Nobuo Uematsu: Final Fantasy VII: Advent Children Soundtrack
Daldow - So wrz 02, 2006 10:10 am

Artysta: Nobuo Uematsu
Tytuł: Final Fantasy VII Advent Children Soundtrack
Data Wydania: 28.09.2005
Liczba płyt: 2
Kompozycja: Nobuo Uematsu, Tsuyoshi Sekito, Keiji Kawamori
Tekst: Tetsuya Nomura, Goro Matsui
Wykonanie: Kyosuke Himuro
CD 1:
01. OPENING
02. THE PROMISED LAND
03. BEYOND THE WASTELAND
04. SIGN
05. TIFA'S THEME (PIANO VERSION)
06. FOR THE REUNION
07. THOSE WHO FIGHT
08. WATER
09. MATERIA
10. BLACK WATER
11. AERIS' THEME (PIANO VERSION)
12. BATTLE IN THE FORGOTTEN CITY
13. VIOLATOR
14. THE GREAT NORTHERN CAVE (FFVII: AC VERSION)
CD 2:
01. DIVINITY I
02. THOSE WHO FIGHT (FFVII: AC VERSION)
03. THOSE WHO FIGHT FURTHER (FFVII: AC VERSION)
04. DIVINITY II
05. ENCOUNTER
06. THE CHASE OF HIGHWAY
07. SAVIOR
08. J-E-N-O-V-A (FFVII: AC VERSION)
09. ADVENT: ONE-WINGED ANGEL
10. CLOUD SMILES
11. END CREDITS
12. "CALLING"
Nobuo Uematsu – postać w kraju kwitnącej wiśni niemal kultowa. Twórca muzyki do gier z serii Final Fantasy. Jego utwory przez lata powodowały śmiech, płacz i wzruszenie podczas poznawania kolejnych osłon „Ostatniej Fantazji”. Jego utwory poruszały czułe struny emocji a orkiestrowe partytury budziły podziw swoją wirtuozerią kompozycji.
Było sprawą bezdyskusyjną, że tej osoby nie może zabraknąć przy tworzeniu kontynuacji gry – filmu animowanego Final Fantasy VII: Advent Children.
Soundtrack jest podzielony na dwie płyty. Nagrania są zaś umieszczone w sposób identyczny z kolejnością pojawiania się w filmie. Jest to zabieg, który ułatwia identyfikację obrazu z dźwiękiem i pozwala niemal widzieć przed oczami sceny filmu podczas słuchania podkładu. Zwłaszcza, że sam soundtrack nie był w Advent Children niezauważalnym tłem, wręcz przeciwnie. Wysuwał się na plan niemalże równy z obrazem i akcją na ekranie.
Mimo jednak połączenia instrumentów, które dla ortodoksyjnego fana muzyki klasycznej mogłyby przyprawić o zawał serca, ścieżka dźwiękowa jest nadzwyczaj spójna pod względem kompozycyjnym, stylowym. W większości będą to aranżacje znanych już utworów z samej gry Final Fantasy VII. Wielu czyniło fakt ten jako zarzut jednak moim zdaniem nie mogło stać się inaczej, a same aranżacje stanowią niewątpliwie świetne dzieło kompozytorskie. Samą kompozycję muzyczną można podzielić na dwie części, które pokrywają się podziałem na płyty.
Pierwsza płyta stanowi mieszaninę różnych stylów. Dużą rolę odgrywają tu utwory na fortepian, które przecież są najczystszymi potomkami oryginalnych kompozycji z gry. W przypadku trzech nagrań, będących utworami tylko i wyłącznie na fortepian, mamy do czynienia z całkowitym przeniesieniem utworów z płyty wcześniejszej (Aeris Theme, Tifa’s Theme, Those Who Fight (Piano Version)o tytule "Piano Collections". Do nastrojowych i spokojnych nagrań, dochodzą inne w których pianino z pierwszego tła zostało połączone z muzyka elektroniczną i tłem gitar. Całość ma wywołać uczucie niepewności i grozy. Na szczególna uwagę zasługuje wykonywany w całości a cappella przez łaciński chór „Promised Land” który swoją wymową wywołuje zadumę i smutek. „Beyond The Wasteland” zaś to doskonałe wręcz połączenie muzyki elektronicznej, perkusji, wzmacnianych póki co skromnie przez gitary elektryczne oraz niesamowitych skrzypcowych akordach wygrywanych w dwóch podsumowaniach nagrania. Absolutnym hitem w mojej opinii jest „Battle in the Forgotten City”. Śmiem wręcz zaryzykować stwierdzeniem, iż w moich oczach jest to największe muzyczne osiągnięcie mistrza Uematsu. Wspaniałe perkusyjno-elektroniczne wprowadzenie zakończone delikatnym chóralnym rozwinięciem. Potem nagranie wręcz rozkwita, gdy do akcji wkraczają skrzypce, a za nimi wtórujące kontrabasy. Nagranie ze wszechstron warte posłuchania. Szczególnie głośno i na dobrym nagłośnieniu.
Nagrania „Materia”, “Black Water”, aranżacja gitarowa„The Great Nothern Cave” czy wreszcie „Violator” stanowią wspaniałą zapowiedź tego, co będzie działa się na płycie z numerem dwa.
Druga płyta tak jak i film trzyma nas w nieustannej dynamice i akcji. Dwie części chóralnego „Divinity” wprowadzają wzniosły i majestatyczny nastrój. Kolejno dwie odsłony „Those Who Fight” wprowadzają nas w świat opanowany przez ostre riffy gitar elektrycznych oraz elektronicznych dźwięków. Pełna dynamika. A to dopiero początek. Dalej poznamy smak trash-metalu w ciężkim wydaniu z krótkimi wstawkami elektroniki, chórów czy intrumentów klasycznych. Nieźle zaaranżowane zostały finałowe nagrania. J-E-N-O-V-A jest prawie nie do poznania. One Winged Angel zaś, który każdy fan gry zna na pamięć zyskało nową świeżość, ciekawe elementy, bardziej mroczny styl przy potężnym wsparciu elektrycznych gitar i nowym wydaniu chóru. Całość płyty kończą delikatne dźwięki utworów „Cloud Smiles” i „Ending Theme”.
Soundtrack z FFVII: Advent Children zasługuje na uwagę. Choć przyznać trzeba, że osoby wybitnie wyczulone na dźwięk elektrycznych gitar w ostrym wydaniu mogą nie być do końca zadowolone. Dla fanów mistrza Nobuo jest to jednak pozycja obowiązkowa doskonale uzupełniająca sam film.
teplex - So wrz 02, 2006 12:32 pm
Jak dla mnie mistrzostwo świata w wykonaniu pana Uematsu to Main Theme of Final Fantasy VII i One-Winged Angel, lecz oba pochodzące z albumu Final Fantasy N Generation (składanka z FF7, 8 i 9).
Aczkolwiek OST z Advent Children oceniam bardzo wysoko w swoim rankingu. Najlepsze utwory wg mnie to:
Beyond the wasteland - niepokojący początek, potem świetna dynamika
For the reunion - za całokształt, świetnie pasuje do sceny w której go słyszymy.
Battle in forgotten city - dobry, dynamiczny utwór do walki
J-E-N-O-V-A - trochę podobna do wersji z Final Fantasy - Black Mages, z tym że jakby nieco więcej gitar.
Advent: One-Winged angel - odświeżona i unowocześniona wersja i tak już rewelacyjnego utworu.
Daldow - So wrz 02, 2006 12:51 pm
J-E-N-O-V-A - trochę podobna do wersji z Final Fantasy - Black Mages, z tym że jakby nieco więcej gitar.
No tak, to delikatnie zmieniona,ale zagrana także przez Black Mages wersja. Niestety nie mogłem zająć się bardzije szczegółowo każdym nagraniem więc wybrałem kilka najbardziej interesujących.
Beyond The Wasteland i Battle in the forgotten city to utwory w gruncie rzeczy podobne, o bardzo podobnej budowie. Jednak to drugie po prostu mnie roznosi od środka.
Ogólnie klimatyczność całego podkładu jest wzorcowa. Jedyna wadą np. OWA: AC jest to ze nie można go sluchac z taką częstotliwością co wersje pierwotną bo po prostu głowa boli Ale zostało wstawionych wiele ciekawych elementów a finał nagrania wręcz idealnie pasuje do ostrego brzmienia.
Main Theme jest niezle, choc mi osobiscie najbardziej odpowiada w wydaniu z Reunion Tracks (choć może ta z FF N Generation jest ta sama, nie mam tej plytki ) swój klimat ma tez wersja z Piano Collections choć tam am zdecydowanie smutniejszy wyraz.
Daldow - So wrz 02, 2006 12:59 pm
No tak my tu gadu gadu, a ja nei wspomniałem w tej dyskusji o nagraniu które chyba jest bliskie każdemu. Aeris Theme w wydaniu na fortepian jest wspaniałe,a wersja ktora jest tłem dla finałowej sceny w FFVII (w Reunion Track to 19 nagranie) jest po prostu wspaniała (łezka się w oku może zakręcić).
Pozdrawiam
teplex - So wrz 02, 2006 2:32 pm
W FF N Generation te dwa utwory są grane przez jakąś porządną orkiestrę, więc brzmienie jest diametralnie inne od tego z gry.
Daldow - N wrz 03, 2006 11:02 am
W Reunion Tracks akurat Aeris Teme tez jest grane przez orkiestrę. Swoją drogą czy przypadkiem nie mówisz o FF S Generation? bo chyba N Generation to wczesniejsze części Final Fantasy (IV, V, VI)...
teplex - N wrz 03, 2006 11:11 am
Masz rację, pomieszało mi się. N Generation to jest składanka z pierwszych bodajże 6 części, ale to mały szczegół.
A jeszcze co do OST z Advent Children, brakuje mi tam jednego utworu z gry: Those chosen by the planet, przy prawie każdym wejściu Sephirotha było go słychać, dla mnie to jeden z lepszych utworów w grze, szkoda że nie ma go w filmie.
Zanharoth - So wrz 23, 2006 11:27 am
[Edit] Nie podajemy adresow do stron z piracka zawartoscia.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL