Najbardziej wstyd mi za siebie było kiedy oglądałem
Dark Rael - So lip 21, 2007 3:58 pm
Temat moze kretynski, ale co tam, na pewno kazdy ma takie anime, ktore ogladal z zażenowaniem i bardzo nie chciałby, aby inni z jego otoczenia wiedzieli co oglada.
Jesli mialbym zaczac od siebie, to np. bardzo niechcialem zeby ktos z rodziny zobaczyl jak ogladam pierwszy odcinek girls high. Byl tak glupi i bylo tam tyle faserwisu, ze spalilbym sie chyba ze wstydu. Drugim serialem byl corolful, jednak mimo ciekawej formy byl to serial, ktorego ktos spoza fandomu chyba by niezrozumiał
Góral - So lip 21, 2007 5:00 pm
W moim przypadku prawie wszystko co oglądam , jako że są to głównie shouneny, w których z założenia nie doszuka się elementów przeznaczonych dla 21-letniego widza . Z ostatnio oglądanych anime na pewno dobrym przykładem jest Dragon Ball, tak prymitywnej kreskówki łatwo się nie znajdzie (przebić mógłby ją tylko chyba Dr Slump,ale tego w życiu nie obejrzę). Gagi polegające na macaniu przez Goku ludzi po kroczu, wytryskaniu krwi z nosa Żółwia Pustelnika przy byle okazji, czy walki za pomocą smrodu nie należą do wyjątków.
Poza tym:
Gantz ze względu na seks i przemoc w ilościach przekraczających wszelkie normy,
Elfen Lied - po prostu głupie
Aika - "przefanserwisowane"
Sailor Moon - podobnie jak w przypadku Elfen Lied (tylko, że tutaj oglądałem z zainteresowaniem i uśmiechem na twarzy )
Golden Boy - zbyt zboczone.
Na pewno znalazłbym lepsze przykłady, ale starość nie radość i na razie więcej nie pamiętam, za swoją głupotę przepraszam i chcę się poprawić
el doctore - So lip 21, 2007 5:09 pm
Czego to się nie wymyśla przy sobocie, prawda Raelu?
Staram się selekcjonować dość radykalnie, ale gdzie tam - nie ustrzeżesz się. Wstyd mnie zżerał, gdy szukałem wytłumaczenia, by dalej brnąć w Elfen Lied, wstyd mi było przed moją dziewczyną, która podejrzliwie reagowała na Chii mówiącą "chii", A ostatnio wstyd mi było przed samym sobą, że się katuję Interlude. I oczywiście nie można zapomnieć o Colorful, który choć kapitalny, ani przez moment nie nadaje się do pokazania w rodzinnym gronie, przy niedzielnym obiedzie
MoonMan - So sie 11, 2007 10:12 pm
Nie oglądam takich, bo jestem bardzo wstydliwy
adam6pl - N sie 12, 2007 3:17 am
Ja bylem zarzenowany gdy ogladalem Aike i niechcacy moja mama weszla do pokoju i zobaczyla na ekranie monitora te majteczki i zaraz potem zapytala: "a co to jest cos o podglaniu?? Co ty za zboczone rzeczy ogladasz. Dobrze sie czujesz??" i moja odpowiedz "eee nie to taka parodia Bonda wiesz, tylko po japonsku" Ech krepujace to bylo.
Poza tym to rownie zazenowany bylem przy Mouse ktore bylo na tyle gupie ze odposcilem sobie po ogladanie po trzech badajrze odcinkach
luki_102 - N lut 24, 2008 8:34 pm
Uff... Przy ogladaniu Green Green modlilem sie zeby nikt do pokoju nie wszedl... Fanservice w prawie kazdej sekundzie anime ;p
zergadis0 - N lut 24, 2008 11:02 pm
Aika - wiadomo .
Green Green - od groma fanserwisu, a DVD specjale i OVA to już się o hentai ociera.
Elfen Lied - jak wytłumaczyć komuś, kto akurat spojrzy i zauważy tylko rozrywanych na kawałki ludzi, że jest w tym jakaś głębsza treść?
Touka Gettan - fanserwis chwilami był tak przegięty, że ocierał się o hentai (choć ogólnie nie było go aż tak dużo).
Magical Girl Lyrical Nanoha - wiele oglądanych przeze mnie tytułów zaakceptują, ale magical girls z bohaterkami chodzącymi do 3 klasy podstawówki to już dla nich przesada.
Kasimasi ~Girl meets Girl~ - yuri + loli = z miejsca byłbym jakiś podejrzany.
Hellsing - totalnie przegięta i raczej średnio uzasadniona brutalność (zwłaszcza w ultimate).
Myself; Yourself - niektóre motywy były tak głupie, że sam się zastanawiałem, czy to kontynuować, a co dopiero, jakby ktoś zobaczył tą scenkę z tą babcią atakującą Shuri.
Deedlith_Anthy - Pn lut 25, 2008 8:06 am
Hm..
Kiedy dla "odhaczenia" kolejnego amerykańskiej "zupełnie jak anime!" bajki dla dzieci obejrzałam fragment Galactic Football. Straszne przeżycie xD
Z czystych anime...Cóż, kiedy w Chobitsach były sceny włącznikowe-do tej pory ich nie lubię -_-"
A! Gdybym nie oglądała "Kapłanek przeklętych dni" z przyjaciółkami i w atmosferze fazy, to też bym się wstydziła.
Saygram - Pn lut 25, 2008 11:15 am
Dla mnie bylo tylko wstyd tylko przed samym soba kiedy oglądałem Green Green.
h43m - Pn lut 25, 2008 2:35 pm
Czyli nikt się nie wstydzi oglądając hentaie? Czy może nawet wstyd się do tego przyznać?
el doctore - Pn lut 25, 2008 3:29 pm
Czyli nikt się nie wstydzi oglądając hentaie? Czy może nawet wstyd się do tego przyznać?
Ja się nie wstydzę. Immoral Sisters (szkoła, dyrektor, uczennice, syn dyrektora, wdowa), klasyczny Blood Royale (tu jest ostro, jak ktoś chce streszczenie na priva, to mogę wysilić wyobraźnię), Dark Shell (hentai militarny, pan - niewolnik, czego chcieć więcej?), legendarny Bible Black (chłopaki z redakcji - nie powiem którzy , narzekają, a w sumie okultyzm i zbiorowe orgio-rytuały, w sam raz na hentaia się nadają). Ale to chyba poza tematem, bo miało być o tym, że się czegoś wstydzimy, right?
Solar - Pn lut 25, 2008 3:46 pm
Nah, oglądanie hentai jest powodem do dumy, chyba że sie jest obleśnym typem w brudnej koszulce i tłuściutkimi palcami, którymi się przebiera w podnieceniu na widok nowego, zafoliowanego jeszcze hentaia - wtedy owszem, lepiej udawać, że się nie czuje żadnych popędów. Kto chce obejrzeć ze mną "Sensitive Pornograph"? ^_^
Jedynym anime, którego się mogę wstydzić, to "Peach Girl" - taki drobny zgrzyt na liście obejrzanych przeze mnie anime (gdzie "Brzoskwini" do cieżkiego "Texhnolyze"? ).
el doctore - Pn lut 25, 2008 3:58 pm
Kto chce obejrzeć ze mną "Sensitive Pornograph"? ^_^
Po pierwsze: chcieć a móc, to dwie różne sprawy.
Po drugie: to trzeba z koleżanką obejrzeć, by zobaczyć jacy chłopcy potrafią być wrażliwi i kobiecy
Po trzecie: to jeszcze nie jest TO! Heh.
tłuściutkimi palcami, którymi się przebiera w podnieceniu na widok nowego, zafoliowanego jeszcze hentaia
O fetyszach też by coś się znalazło.
Solar - Pn lut 25, 2008 4:33 pm
Solar napisał(a):
tłuściutkimi palcami, którymi się przebiera w podnieceniu na widok nowego, zafoliowanego jeszcze hentaia
Shinyu - Pn lut 25, 2008 4:44 pm
Ja nic takiego w życiu nie widziałam ;P A w sumie to coś z pogranicza ecchi i hentai bym chciała zobaczyć tak, żeby spróbować. Ale pewnie nie istnieje nic, co by mi się spodobało.
El doctore, zauważyłam pewne ożywienie w Twoich postach gdy temat wpłynął na nieco inne wody
A ja się chyba niczego nie wstydziłam... tak jakoś. A nie. Wstydziłam się jak na sylwestra z pewnymi znajomymi oglądaliśmy kinówkę Bleach'a (chyba, w sumie to ja tych tasiemców nie rozróżniam), po czym przyszły jakieś zalane laski i zaczęły się z nas brechtać, że oglądamy Dragon Balla ;P
el doctore - Pn lut 25, 2008 5:23 pm
Ja nic takiego w życiu nie widziałam ;P A w sumie to coś z pogranicza ecchi i hentai bym chciała zobaczyć tak, żeby spróbować. Ale pewnie nie istnieje nic, co by mi się spodobało.
Akurat tytuł, o którym wspomniała Solar, możesz spróbować zobaczyć - rzecz jasna - na własne ryzyko. W trakcie projekcji, gdy opadną Cię wątpliwości i zaczniesz się wstydzić, powtarzaj sobie: "Jest to klasyk yaoi, nie ma czego się wstydzić. Jest to klasyk yaoi, nie ma czego się wstydzić." Jak ktoś nie jest otrzaskany z estetyką anime, może nawet sobie wmówić, że to normalna para hetero. A tak na marginesie: bardziej niż hentaie potrafią zawstydzać niektóre wypowiedzi forumowiczów.
El doctore, zauważyłam pewne ożywienie w Twoich postach gdy temat wpłynął na nieco inne wody
Sorki, chwilowa niedyspozycja. Już wracam do kąta. Ale skoro jesteśmy w TYM temacie, to proszę bardzo, coś dla pań.
http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy ... 50904.html
Może Pottero Ci wyjaśni o co chodzi z tym tekstem :]
A a a, kotki dwa, szare, bure mają myśli obydwa. Nie wciągniecie mnie do waszego brudnego świata.
Saygram - Pn lut 25, 2008 5:40 pm
Hentai trochę widziałem ale to było dawno i tytułów nie pamiętam a nie będę opisywać co było... Oceniam takie produkcje dosyć słabo. Głównie dlatego że większość jest zrobiona do granic absurdu nawet jak na anime.
Luik - Pn lut 25, 2008 7:19 pm
Z tymi Hentaiami to u mnie tak, że nie oglądałem. Może bym sprawdził jakiś tytuł, ale zbyt duże ryzyko, że ktoś z rodzinki akurat do pokoju wejdzie (nawet nie chcę myśleć co by się stało)
Zawstydzony się czuje zawsze gdy oglądam anime, a do pokoju wejdzie któryś z rodziców (bo ich zdaniem kreskówki są dobre dla dzieci, a poza tym kultura japońska w ich oczach jawi się jako raczej sprzeczna z europejską). Rodzice są dość konserwatywni i ich nie zmienię więc po prostu jak wchodzą to zajmuję się na jakiś czas czymś innym, coby ich nie drażnić.
Za to nie rusza mnie jak mój brat widząc jak oglądam "Clannada", "True Tears", lub jakiekolwiek inne anime którego podstawą nie jest walka, mówi, że to tak jakbym oglądał "Złotopolskich", lub "Klan". Cóż jak ktoś z anime zna jedynie "Dragon Ball'a" i jest w dodatku jego wielkim fanem i uważa, że wszelkie wątki uczuciowe są nudne, to jego zdanie się raczej nie liczy... (dla początku dodam, że braciszek ma 17 lat).
Właściwie to w moim otoczeniu są chyba 2 osoby, z którymi rozmowa o anime nie zmieni się w polewki ze mnie .
Najlepszy kumpel z klasy (podkreślam "z klasy", bo poza nią mam dużo lepszych) mający bardzo nijakie pojęcie o anime (on mówi "oglądasz animy?") też raczej się jedynie wyśmiewa.
Tak więc widać, że moje zainteresowanie anime w moim otoczeniu jest dość sceptycznie przyjmowane. Może jakbym się bardziej przejmował zdaniem innych to bym się zawstydził i przestał oglądać, ale mnie nie obchodzi co o mnie myślą
Shinyu - Pn lut 25, 2008 10:14 pm
Akurat tytuł, o którym wspomniała Solar, możesz spróbować zobaczyć - rzecz jasna - na własne ryzyko.
Obejrzałam. Chcę coś jeszcze. Nie podekscytowało mnie, ale to ciekawe doświadczenie. Kumpela mnie wyśmiała że taka stara a dopiero pierwsze yaoi widziałam. Może jakieś fajne yuri? ^^
W trakcie projekcji, gdy opadną Cię wątpliwości i zaczniesz się wstydzić
Nie. To nie ja. Ja się nie wstydzę A zwłaszcza TAKICH rzeczy
Tomoko^^ - Pt lut 29, 2008 6:08 pm
Chyba oglądając jakieś yaoi xD ostatnio przy Gravitation do pokoju wszedł tato i zrobił dziwną minę widząc całujących się chłopców...troche mi było wstyd, ale szybko wytłumaczyłam, że to tak im przez przypadek wyszło (w sumię tę scenę w windzie bardzo lubię xD). No i przy siostrze, jakieś "namiętniejsze" yaoi (jej mina to była dopiero dziwna na widok dwóch nagich mężczyzn w jednym łóżku ;P)Ponoć byłam czerwona jak burak xD.
Grabiarz - So mar 01, 2008 9:01 am
Zdecydowanie sailorki. Miałem jakieś 8,9 lat i inni chłopcy oglądali spider mana, batmana, pałer rendżers itd. Przez to że podobał mi sie serial dla dziewczynek zacząłem sie wahać co mojej orientacji potem zdałem sobie sprawe że kocham czarodziejke z jowisza i zacząłem mieć wątpliwości co do orientacji moich kolegów oglądających batmana. Na szczescie po latach okazało sie że oni też oglądali "Czarodziejke z ksieżyca" tylko bali sie wtedy przyznać
Tomoko^^ - So mar 01, 2008 6:39 pm
xD
szczerze mówiąc to chyba wszyscy (naszego pokolenia) zaczynali od Czarodziejki ;P
mi też trochę jest teraz wstyd za Sailorki, po obejżeniu kilku odcinków anime wydaje się być nie co dziecinne, ale nadal MISZCZOSKIE ;P
zergadis0 - So mar 01, 2008 8:23 pm
A ja Sailorki oglądałem i wszyscy o tym dobrze wiedzieli (nawet do szkolnego klubu Sailor Moon należałem). Ale z drugiej strony... Spider-mana też oglądałem, i w sumie jak mi zainteresowanie Sailorkami przeszło (i magical girls ogólnie, choć... ostatnio oglądam Nanohę A's i mi się bardzo podoba), tak Spider-mana wciąż lubię .
Shinyu - So mar 01, 2008 9:07 pm
Wszyscy moi koledzy też oglądali a ja nie... jestem dziwna. Oglądanie Sailorek było społecznie uznawane. Ale już Dragonballa - nie. Niesprawiedliwe. Dragonballa się musiałam wstydzić.
sketch - N mar 02, 2008 6:42 am
dragonballa się wstydzić? jak to możliwe? przecież on też miał społeczną akceptację. Chociaż era vegety była dla mnie bolesna, miałam zbyt dużo "zleceń" na rysunki. Koszmar wciąż rysować to samo ze sterczącymi włosami, z groźną miną... A sailorki miło wspominam. Bawiłyśmy się z dziewuchami z osiedla, byłam merkurym i wszelkiej maści demonami, czego tu się wstydzić?
Shinyu - N mar 02, 2008 10:58 am
U mnie tej społecznej akceptacji brakowało, bo tylko ja i kuzyn to oglądaliśmy. To było w czasach kiedy fajne dziewczyny zaczynały czytać Twisty i kupować pierścionki. W tym czasie jeszcze zaczęłam grać w karciankę Pokemonów i jeździć na specjalną ligę, to już w ogóle starałam się nikomu o tym nie mówić. I tak wszyscy twierdzili że jestem dziecinna.
O rany, rozdrapuję bolesne wspomnienia.
A co do rysowania, to ja teraz mam od młodszego brata zlecenia na pokemony. Następnym razem pewnie poprosi o FMA ...
Luik - Pn mar 03, 2008 8:45 am
Shinyu żyjesz chyba w naprawdę dziwnej okolicy... W moim otoczeniu przez długi czas nie mówiło się o niczym innym jak o dragonballu (oczywiście parę ładnych lat temu). Z ludzi oglądających anime, których znam osobiście chyba wszyscy zaczynali od DB. Wśród kumpli nadal jest kilku uznających go za genialnego (np. kolega ostatnio ściągną całego db i nagrał sobie na DVD, i od razu miał kilku chętnych do pożyczenia owych płytek). Nawet ci którzy teraz nie oglądają anime znają DB.
Tassadar - Cz mar 06, 2008 11:23 am
Nie oglądajcie Mouse. głupie jak but, teoretycznie komedia ale nieśmieszne i właściwie pozbawione jakiegokolwiek sensu (w znaczeniu negatywnym). Szkoda waszego czasu. Sam nie wiem po co sie za to zabrałem... Trzeba się było zasugerować opiniami innych
Endorama - Pt mar 07, 2008 9:53 pm
Strawberry Panic. Ogolnie wogole troche mi glupio przed matka, co wejdzie do pokoju to ja 'bajki' ogladam
Manni - N mar 09, 2008 4:17 pm
Dziwne, byłem pewien, że kiedyś wypowiadałem się już w tym topicu...
W sumie staram się nie oglądać złych serii, których potem bym się wstydził (albo w trakcie oglądania). Jedynie "Elfen Lied" pozostawiło u mnie pewne uczucie zażenowania. Choć dość traumatyczne było oglądanie "Chobits" na Hyperze razem z moim tatą, kiedy... bohater zastanawiał się gdzie ją włączyć. To było niezręczne .
azarell92 - Śr mar 19, 2008 4:43 pm
Szcerze powiedziawszy najbardziej jest mi wstyd gdy oglądam Naruto. W sumie poziom zerowy, chyba każdy się ze mną zgodzi, ale jakoś nadal niemoge się oderwać. Twardo oglądam i się wstdze ;P następnym takim anime było Elfen Lied. Taki gniot, w sumie bez sensu. Ale najbardziej irytowały mnie te ich uszy raczej nie oglądam żanych romansów, echi, hentai... w sumie kompletnie nie dla mnie. Wole krew na ścianach (No chyba że mam doła
Endorama - N mar 23, 2008 12:24 pm
Widać nie dokladnie ogladales, bo to nie byly uszy tylko rogi.
rayu - N mar 23, 2008 6:21 pm
Ja tam się szczególnie czarodziejkami nie przejmowałem;p ale to było dobre pare lat temu. Potem nadeszła era DB co wogule nie przypadło mi do gustu, nawet nie wiem dlaczego ( nie obijżałem nawet jednego epizodu..)
No ale przyszły czasy liceum i sie zaczeło na dobre, zgadnijcie od czego ?? od debilnego, stylowego, fantastycznego, dennego( i jak jeszcze można og określić) Elfen Lied.. przy każdym odcinku czaiłem aby nikt nie wszedł do pokoju a jaśli ktokolwiek się pojawił przy drzwiach moje serce pompowało 4x wiecej krwi niz powinno, ale to było poczatki potem już się domownicy przyzwyczaili a ja znalazłem świetną wymówke np. "ale mamo ja tylko poznaje współczesną kulture japońską "
Oczywiście nie obeszło się od kilku kompromitujących zajść
np.- Oglądając pierwszy odcinek Gravitation do pokoju wparowała matula i po chwili wachania powiedziała " Ty chcesz o tym porozmawiać ?"
Jesli natomiast chodzi o uczucie wstydu przed samym sobą to jakoś nie mam z tym większych problemów może faktycznie jestem mało krytyczny względem siebie ??
Endorama - N mar 23, 2008 7:16 pm
U mnie też było na początku ciężko, ale starzy już sie przyzwyczaili, większość znajomych również.
Shinyu - N mar 23, 2008 7:20 pm
Potem nadeszła era DB co wogule nie przypadło mi do gustu, nawet nie wiem dlaczego ( nie obijżałem nawet jednego epizodu..)
Może właśnie dlatego?
Jak człowiek się czegokolwiek wstydzi przed samym sobą to powinien iść do terapeuty.
A co do EL to rozumiem że ten wstyd się brał głównie z tego powodu, że to było pierwsze? Ja się tak przyzwyczaiłam do tego że starszy brat się wyśmiewa z wszystkiego co robię, że już się nawet nie przejmowałam.
rayu - N mar 23, 2008 8:28 pm
Może właśnie dlatego?
Alzea - Pn mar 24, 2008 10:30 am
Ja pamiętam jak akurat Chobits na hyperze oglądałam i podczas odcinka w którym Chii znalazła sobie, a raczej została zwerbowana do pracy akurat tak mama się do mnie przysiadła, bynajmniej głupio trochę mi było.
