wieści z dziś wieczora. Powodzenia.



macho - Pt gru 04, 2009 1:31 pm
Na początek trochę informacji na temat tego co zagrał. Zacznijmy od soundchecku.

Hamburg :
01. Honey Hush
02. Honey Don't
03. Jam
04. Coming Up
05. All My Loving
06. (I Want To) Come Home
07. Lady Madonna
08. Midnight Special
09. And I Love Her
10. Here Today
11. Dance Tonight
12. Something
13. Yesterday

Berlin:
01. All My Loving
02. Coming Up
03. C Moon
04. (I Want To) Come Home
05. Celebration
06. I've Just Seen A Face
07. San Francisco Bay Blues
08. I Don't Know (?) (najprawdopodobniej zaimprowizowany kawałek, w którym jedynymi zrozumianymi słowami były "I Don't Know...")
09. Dance Tonight
10. Leaning On ALamp Post/ Something
11. Calico Skies
12. Yesterday

Track lista na obydwu koncertach była taka sama:

01. Magical Mystery Tour
02. Drive My Car
03. Jet
04. Only Mama Knows
05. Flaming Pie
06. Got To Get You Into My Life
07. Let Me Roll It / Foxy Lady
08. Highway
09. The Long And Winding Road
10. (I Want To) Come Home
11. My Love
12. Blackbird
13. Here Today
14. Dance Tonight
15. And I Love Her
16. Mrs. Vanderbilt
17. Eleanor Rigby
18. Band On The Run
19. Ob-la-di, Ob-la-da
20. Sing The Changes
21. Back In The USSR
22. Something
23. I've Got A Feeling
24. Paperback Writer
25. A Day In The Life / Give Peace A Chance
26. Let It Be
27. Live And Let Die
28. Hey Jude

Bis #1
29. Daytripper
30. Lady Madonna
31. Get Back

Bis #2
32. Yesterday
33. Helter Skelter
34. Sgt. Pepper Reprise /The End

Zupełna rewelacja jest "Ob-la-di, Ob-la-da", która nigdy nie była wykonywana "na żywo"! Ba! Nawet nie była przewidywana, w odróżnieniu od "(I Want To) Come Home" "And I Love Her" cieszy... ale tylko ze względu, że wrócił do niej po 16 latach

pozdrawiam
macho

ps. jak zawsze sprawne oko Yer Blue chwyciło chochlika za uszy! Oczywiście chodziło mi o Hamburg, ale ze względu na wysoki poziom podniecenia jedyne co miałem w głowie to "Berlin"



macho - Pt gru 04, 2009 1:52 pm
Dla zainteresowanych podaje linki do 3 wykonań "Ob-la-di, Ob-la-da"

Hamburg - http://www.youtube.com/watch?v=viMLbLLPtUY
Berlin - http://www.youtube.com/watch?v=c_iGILoxFDU

+ zupełnie eksperymentalna wersja z próby - http://www.youtube.com/watch?v=xOkPosc9tBU

pozdrawiam
macho



Yer Blue - Pt gru 04, 2009 4:30 pm

"And I Love Her" cieszy... ale tylko ze względu, że wrócił do niej po 16 latach


A dlaczeguj, to jednen zmoich faworytów - trzeba uważać

Dobra, pospać troche i do pisania relacji zapraszam

PS. Zaintrygował mnie ten soundcheck.



macho - Pt gru 04, 2009 8:59 pm
Świetnej jakości zapis audio całego koncertu z Berlina jest już do ściągnięcia:
viewtopic.php?p=33783#p33783

pozdrawiam
macho



Noelka - Pt gru 04, 2009 9:41 pm
Dzięki za ten zapis, jednakże ja posłucham sobie po londyńskim koncercie Czekamy na relacje z koncertu! Please...



Matik - So gru 05, 2009 8:45 pm
W-H-A-T
A
N-I-G-H-T!

Atmosfera (jeszcze) bardziej bitelsowska niż zwykle zawitała do naszego domu wraz z Karolem we środę. Na małym sight-seeingu Wrocławia oraz długich muzyczno-prywatnych rozmowach zszedł nam cały wieczór. Następnego dnia rano mimo dywersyjnej akcji Aloszy, wsiedliśmy do samochodu w składzie: hans, macho, matik i mama, i ruszyliśmy w podróż.

Kiedy Krzysztof Hołowczyc wreszcie oznajmił, że czeka nas 70km jazdy prosto do Berlina, wyłączylismy nawigację, a zamiast niej na ekraniku pokazało się Good Evening New York City W samym Berlinie szukaliśmy plakatów, ale za bardzo nie było ich widać... tylko takie przyklejone na cienkich płytach (chyba wiórowych?), zawieszone wysoko na słupach. No szkoda. Zaparkowaliśmy pod o2 i rozpoczęliśmy smerfowanie po Berlinie - Mur, Brama, Alexander Platz, obiad i powrót do o2. Przerażeni opowiadaniami walrusa, że ochrona sprawdza wchodzących wykrywaczem metalu, macho postanowił wnieść dyktafon przy uchu, jak telefon komórkowy, ja natomiast włożyłam aparat Karola pod trzy bluzy, które miałam na sobie tego zimnego dnia...
...nawet nas nie obmacali Ale thrill był

Czas między wejściem do o2 World a magiczną godziną 20 minął bardzo szybko (koło sklepiku ). Niestety, koncert rozpoczął się dopiero po 20.30 i to pół godziny dłużyło nam się jak nigdy. Ale w końcu Macca (a z nim oczywiście Abe!) pojawił się na scenie i rozpoczął występ od Magical Mystery Tour - przy którym nogi same dreptały mi w miejscu i planowałam wstać, ale nasz sektor okazał się obsadzony raczej przez Niemców nieco starszej daty... Więc już po trzeciej piosence wylądowaliśmy przy wejściu na sektor, żeby spokojnie sobie skakać i wrzeszczeć, a nikomu nie zasłaniać. Moja mama, z natury osoba spokojna, wyposażona w lornetkę, dzielnie pozostała na miejscu. Niestety, wejście na sektor było jednocześnie zdaniem ochrony wyjściem ewakuacyjnym, więc co jakiś czas pojawiał się jakiś niemówiący po angielsku buc/bucka i próbował coś nam tłumaczyć. Każdemu sprzedawalismy (po angielsku) jakąś historyjkę - to że gorąco, to że z naszych miejsc nie widać telebimów (co niestety było prawdą) etc... Czwartemu powiedziałam, że jestem teraz bardzo zajęta i porozmawiamy po koncercie

Koncert był niesamowity, Macca (i Abe też!) w ogóle się nie oszczędzał, widać było momentami jak jest zmęczony, ale i jaką frajdę sprawia mu występowanie przed publiką Najlepiej bawiłam się przy "Dance Tonight", a potem przy secie "Band on the Run", Ob-la-di Ob-la-da", "Sing the Changes", "Back in the USSR" oraz "Day Tripper", "Lady Madonna", "Get Back". Ale nawet takie hiciory nie zmusiły naszego sektora do wstania z miejsc. Wyglądało to mniej więcej jak publika na video z wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla w 2001 roku (http://www.youtube.com/watch?v=o7zBYWz0uH4 czas np. 0:44-0:46). Nas Macca (i Abe) wrzucił na najwyższe obroty Gdyby to była Polska, krzesła by fruwały... A tak rozkręcił się tylko jeden facet, koło którego staliśmy. Macca wyciąga ukulele, a gość do mnie: "SOMETHING!!!!!!" Nawet Niemcy potrafią być pokręceni
Dobrze, że te mocno rokujące akcje przeplatane są spokojniejszymi kawałkami: można trochę odpocząć a nawet wejść w klimat romantyczny - wiadomo: "The Long and Winding Road", "(I Want To) Come Home" i "My Love"
Zawiodłam się tylko w jednym momencie w czasie tego wieczoru: myślałam, że Macca nie wrzuci już wizualizacji z udziałem Beatlesów w 'Rockband Style'. Oprotestowałam je bawiąc się tyłem do Maccy (i Abe'a...) - na szczęście pojawiły się tylko w "Got To Get You Into My Life".
Bardzo bałam się, że zawiodę się na wokalu Maccy - nic bardziej błędnego! Super dawał sobie radę, wchodził we wszystkie dźwięki - mam wrażenie, że szło mu znacznie lepiej niż np. na bootlegach z ostatniej trasy po Ameryce. Szczególnie dobrze (z dużo większym kopem niż na płytach) wypadły kawałki Firemana, a zwłaszcza "Sing the Changes". Everybody has a sense of childlike wonder!
Z hardkorowych sytuacji na scenie: Rusty złamał gitarę DZIAŁO SIĘ! Naprawdę się działo! Najlepiej oddaje to tekst z machonowej koszulki: "Paul McCartney: starting in hamburg, ending in london and rocking everywhere in between"!
Moim zdaniem w porównaniu z Pragą to show było znacznie lepsze. Publika wprawdzie nie dopisała, co nawet Paul zauważył, wysyłając tyłom specjalne pozdrowienia (na które nie odpowiedzieli zbyt żywiołowo - odsyłam do odsłuchania pogaduszek z tłumem przed "And I love her").
Tak czy inaczej - wyszliśmy tak napchani pozytywną energią, że w pierwszym odruchu zaczęliśmy jeździć po ulicach przy o2 i zrywać plakaty (wraz z wiórowymi deseczkami, do których były przytwierdzone). Wpadliśmy w prawdziwy amok - uwieszaliśmy się plakatach, wyprzedzaliśmy się biegając od słupa do słupa, na wyścigi otwieraliśmy bagażnik, żeby upchnąć kolejne deseczki. Upolowaliśmy ich SZEŚĆ.
Po tym wykroczeniu zapadł wyrok: 350 km do domu. Matik i mama uderzyły w kimono, a macho i hans opracowywali plany na wzbogacenie w 15 minut na interesie mgielnym. Karol dał czadu i dotarliśmy do domu około 5 rano.
Już około godziny 11 oglądaliśmy różnorakie nagrania video i byliśmy posiadaczami bootlega audio, kultywowaliśmy więc atmosferę A potem Karol udał się w podróż powrotną, a my do własnych spraw (przy których oczywiście nie mogliśmy przestać myśleć o McCartney'u - odkryłam nawet, że we fragmencie pracy mgr który pisałam wczoraj, znalazło się słowo "McCartney" o tak o, znikąd, nagle w środku zdania ).

Adrenalina zaczęła opadać mi dziś (!) około godziny 9 rano i to akurat na samym początku ośmiogodzinnego bloku szkoleniowego Na szczęście zawsze znajdowała się jakaś dobra dusza obok mnie, która mnie szturchała i mówiła: "no, nie kimaj tak ostentacyjnie"

Fajna ekipo! To nie jest do powtórzenia

Zazdroszczę wszystkim, którzy mają to przed sobą!



walrus - So gru 05, 2009 9:12 pm

Świetnej jakości zapis audio całego koncertu z Berlina jest już do ściągnięcia:
viewtopic.php?p=33783#p33783

pozdrawiam
macho


Łukasz czy to jest zapis z tego dyktafonu (1.bateria, 2.menu i 3.rec ), który obsługiwaliśmy z Karolem? Bo aż mi się wierzyć własnym uszom nie chce...



Noelka - So gru 05, 2009 9:17 pm

macho postanowił wnieść dyktafon przy uchu, jak telefon komórkowy

No to Łukasz zrobił postęp, w Pradze wniósł aparat ukryty w ... bochenku chleba.


Ale nawet takie hiciory nie zmusiły naszego sektora do wstania z miejsc. Wyglądało to mniej więcej jak publika na video z wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla w 2001 roku (http://www.youtube.com/watch?v=o7zBYWz0uH4 czas np. 0:44-0:46).

Na naszej ulotce dotyczącej koncertu jest napisane, że niewłaściwe jest wstawanie podczas koncertu, ponieważ będzie to przeszkadzało innym. Jak widać, Niemcy są bardzo posłuszni. Właściwie to nie wiem jak wytrzymam koncert po prostu siedząc, swoją drogą skakać i szaleć nie jest mi teraz wskazane. A podczas koncertu w Pradze schudłam 2 kilo!


Tak czy inaczej - wyszliśmy tak napchani pozytywną energią, że w pierwszym odruchu zaczęliśmy jeździć po ulicach przy o2 i zrywać plakaty (wraz z wiórowymi deseczkami, do których były przytwierdzone). Wpadliśmy w prawdziwy amok - uwieszaliśmy się plakatach, wyprzedzaliśmy się biegając od słupa do słupa, na wyścigi otwieraliśmy bagażnik, żeby upchnąć kolejne deseczki. Upolowaliśmy ich SZEŚĆ.

To najlepiej obrazuje, że koncert był świetny. Chciałabym Was zobaczyć na żywo
Dzięki za relację.



Matik - So gru 05, 2009 10:19 pm

Świetnej jakości zapis audio całego koncertu z Berlina jest już do ściągnięcia:
viewtopic.php?p=33783#p33783

pozdrawiam
macho


Łukasz czy to jest zapis z tego dyktafonu (1.bateria, 2.menu i 3.rec ), który obsługiwaliśmy z Karolem? Bo aż mi się wierzyć własnym uszom nie chce...



walrus - So gru 05, 2009 10:41 pm

Łukasz poci się właśnie przy bezinternetowym komputerze nad filozoficznymi podstawami kulturoznawstwa, więc odpowiem za niego: niestety, nie Dyktafon, który Wam bezczelnie wcisnęliśmy ( ) okazał się, delikatnie rzecz ujmując, niewypałem. Poza tym, chyba byliście za blisko źródeł dźwięku i straszecznie charczy. Ale oczywiście jak tylko Łukasz będzie miał chwilę, wrzuci to na kompa, potem na serwer i w ramach pamiątki prześle Tobie i Karolowi


No wlasnie tak myslalem ze to z innego zrodła My faktycznie bylismy blisko kolumn i do dzis mi dzwoni w uszach
A za ewentualną pamiatke dzięki, nawet charczenie z tego koncertu jest cenne



hans80 - Pn gru 07, 2009 12:15 pm
No i co ja mam biedny zrobić?! Matik tak wszystko szczegółowo opisała, że zamiast własną recenzję pisać mogę jedynie odnieść się do jej tekstu i ewentualnie coś od siebie wtrącić

Zanim przejde do tematu, to chyba powinienem Noelce pogratulować, bo miedzy wierszami można wydedukować, że jest ku temu powód

No cóż, chyba do tej chwili nie ochłonąłem jeszcze dostatecznie i trudno mi myśli pozbierać. Jedyne co mi po koncercie chodziło mi po głowie, to określenia typu miazga (że ja zostałem zmiażdżony oczywiście ), rzeźnia (że z czadem i bezkompromisowo) oraz kilka innych niecenzuralnych (wolę się nie zastanawiać czemu akurat takie określenia cisnęły mi się do głowy, aczkolwiek wszystkie miały wyrażać pozytywne emocje ).

Tak jak Matik wspomniała, w drodze do Berlina puściliśmy sobie na małym ekraniku Good Evening NYC i chyba wszyscy mieliśmy obawy, że konfrontacja wypolerowanego aż do bólu albumu z rzeczywistą formą wokalną Paula pozostawi po koncercie niedosyt. Wygłosiłem nawet opinię, że podoba mi się podrasowanie GE NYC, bo przez to albumu tego można słuchać z przyjemnością, w przeciwieństwie do wielu koncertowych bootlegów, obnażających coraz liczniejsze niedoskonałości wokalne Paula. I teraz muszę to wszystko odszczekać, bo amatorskie nagranie z Berlina brzmi rewelacyjnie, a nieliczne wokalne potknięcia Paula nie odbierają przyjemności odsłuchu, a dają dodatkowe wrażenie autentyczności. Teraz słuchając GE NYC myślę sobie - dobrze zrobione, ale On przecież już tak nie brzmi. Słuchając GE Berlin wiem, że to wszystko dokładnie tak brzmiało i serce rośnie, że bez żadnego upiększania ten facet wciąż potrafi wznieść się na poziom z pozoru nieosiągalny. Dobra, kończę ten akapit, bo zaczyna mnie mdlić od słodzenia

Pół godzinne opóźnienie nie dało mi się we znaki, bo był to czas na próbę techniczną sprzętów (dyktafon, aparat, telefon ) oraz rozpoznanie możliwości podejścia do samej barierki przy scenie. Od ochrony dowiedziałem się, że takiej opcji nie ma i każdy ma zostać na swoim miejscu, więc zmyleni tą zapowiedzią grzecznie czekaliśmy z Piotrem w 3-cim rzędzie. Błąd, bo ochrona jednak temat odpuściła i na wejście Paula pod sceną zebrany już był mały tłumek. Szybko do niego dołączyliśmy, co pozwoliło nam się zbliżyć do sceny o kolejne kilka metrów. Widziałem zmarszczki Paula na żywo - yeah!!

I jeszcze zdążyłem pół-żartem rzucić przed pierwszymi akordami do Piotrka - byle nie zaczął znowu od Drive My Car i w momencie gdy zabrzmiało Magical Mystery Tour już wiedziałem, że będzie dobrze. A było bardzo dobrze, wręcz rewelacyjnie. Poza kilkoma drobiazgami wokalnymi w The Long And Winding Road oraz My Love wszystko brzmiało lepiej niż powinno. Tak sobie teraz myślę, że generalnie utwory grane przez Paula na fortepianie sprawiały mu wokalnie więcej kłopotu, co może być związane po pierwsze z faktem, że są to wymagające szerszej skali ballady oraz - po drugie - pozycją siedzącą, w której zakładam, że śpiewa się po prostu trudniej. Fakt faktem, że co drugi utwór męczyłem Piotrka komentami, że "wow" i takie tam inne "niesamowite, że on to wyciąga"

Ogromnie pozytywnie odebrałem zmiany i nowości w setliście, a przy Ob-La-Di ucieszyłem się jak dziecko, bo aż trudno uwierzyć, że taki utwór nie zabrzmiał do tej pory na żadnym koncercie Paula. Było skakanie, śpiewanie, robienie fotek i nagrywanie. Miałem bardzo dużą nadzieję, że ten koncert zostanie w całości zarejestrowany, bo moja poprzednia wycieczka na Paula do Monachium upamiętniona została jedynie kiepskiej jakości fotkami, a dotąd nie wypłynął żaden zapis audio-video (przynajmniej nic o tym nie wiem, a pytam przy każdej okazji ). Jak już wszyscy wiedzą i słyszą, audio w wyśmienitej jakości wypłynęło bardzo szybko i była to dla mnie taka wisienka na torcie, po mega-udanym koncercie (skąd mi się to 'mega' wzięło? ).

Od kilku dni się głowiłem, w którym momencie Rusty złamał gitarę, a dopiero dzisiaj, analizując daty zrobienia filmików i zdjęć, doszedłem do wniosku, że musiało to nastąpić o 22:21, tuż po zakończeniu, bądź w trakcie samej końcówki Give Peace A Chance Nie wiem jak on to zrobił, bo koncentrowałem się na Paulu i dopiero Piotrek zwrócił mi uwagę, że Rusty oddaje gostkowi technicznemu gitarę ze złamanym gryfem. Fotkę możecie zobaczyć wśród pozostałych fotek, do których linka daję na dole.

Czuję, że chaos mnie ogarnia (wspominałem, że wciąż trudno mi zebrać myśli), więc jeszcze kilka spraw w punktach:
- Utwory z ostatnich płyt zabrzmiały na koncercie lepiej niż na albumach studyjnych! Szczególnie dotyczy to Dance Tonight oraz Sing The Changes, które studyjnie są najsłabszymi punktami swoich płyt, a na żywo uzyskują nową jakość. Przecież ja nie cierpiałem Sing The Changes!
- świetne wrażenie pozostawiły po sobie interakcje Paula z publicznością; oprócz znanych nam historyjek było kilka uroczych i spontanicznych tekstów skierowanych czasem do konkretnych osób; widać było, że Paul świetnie się bawił i prezentuje dystans do samego siebie (sytuacje przy pomyłkach w Blackbird oraz Lady Madonna)
- Live And Let Die mało mi brwi nie przypaliło. Oj, ciepło było
- bieganie za plakatami po Berlinie - bezcenne
- "Karol dał czadu i dotarliśmy do domu około 5 rano" - miałem nadzieję, że wrócimy koło 3:30 A mgła powodowała, że trudno było przekroczyć 70km/h
- sposób na zarobienie na obsłudze mgły jest autorstwa macho (choć jak dojdzie do jego realizacji, to w niego wchodzę bez wahania ), który w momentach kiedy nie przysypiał pilnował, żebym ja nie zasnął

No i na koniec kilka fotek:
http://picasaweb.google.pl/lh/sredir?un ... =SLIDESHOW

oraz kilka fimów, które zdążyłem na youtube wrzucić (będzie więcej ):
Highway
And I Love Her
Live And Let Die
Day Tripper
Helter Skelter



Yer Blue - Pn gru 07, 2009 4:11 pm
Fajniutka relacja Matiku! Poniżej moje 3 ulubione kawałki :



1. A tak rozkręcił się tylko jeden facet, koło którego staliśmy. Macca wyciąga ukulele, a gość do mnie: "SOMETHING!!!!!!" Nawet Niemcy potrafią być pokręceni

2. Z hardkorowych sytuacji na scenie: Rusty złamał gitarę DZIAŁO SIĘ! Naprawdę się działo! Najlepiej oddaje to tekst z machonowej koszulki: "Paul McCartney: starting in hamburg, ending in london and rocking everywhere in between"!

3. Publika wprawdzie nie dopisała, co nawet Paul zauważył, wysyłając tyłom specjalne pozdrowienia (na które nie odpowiedzieli zbyt żywiołowo)


Nie moża sie nudzić przy Twoim pisarstwie Przez chwile myślałem, że to Macho pisał, dopiero potem sie zorientowałem - przy okazji nakłoń go jakoś do własnej wersji intymnych zwietrzeń o koncercie, bo już mnie nie słucha

Troche zaskoczyliscie mnie składem, bo kto by sie spodziewał Karola w Waszym Wariatkowie
Karolowi też dzieki za dorzucone 3 grosze plus bonusy. Ale spodziewałem sie wiecej zdjec z Wami, bo co tam Paul Poza ciut wieksza czupryna na głowie wciaż taki sam.



Matik - Pn gru 07, 2009 4:30 pm
Do tej pory Karol jawił się z postów jako spokojny, zrównoważony człowiek... Nie dający wziąć góry emocjom nad rozumiem i tak dalej... LUDZIE Nic bardziej mylnego!!! Karol to zdrowo rąbnięty prowodyr akcji plakatowej oraz, jak widać z opisu, ogarnięty złowróżbnym chaosem, nieochłonięty fan


wszystko brzmiało lepiej niż powinno Najkrótsza, a jednocześnie najbardziej prawdziwa relacja z tego koncertu, jaką widziałam!

Yer Blue, to myyy: http://picasaweb.google.pl/karolparadow ... 8464143954 (podpis mnie zmiażdżył )
Dla Szalonego Karola nie ma żadnych granic, więc czemu by nie jechać z Warszawy do Berlina przez Wrocław?! To dopiero było Wariatkowo Na Kółkach!

PS. Co do dedukcji między wierszami, to ja wiem coś jeszcze... ;> I też gratuluję



Yer Blue - Pn gru 07, 2009 4:51 pm

Do tej pory Karol jawił się z postów jako spokojny, zrównoważony człowiek... Nie dający wziąć góry emocjom nad rozumiem i tak dalej... LUDZIE Nic bardziej mylnego!!! Karol to zdrowo rąbnięty prowodyr akcji plakatowej oraz, jak widać z opisu, ogarnięty złowróżbnym chaosem, nieochłonięty fan


No tak, teraz Karol stracił juz bezpowrotnie etykietkie spokojnego Beatlefana -Tatusia Zepsuliscie go I dobrze



Matik - Pn gru 07, 2009 5:39 pm
Bez przesady Yer Blue, tę etykietkę nadal ma...



Noelka - Pn gru 07, 2009 5:45 pm
Dokładnie jak to napisał Piotrek, Karol stracił etykietę spokojnego Beatlefana Genialne zdjęcia, świetne zdjęcia, fajne opisy. Fajnie było Was zobaczyć razem na tych fotkach (Nie wiedziałam, że Łukasz nosi teraz taaaaaaką brodę).
Mam nadzieję, że atmosfera będzie równie gorąca w Londynie. Szkoda tylko, że nie będzie większej grupki fanów polskich na koncercie, bo jednak lepiej jest w grupie. Pamiętam jak w Pradze było super stać obok Ani-Rity znającej na pamięć wszystkie teksty piosenek, jej Taty z nieprawdopodobnym poczuciem humoru, a za nami mieć szalejącego Łukasza i oczywiście skrupulatnie nagrywającego koncert Marka Beatlesa. Ech łezka w oku się kręci.

Dzięki za gratulacje



greg - Pn gru 07, 2009 7:47 pm
O proszę na zdjęciach Karola widzę, że Paul zagrał na takiej gitarze :

gitara



hans80 - Pn gru 07, 2009 9:13 pm
Coś w ten deseń Greg, choć jakoś do tej pory nie skojarzyłem, że gdzieś już ten motyw z gitarki wcześniej widziałem


No tak, teraz Karol stracił juz bezpowrotnie etykietkie spokojnego Beatlefana -Tatusia Zepsuliscie go I dobrze
Na szczęście Piter nie tak łatwo pozbyć się raz przyklejonej etykietki. Tym bardziej, gdy ma ona sporo wspólnego z rzeczywistością

No wiecie... w ekstremalnej sytuacji każdy pęknie...

A i jeszcze do głównego tematu wracając - od momentu powrotu z Berlina nie mogłem sobie przypomnieć, w którym to momencie widziałem tańczącego Abe'a, ale słuchając dziś po raz pierwszy całości koncertu w mp3, przy Dance Tonight od razu wróciło do mnie, że to musiał być ten kawałek. Jak tylko usłyszałem ten rytm, to przed oczami stanął mi rytmicznie poruszający się Abe
Zresztą zerknijcie sami (oczywiście jedynie pierwsza część utworu):
Dance Tonight



jacko611 - Pn gru 07, 2009 9:57 pm
Witajcie, a mnie szlag trafia.Na koncercie w Pradze kłopoty z aparatem, w Koelln mało nie wyleciałem z koncertu za zdjęcia, a tu słonia można było wnieść.Fajnie , że porobiliście te zdjęcia i filmy , też będę miał pamiątkę.
A może ktoś uchwycił na fotce zdjęcie faceta w ubraniu wzorowanym na Sierżancie Pieprzu tzn mnie ?
Byłbym wdzięczny
Pozdrawiam wszystkich i cieszę się , że naprawdę było widać Polaków, co chwile błyskała gdzieś polska flaga.



Matik - Pn gru 07, 2009 10:42 pm

A może ktoś uchwycił na fotce zdjęcie faceta w ubraniu wzorowanym na Sierżancie Pieprzu tzn mnie ? Białe spodnie, ciemna marynarka...?

Wniesienie słonia rzeczywiście nie byłoby problemem Też pluliśmy sobie w brodę, że nie wzięliśmy aparatu... Na szczęście cacko Karola okazało się nie-za-wod-ne!



jacko611 - Wt gru 08, 2009 6:32 am
Spodnie wprawdzie jeansy ale marynarka bordowa, świecąca ze złotymi zdobieniami i lampasami.Byłem w czwartym rzędzie bezpośrednio przed Paulem i na chwilę koło dziewczyny z serduszkiem Come To Poland.



Pawel - Wt gru 08, 2009 10:11 am
przede wszystkim dzięki dla macho za nagrania z "naszych koncertów"
zdaje się, że nikt z waszego Forum nie był na koncercie w Hamburgu (dzień przed Berlinem)
Napisaliśmy relacje z Hamburga, a jako że nie ma sensu ich mnożyć, więc dla chętnych pozwolę sobie dać odnośnik do zaprzyjaźnionego forum:
Hamburg (Poznań)

PS: Piotr Metz, który musi coś wiedziec, puścił wczoraj rano parę z gęby, i powiedział, że przyjazd Paula do PL w 2010 jest... prawdopodobny
Pozywiom, uwidim



Yer Blue - Wt gru 08, 2009 2:30 pm

Bez przesady Yer Blue, tę etykietkę nadal ma...

Chyba w łokciu Beatlefna - Tatusia owszem, ale już nie spokojnego Miazga, żeźnia i chaos mnie ogarnia to najdelikatniejsze sformuowania z jego relacji


Na szczęście Piter nie tak łatwo pozbyć się raz przyklejonej etykietki. Tym bardziej, gdy ma ona sporo wspólnego z rzeczywistością

No wiecie... w ekstremalnej sytuacji każdy pęknie...


Pewne momenty euforii odsłaniaja jednak inne drzemiace w człowieku oblicze. I oto chodzi, tylko chwalić, że dałeś czadu w relacji A szara rzeczywistosć to zupełnie co innego...
No i zazroszcze zobaczenia zmarszczek Paula na żywo, ja widziałem co najwyżej mocno zmarszczony obraz Paula jako mały punkcik.

Bootleg faktycznie jakosciowo cacy. Przełamałem sie az na 2 utwory (co w moim przypadku nalezy traktowac jako sukces) - Obladi i And I Love Her - brzmia normalnie jak wyjete z płyt Fabsów, tylko głos nieco starszy. W Obladi sa wszystkie deciaki a poczatkowe wejscie klawisza identyczne. Jeżeli chodzi o wszystkie odgrzewane pewniaki to wole je jednak w wersji z obrazkiem skoro zagrane sa generalnie tak samo.

Kasiu, jeśli chodzi o małe Beatlefaniątko to gratuluje również! (musiałem drugi raz przeczytać, żeby zrozumieć )



macho - Cz gru 10, 2009 11:38 am
Przed wczorajszym koncertem w Arnhem, Paul odwiedził holenderska rozgłośnie Radio 2 (specjalizującą się w muzyce lat 70/80) i dał się namówić na wywiad, który przeprowadził z nim muzyczny dziennikarz Frits Spits (wł. Frits Ritmeester).



Podczas ponad 11 minutowej rozmowy Paul opowiada dlaczego woli grac na dużych obiektach, zamiast małych salach koncertowych, o oczekiwaniach fanów podczas jego show i jak to jest zabawiać tak wielką publiczność. Wywiad jest po angielsku (czasem jest tłumaczony na język niderlandzki) więc wszystko jest do przełknięcia

Materiał jest do odsłuchania pod tym linkiem
http://www.radio2.nl/nieuwspagina/100/p ... rview.html (Luister hier het hele interview terug)

oraz do ściągnięcia stąd: http://www.sendspace.com/file/2rkvl5 (11 MB)

pozdrawiam
macho



hans80 - Cz gru 10, 2009 12:43 pm
Macca w zaleznosci od typu aktualnej trasy wypowiada sie w superlatywach o graniu na malych obiektach, badz ogromnych halach i stadionach Dzieki za wywiad macho

W miedzyczasie dodalem reszte filmikow z berlinskiego koncertu i uporzadkowalem je w playliste. Zapraszam
Good Evening Berlin (11 filmikow)



macho - Cz gru 10, 2009 6:15 pm
Dzięki za video, choc wole oglądać to z dysku niz z pospolitego youtube'a

Tak czy siak, nawiazalem kilka korespondecji z ludzmi, ktorzy nagrywali show - glownie sa posiadaczami kilku kawalkow, zarejestrowanych podczas koncertu. Wszystko wskazuje na to, ze uda sie sciagnac do nas dobrej jakosci zrzuty z aparatow i polaczyc to wszystko zgrabnie w jedna calosc. Nie licze na pelne dialogi miedzy piosenkami, ale slowa spiewane powinny byc kompletne. Reasumujac: robimy bootleg z kilku zrodel a co za tym idzie z kilku kamer, ujec itd. To sie nazywa profesjonalizm : )

pozdrawiam
macho



macho - Cz gru 10, 2009 6:38 pm
Mamy juz zrzuty video z wczorajszego koncertu w Arnhem. Mimo zakazów i bramek kontrolnych , jak widać uzytkownicy youtube to bardzo sprytni fani

Paul McCartney - Arnhem, Gelredome (09.12.2009)
http://www.youtube.com/results?search_q ... type=&aq=f

Niektore filmiki sa dosc dobrej jakosci co jeszcze bardziej zaostrza apetyk na kolejne i kolejne...

pozdrawiam
macho



macho - Cz gru 10, 2009 7:58 pm
Na niemeickim ebay.de pojawila sie oferta kupna czegos zwiazanego z koncertami w Hamburgu i Berlinie. Pisze "czegos" bo sprzedawca nie sprecyzjował co to dokładnie jest.

http://cgi.ebay.de/Paul-McCartney-Hambu ... 3a55a0fe67

http://cgi.ebay.de/Paul-McCartney-Berli ... 3a55ae175b

Wg mnie, opcje sa tylko 3:
- zapis audio koncertów
- zapis video koncertów
- informacja na temat set listy

pozdrawiam
macho



hans80 - Pt gru 11, 2009 10:02 am
Wydaje mi się, że facio zbyt drogo sobie liczy za informację na temat listy utworów. Zwłaszcza że udostępnia ją w opisie aukcji (może po zalicytowaniu doda do tego jeszcze kompozytorów poszczególnych utworów?).

Pozostają opcje 1 i 2, ale cos czuje, ze chodzi tu raczej o zapis audio. Gdyby chodzilo o video, to z marketingowego punku widzenia dobrze by bylo wspomniec o tym w tytule, badz opisie. No ale nic, zadałem sprzedawcy pytanie i zobaczymy co przyjdzie w odpowiedzi

Macho, też wolę oglądać materiały z dysku niż YT, dlatego szperam po YT i zgrywam na dysk co tylko się da Jest zazwyczaj kilka opcji jakości do wyboru, więc ściągając najlepszą, film nie powinien chyba odbiegać od oryginału. No chyba, że ktoś wgrywał wcześniej przekonwertowany do innego formatu plik. No nic, skoro mam już trochę materiału na dysku, to zrobię z tego w najbliższych dniach ładną zip-paczkę i w razie potrzeby będziesz mógł za jednym zamachem ściągnąć materiały uzupełniające do tego co sam zdobyłeś

To byłoby mistrzostwo świata, gdyby z tych wszystkich źródeł udało się zrobić w video całość koncertu. Za ścieżkę dźwiękową powinien chyba posłużyć znany już nam zapis audio, a tam gdzie nie będzie pokrycia w video - no cóż, coś trzeba będzie wymyślić, ale szkoda by było rezygnować z pogaduszek między utworami.

pozdr.



macho - Pt gru 11, 2009 11:59 am
Jeśli ktoś uważa, że Paul podczas swoich koncertów gra z tzw "playbacku"... jego teza nie sprawdzi się na pewno w przypadku show w Holandii. Podczas "A Day In The Life" (a w zasadzie podczas intro) Paul przerwał występ mniej więcej tymi słowami, gdyż okazało się, że jego Hoffner był zupełnie ściszony

"OK, hang on. The bass isn't on. Now it is. My bass wasn't working... This proves this show is not on tape. It's LIVE!"

Zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=vPEHBGT_EJY

pozdrwiam
macho



Rita - Pt gru 11, 2009 12:04 pm
Napisałam do gościa wiadomość z pytaniem, co to właściwie jest toto, co on sprzedaje, i to specjalnie w jego Muttersprache, co by mu przyjemnie było -- ale jak na razie koleś wymownie milczy Kurczę, a może to jest coś tak unikalnego, że aż trzeba to trzymać w tak wielkiej tajemnicy? Hmmm... Naprawdę intrygujące .

PS Ja chciałabym Wam bardzo powiedzieć, tak mniej więcej na kilkadziesiąt linijek, jak bardzo Wam zazdroszczę wrażeń z koncertu i przede wszystkim obecności na nim... ale brak czasu spowodowany popełnianiem pseudotwórczości naukowej i zajmowaniem się milionem innych głupot dnia codziennego, które akurat teraz musiały się nagromadzić, pozwala mi tylko powiedzieć to:

Zazdroszczę Wam!



hans80 - So gru 12, 2009 11:06 am
Też nie dostałem jeszcze odpowiedzi, więc wygląda na to że jest to po prostu ściema bazująca na świeżym zainteresowaniu koncertami.

A tu jeszcze mały suplement zdjęciowy, bo zupełnie mi wyleciało z głowy, że kilka fotek z wyprawy miałem w telefonie. Subtelny ochrzan przywrócił mi pamięć
Wrocław-Berlin-Wrocław SUPLEMENT



Yer Blue - So gru 12, 2009 12:33 pm
O takie coś mi własnie chodziło - mniej Paula, a wiecej zakulisowych sytuacji. Zapełniajace sie trybuny czy inne zdjecia na widownie uświadamiaja jak wielki to obiekt (bałbym sie siedziec na szarych tyłach, tam panuja potworne wysokości! W ogóle dotarło do mnie jak miejsca siedzace musiały utrudniac normalne przezywanie rockowego koncertu. Jak egzotycznie przy tym wszystkim wyglada Karol przy samych barierkach).



Rita - So gru 12, 2009 2:56 pm
Koleś z eBaya normalnie mnie rozbroił swoją odpowiedzią. Napisał mi, że aukcja zawiera zdjęcie (czyli, że przecież widać jak na dłoni co to jest?), ale jeśli sobie życzę, to może mi za darmo wysłać nagranie z koncertu na żywo na dwóch CD-Rkach, dobrej jakości, z okładką.

I dalej nic nie rozumiem

Może aukcja tak naprawdę dotyczy właśnie tego nagrania, ale koleś boi się Polizei i dlatego się tak kamufluje?



macho - Śr gru 16, 2009 12:15 am
Cóż zrobić... taki naród

Wracając na chwilę do trasy: w Paryżu doszło do pewnego incydentu. Jak zawsze pod koniec koncertu, gdy Macca w zasadzie schodzi ze już sceny, tradycją się stało, że któryś z fanów rzuca pod nogi Paula płytę, on ja podpisuje i odrzuca. Tak samo było tym razem. Pech chciał, że siła rzutu była na tyle mocna, że obwoluta uderzyła McCartney'a prosto w twarz a róg okładki ugodził muzyka tuż pod okiem. Chwila grozy? Nic z tego! Paula od razu przemienił to w żart i koncert zakończył się bez przykrych niespodzianek

pozdrawiam
macho



Pawel - Śr gru 16, 2009 9:28 pm
sorki dla wszystkich,
wiem że na tym forum jestem trollem, jestem psychiczny, wredny, i mam paranoje,
ale mam coś do powiedzenia czego jeszcze Polacy od Paula McCartneya nie usłyszeli!!!
więc sorki za podanie przekierowania na to drugie Forum
ale nie będę się teraz bawił w kurtuazję, nie mam na to czasu, ani okazja nie jest na jakieś kurtuazyjne zagrywki;
Powiem krótko -
nieprawdopodobne wieści z Kolonii - Paul mówi po polsku!!! http://www.the-beatles.pl/viewtopic.php?p=48649#48649



macho - Śr gru 16, 2009 9:49 pm
No i stało się! Paul załapał bakcyla na Polske (nie licząc wcześniejszego "krakowskiego epizodu" i kilku drobniejszych koncertowych akcentów ).

Zazdroszczę Dorocie, ale i ogromnie się ciesze z jej szczęścia. Wiem jakie to dla niej było ważne. Tym razem na pewno wróci z autografem! Może uda się porozmawiać? Proszę zrób wszystko co w Twojej mocy i sprowadź tego drania do POLSKI!!

Jestem przekonany, ze w 2010 roku spotkamy się z Paulem na naszej ziemi. Idąc za słowami Piotra Metza - występ Paula McCartney'a w przyszłym roku jest bardzo prawdopodobny!

pozdrawiam, dziękuję i gratuluje!
macho



Pawel - Śr gru 16, 2009 10:00 pm
machosławie, cieszę się, że już "czytasz moje litery"
jestem tak nakręcony, że nie mogę ochłonąć, a rano muszę wstawać o 6.30
jak ja mam teraz zasnąć!!!???
pozdrawiam kielce, i Jorykowców!
może będzie dobrze?



Noelka - Śr gru 16, 2009 11:59 pm
A jednak największe marzenia się spełniają, trzeba tylko mocno chcieć. Gratulacje dla Doroty!



macho - Pn gru 21, 2009 12:28 am
Dzięki uprzejmości Zbigniewa (zbig13) możemy usłyszeć nagranie zrealizowane podczas koncertu w Kolonii na którym słychać monolog Paula z wychwytywanym dla ucha "czeszcz"

Zapraszam do muzycznej lektury!

http://www.sendspace.com/file/nrzvvm

pozdrawiam
macho



macho - Pn gru 21, 2009 6:33 am
Jeśli Paul grał wczoraj w Dublinie, to znaczy, że trasa dobiega powoli do końca! A zagrał i to całkiem dobrze! Zacznijmy od próby przed występem:

01. Honey Hush
02. Honey Don't
03. Coming Up
04. Birthday
05. All My Loving
06. C Moon
07. Whole Lotta Shaking Going On
08. Celebration
09. San Francisco Bay Blues
10. I've Just Seen A Face
11. Midnight Special
12. Mull of Kintyre
13. Dance Tonight
14. Something
15. Mother Nature's Son
16. Yesterday

Jak widać, lista utworów jest dość potężna i mamy powtórki z poprzednich tras: najbardziej mnie cieszy w tym zestawie "Mother Nature's Son" (grany ostatnio podczas Driving USA 2002) oraz "Mull of Kintyre" wykonane tym razem bez sekcji szkockich kobziarzy. Co prawda te dwa utwory nie pojawiły się podczas głównego show... ale krążą plotki o ich probie przed finałem w Londynie

Co do koncertu: set lista wyglądała tak samo jak podczas wcześniejszego koncertu w Kolonii. Tym razem również zagrał "Wonderful Christmas Time" ku zadowoleniu zgromadzonej publiczności

pozdrawiam
macho



Noelka - Pn gru 21, 2009 10:49 am
Mam nadzieję, że koncert jutro się odbędzie i wszyscy dotrą na miejsce. Jak na razie sytuacja nie przedstawia się ciekawie, bowiem warunki pogodowe sparaliżowały Anglię. Teraz pada deszcz, na zewnątrz temperatura minusowa, ślizgawica wszędzie, a soli i piasku brak na chodnikach. Na jutro zapowiadają śnieg.



Yer Blue - Pn gru 21, 2009 4:33 pm
śnieżyca czy nawet ulewy nie sa w stanie ostudzić determinacji Beatlefanów przed ich głownym celem, wierze, że bedzie dobrze. Powodzenia, Kasiu!



Matik - Pn gru 21, 2009 8:20 pm
Oj Kasiu, też problem jakaś ślizgawka Zaopatrzeni w kilogram własnej soli mknijcie na koncert i dobrej zabawy!!!



macho - Wt gru 22, 2009 3:40 pm
Mimo, ze w Anglii mroz i kolejowy paraliz, Gietek i Noelka dotarli jakoś do Londynu i z sms'a, który dotarł do mnie kilka minut temu, dowiedziałem się, że wlasnie przekroczyli brame O2 Arena

Dzis koncert konczacy grudniowa trase! Czego mozemy sie po nim spodziewac? Na pewno wiele! Z przeciekow wiadomo, ze moze byc "Mull Of Kintyre" oraz "I've Just Seen A Face", na pewno bedzie "Wonderful Christmas Time", zapoczątkowany podczas niemieckich koncertów w Kolonii oraz zyczenia dla wszystkich zgromadzonych fanow! Licze na kolejne polskie akcenty...zwlaszcza, ze naszych rodakow tam nie zabraknie!

pozdrawiam
macho



Rita - Śr gru 23, 2009 1:46 am
Czekamy na relację, oczywiście!



macho - Śr gru 23, 2009 6:29 am
Wiedziałem, ze koncert w Lądku zaskoczy! Po pierwszych recenzjach wiadomo, ze przed Something pojawiło się "Leaning on a Lampost" oraz, ze Macca zagrał "Mull Of Kintyre" z pełną sekcja kobziarzy Wiadomo też, że głos Paula troche był osłabiony i widac było zmęczenie...

Dotarła do mnie informacja, ze Ringo był obecny w Arenie podczas tego show? Potwierdzamy czy dementujemy?

pozdrawiam
macho



Noelka - Śr gru 23, 2009 9:58 am
I po koncercie. Macca był świetny, koncert był rewelacyjny. Było rodzinnie, bo podczas A Day In The Life/Give Peace a Chance oraz Hey Jude można było zauważyć na telebimach Nancy, Beatrice, Jamesa, Mary (tyle ja wyłapałam) a co do Ringo - nie mam pojęcia. Mull Of Kintyre było, ale jako z ostatnich bisowanych utworów, byli prawdziwi Dudziarze!
Dla Krzyśka koncert był wspaniałym przeżyciem, nie spodziewałam się, że się tak wzruszy kiedy zobaczył Paula na scenie.
Dla mnie ten koncert był ekstremalnym przeżyciem, pobiłam swój rekord życiowy - 4,5 godziny na wysokościach. Nie mogłam się wyluzować, pierwszy raz nie ruszałam się na koncercie, gdyby nie Krzysiek, którego kurczowo się trzymałam, chyba bym wyszła. I tak mnie nikt nie zrozumie , kto nie ma lęku wysokości.
Scenę z tej odległości było widać super, ale wiadomo, że z takiej wysokości postacie przypominają lalki. Telebimy były częściowo zasłonięte przez aparaturę oświetleniową.
Najgorsze jest to, że 10 minut przed rozpoczęciem koncertu policzyłam wolne miejsca na sektorze niższym: było ich około 200!!! Później nadal świeciły pustkami. Dlaczego tak się stało?
W ogóle sama arena jest koszmarna. W środku organizatorzy zafundowali nam saunę, było tak gorąco, że myślałam, że zaraz zemdleję - do tego lęk wysokości. Kiedy wychodziło się do toalety, różnica temperatur była szokująca, bowiem tam panowały warunki arktyczne.
I jeszcze organizatorzy powinni trochę pomyśleć i zorganizować koncert o 19.30 lub o 20. Mnóstwo ludzi opuszczało koncert na bisowanych utworach. Ludzie spoza Londynu nie mają szans złapać ostatnich pociągów. Do tego panujące niesprzyjające warunki pogodowe spowodowały, że wiele pociągów było odwołanych. To że dotarliśmy do domu o 2 w nocy graniczy z cudem.

Narzekajło się ze mnie zrobiło, tak więc zakończę czymś optymistycznym. Macca wcale nie wydawał się być zmęczony ani nie miał słabszego głosu. Energia go rozpierała, tryskał humorem, nieco się powtarzał Jak zwykle Macca nie zawiódł.

Mam cichą nadzieję, że pojawi się zapis DVD tego koncertu.



hans80 - Śr gru 23, 2009 10:26 am
Gratuluje udanego koncertu!
Ja bym sobie zyczyl DVD z Berlina, ale ostatecznie przystane na miks z calej europejskiej trasy

Najgorsze jest to, że 10 minut przed rozpoczęciem koncertu policzyłam wolne miejsca na sektorze niższym: było ich około 200!!! Później nadal świeciły pustkami. Dlaczego tak się stało?

Do tego panujące niesprzyjające warunki pogodowe spowodowały, że wiele pociągów było odwołanych. To że dotarliśmy do domu o 2 w nocy graniczy z cudem.
Prawdopodobnie sama odpowiedzialas sobie na pytanie, bo sporo bylo w ostatnich dniach slychac o klopotach komunikacyjnych w UK (pociagi, samoloty...).



Noelka - Pt gru 25, 2009 10:35 pm

.Dotarła do mnie informacja, ze Ringo był obecny w Arenie podczas tego show? Potwierdzamy czy dementujemy? macho

Na oficjalnym forum Paula można przeczytać, że niektórzy widzieli Ringo i jego żonę, nawet Olivię. Nie wiem czy to jest prawda. Prawie cała rodzinka Paula była na koncercie, pokazali to na telebimach. Gdyby Ringo był pewnie też by go pokazali. Chodzą słuchy, że jednak będzie DVD.
Ktoś napisał, że widział jak Macca podczas wykonywania Dance Tonight ujrzał swoją Beatrice tańczącą przy tej piosence. Zachwyt Paula ponoć był uroczy

Tak teraz myślę, że następnym razem (o ile taki będzie) najlepiej zainwestować w ViPowski bilet. Najtańszy kosztował 365 funtów (i to chyba za 2 osoby), do tego była możliwość odsłuchania soundchecku, no i oczywiście lepsze miejsca, a nie wysoko w chmurach.



Matik - Pt gru 25, 2009 11:08 pm

Tak teraz myślę, że następnym razem (o ile taki będzie) najlepiej zainwestować w ViPowski bilet. Najtańszy kosztował 365 funtów (i to chyba za 2 osoby), do tego była możliwość odsłuchania soundchecku, no i oczywiście lepsze miejsca, a nie wysoko w chmurach. Dokładnie o tym samym myślałam po wyjściu z berlińskiego koncertu... Następnym (...) razem kupuję bilety zgodnie ze staropolską zasadą: zastaw się a postaw się



Yer Blue - So gru 26, 2009 7:22 pm

I tak mnie nikt nie zrozumie , kto nie ma lęku wysokości.


Jak to nikt Mam ta sama przypadłość i szczerze Ci gratuluje, że dałas rade bo wiem o co chodzi - ja nawet mam wątpliwości jak dotykam balustrady na balkonie na...wysokości 1 piętra. Straszny lęk. Widziałem ze zdjec na jakich wysokościach sa ostatnie rzedy w tych obiektach - cos potwornego.

A poza tym gratuluje udanego koncertu, zreszta nie wiem jakie inne w wypadku McCartneya mogłyby być
Skoro nawet kogos kto juz dawno wysłalby Paula na emeryture lub do pracy w ogodku -tez nieżle koncert zauroczył to musi magia wciaz jest po stronie dziadka Beatlesa.



Noelka - Pn gru 28, 2009 10:14 am
Piotrek, możemy podać sobie ręce

Dzisiaj na Examinerze podali pewien link: https://myrewardzone.bestbuy.com/offerD ... MCCARTNEY2

Czyżby zapowiedź trasy Paula na 2010?



Ania1 - Pn gru 28, 2009 10:19 am
Wiesz co Kasiu? Możesz powiedzieć sobie, że twoje marzenia się spełniają....



Rita - Pn gru 28, 2009 8:53 pm
Ten typ tak ma



Yer Blue - Wt gru 29, 2009 3:35 pm

Piotrek, możemy podać sobie ręce


Nasze trzęsace sie z jakichs błachych powodów ręce?
Czemu nie



macho - Wt sty 05, 2010 10:59 am
Wpadło mi w ręce bootlegowe wydawnictwo DVD pod tytułem "Good Evening Europe". Jest to zbiór piosenek (wg track listy) pochodzących z rożnych koncertów grudniowej trasy. No i bardzo miłym zaskoczeniem było dla mnie oglądnięcie po raz kolejny kilku "youtubowych" zrzutów Karola, które teraz zapewne śmigają w odtwarzaczach fanów rozsianych po całym świecie

pozdrawiam
macho