Japoński metal



Filippiarz - Wt kwi 22, 2008 12:58 am
Zacznę ciekawostką: żeński band grający grind-core - Flagitious Idiosyncrasy in the Dilapidation
Encyclopaedia Metallum
Official Site
Majspejs
Jak na grind to całkiem niezłe, stylowe i sprawne granie
A basistka ma śliczne moe okularki
No i zagrają niedługo u naszych sąsiadów - na czeskim OBSCENE EXTREME FEST 2008 (lipiec). Ktoś jedzie?




Muchal - Wt kwi 22, 2008 6:12 am
Grają fajnie, przynajmniej mi sie podoba. W ogóle japonski metal mi dość podchodzi, pewnie dlatego, żę wiekszość kapel wzoruje się na naszym Vaderze u nich jakże popularnym. Jest to bardzo słyszalne także w dźwiękach tej kapeli. Jest to dla mnie maluśki minusik ale nie przeszkadza w rozkoszowaniu się wydzieraniem mordy przez niewinnie wyglądającą Japonkę<666>
Tak na marginesie jeszcze dodam, że 8-05-2008 we wrocławskim Firleju wystąpi grupa Boris. Japońskieg trio poruszających się w stylistyce sludge/doom rocka. Bilety 35/45.



Guardian - Śr maja 07, 2008 12:22 pm
The Black Mages - przerabiają muzykę z Final Fantasy na progresywny/neo klasyczny power metal. Liderem zespołu jest nie kto inny, jak sam Nobuo Uematsu ^^



Tomoko^^ - Pt maja 09, 2008 9:24 am
I cosik ode mnie^^ polecam Maximum the Hormone, genialny japonski zespol grajacy ostrego rocka i metal laczac przy tym dzwieki popu i takich innych lzejszych, a efekt koncowy jest PRZEBOSKI, zespół dosyć znany, zwłaszcza fanom Death Note^^, szczególnie takie piosenki jak "What's up people?", "Chuuchuu lovely muni muni mura", "Zetsubou Billy" (genialne!!!), "Koi no Mega Lover" i "Kuso breaking no breakin lilly" (poprostu swietne ^^). Polecam goraco^^




zergadis0 - Pt maja 09, 2008 12:18 pm
IMO Maximum the Hormone jest zdecydowanie bliżej do hard rocka/punku/hardcore'u niż metalu, ale fakt, zespół rewelacyjny .



Guardian - Pt maja 09, 2008 5:52 pm
Ot taki crossover ;p Często ich porównują do System of a Down. Jeśli wam się podoba, to sprawdźcie również zespół Nightmare.



zergadis0 - Pt maja 09, 2008 6:30 pm
Yyy, sorki, ale gdzie ty widzisz jakiekolwiek podobieństwa między Maximum the Hormone a Nightmare (poza tym, że ich utwory zostały użyte w DN)? Lubię oba zespoły, ale to zupełnie inne klimaty są .



Guardian - Pt maja 09, 2008 10:35 pm
Przesłuchaj starsze płyty Maximum the Hormone to znajdziesz ich pełno



zergadis0 - So maja 10, 2008 7:35 am
Nie wiem, przesłuchałem sobie (po raz kolejny) wszystkie albumy MtM jakie mam na dysku (Buiiki Kaesu, Kusoban i Mimi Kajiru), potem się przerzuciłem na Nightmare i wciąż nie mogę znaleźć podobieństw .



Guardian - So maja 10, 2008 10:58 am
Hmm, na Mimi kajiru powinineś jakieś widzieć, sprawdź jeszcze ich 2 pierwsze - A.S.A. Crew i Ootori (hou).



RAX - N cze 22, 2008 6:19 pm
Niechce robic nowego tematu wiec tu spytam moze ktos zna dobrych wykonawcow Jrock najlepiej gdzie spiewa kobieta?



Ximinez - Cz lip 24, 2008 8:41 am
Polecam zapoznanie się z pierwszym album zespołu 'Girugamesh' - 13's Reborn. Może chłopaki podchodzą pod visual kei (błeh!) ale muzycznie prezentują bardzo przyzwoity poziom. Kompozycje oscylują w obrębach hard rocka/ heavy metalu z naleciałościami nu (często przewijające się scratche). Utwory momentami oszczędne i proste ale bardzo wpadające w ucho. Chyba podoba mi się w nich ten prymitywizm Przyzwoita muza. Drugi album bandu to już mniej darcia mordy, bardziej wyszukane melodie, lepsza produkcja, ale imo mniej magii.

O Maximum The Hormone nie będę nic więcej pisał niż to co zostało powiedziane. Zarąbista kapela - widać, że sami świetnie się bawią tworząc muzykę. Masa energii, karkołomne przejścia stylów w pojedynczych utworach. Crossover wszystkiego co tylko możliwe- funkowy bas momentami brzmiący jak Flea z RHCP, szybka perkusja, urozmaicone wokale, czasem trochę popu, czasem thrash. Ma-sa-kra. Nie spotkałem do tej pory nic ciekawszego z KKW.

Dziwi mnie, że nikt tu nie dał jeszcze 'Dir en grey'. Kapela dość popularna u nas w kraju, ostatnio nawet koncertowali. Też może nie jest to 'czysty' metal ale z czystym sumieniem moge polecić takie albumy jak 'Vulgar' czy 'Withering To Death'

Mogę jeszcze zaproponować X Japan - starusieńki band (ponad 20 lat), który niestety znam tylko ze słyszenia (chociaż są to same pozytywne opinie )



el doctore - Cz lip 24, 2008 9:07 am

Dziwi mnie, że nikt tu nie dał jeszcze 'Dir en grey'. Kapela dość popularna u nas w kraju, ostatnio nawet koncertowali.
Dziwić to się można i można. Nikt nie wspomniał o Merzbow, najbardziej znanym japońskim twórcy noise (chyba z milion płyt wydał) http://www.youtube.com/watch?v=mgjSX8SA7H0, nikt nie wspomniał o kosmicznym Acid Mothers Temple http://www.youtube.com/watch?v=mgjSX8SA ... re=related, nikt nie wspomniał o totalnie pojechanych Boredoms (zwracam uwagę na ilośc perkusistów) http://www.youtube.com/watch?v=ZOxCwert9lA itd. Cóż, nikt nie jest doskonały, prawda?



zergadis0 - Cz lip 24, 2008 11:03 am
Sorry, ale co ma noise do metalu? W Merzbow więcej się można doszukać raczej elektroniki i industrialu, ale na pewno nie metalu . Acid Mothers Temple to też raczej taka mieszanka psychedelic rocka z noisem, podobnie Boredoms mają z metalem niewiele wspólnego.
Za to X Japan (Art of Life to mój ulubiony utwór w ogóle!) i Girugamesh (choć drugi album jest IMO lepszy) również bardzo polecam, dodatkowo polecę Onmyouzę (heavy/power metal ze sporym wpływem japońskiej tradycyjnej kultury) i Blood Stain Child (początkowo rasowy death metal (choć pod względem instrumentalnym często power metal przypomina), potem dorzucili dość sporo elektroniki, przez co teraz mamy mieszankę trance'u, metalcore'u i death metalu). Ogólnie znam również wiele innych dobrych zespołów, ale te chyba obecnie najłatwiej zakwalifikować jako "rasowo" metalowe.



el doctore - Cz lip 24, 2008 12:43 pm

Sorry, ale co ma noise do metalu?
Sorry, a co to znaczy "metal" po długiej historii flirtów z hip-hopem, industrialem, elektroniką, muzyką klasyczną, HC, jazzem, awangardą, ambientem itd.? Jak pojawi się tu klarowna definicja metalu, to wtedy może znikną wszelkie wątpliwości. Póki jednak co, to jest tak:

Blood Stain Child (początkowo rasowy death metal (choć pod względem instrumentalnym często power metal przypomina), potem dorzucili dość sporo elektroniki, przez co teraz mamy mieszankę trance'u, metalcore'u i death metalu



Ximinez - Cz lip 24, 2008 2:10 pm

Sorry, a co to znaczy "metal" po długiej historii flirtów z hip-hopem, industrialem, elektroniką, muzyką klasyczną, HC, jazzem, awangardą, ambientem itd.? Jak pojawi się tu klarowna definicja metalu, to wtedy może znikną wszelkie wątpliwości.
Problem z metalem jest taki, że sama definicja na przestrzeni lat mocno się zmieniła - to co kiedyś było określane jako Heavy Metal (np: Black Sabbath, Deep Purple) obecnie funkcjonuje jako Classic Rock Zwiększył się mocno ciężar gatunkowy. Jeśli zaś chodzi o samą Japonię to może nie poznałem zbyt wielu kapel ale wszystko co do tej pory słyszałem można określić tylko jako crossover wg zachodnich standardów... ew przykleić łatkę j-rock. Taki to już specyficzny kraj.



Dark Rael - Cz lip 24, 2008 4:52 pm
Deep purple to heavy metal?! Ja wysiadam Ale to by tlumaczylo czemu ich srednio lubie. Czy to nie oznacza ze metal jest szuflada pojemniejsza od rocka?



Ximinez - Cz lip 24, 2008 5:05 pm
Sam nie lubię szufladek... Jak by na to nie patrzeć Aqualung od Jethro Tull dostał pierwszą Grammy w kategorii Hard Rock / Heavy Metal deklasując wtedy Master Of Puppets Metallicy
Tak dla niewtajemniczonych



zergadis0 - Cz lip 24, 2008 6:30 pm

Sorry, a co to znaczy "metal" po długiej historii flirtów z hip-hopem, industrialem, elektroniką, muzyką klasyczną, HC, jazzem, awangardą, ambientem itd.? Jak pojawi się tu klarowna definicja metalu, to wtedy może znikną wszelkie wątpliwości.
Ok, wiem, że metal dość mocno zmieniał się wraz z upływem czasu, ale jednak jest to pewne brzmienie które przynajmniej w sporej części przypadków dość łatwo odróżnić od rocka i wyraźnie słychać, że wykonawcy których podałeś są raczej rockowi (nie licząc Merzbow, bo to to zarówno z rockiem, jak i z metalem ma niewiele wspólnego). A Blood Stain Child? Mają wprawdzie sporo elementów elektroniki, ale jednak wyraźnie słychać, że wciąż są zespołem metalowym.



Ximinez - Śr wrz 03, 2008 7:02 am
Moje nowe odkrycie - Galneryus. Panowie grają heavy/power metal. Muzyczka oferuje szybkie, mięsiste riffy, energiczną perkusję, powermetalowe solówki (fani Malmsteen'a wiedzą o co chodzi) oraz teksty w języku angielskim (!). Nie jestem fanem power metalu, ale kapela wypadła w moich oczach pozytywnie (chociaż znajomość ogranicza się na razie do jednego singla). Wokal może nie przypaść każdemu do gustu - jest dość... hmmm... zróżnicowany - czasem 100% gatunkowy, czasem, jak na refrenie Altasii, mam wrażenie jakbym słyszał Howarda Jonessa z Killswitch Engage. Myśle, że warto siębliżej zapoznać, szczególnie gdy jest się miłośnikiem takiej muzyki. Z tego co czytałem nowy album ma już zawierać kilka kawałków po japońsku.

>TUTAJ< można zobaczyć wideo z nowego singla (przy okazji utwór wykorzystany w anime Mnemosyne).



zergadis0 - Śr wrz 03, 2008 7:44 am
Hmm... tak przejrzałem sobie trochę na youtubie, i głupia sprawa, ale ten ich najnowszy kawałek jest chyba jednocześnie najgorszym na jaki trafiłem , natomiast bardzo do gustu przypadł mi utwór NEW LEGEND.



Sir_Ace - Cz wrz 04, 2008 8:44 am
Jeśli chodzi o japoński heavy, dla mnie liczy się tylko Loudness. Jeśli nie ogląda się teledysków, ma się wrażenie, że to kolejny zespół z NWBHM, co jest efektem nieprzeciętnych umiejętności muzyków i, tego, że (niestety) naprawdę ciężko znaleźć coś w ich rodzimym języku (wydawali dwujęzyczne wersje płyt).

In The Mirror



P-chan - Pt sty 09, 2009 11:28 pm

Sam nie lubię szufladek... Jak by na to nie patrzeć Aqualung od Jethro Tull dostał pierwszą Grammy w kategorii Hard Rock / Heavy Metal deklasując wtedy Master Of Puppets Metallicy
Tak dla niewtajemniczonych


A przypadkiem nie był to album "...And Justice for All" .


Sorry, a co to znaczy "metal" po długiej historii flirtów z hip-hopem, industrialem, elektroniką, muzyką klasyczną, HC, jazzem, awangardą, ambientem itd.? Jak pojawi się tu klarowna definicja metalu, to wtedy może znikną wszelkie wątpliwości.
Ok, wiem, że metal dość mocno zmieniał się wraz z upływem czasu, ale jednak jest to pewne brzmienie które przynajmniej w sporej części przypadków dość łatwo odróżnić od rocka i wyraźnie słychać, że wykonawcy których podałeś są raczej rockowi (nie licząc Merzbow, bo to to zarówno z rockiem, jak i z metalem ma niewiele wspólnego). A Blood Stain Child? Mają wprawdzie sporo elementów elektroniki, ale jednak wyraźnie słychać, że wciąż są zespołem metalowym.