Koi Kaze (uwaga spoiler)



XRay - N paź 30, 2005 10:12 pm
Podobno miłość jest czymś najlepszym co może przytrafić się człowiekowi w życiu i jeśli jest prawdziwa to jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody. Podobno ktoś kto kocha dba najbardziej o szczęście tej drugiej osoby. Co jednak jeśli miłość pakuje ludzi w sytuacje z których tak naprawdę nie ma dobrego wyjścia ?

Trzeba bowiem stwierdzić że sytuacja Koushirou i Nanoki taka właśnie jest. Zakochują się w sobie pomimo dużej różnicy wieku i faktu że są rodzeństwem. Z drugiej strony kultura w której żyją nie jest w stanie zaakceptować takiego związku. Jaki więc pozostaje im wybór ? Czy być ze sobą ryzykując alienację i odrzucenie przez otoczenie, ewentualnie wybierając ucieczkę i zerwanie więzów z dotychczasowym życiem, czy stłumić uczucia i zrezygnować ? Wybór bardzo trudny nawet dla ludzi o silnej osobowości, a ani Koushirou ani Nanoka takimi nie są. Jest to całkowicie zrozumiałe w przypadku Nanoki - piętnastoletnia dziewczyna która dopiero co zmienia się z dziecka w kobietę nie ma i nie może mieć doświadczenia życiowego i ukształtowanej osobowości. Jej świat to szkoła, dom, przyjaciele, nauka i zabawa - i słusznie bo w tym wieku tak powinno być. Dzieci nie powinny być stawiane przed "dorosłymi" wyborami. Z drugiej strony zaś Koushirou również nie ma wielkiego doświadczenia jeśli chodzi o uczucia, bo tak naprawdę to kocha prawdziwie dopiero pierwszy raz, za to wie dużo więcej o świecie i zdaje sobie sprawę jaką być może będą musieli zapłacić cenę za podjętą decyzję.
Tym cięższa jest jego sytuacja - to na nim spoczywa na razie cała odpowiedzialność za wybór który zaciąży na ich życiu, szczególnie zaś na życiu Nanoki. Bo tak jak napisałem na początku miłość to troska o szczęście tej drugiej osoby. Nanoka może mu dać jedynie swoje uczucie i w jej sytuacji jest to największa troska o szczęście ukochanego, bo ona nic więcej do zaoferowania na razie nie ma i mieć nie może. To na nim ciąży odpowiedzialność za ich oboje i za ich - być może wspólne - przyszłe szczęście.

Z Koushirou i Nanoką rozstajemy się kiedy stoją oni na rozdrożu. Byli w stanie przyznać się do łączącego ich uczucia i zaakceptować je, ale nadal nie dokonali jeszcze wiążącego wyboru. Dlatego nie zgadzam się z Dark Raelem że zakończenie jest niedopracowane. Według mnie, rozwiązanie w nim przedstawione jest jedynym które w ich sytuacji jest rozsądne choć nie definitywne. Wybór przed jakim stoją może być dokonany w pełni świadomie jedynie przez dwoje dorosłych ludzi, a nie przez mężczyznę i dziecko którym nadal jest Nanoka. Koushirou nie może sam zadecydować jeżeli zależy mu na szczęściu ich obojga, bo choć wie że Nanoka zaakceptuje każdą decyzję jakiej by nie podjął, to tak naprawdę nie będzie to jej świadoma decyzja a jedynie wyraz jej miłości. Jedyne co mogą na razie zrobić to czekać, do momentu aż ostateczna decyzja będzie możliwa dla nich obojga.




Dark Rael - Pn paź 31, 2005 10:03 am
W recenzji nie moglem tego rozwinac, bo musialbym zdradzic wazne fakty z zakonczenia, ale chodzilo mi o cos innego. Zgadzam sie ze serial skonczyl sie w calkiem sensowny sposob, ale chodzilo mi o jeden czy dwa ostatnie odcinki, gdzie fabule zaczeto prowadzic tak bardzo niekonkretnie i nie do konca jasno. Wielu rzeczy trzeba sie bylo domyslac, mimo ze wczesniej wszystko bylo zrobione dobrze. Tutaj jakby zabraklo pomyslu na 'realizacje' finalu, na dobrniecie do konkluzji, bo final sam w sobie byl pomyslem bardzo udanym.

Wlasciwie to nie jestem przekonany, czy oni postanowili zaczekac, czy po prostu zostali bratem i siostra. Mialem takie wrazenie, jakby zrozumieli oboje ze, to nie ma sensu i uznali, ze wlasciwie wystarczy im milosc rodzenstwa. Oczywiscie ta teoria jest troche naciagana. Ale wlasnie przez to, ze realizacja zakonczenia nie byla dopracowana, nie bylo jasne, co tak naprawde postanowili.



XRay - Pn paź 31, 2005 4:36 pm

Wlasciwie to nie jestem przekonany, czy oni postanowili zaczekac, czy po prostu zostali bratem i siostra

Aż sobie obejrzałem jeszcze raz ostatni odcinek, żeby się merytorycznie podbudować.

Fakt, żadnych jasnych deklaracji tam nie ma, ale wydaje mi się że można wyłapać kilka motywów które przemawiają jednak za tym że na bracie i siostrze się nie skończy:

1. Koushirou zrywa z przeszłością: zwalnia się z pracy (tak jakby nie umiał przebywać w towarzystwie ludzi którzy znają problem), czy bije pokłony przed tabliczką domu tatusia (też jakby nie umiał spojrzeć mu w oczy).
2. Cały czas powtarza że nie wie co robić i widać że mu z tym źle (jakby zdecydowali się dać spokój to i poczucie winy by odeszło), ale jednocześnie mówi że nie chce stracić tego co teraz ma.
3. Nanoka biega do niego zaraz po szkole (i zostaje na noc), a ze słów koleżanek wynika że jest to permanentne (w każdym razie bieganie).
4. Parasolka z imionami na drzewie (z tego co wiem to zwyczaj zakochanych par)
5. Ostatnie słowa które wypowiada w serii Koushirou brzmią "kocham cię", a wyraz zachwytu na jego twarzy jest bardziej męski niż braterski.

Takie są moje argumenty, aczkolwiek pole do interpretacji zawsze zostaje i pewnie też mógłbyś wybrać coś co przemawia za Twoją.

Zresztą fakt że można dyskutować to też siła serialu, choć przyznam się że czasami zakończenie podane "na tacy" jasno i bez dwuznaczności też ma swój urok

Aha, dzięki za "spoiler warning", zupełnie mi umknęło - miałem wczoraj jakiś taki filozoficzny spleen.



grzes00y - Cz lut 14, 2008 12:46 pm
Znalazłem chwilę czasu żeby to obejrzeć i muszę powiedzieć że całkiem oryginalny pomysł, ale niestety było naprawdę nudne. To ma być dramat. Co tam niby było dramatycznego, a przez większość czasu miałem dosyć tego głównego bohatera gdyż jego obecność i zachowanie jedynie denerwowało, ale jakieś dwa ostatnie odcinki wyszły całkiem fajnie.




sketch - Cz lut 14, 2008 4:22 pm
To troche odgrzewany temat, ale pozwolę sobie jeszcze dodać od siebie odnośnie interpretacji zakończenia. Nie wiem czy możnaby to traktować jako przenośnię, ale w jednej z ostatnich scen mężczyźni pojawiający się w parku mówią, że za rok tego miejsca już nie będzie. Nasi bohaterowie mieli się tam spotkać niby za rok... Stąd takie moje gdybanie, że to może jednak zła wróżba dla ich związku i że ostatecznie zostanie na bracie i siostrze.



grzes00y - Cz lut 14, 2008 4:30 pm
Ciekawe czy to co między nimi zaszło można jeszcze cofnąć...



Aenama - Wt lut 19, 2008 6:53 pm
Na moje mędrca szkiełko i oko dalej są czymś więcej niż bratem i siostrą. Zakończenie jakie zaproponowali twórcy jest dla mnie jedynym możliwym i trzymającym się kupy. Gdyby bowiem postanowili to cofnąć to wszystkie ich starania i zachowania (zwłaszcza Nanoki, która otwarcie deklarowała, że się nie podda) w obliczu takiego zakończenia czyniły by serię bezsensowną, ale z drugiej strony, wcale nie pozbawioną morału.