Najbardziej znienawidzona postać



Dark Rael - Pt mar 28, 2008 8:17 pm
Pewnie macie dosyć tematów 'naj', to dorzuce kolejny Juz slysze Daldowa: "czy ty Rael glupszych tematow nie mozesz juz wymyslac!?"

Gadalismy z kolega na ircu, co najbardziej go odrzucało go w Maison Ikkoku i wyszlo mu, ze jest nim wyjatkowo glupi protagonista. Ja mu odpowiedzialem, ze mnie to jakos nie rusza i ze nawet tego pacana z Kimagure orange road znosilem, choc durny byl jak but. Kolega dolozyl do tego protagoniste dna^2, ktory wymiotowal na widok zenskich wdziekow.

A teraz moze wy cos dolozycie do tej menazeri glupcow, baranow, kretynow, czyli po prostu najbardziej dobijajace postacie jakich nosila animowo-mangowo ziemia. Moze potem uda nam sie wytypowac najgorsza zakale anime.




h43m - Pt mar 28, 2008 9:40 pm
Jeśli chodzi o protagonistów, to losowo znalałzem listę najbardziej poszukiwanych a.k.a. Most Wanted. Warto poczytac opisy za co:
http://www.japanator.com/wp-content/upl ... 429616.jpg
Może przyda się jako hint dla kogoś



krew_na_scianie - Pt mar 28, 2008 9:44 pm
Dark Rael - nie przejmuj się psioczeniem innych ! Zadowolić nie da się wszystkich

Ale czas na moje zdanie! Zacznę od kogoś kto mi najbardziej podpadł w anime, to było antyulubienie od pierwszego spojrzenia, wspaniałe, wręcz przemiłe uczucie. Jego pojawienie się zawsze wywołało antyradość. A mianowicie - Lelouch z Code Geass. Dla mnie to po prostu przemądrzały smarkacz, którego powinno się ciągnąć za uszy i zakuć do książek. Niech nie denerwuje ludzi swoim zachowaniem! Aż serii nie mogłam przez niego obejrzeć. Od dziecka do bohatera w 2 odcinki? Od zwykłego studenta do geniusza wojennego? O nie, ja tego nie kupiłam.

La Corda d'Oro - główna bohaterka była tak mdła, że aż do dzisiaj jej imienia nie pamiętam. Była beznamiętna, o słabym poczuciu humoru, dodatkowo łapała ekstazę przy każdej melodii jakkolwiek by była ona zagrana i ktokolwiek by to był. Jak słodko, jak miło...i jak niemrawo!



Pottero - So mar 29, 2008 12:15 am
Nie żebym znów chciał powodować flame’a, ale moja opinia odnośnie jednego z najgorszych bohaterów w anime jest części osób udzielających się na tym forum znana – Kōta z ‼Elfen Lied”, jeden z największych wafli, jakiego nosiła ziemia. Taka niezdecydowana ci(a)pa, która sama nie wie, czego chce, w jego działaniach brakuje logiki, spójności, jak zresztą wszystkim postaciom pojawiającym się w tym tytule, z których wyróżnia się przede wszystkim Mayu... A fu, na stos z nim(i)! Identycznie ma się sprawa z ‼Gantzem”, zwłaszcza z tą cycatką, ale nie pamiętam już, jak miała na imię, jak i binbo śimajami z ‼Binbō shimai monogatari” oraz bohaterami ‼First kiss monogatari” i ‼Wind: A Breath of Heart”.

To tyle z naprawdę znienawidzonych, poniżsi to tacy, którym z jakiegoś powodu nie udało się zaskarbić mojej sympatii, ale w mniejszym lub większym stopniu latają mi koło pióra.

Jakoś niespecjalnie polubiłem również Takumiego, głównego bohatera ‼Initial D” – apatyczny, mrukliwy, robiący to, czego nie lubi, bo mu się każe, a chociaż jest w tym świetny, co mu się wielokrotnie powtarza, to i tak zdania nie zmienia. Taki lekko głupkowaty koleś.

Odchodząc trochę od antagonistów, pozostając jednak przy postaciach ważniejszych – Chikage z ‼Nagasarete Airantō”, zgiń, przepadnij, siło nieczysta! Wrednawa sucz, przeświadczona o swojej wyższości nad innymi, bo jest mądra i oczytana. A do tego wredna i egoistyczna, co wybitnie widać w odcinku z czarami. Ale tutaj w ostateczności winę ewentualnie można by zwalić na to, że seria ma w sobie dużo z parodii...

Na liście musiał znaleźć się również niejaki Shinji Ikari – bardziej hardcore’owa wersja Takumiego. Postać miejscami sympatyczna, oglądając ‼Evangeliona” jego losy z całą pewnością nie były mi obojętne, zdarzały się jednak sceny, w których naprawdę cholernie irytował swoim zachowaniem, brakiem zdecydowania, wyalienowaniem itepe – ‼Evangelion” jaki jest, każdy widział, więc nie trzeba tłumaczyć.

Dla niektórych będzie to bluźnierstwo, ale często wkurzała mnie Ed z ‼Cowboya Bebopa”, która niby wprowadzała jakieś dodatkowe elementy komediowe do tego tytułu, wzbogaca go, ale na dłuższą metę mnie drażniła. Podobnie jak Hagumi z ‼Hachimitsu to clover” – anime w rzeczywistości okazało się być dobre, wystawiłem nawet prowizoryczną ocenę jako redaktor, ale ta postać mnie wkurza, o ile nie robi wielkich białych oczu. Znośna jest wyłącznie wtedy, gdy z jej powodu widz może się pośmiać. Ale to tylko moje zdanie.

To zapewne nie wszyscy, ale tych na razie pamiętam. Jeśli sobie przypomnę bądź jeśli obejrzę jakieś anime, w którym ktoś spośród głównych bohaterów mi się naprawdę nie spodoba, nie omieszkam wspomnieć o tym na forum.




Shinyu - So mar 29, 2008 12:28 am

Nie żebym znów chciał powodować flame’a, ale moja opinia odnośnie jednego z najgorszych bohaterów w anime jest części osób udzielających się na tym forum znana

Ja też nie chciałam, dlatego się bałam odezwać Ale skoro przyjmujesz na siebie ciosy to się tylko cichutko podpiszę pod tym zdaniem. Poza nim i Shinjim właściwie żaden nie budził we mnie tylu negatywnych emocji



Luik - So mar 29, 2008 9:29 am
Przemilczę tom wstawkę o Elfenie (po kij jeszcze jedna wojna? )
U mnie to będzie tak:

Shinji Ikari z NGE - ile razy myślałem tak: "Dlaczego? Dlaczego on jest tak denerwującym frajerem?!". Nie znosiłem tego gości od pierwszego odcinka, do ostatniego. Tak wiem, że bez jego frajerstwa i durnych problemów nie było by tego anime, ale nie zmienia to faktu, że nie mogłem go strawić (był gorszy od Asuki!)

Tomokazu z Yumerii - anime niezbyt lotne, ale główny bohater to już totalna kalpa. Najłatwiej go określić tak: "frajer jaki9ch mało". Był jak wielka kotwica, dla tego i tak niezbyt zachwycającego pontonu.

Shirō Emiya z Fate/stay night - Dlaczego głównym bohaterem jednego z najfajniejszych anime jakie widziałem jest tak zawzięty i uparty osioł, a w dodatku pacyfista? Nie dość, że wszystkim zawadza, to jeszcze się na pierwszy plan pcha. A Archer to taki porządny gość... jak mógł być kiedyś takim frajerem?

No to chyba tyle
W ostateczności można jeszcze dorzucić tego idiotę blondyna z Clannada



Dark Rael - So mar 29, 2008 9:40 am
Ale on jest idiota ze wzgledow komicznych BTW tez uwazam ze Tomoyo najfajniejsza jest

Zmieniam zakres tematu z protagonisty na postać, nie ma sensu ograniczac.



Luik - So mar 29, 2008 9:49 am
Wiesz prawie każda głupia postać ma jakiś powód do bycia głupią (poza tymi, które są po prost niedorobione).
Ale to nie zmienia faktu, że niektóre wkurzają. Ale prawda, że dureń z Clannada jest tam potrzebny jako przeciwwaga, do poważnego i o dziwo całkiem normalnego głównego bohatera.



Endorama - So mar 29, 2008 3:25 pm

Lelouch z Code Geass. Dla mnie to po prostu przemądrzały smarkacz, którego powinno się ciągnąć za uszy i zakuć do książek. Niech nie denerwuje ludzi swoim zachowaniem! Aż serii nie mogłam przez niego obejrzeć. Od dziecka do bohatera w 2 odcinki? Od zwykłego studenta do geniusza wojennego? O nie, ja tego nie kupiłam.

[flame]Jako student dorabiał grając w szachy, w którymś z pierwszych odcinków grał nawet chyba z jakimś wojskowym (nie jestem pewien). Nie można powiedzieć, że na początku był szaraczkiem i nagle stał się geniuszem strategii.[/flame]



Grabiarz - So mar 29, 2008 5:54 pm
Przemawiam:
- Ash z pokemona
- Son gohan z DB
- Mamoru z SM

Reszta jest ok



Pottero - So mar 29, 2008 7:41 pm
Skoro rozszerzamy temat o postaci ogólnie, to dorzucam do puli jeszcze Rudolpha Hargena, głównego antagonistę z ‼AIKi”. Nie wspominam o nim w temacie na najlepszego czarny antagonistę, bo rozminęło by się to z celem – jest on szablonowym szwarccharakterem, niczym nie wyróżniającym się z tłumu. Ten jego głos, wygląd, zachowanie... Znienawidziłem go od pierwszej chwili, a każda scena, w której się pojawiał, była dla mnie nieznośnie irytująca. Jest po prostu tak odpychający, że jego sylwetkę powinni zamazać na czarno, a głos wyciąć, wstawiając tylko napisy.

Wstyd, że zapomniałem wspomnieć o tym wczoraj. Siostra właśnie zaczęła oglądać ‼Wolf’s Rain”, co przypomniało mi o dwóch postaciach, które w ogóle nie powinny powstać. Na myśli mam rzecz jasna Toboego i chwastową damę, którzy to bohaterowie tylko psuli mi przyjemność oglądania tego anime, a na nieszczęście są jednymi z najważniejszych postaci...

Z kategorii nie przepadam – Mello z ‼Death Note’a”. Near i Mello to tylko marne podróbki L, ale za Mellem w ogóle nie przpadałem. Zbyt pewny siebie i wredny, żeby go polubić.



Shinyu - So mar 29, 2008 9:11 pm

Na myśli mam rzecz jasna Toboego i chwastową damę, którzy to bohaterowie tylko psuli mi przyjemność oglądania tego anime, a na nieszczęście są jednymi z najważniejszych postaci...


Tak się składa że u mnie Toboe wzbudził największą sympatię. A jego naiwność wynikała z tego że był po prostu szczeniakiem. Dzieciak taki. I chyba gdyby istniał taki wilczy szczeniak w ekipie to nie mógłby być inny. Ja go najbardziej lubię i zdecydowanie nie pozwolę na uznanie go za jedną z największych zakał anime ;]
A w Wolf's Rain chyba każda postać była na tyle ważna, że jej brak byłby odczuwalny.



Dark Rael - N mar 30, 2008 9:25 am
Pozwole sobie zgodzic sie z przedmowczynia, Toboe taki dokładnie powinien być, taki szczeniaczek, co to zarcie zawsze dostawal, bity nie byl, i mial nim sie kto opiekowac. Gdyby byl inny, wszyscy powiedzieliby, ze jest nierealistyczny. Ale nielubic mozna, czemu nie



Pottero - N mar 30, 2008 11:03 am

Pozwole sobie zgodzic sie z przedmowczynia, Toboe taki dokładnie powinien być (...) Ale nielubic mozna, czemu nie

Nie lubić? I fucking hate this fucker! I fucking want to kill him! (polskie tłumaczenie telewizyjne: Nienawidzę drania! Zabiję go!) Oczywiście nie będę się sprzeczał z waszymi zdaniami, bo każdy ma prawo do własnej opinii, ale osobiście podtrzymuję to, co napisałem wcześniej – bez Toboego ta seria w moich oczach nic by nie straciła, a może nawet zyskała . Chwastowa lady też była wkurzająca, ale bez niej akurat już by się nie obeszło.



Dark Rael - N mar 30, 2008 11:58 am
Chwastowa Lady?! Obys wygladal jak na swoim avatarze po spotkaniu z wilkiem, ktorego naslemy na Ciebie z Daldowem!



Pottero - N mar 30, 2008 12:12 pm
どうして\ Przecież ja lubię ‼Wolf’s Rain”... Uwielbiam tę grafikę kościstych, rewelacyjną oprawę dźwiękową, zwłaszcza ‼Gravity”, którego dalej nie nauczyłem się grać na grzebieniu, niezłą fabułę i ciekawych bohaterów, poza dwoma wyjątkami... Jak ktoś na mnie wypuści wilka, to poszczuję Quentem w sprayu!



sketch - N mar 30, 2008 1:49 pm

Z kategorii nie przepadam – Mello z ‼Death Note’a”. Near i Mello to tylko marne podróbki L, ale za Mellem w ogóle nie przpadałem. Zbyt pewny siebie i wredny, żeby go polubić.

Oh noes! Mangowy Melo jest niezły! Jego motyw z porwaniem córeczki i zyskaniem dojścia do notatnika był bardzo dobry. Jasne, że nie liczył się z ludźmi, ale w końcu pracował ze świniami, a wiadomo jak świnie kończą- sentymentów mieć nie trzeba. Co mi się podobało, to to, że był tym nieprzewidywalnym elementem w układance Raito.
No i lubił czekoladę



Deedlith_Anthy - Śr kwi 02, 2008 3:54 pm
Zdecydowanie "Takayuki-kun, Takayuki-kun!" z KimiNozo.
Kompletny debil, który zostaje chłopakiem pierwszej lepszej panienki, z którą będzie mógł pójść do łóżka:(
A Haruka go tak kochała! Zabiję gnoja za to!
Lol,na tej liście dali Tougę z Uteny, a nie dali Akio? Przecież Touga nie był taki najgorszy, w porównaniu z Akio! Ten to dopiero był......(cenzura)



Saiyanin - N kwi 06, 2008 4:03 pm
może nie znienawidzone ale postacie, za którymi nie przepadam

Ichigo z Bleach - Baka! w ogóle jakiś dziwak.. wszystko kręci się w okół niego, jak by nie wiadomo kim był... do tego Inoue się w nim zakochała! ble! taka miła i sympatyczna niezdara.. czemu Ichigo!! Sado Ishida i Renji są 100 razy fajniejsi od niego...

Raito Yagami z DN - hmm... na początku jego intencje wydawały mi się słuszne.. ale gdy doszło do tego że był gotów zabić własnego ojca... siostrę... przestało mi się to podobać.. Ryuuk rządzi ;]

Souchiro Nagi z TT - można powiedzieć że z nim tak samo jak z Ichigo.. i to samo taka super dziewczyna jak Aya się w nim zakochała! błee... (jestem na 10 odcinku nie wiem jak to się dalej potoczy xD )

aktualnie nie mogę sobie nic przypomnieć ^^ ale napewno są to jakieś czarne charaktery z anime ;]



Kain - N cze 22, 2008 3:44 pm
Tutaj z pewnością króluje Kiba z Wolf's Rain.Mogę zdzierżyć naprawdę wiele,ale tego wyidealizowanego ważniaka od razu potraktowałbym z obrzyna.Przez całą serię niepodzielnie brylował jako najbardziej irytująca postać całego anime.Nawet przełknąłem Toboe,który jak na ciotę radził sobie całkiem nieźle.Uważam,że bez tego buca seria byłaby znacznie bardziej wartościowa.



RAX - N cze 22, 2008 4:41 pm
Raki z CaymoreSzczeniak co od poczatku tylko umial sie bac i plakac ze nie umie pomoc Clare byl iritujacy,beksa,ciagle niezadowolony i to Clare,Clare,Clare jezu.....

A Clare za to ze nie byla pewna siebie tez beksa,widziala tylko zemste,malo ciekawa postac....



Shinto - Pt lip 04, 2008 8:23 pm
Chyba Near i Mello. Ech, marniutkie podróbki L. Czemu? Bo obaj razem zięci nie dorastali L do pięt. O wiele bardziej wolałem L żrącego słodycze, niż takiego Mello jedzącego czekoladę lub Neara bawiącego się nie ustannie zabawkami :/ L przegrał niestety dlatego bo za bardzo ufał Light'owi, a Near praktycznie od samiutkiego początku uważał go za Kirę.
I isa Amane. Ech, głupia idiotka, która dała się jak szmata wykorzystać Light'owi (Takada także, choć ona jeszcze coś miała w tej głowie, a nie tak jak Misa :/) Hm, no i ewentualnieSasuke z Naruto:) Ech, wkurza mnie to że zrobili z niego takiego wymiatacza. W dodatku nasz Kishimoto w mandze wyposażył emo-kida Mangekou Sharinganem :/



Tassadar - Pt lip 04, 2008 9:10 pm
Lista jest długa i bolesna

Raki (Claymore) - żałosny, wredny, irytujący idiota. Przez niego anime traci przynajmniej pół punkta w skali ocen, gdyż jego biadolenia po prostu nie da się słuchać.

Shinji Ikari (NGE) - syndrom niewiedzy na temat własnego istnienia, psychologiczna beczka sprzeczności, mięczak i do tego głupek.

Vash the Stampede (Trigun) - niepoprawny pacyfista z poczuciem misji i wyjątkową skutecznością we wkurzaniu swoim istnieniem.

Połowa postaci Blood+ - zachowują się jakby wyjęto ich z innego świata, co drugi ma traumy/poszukiwanie siebie/kompleksy/itd.

Leila Ashley (Avenger) - poważny i nieuleczalny przypadek całkowitego braku osobowości

Ichise (Texchnolyze) - po prostu warzywo

Suzaku (Code Geas) - praworządny, dobry, szlachetny, odważny - aż mdli. brr...



Luik - So lip 05, 2008 8:56 am

L przegrał niestety dlatego bo za bardzo ufał Light'owi Tu bym się nie zgodził, ale to nie temat na dyskusje o tym.
Ale ja też specjalnie za Nearem i Mello (nie wiem jak i czy go odmienić) nie przepadałem.


Ech, głupia idiotkaMasło maślane Taka głupia to ona nie była. W końcu przechytrzyła samego Kirę i odkryła jego prawdziwą tożsamość. Ona też mi do gustu nie przypadła, ale znienawidzoną to bym jej ni nazwał.



Satsuki-san - So gru 26, 2009 10:28 am
Przede wszystkim Leon z Kaleido Star. Nie znoszę buców, a buce z długimi włosami, wyginający się na trapezie i zamiatający tymi kudłami podłogę, wysocy, wychudzeni i jeszcze z odsłoniętymi brzuchami, uważający, że są najlepsi, najpiękniejsi i cały świat chce im służyć... Bleeeee *mdłości*. Z podobnych powodów znienawidziłam Kande z D.Gray-man'a i Tomo i Nakago z Fushigi Yuugi i jeszcze kilka podobnych postaci.
Szczerze nie znoszę też Sumomo z Nanatsuiro Drops. Przez 12 odcinków nie robiła nic, tylko płakała. Nie było rzeczy ani osoby, która nie doprowadziłaby jej do płaczu. Normalny człowiek, po wylaniu tylu łez dawno by usechł.
I Sae z Brzoskwini! Spędziłam wiele bezsennych nocy na wyobrażaniu sobie najbardziej brutalnych sposobów zamordowania jej.



Lily - Pn kwi 05, 2010 11:43 am
Na pierwszy odstrzał idzie dziewczyna, która gdy pojawia się sprawia, że moje oczy przybierają barwę czerwoną, ręce ciągną do szyi. a dziadkowi każe ostrzyc noże. Uwaga.. Moze teraz panowie mnie przeklną, ale jest to ORIHIME z Bleach. Dlaczego mnie denerwuje.? Spróbuje się streścic. Jest postacią, której po prostu nienawidze. Zawiera wszystkie cechy, które doprowadzają mnie do furii. Biedna, słodka, uwielbiana przez wszystkich, stara się każdemu pomóc, nieporadna, cycata, wszyscy ją porywają, znęcają się nad nią i ciągle ryczy. Oh.. HATE >,<'

Potem mamy ukochanego przez Jetix NARUTO. I właściwie każdej postaci mogłabym przypisac słówko HATE, ale skupie się tylko na głównych bohaterze. Ciągle wszystkich broni. Każdy wątek jest taki sam. Ktoś komu trzeba pomóc, Naruto mu pomaga, główna bitwa, w której główny bohater prawie umiera, ale jednak jakimś zaje.bistym cudem udaje mu się przeżyc i pokonuje ziomka mówiąc "TO JEST MOJA DROGA NINJA". Jezusiu. Wymiękam na całej linii.

Pozostane tylko przy tych dwóch, ale dodam, że każda postac, która ma jakiekolwiek powiązanie z Orihime czy Naruto odpada na samym początku serii. Nieraz jestem tak wkurzona na widok pana/pani X, że przewijam momenty z nim/nią związane.



Deedlith_Anthy - So kwi 24, 2010 9:55 am
Oglądałam kiedyś takie beznadziejne anime Shining Tears X Wind.
Przebrnęłam dzielnie przez 6 odcinków, po czym dałam sobie spokój.
Najbardziej z tego anime zapamiętałam Kurehę -dziewczynę, której jedynym zadaniem było bycie atakowanym przez demony, które rozdzierały jej ciuszki.
Co chwila tylko wzdychała, bała się i "niechcący" rozbierał ją ktoś... oczywiście im bardziej starała się zakryć, tym bardziej odkrywała
Była beznadziejną postacią.
Działała mi też na nerwy Shiori z Kanona - ale ona głównie rozciągnięciem jej arcu w anime ;] aczkolwiek strasznie nudna była.