Lucky Star
Dark Rael - So lis 10, 2007 4:03 pm
Jestem na 17 odcinku i mam mieszane uczucia. Tytulowi temu w warstwie samych czteropanelowych scenek brakuje troche świeżości. Na dluzsza mete serial bylby troche nudny, dlatego ludzie z Kyoani, nawalili tam ile wlezie parodii. O ile dobrze, ze sa to tytuly znane i niektóre z parodii zwaja z nog, to liczba odniesien do samej Suzumii jest przytlaczajaca i za ktoryms razem przestaje juz smieszyc.
Wracajac do scenariusza, jest on dosyc skromny, bo o ile w azumandze było od początku wiele postaci niezbyt sztampowych, tak tu jedynie Konata trzyma jaki taki poziom, a trzy jej przyjaciółki sa przewidywalne do bolu. Co gorsza duza większość serialu jest poswiecona tym czterem postaciom i dopiero za polowa, pojawia się ich wiecej, aczkolwiek to nadal sa postacie sredniociekawe.
Koncowka odcinkow jest dobijajaca, mysle o lucky channel. Dobrym pomysłem było karaoke na napisach koncowych, ale teraz zmieniono to na totalna farse. Poczatkowo draznil mnie opening, wydawal się zbyt hałaśliwy, ale od kilku odcinkow nawet go nie przewijam, okazal się calkiem mily.
Co inni o tym sadza? Warto dalej ogladac?
Parodia Da capo była niezla, no i kafejka gdzie pracuje Konata
h43m - So lis 10, 2007 5:29 pm
Moim zdaniem, czteropanelowce nie muszą charakteryzować się wielką świerzością, póki potrafią rozśmieszać. Jednakże Lucky Star jest jedną wielką parodią świata Otaku, o czym świadczą postacie będące w rzeczywistości miksem samych otaku, elementów moe (brakuje chyba tylko goth). O ile Konata, Patty i Hiyorin należą do pierwszej grupy, reszta w dużej mierze realizuje schematy. Za to fajnie było zobaczyć kilka otakowskich klimatów.
Natomiast samych nawiązań do innych anime i detali nawiązyjących do róznych rzeczy jest więcej niż w jakimkolwiek innym anime (użytkownicy ANN napisali o 239).
Lucky channel mi się nie podobał, zwłaszcza Akira, któa miała udawać postać bipolaną, ale to słabo wyszło. EDy były dobre, zwłaszcza mi się podobała ta z 10 odcinka, "Kogarashi ni Idakarete" - Hirano Aya. Natomiast Shiraishi zawodzi na całej linii. Jest tylko trochę śmieszny i parodiuje istnijejące piosenki. Natomiast OP jest całkiem wciągający jak się do niego przyzwyczai jest całkiem niezły, w końcu ma przyciągać do tańca jak Hare Hare, ale nie ma takiej siły ;]
Dark Rael - So lis 10, 2007 7:17 pm
Lucky Star jest jedną wielką parodią świata Otaku
Wlasnie w tym problem, bo otaku byli juz parodiowani wielokrotnie i znacznie ciekawiej to wychodzilo. Nie mowie, ze nie ma sie z czego smiac, ale coz... to juz bylo. Do tej pory jakos to szlo, byl sensei ojikan, azumanga, nawet pani poni dash cos tam nowego dorzucilo do tej konwencji. I pewnie teraz zacznie sie regres. Ale mam nadzieje ze minami-ke nie zawiedzie
h43m - So lis 10, 2007 9:08 pm
Wydzieliłem temat czteropanelówek.
A wracając do samego LS, chciałbym zapytać o wrażenia z Seiyuu. Poza znaną Hirano Ayą, która odsłoniła część swoich umiejętności, twórcy zdecydowali się na mało doświadczone aktorki, z których większość miała 20-30 ról. Przykładami są główne bohaterki: Hirano Aya, Katou Emiri, Endou Aya, Fukuhara Kaori, Konno Hiromi, poboczne: Nozomi Sasaki oraz Chihara Minori. Jak wypadły?
Dark Rael - N lis 11, 2007 10:15 am
Wlasnie nie bardzo dano innym pograc, przez fabrycznosc postaci, ale seiyuu kagami chyba tez sie wykazala. W zasadzie caly dobry humor wynika z wymiany zdan miedzy kagami i konata, bo kagami jako jedyna krytykuje postawe glownej bohaterki, a ta nie jest jej dluzna. Reszta seiyuu jest oczywiscie dobrze dobrana, ale to w sumie tylko takie tlo, tsukasa i miyuki zupelnie nie okazuja emocji, wiec trudno cos powiedziec o ich seiyuu.
h43m - N lis 11, 2007 11:38 am
Heh, takna serio, to nawet nie wiedziałbym co to jest tsukkomi, jakby nie Kagami. Właściwie najbardziej moe postać, chociaż ma tych najbardziej typowych elementów moe jak pozostałe bohaterki (twin-tails tylko się kojarzy z tsundere, ale Kagami tsundere nie była ). Również podobały mi się jej piosenki. Co mi przypomina jak Kotnata kupując CharaCD Kuhlua (Hirano Aya) i opisuje to jako życiową szansę, Kagami też patrzy na album swojej Seiyuu ;]
Moim zdaniem, nieźle też wypadła Nozomi Sasaki w roli Patty, choiciaz jest to bardzo subiektywna opinia.
Dark Rael - N lis 11, 2007 12:09 pm
A wiesz ja mysle ze Kagami to jednak tsundere jest, bo ona sie wlasnie tak zachowuje, tyle ze nie w stosunku do protagonisty i z milosci, a protagonistki na platwormie przyjacielkiej. Bo z wierzchu kagami kpi sobie z konaty, ale jednoczesnie pozwala jej odpisywac lekcje i wloczy sie z nia wszedzie. Mysle ze Kagami zna Konate lepiej niz reszta i ze one sie nawzajem najbardziej lubia.
h43m - N lis 11, 2007 12:30 pm
Tu się można zastanawiać nad tym, co znaczy tsundere (recap Shiraishiego? ). Oryginalnie tsundere było podejściem do protagonisty, ale najnowsze znaczenie tego terminu dotyczy po prostu osób bipolarnych. Jakby uznać taki termin, to Kagami byłaby tsundere. No, chociaż przez to Konata x Kagami jest najbardziej rozchwytywaną parą w LS
Endorama - Pn sty 07, 2008 8:41 am
Po obejrzeniu openingu na youtubie mialem sobie odpuscic ta serie i poszukac czegos innego, szczescie w nieszczesciu rozchorowalem sie i mialem nieco wiecej czasu niz poczatkowo przypuszczalem.
Sciagnalem jeden odcinek na probe i mile sie zawiodlem, obejrzalem juz prawie calosc, a Konata wyladowala na tapecie mojego laptopa.
Mimo bardzo zlego samopoczucia podczas ogladania LS usmiech nie schodzil mi z twarzy, mysle ze to najlepsza rekomendacja
Dark Rael - Pn sty 07, 2008 10:00 am
Wiecie, jak minelo pare tygodni to cieplej patrze na te serie. Mimo wszystko dobrze sie to ogladalo i mam nic przeciwko dogrywce, lub powtorce kiedys...
I tez mam tapete z tego tyle, ze bez Konaty.
h43m - Pn sty 07, 2008 12:11 pm
U mnie przez dłuższy czas była Kagame ;]
Swoją drogą, Yonkoma LS jest trochę słaba, ale KyoAni nawet z tego potrafiło zrobić hit ;].
Steelie - Wt sty 08, 2008 9:07 pm
Po pierwszym, naprawdę rewelacyjnym odcinku spodziewałem się wiele. Niestety, nastąpił spadek jakości, choć seria do końca utrzymywała się w górnych stanach średnich i mam zdecydowanie pozytywne uczucia. Całe LS ciągnęły właściwie Konata i Kagami, ale postacie drugoplanowe (jak ojciec Konaty czy kuzynka Yui) też dają radę. Całkiem przyjemna yonkoma, ale wolę Azumangę
A w ogóle to co chcecie od Lucky Channel - dla mnie najlepsze fragmenty serialu, a popisy wokalne Minoru to już mistrzostwo.
Pokute - So sty 12, 2008 2:40 pm
W moim odczuciu pierwszy odcinek jest akurat jednym z gorszych, dopiero pozniej sie porzadnie rozkreca. A sprzedawcy ze sklepu sa niemozliwie smieszni xD Konata zdecydowanie bardziej dala mi sie pokochac niz np. Osaka z Azumangi ;d Tak przy okazji, moglbym poprosic o inne tytuly anime w podobnym klimacie? (szkola/smiech) ^^
Endorama - So sty 12, 2008 2:49 pm
School Rumble, ale to juz raczej w watku "Poszukuje Anime" powinienes pisac
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL