Mai Hime
Dark Rael - Wt mar 21, 2006 2:07 pm
Pisze recenzje do mai hime bedzie bezlitosna, ale chetnie poznam opinie tych ktorzy widzieli, szczegolnie argumenty za. Tu szczegolna prosba do Xraya o porownanie tego do sailor moon, na ile jest podobne i co nakradli.
XRay - Wt mar 21, 2006 7:58 pm
Hmmm, toś mi ćwieka zabił. Oglądałem to tak dawno temu że dużo szczegółów nie pamiętam. Co mi utkwiło to że pierwsze kilkanaście odcinków niczym szczególnym się nie wyróżniało, ostatnie kilka zaś było zaskakująco dobrych.
A ponieważ domyślam się trochę za co chcesz poskakać w podkutych butach po naszych księżniczkach, to zwróć tylko uwagę na to że serial ten nie miał być bynajmniej czymś nowatorskim. Jest on złożeniem elementów typowych dla wielu mahou shoujo anime (nastolatki z supermocami które oprócz standardowych kłopotów wieku dojrzewania muszą jeszcze bronić świata przed wrażymi zakusami) i jako taki prezentuje się poprawnie. No i tu też masz ogólną odpowiedź co jest podobne do Sailor Moon - to ten sam typ anime i tyle.
Wybacz że więcej nie pomogę ale musiałbym po prostu obejrzeć to jeszcze raz żeby przypomnieć sobie szczegóły (bo pamiętam tylko strzępki - cycata główna bohaterka oddanie opiekująca się młodszym ciężko chorym bratem, gówniara z wielkim mieczem szukająca brata, tajna agentka pracująca po godzinach lekcyjnych dla jakiejś organizacji aby pomścić matkę, itp, itd) a na razie nie mam bynajmniej tego w planach.
XRay - Śr mar 22, 2006 4:55 pm
po przeczytaniu recenzji
Hm, ciekawi mnie aż taki roziew między oceną przez nas końcówki serialu. Ja uważam że go ratuje, Ty że pogrąża. Weź pod uwagę że w anime gdzie dzielne magiczne dziewczęta ratują świat, taki "final showdown" jest wręcz obowiązkowy, tak samo jak obowiązkowy jest dramatyzm dla Ciebie przesadny ale być może w sam raz dla japońskiej nastolatki.
Nie wiem również czemu tak Ci się nie spodobał pomysł z ginięciem ukochanych osób, że mówisz o nim bezsensowny. Był to po prostu sposób na wywołanie napięcia całkiem zgrabnie dowiązany do założenia "there can be only one" (tak przy okazji Madhouse szykuje sie do wypuszczenia w tym roku anime-wersji Nieśmiertelnego "Highlander: Vengeance").
Powtórzę więc co mówiłem, dla mnie Mai-HiME jest przeciętnym serialem z cyklu mahou shoujo, niczym wartym wielkich zachwytów ale też chyba Twoja krytyka była nieco zbyt miażdżąca. Swoją drogą ciekawe jak w takim razie oceniłbyś - jeśli zdecydujesz się na obejrzenie - Sailor Moon, które ogólnym poziomem raczej nie odbiega od Mai-HiME a na pewno jest bardziej dziecinne.
Dark Rael - Śr mar 22, 2006 5:52 pm
Hm, ciekawi mnie aż taki roziew między oceną przez nas końcówki serialu. Ja uważam że go ratuje, Ty że pogrąża.
Dlaczego z takim pietyzmm wykanczaja wszystkich po kolei, a potem sie okazuje ze nikt nie zginal... po co ten happy end, tak sie boja ze nastolatki sobie zrobia po tym krzywde? W Xie byl dramatyzm i tak zostalo a to tez dla nastolatek manga. Moze nie dobiloby mnie tak, gdybym sie tego nie obawial, ale tak czy inaczej naprawde byloby bez tego lepiej
Nie wiem również czemu tak Ci się nie spodobał pomysł z ginięciem ukochanych osób, że mówisz o nim bezsensowny.
No, bo powiedz co ma piernik do wiatraka? Oczywiscie cos wymyslec bylo trzeba, ale dlaczego taka bzdure?
Twoja krytyka była nieco zbyt miażdżąca
Coz, prawde mowiac wczoraj byla ardziej miazdzaca Pomysl jak Argentum by to zjechal. Mozliwe ze przesadzilem, ale obawiam sie ze tylko odrobinke.
XRay - Śr mar 22, 2006 6:09 pm
No, bo powiedz co ma piernik do wiatraka?
Odp.:
Był to po prostu sposób na wywołanie napięcia całkiem zgrabnie dowiązany do założenia "there can be only one"
końcówka:
A co u licha jest złego w tym że wszyscy przeżyją ?? Nie rozumiem czemu "happy endy" przyprawiają większość recenzentów o jakąś nerwową chęć natychmiastowego skrytykowania i zmieszania z błotem. Shoujo anime to przecież nie Szekspir i wyrzynanie bohaterów w pień chyba nie jest warunkiem koniecznym żeby je oceniać trochę wyżej niż równo z trawą ?