SM oglądałam, jak i wszyscy moi znajomi wtedy. DB kilka odcinków widziałam, ale jakoś mnie wtedy nie przekonało. EL, to nie jest najgorsze od czego można zacząc, moja koleżanka zaczęła od Tokyo Mew Mew xP
Ximinez - Śr sie 06, 2008 12:23 pm
Pamiętam jak dziś jak mnie skręcało na fotelu przy niektórych scenach z Sailor Moon (jak to powiedział kiedyś mój kolega - ''W Polsce są tylko dwa typy młodzieży - ludzie, którzy oglądali Sailorki i ludzie, którzy się do tego nie przyznają"). Później wstyd było patrzeć na Superświnkę - 'bo to dla dziewczyn, różowe i i przemocy brak'. Ostatnio palec na pauzie trzymałem przy Fate/Stay Night kiedy ojciec przechodził mi co chwilę za plecami ('młodzieżowa kreska' mnie blokowała). W akademiku się czaiłem na dogodny moment z Wicked City (już oczyma wyobraźni widziałem: 'nie dość że pornusy, to jeszcze jakieś rysowane, a taki stary chłop z niego') i sprawdzanie pierwszego EPa Pani Poni Dash! (ciągle mycha na [x] w oknie odtwarzacza w razie gości w pokoju). Jednak bariery kulturowe i presje otoczenia ciężko momentami zwyciężyć.
Co do rodzicow (bo obecnie w domu rezyduje) - chciałem ich przekonać GitS'em ale nie udało się do końca. komentarze typu 'bo to tańsze w produkcji niż film aktorski' i 'nie patrz przez pryzmat grafiki tylko przesłania' raczej do nich nie trafia (ojca szczególnie). Chociaż od telewizyjnego seansu z Mononoke, które leciało po 'ichniemu' i mogli sobie najwyżej popatrzeć, trochę inaczej patrzą na moje hobby.
Sir_Ace - N sie 31, 2008 4:36 pm
Jakiś czas temu znajoma wpadła do mnie, by sprawdzić, co mam nowego. Nie wiem, jak to zrobiła, ale od razu znalazła jedynego na dysku henata. Jeszcze nie zdążyłem obejrzeć, a już się wstydziłem...
Przygodę z Sailor Moon zacząłem dopiero niedawno - dawno temu, gdy panowała odpowiednia moda, nie miałem akurat 'tego' właśnie kanału. Jednak teraz, dzięki dobrodziejstwom internetu mogę podziwiać ten jakże ciekawy serial (i wcale się tego nie wstydzę ).
zergadis0 - N sie 31, 2008 8:22 pm
Ostatnio palec na pauzie trzymałem przy Fate/Stay Night kiedy ojciec przechodził mi co chwilę za plecami ('młodzieżowa kreska' mnie blokowała).
Zabawne, ale akurat ja niedawno oglądałem F/SN ze swoją mamą i jest to jedna z jej ulubionych serii .
Solar - Wt wrz 02, 2008 9:52 am
Ja się powinnam wstydzić, kiedy oglądałam przy koleżankach Di Gi Charat i co najgorsze - BAWIŁO MNIE TO! Nawet bardziej niż Azumanga, przy której ziewałam Wieś śpiewa, wieś tańczy ^^"
zergadis0 - Wt wrz 02, 2008 2:51 pm
Ja tam Digi Charat pożyczałem kolegom (moi koledzy = otaku jednego tytułu (DBZ rzecz jasna)) i ich to bawiło jeszcze bardziej niż mnie ... a może to ja mam jakiś dziwnych kolegów?
Endorama - Wt wrz 02, 2008 8:29 pm
No to chyba wszyscy musimy przeprowadzić się do Poznania Zel, jak tam tak wszyscy otwarci na anime
zergadis0 - Wt wrz 02, 2008 9:56 pm
Nie no, wszyscy nie , ale jak na polskie warunki to chyba rzeczywiście jest dobrze .
Lena100 - N wrz 14, 2008 12:58 am
FutaKoi Alternative. To była masakra. Siedzę przed ekranem i myślę "Rany, kochana, co ty oglądasz?! Latające kałamarnice, moe bliźniaczki i kretyna z dziwną fryzurą?!" gosh...
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL