Nowości muzyczne



Ximinez - Pt lis 14, 2008 10:07 pm
Pozwolę sobie na założenie takiego wątku streszczeniowo-zajawkowego odnośnie nowych wydawnictw. Liczę na odzew innych słuchaczy
Girugamesh - MUSIC
Premiera europejska: 07.11.2008

Pierwszy album charakteryzował się brudem i prostotą, drugi był bardziej melodyczny, ciekawszy technicznie, ale (przynajmniej dla mnie) zbyt cukierkowy. Teraz kolejna zmiana: płyta jest mocno hardcore'owa - nie ma tyle darcia gęby, jest melodyjnie, ale niespecjalnie popowo. Upchano za to całą masę sampli, w niektórych kawałkach widać wpływ digital hardcore'u (charakterystyczne refreny), nie jest to jednak typowy nu-metal (samym podkładem zjadają 3/4 przedstawicieli gatunku). W sporej ilości utworów to właśnie sample są motorem napędowym, a gitara stała się dodatkiem. Chłopaki ciągle eksperymentują szukając swojej drogi i jak słychać, całkiem dobrze im to wychodzi (skład jak i sama kapela jest dość młody). Minusy? Mimo wszystko popowe wstawki wokalne (bo się zdażają). Pozatym regularna wersja albumu to tylko 35 minut muzyki. Kawałki są dość krótkie - oscylują w okolicach 3 minut. Mimo tego polecam zapoznanie się z materiałem. Nie wiem co girugamesh ma w sobie takiego, ale z japońskich kapel rockowych to oni najbardziej przypadli mi do gustu.


Dir En Grey - UROBOROS
Premiera europejska: 14.11.2008
Tracklista (za jmusiceuropa.com)
01 SA BIR
02 VINUSHKA
03 RED SOIL
04 DOUKOKU TO SARINU [慼哭と去りぬ]
05 TOGURO [趷局]
06 DOZING GREEN
07 STUCK MAN
08 REIKETSU NARISEBA [冷血なりせば]
09 WARE, YAMI TOTE... [我、闇とて。。。]
10 BUGABOO
11 GAIKA, CHINMOKU GA NEMURU KORO [凱武、沈黙て綠る頃]
12 GLASS SKIN
13 INCONVENIENT IDEAL

Na razie jestem w połowie albumu i jedyne co mi się rzuciło na uszy to wybitne zwolnienie tępa w stosunku do poprzednich produkcji, specyficzny klimat (ten charakterystyczny niepokój towarzyszący ich muzyce, kto widział jakieś teledyski ten wie o czym piszę), brak czadowych kawałków, sporo ballad, czasem napradę konkretny growling (dało się wyhaczyć zarówno kilka momentów death jak i doom metalowych). Panowie poszli wyraźnie w stronę budowania atmosfery.




Dark Rael - So lis 15, 2008 10:14 am
Dobry pomysł. Szkoda, ze nie slucham takiej muzyki, bo bym skorzystal i moze sam cos durzucil.



Ximinez - So lis 15, 2008 12:51 pm
Założyłem ten temat z myślą o japońskiem muzyce w ogóle - może to być zarówno nowy soundtrack jak i album z muzyką klasyczną czy hip-hopem. Ja słucham głównie metalu, więc pierwszy post przypadł na takie kapele



Dark Rael - So lis 15, 2008 1:00 pm
Faktycznie osty to dosyc moja dzialka, np sky crawlers ma piekny ost prawda? I jest tam utwor "Krakow"




zergadis0 - N lis 16, 2008 8:37 am
Jak dla mnie Music - komercha (nie oszukujmy się - dziewczyny na takie klimaty lecą), prostota (żeby chwilami nie powiedzieć: prostactwo) + niemal całość jest czysto rozrywkowa, ale mimo tego... i tak mi się podoba . Nie wiem, może to moje przywiązanie do Girugamesha, może to za sprawą bardzo chwytliwych refrenów, ale i tak bardzo lubię tą płytkę słuchać (co nie zmienia faktu, że jest to chyba ich najsłabszy jak dotąd album).

Uroboros - CUDO!!! Mimo iż jak dotąd od samego powstania Giru uważałem, że są lepsi od DeGa, teraz muszę przyznać - Dir en Grey stworzyli najlepszą metalową płytę roku, i to niezależnie czy bierzemy pod uwagę muzykę japońską, czy ogólnoświatową. Warstwa instrumentalna powala (nawet jakby wywalić wokale, to byłby bardzo dobry album), wokal Kyo to totalny kosmos - o ile w czystych wokalach nie za wiele się zmieniło (czyli krótko mówiąc - jest rewelacyjnie), o tyle masakrujące death metalowe growle w porównaniu do średnio udanego metalcore'owego "darcia" z poprzednich albumów robią ogromne wrażenie.
Warto zaznaczyć, że w przeciwieństwie do dość chwytliwych i nieraz bardzo prostych hard rockowo/metalcore'owych utworów na albumach Withering to Death i The Marrow of a Bone tutaj chłopacy raczej postawili na dużo bardziej skomplikowane melodie bardziej w klimatach death/doom/progressive metalowych (i jednocześnie zapewne znajdą dużo nowych fanów wśród znawców "prawdziwszych" odmian metalu jednocześnie tracąc sporo fanek prostego i przystępniejszego brzmienia).
Jeżeli natomiast miałbym rozdzielić płytkę ma najciekawsze i najsłabsze utwory... w sumie wszystkie są bardzo dobre , ale najlepsze są IMO Vinushka (utwór roku + chyba najlepszy utwór Diru w ogóle), Bugaboo, Toguro, Reiketsu Nariseba, Incovenient Ideal i Gaika, Chinmoku Ga Nemuru Koro, natomiast nieco słabiej wypadają Stuck Man (od pewnego momentu się robi ciekawie, ale początek kojarzy mi mi się z niektórymi wczesnymi, dość chaotycznymi kawałkami Diru, których jakoś nigdy nie potrafiłem przełknąć) i angielska wersja Glass Skin (źle nie jest, ale poziom japońskiej wersji to to na pewno nie jest).

Ogólnie rzecz biorąc jak dla mnie Music - 3,5/5, Uroboros - 5/5 (+ zamówiony oryginał), inna sprawa, że w sumie to te albumy są skierowane do zupełnie innych grup odbiorców, i w sumie to trudno powiedzieć, czy jest sens porównywać w gruncie rzeczy rasowo metalowego Uroborosa stawiającego głównie na klimat i rozbudowane melodie (warstwa instrumentalna jest w sumie ważniejsza od wokali) do rozrywkowego nu-metalowo/rapcore'owo/digital harcore'owego Music, z którego jakby wyrzucić wokale i elektronikę, to w sumie niewiele by zostało.