Pomysl jak Argentum by to zjechal.
Argentum to by pewnie nawet po to nie sięgnął
Dark Rael - Śr mar 22, 2006 6:45 pm
Był to po prostu sposób na wywołanie napięcia całkiem zgrabnie dowiązany do założenia "there can be only one"
Ja rozumiem, dlaczego byl potrzebny taki element, ale mogl miec wiekszy sens.
Napisales ze 'wyrzynanie bohaterów w pień chyba nie jest warunkiem koniecznym ' to po co ich bylo wyrzynac w pierwszym miejscu, jak sie mowi a to trzeba i b, a nie na odwrot, no kto daje i zabiera... znaczy na odwrot. Dokladniej chodzi mi o to, ze madry tworca wynajdzie sposob na polaczenie pewnych elementow i po zmartwychstanie nie siegnie nigdy, bo to najglupszy i najlatwiejszy sposob na rozwiazanie problemu ze zbyt ciezkim zakonczeniem. Tu poprostu fabulę w malo zgrabny sposob dorabia sie do potrzeb odbiorcy. Zreszta powiedz sam, jesli ogladasz dramatyczne odcinki i podejrzewasz ze to pic na wode, a potem sie okazuje ze miales racje to caly dramatyzm staje sie zartem
Tak, Argentum siegnalby po to chyba tylko po przepuszczeniu go przez mechaniczna pomarancze... Biedak nigdy nie obejrzalby juz zadnego anime
XRay - Śr mar 22, 2006 11:23 pm
Raelu, ależ własnie po to ich ukatrupili żeby po ukaraniu wrażych mocy w imieniu księżyca (czy innej czerwonej gwiazdy) i uratowaniu świata, można ich było mocą miłości, dobra i czego tam sobie życzysz przywrócić do życia i zakończyć wszystko totalnym happy endem to że wydaje Ci się to głupie wynika z tego że patrzysz na serial bądź co bądź przeznaczony dla japońskich nastolatków okiem dorosłego europejczyka, nie biorąc poprawki na zasadnicze różnice między Twoim a ich sposobem odbioru pewnych sytuacji (żeby aż tak daleko nie szukać to porównaj sobie nawet Twoją recenzję "Fushigi Yuugi" z napisaną przez Yuki). Weź poprawkę na to że oceniasz produkt komercyjno-rozrywkowy dla młodzieży, w dodatku należący do takiego a nie innego podgatunku a nie wytwór pretendujący do miana kosmopolitycznego i ponadczasowego dzieła sztuki i wszystko stanie się strawniejsze. Powiesz że dramaturgię można budować na wiele sposobów i racja, ale tu zdecydowano się właśnie na taki, jak słusznie zauważyłeś dostosowany do odbiorcy (może mieli też spółkę z producentami chusteczek do nosa, kto wie ) którym w zamierzeniu twórców nie był dorosły Polak.
Dark Rael - Cz mar 23, 2006 9:44 am
Xray na pewno masz duzo racji w tym ze mam zle podejscie do anime, ktorych nie jestem glownym odbiorca, ale to chyba niewykonalne wczuc sie w role nastolatki, jak sie ma trzydzieche. Poprawke staram sie brac, ale tez chce byc uczciwy wobec siebie. I Jakos trudno mi uwierzyc ze to sa szczyty mahou shoujo, naprawde wole Sakure, choc to jest tez inna grupa wiekowa, wole kaleido star, ktore tez pod mahou shoujo mozna od biedy podciagnac. Jak sie chce to mozna. Sam powiedziales, ze jest to serial przecietny, daleko sie z prawda chyba nie minalem.
Weź poprawkę na to że oceniasz produkt komercyjno-rozrywkowy dla młodzieży
Taki produkt tez moze miec scenariusz do rzeczy i niektore maja, to chyba normalne, ze faworyzuje te ciekawsze
W kazdym razie dobrze ze zwracasz na ten problem uwage. Juz kilka razy mialem watpliwosci przy takich recenzjach, czy beda one pomocne grupie odbiorcow docelowych, bede sie staral ostrozniej podchodzic do takich tekstow.
XRay - Cz mar 23, 2006 11:30 am
niewykonalne wczuc sie w role nastolatki, jak sie ma trzydzieche
No raczej ciężko, ale może w takim razie jakiś wywiad środowiskowy ?
No a teraz na poważnie. Raelu, nie jest moim celem udowadnianie że Mai-HiME jest szczytem osiągnięć gatunku mahou shoujo i podtrzymuje swoje zdanie że jest to produkt przeciętny. Nie jest także moim celem spieranie się z Tobą o celność recenzji, bo recenzja zawsze będzie w pewnym stopniu odbiciem poglądów piszącego jakby się nie starał o obiektywizm - a akurat Ty się o niego starasz, że Cię uczciwie pochwalę
Chciałem tylko zwrócić uwagę na pewien ogólny trend który ostatnio zauważam - a którego cień z przerażeniem dojrzałem również w Twojej ocenie Mai-HiME - a który polega na tym silniejszym kopaniu ocenianego produktu i wybrzydzaniu na dowolnie wybrane z niego szczegóły, im bardziej jest ówże produkt z założenia komercyjno-rozrywkowy (celuje w tym ktoś od konkurencji, nawiasem mówiąc) i nie udaje że pretenduje do miana dzieła sztuki. A ja osobiście nie potrzebuję żeby ktoś się poświęcał i z bólem w sercu tracił swój czas oglądając coś co mu się z założenia nie spodoba tylko po to żeby potem napisać miażdżącą recenzję i wykazać mi że to był chłam i jeżeli nie daj Boże widzę w tym jakieś pozytywy to jestem prostak i się nie znam na tzw. Sztuce.
Ponieważ więc Raelu osobiście nie chciałbym żebyś Ty czy inni recenzenci z Azunime poszli właśnie w tą stronę, pomyślałem że to dobra chwila na podniesienie tematu.
Dark Rael - Cz mar 23, 2006 11:58 am
Bardzo cenie Twoje zdanie wbrew pozorom Drogi Xrayu, bynajmniej nie ogladalem mai hime tylko po to zeby potem moc sie na tym wyzyc. Wcale nie szukalem w tym serialu dziela sztuki. Komercje tez trzeba umiec robic i nie wazne kto to potem oglada, widze wady to je wymieniam. Ale tez przyznam Ci racje w tym, ze krytykujac mniej wazne szczegoly, tworze bardziej negatywne wrazenie na czytelniku niz w rzeczywistosci ma to miejsce. Mysle ze to nie jest zla wola recenzenta, tylko raczej brak wiedzy i umiejetnosci. No i ten subiektywizm, jak moge napisac pozytywna recenzje czegos co mi sie nie podobalo, nie pracuje w Anime Gate, nie potrafie napisac ze appleseed to wybitne dzielo japonskiej animacji.
Bede sie staral, co mi wyjdzie nie gwarantuje
Dark Rael - Pt mar 24, 2006 2:11 pm
Nasza off topikowa dyskusje przenioslem do dzialu dyskusji ogolnych.
mav - Pn kwi 24, 2006 9:45 am
Mai HiME aż takie złe nie było. Oglądałem je z prawdziwą przyjemnością. Fakt, że momentami niektóre sceny potrafiły wręcz zdenerwować, ale wydaje mi się, że w swojej recenzji trochę za bardzo pojechałeś po tej serii kolego Rael . No ale o gustach się ponoć nie dyskutuje, więc kłócił się nie będę ^^. Dla mnie Mai HiME zasługuje gdzieś na 7.5/10, porównanie tej serii do Sailor Moon jest chyba odrobinę przesadzone.
Dark Rael - Pn kwi 24, 2006 3:46 pm
To pojdziemy na kompromis ustalilem nowe oceny na 6.5, to zmienie na 7 Obiecalem juz Xrayowi ze bede uwazal nastepnym razem kiedy cos takiego opisze. Poczekamy az Xray trafi na jakies anime wybitnie mu niepasujace i je opisze
XRay - Pn kwi 24, 2006 4:19 pm
Żartujesz ? Mam uprawiać masochizm i opisywać to co mi się nie podoba ?? Jest tyle które mi się podobały że wystarczy na długo.
Clare_SilverEyes - Śr paź 03, 2007 3:55 pm
Tutaj powiedzialabym ze pol na pol walki dobre kreska ladna ale cos mi nie pasowalo
grzes00y - N sty 13, 2008 9:22 pm
Anime to bez wątpienia czołówka tego gatunku. Czy tak mi się przewidziało czy ktoś tu chciał żeby w komedii one naprawdę zginęły
Wystarczy się zastanowić że to jest komedia i nawet jeśli zginą to nie na długo
Recenzja niesprawiedliwa chociaż wiek i upodobania recenzenta mogą to usprawiedliwiać
Nie wiem jak z Otome czy warto obejrzeć ale hime to na pewno oryginalne anime z tego gatunku. Ale przyznam się że nie oglądam obecnie anime dużo bo czym innym się zajmuje i dla mnie to nowość a nie jakiś oklepany serial.
Szczególnie przepiękny dla uszu opening i nie gorszy ending przypadły mi do gustu. Może was to zaskoczy ale rytm z openingu przez chwilę mi się skojarzył z rytmem z DBGT, a tam była też super piosenka.
To jeśli chodzi o muzykę. Kreska ładna i pasująca do anime. W anime dużo podtekstów erotycznych i trochę ecchi i wszystko świetne. Wymiary Mai i robienie z tego żartów bardzo mi się podobało. Szczególnie ten pierwszy special o problemach Mai ze stanikiem.
Mimo że mam 24 lata bardzo mi się spodobało, ale to nie znaczy że lubię ten gatunek jeśli anime jest słabe.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL