He is my master
grzes00y - Pn lip 23, 2007 8:47 pm
Chyba wielu recenzentów ma przeciwne gusta do moich bo jestem zaskoczony tak wysoką oceną tego anime. Muszę przyznać że już dawno nic gorszego nie widziałem jeśli chodzi o komedię. Bo jeśli komedia która ma śmieszyć nie śmieszy to coś jest z nią nie tak. Tak właśnie było z He is my master. Byłem nastawiony bardzo optymistycznie i odcinek 3 nie był taki zły ale praktycznie wszystko inne było beznadziejne.
Zalet nie ma , no może trochę fajnego ecchi:) więc wymienię wady.
- idiotyczne denerwujące postacie czyli pokojówki najbardziej jak i pozostali również.
- ciągłe rzucanie tym tytułowym Panem w ogóle mnie nie śmieszyło a wręcz irytowało podobnie jak ten "aligator". To jest naprawdę tak głupie że aż ciężko o tym pisać.
- muzyka również się nie wyróżnia. Jest po prostu taka sobie.
- okropna kreska chociaż rozumiem że niektórzy mogą lubić taki styl.
-praktycznie żadnej fabuły. Wszystko prawie cały czas stoi w miejscu.
- niby to jakaś parodia ale w ogóle nie śmieszna. Mimo że oglądałem wersję w doskonałym tłumaczeniu(polskie hardsuby) gdzie wszystko było szczegółowo wyjaśnione więc nie ma możliwości że czegoś nie zrozumiał.
Porównując na przykład to anime z green green to jest niebo a ziemia.
Green Green było przynajmniej bardzo śmieszne a to coś wprost odwrotnie.
Laska - Śr lip 25, 2007 6:00 pm
Green Green i HiMM łączą dwie rzeczy, a są to zboczeńcy z dziwnymi upodobaniami.
Co do samego HiMM to mi się podobało. Postaci mnie nie denerwowały tak jak ciebie, ale to zależy od gustu. Rzucanie "panem" zaczęło mnie ruszać koło 5 odcinka, ale jakoś to wytrzymałem. Jak powiedziałeś fabuła to 0 i tu się zgadzam. A czy to była parodia to nie jestem pewien, bo nie za bardzo cokolwiek parodiowali.
Anime dobre dla kogoś, kto chce coś łatwego. Mnie czasami tak nachodzi, bo obejrzałem Wolf's Rain i Texhnolyze, więc zachciało mi się jakiejś komedii i tym razem padło na HiMM i nie narzekam.
Co do GG to w kresce była mała dbałość o szczegóły i ten motyw z
[spoiler]
przybywaniem z przyszłości
[/spoiler]
trochę mnie rozwalił.
grzes00y - Śr lip 25, 2007 6:29 pm
Mnie jakoś ostatnio wnerwia w anime taki motyw. Że jakiś bohater jest niesłusznie bity przez dziewczyny na przykład że myślą że coś zrobił(najczęściej zboczonego) a naprawdę tego nie zrobił. Może to niektórych śmieszy ale mnie nie. Ale dla przykładu w Love Hina mimo że było coś takiego to jednak było to w fajny sposób pokazane i nie było aż tak źle.
W He Is my master strasznie mnie denerwowały te 3 dziewczynki pracujące jako pokojówki. Ja rozumiem że to zwariowana komedia i to ma być głupie ale przy okazji powinno być śmieszne ale nie było. Gdyż ten dom nie był ich tylko jego a wyglądało to tak jakby on nie miał nic do powiedzenia a one robiły co chciały w nim.
Laska - Śr lip 25, 2007 9:14 pm
No w niektórych momentach to anime przestawało być śmieszne, bo Izumi (najstarsza pokojówka) zaczynała się rządzić w czyimś domu. I tak jak mówiłeś, że "Pan" był masakrowany za nic.
grzes00y - Cz lip 26, 2007 6:42 am
Izumi (najstarsza pokojówka) zaczynała się rządzić w czyimś domu. I tak jak mówiłeś, że "Pan" był masakrowany za nic.
Jakby tylko Izumi to by nie było tak źle. Lecz tak samo było z Anną a nad wszystkim panowała siostra Izumi i to ona często urządzała prowokacje.
Filippiarz - So gru 22, 2007 8:21 pm
Chyba wielu recenzentów ma przeciwne gusta do moich bo jestem zaskoczony tak wysoką oceną tego anime.
(...)
Porównując na przykład to anime z green green to jest niebo a ziemia.
Green Green było przynajmniej bardzo śmieszne a to coś wprost odwrotnie.
Dokładnie, wygląda na to, że mamy przeciwne gusta!
Mi "Green Green" się nie spodobał i nie był IMHO zbyt śmieszny.
shirone - N gru 30, 2007 1:17 pm
Obejrzałam i Green Green, i He is my master. Muszę stwierdzić, że HiMM jest tysiąc razy przyjemniejsze w odbiorze, chociaż trudno mi było na początku patrzeć na twarze bohaterów, no i śmieszniejsze.. A i sceny 'erotyczne' są łatwiejsze do przyswojenia i nie tak obleśne jak w GG.
Nie wiem, jak resztę, ale mnie Pocchi irytował, bardzo-bardzo-bardzo.. :]
Aenama - Wt lut 19, 2008 1:06 am
He is my master to dziwna pozycja. Mnie osobiście tak strasznie nie śmieszyła, ale sama sytuacja jaką stworzyli twórcy i postacie są całkiem interesujące, mimo wszystko w dziedzinie tego typu komedyjek ja mam już swoją perełkę i jest nią Ouran High School Host Club, którego jak mi się wydaje długo nic nie przebije.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL