Legalność anime
Sevi.exe - Wt gru 18, 2007 3:33 pm
Z punktu widzenia prawnego:
Polskie prawo przewiduje, że osoba tłumacząca ścieżkę dźwiękową filmu musi mieć zgodę właściciela praw autorskich na rozpowszechnianie takiego tłumaczenia.
Legalne, oficjalne tłumaczenia proszę bardzo, ale pamiętamy, że nielegalnycm materiałów nie rozprowadzamy na tym forum. Modaracja
h43m - Wt gru 18, 2007 4:00 pm
Prawo dotyczące anime różni się od prawa dotyczącego filmów - m.in. rozprowadzanie anime, które nie zostały zlicencjonowane w danym kraju jest legalne.
Tak samo i napisy - nielegalne jest tylko tłumaczenie anime, których licencje zostały wykupione przez polskie wydawnictwo. Tutaj akurat nie ma problemu...
Chciałoby się, nie? Niestety, to jest prawo amerykańskie. Na podstawie obserwacji grup fansuberskich nie warto sobie robić opinii o prawie. Cała ich działalność jest nielegalna, ale nikt ich nie ściga poza agencjami licencjackimi. W Polsce też nikt nie ściga, ale to nie znaczy, że jest to legalne.
Poza tym, to że rozprowadzanie jest legalne dopóki nie zostanie zalicencjonowane to wielka bazdura, nieważne gdzie jesteś, bo jak powstaje utwór, to należy on do twórcy i może się domagać swych praw.
Anime jest filmem (czy jak to mówi ustawa: "utworem audiowizualnym"), więc dotyczy go prawo takie samo co do filmów i muzyki. W przeciwnym wypadku, wskaż mi taką ustawę, że do anime stosuje się inne prawo.
Masz podpowiedź: USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Muchal - N gru 23, 2007 9:12 am
Interpretacja, interpretacja i jeszcze raz interpretacja to jest magiczne słowo. Skoro już powołujemy się na ustawę, to wypadało by zrobić wykładnię tych przepisów aby wiedzieć o co chodzi. Art.1 wymienia przesłanki podmiotowe ochrony praw autorskich, jest to katalog otwarty, wiec może być w każdej chwili powiększony. W ust.3 jest jednak wyraźnie powiedziane, że prawa są chronione od ich ustalenia. Art.2 wyjaśnia nam sytuację tzw "coverów", co nie dotyczy nasze dyskusji. Art.5 wspaniały artykuł. Wymienia nam przesłanki podmiotowe ochrony praw autorskich. 1 twórcą jest obywatel polski. Czyli nawet jeśli w Japonii polak coś wymyśli, jest chronione jego prawo przez niniejszą ustawę. 2. Utwór został upubliczniony na terenie RP. 3 Powstała oficjalna wersja polsko językowa.4 Istnieje umowa międzynarodowa, ustalająca ochronę praw autorskich. Art. 6 wyjaśnia nam kiedy utwór jest opublikowany. Jeszcze ważny stwierdzeniem jest to iż wydawca/producent może występować za twórce w rozporządzaniu sie prawem autorskim.
Na podstawie tych przepisów stwierdzam, że aby w Polsce funsuby były ścigane muszą wystąpić następujące przesłanki. 1 twórca jest obywatelem RP,2 Została upubliczniona oficjalna wersja w języku polskim, bądź tez oryginalnym przez polskiego wydawcę. 3 Jeżeli umowa międzynarodowa tak stanowi. Czyli pójść siedzieć można tylko za to co leży w sklepach na półkach, bądź jest puszczane w TV. Za całą resztę mogą cię ścigać tylko japońskie organy ścigania. A że istnieje zakaz ekstradycji obywateli polskich to nie ma się co obawiać.
PS Nie jest to wykładnia oficjalna Trybunału Konstytucyjnego wiec w żadnym razie nie powołujcie sie na nią.
h43m - N gru 23, 2007 10:50 am
Gubisz jeden ważny punkt
4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.
Muchal - N gru 23, 2007 11:04 am
Ten ustęp właśnie nie jest istotny, ze względu na ust.3 który mówi od ich ustalenia, czyli od momentu gdy zostanie określony szeroko pojęty twórca. Czyli prosty przyklad. Wymyśliłeś piosenke, zapisałeś ją w postaci zapisu nutowego i się pod nim podpisałeś, lub zagrałeś tą piosenke swojej dziewczynie/żonie itp mówiąc napisałem dla ciebie tą piosenkę. W tym momencie ustaliłeś swoje prawa autorskie do tej piosenki a ust.4 tylko dookreśla, że nie jest konieczne formalne ustalenie tych praw aby one istniały. A co do praw po śmierci twórcy, to tak samo jak każde prawo zbywalne przechodzą na potomków poprzez dziedziczenie. Także po dziś dzień teoretycznie potomkowie Chopina mogliby domogać się korzyści z wykorzystywania dzieł ich przodka.
Co do przestrzegania zasad to się z Tobą zgodzę.
Ale też musisz pamiętać o świętej zasadzie: "Co nie jest zabronione normą prawną, jest dozwolone" Ale to akurat nie odnajduje uzasadnienia w naszej dyskusji, ale jest istotne w naszym życiu.
h43m - N gru 23, 2007 11:56 am
Może inaczej: Z forum prawnego
No dobrze, ale czy ma tutaj znaczenie to, że ten serial/film/płyta nie jest w ogóle w polsce dostępna?
Nie ma znaczenia
Co do Chopina:
Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe
gasną z upływem lat pięćdziesięciu:
1) od śmierci twórcy
Muchal - N gru 23, 2007 2:42 pm
Widzisz, tak jak wspomniałem na początku to jest moja osobista wykładnia. Zrobiłem najprostszą, językową. Ja sie specjalizuje w prawie konstytucyjnym z cywilnego to miałem tylko podstawy. A wiadome jest, że oprócz dyskutowanej ustawy jest jeszcze sporo przepisów szczególnych które mają duże znaczenie. Ja w swoich wypowiedziach nie przyjąłem żadnego stanowiska, po prostu napisałem jak ja to rozumie. Od stosowania prawa mamy w Polsce organy władzy i im pozostawmy interpretację.
Końcem końców prawo należy przestrzegać.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL