Ograniczenia wiekowe



kamil_1911 - Wt sie 22, 2006 7:55 pm
Według recenzji na azunime anime Naruto jest przeznaczone dla widza w każdym wieku. Słyszałem jednak, że w tym anime jest dość dużo przemocy, jest także krew. Więc czy słuszne jest napisanie na stronie azunime że Naruto jest bez ograniczeń??
Proszę o odpowiedź członka redakcji strony i nie tylko
Pozdrawiam




Dark Rael - Wt sie 22, 2006 8:04 pm
Nie ma autora recenzji nie wiemy co wpisac Naprawde.



Pottero - Wt sie 22, 2006 11:35 pm
Co do „Naruto”, to zapraszam tutaj, gdzie nieco szerzej się rozpisałem.



Fishu - Cz sie 24, 2006 10:46 pm
takie samo pytanie moglbys zadac tworcom kreskowek na cartoon network wkoncu tam tez jest przemoc, a porgram glownie jest skierowany do dzieci... chociaz roznia sie tym ze nie jest pokazana krew




Mango - Wt sty 16, 2007 2:27 pm
Nie ukrywajmy że w anime jak i w kreskówkach wszędzie (nie licząc komedii i tego typu seri) jest przemoc tyle że raz mniej raz więcej a co do przedziału wiekowego to nawet jak by napisali że to jest od dwudziestki to i tak 10 latek by to obejrza,ł takim czeymś mało kto się przejmuje (nawet rodzice;-))



Gveir - Wt sty 16, 2007 3:02 pm
Cóż, kiedy patrzę na bajki z Cartoon Network, to się chwilami zastanawiam, czy to jest dla dzieci czy już raczej dla rodziców/opiekunów razem z nimi to oglądających. To samo jest z anime, tyle że akurat w tym przypadku ograniczenia wiekowe są zazwyczaj jasno określane i w miarę sensownie przyznawane. A co do oglądania przez dzieci tego czego nie powinny, to materiał na inną dyskusję. Dobrze pamiętam, jak nabawiłem się niezłej nerwicy dziecięcej kiedy korzystając z chwilowej nieuwagi rodzinki w wieku 6 lat obejrzałem Obcego. W sumie na dobre to wyszło na przyszłość, bo udało się wypracować całkiem srogą znieczulicę, a i sam byłem sobie winny (pod względem zwracania uwago na to co robię - byłem pilnowany nieźle co oglądam, w pozytywnym sensie tego wyrażenia), ale raczej nie było to miłe i lepiej żeby dzieciaki nie wpakowały się na to co nie powinny.



Col. Frost - Wt sty 16, 2007 3:28 pm
Co do tego Cartoon Network to masz świętą rację i ie chodzi tylko o przemoc. Razu pewnego gdy przyjechała do mnie ciotka z wujkiem i oczywiście ich kilkuletnią córeczką musiałem się ową dziewczynką zaopiekować więc włączyłem jej te kreskówki, a sam siedziałem na kompie. mimowolnie jednak co chwila dochodziły do mnie jakieś teksty z telewizora. I nagle słyszę coś w stylu: "Ueee jak takie rzeczy można robić w samochodzie??" Myślę sobie: "Coś tu nie gra". Odwracam się a na ekranie jakaś grupka dzieciaków zagląda do samochodu i z obrzydzenia prawie chce im się zwracać posiłek. Cóż ja sobie mogłem pomyśleć?? Chyba to co prawie każdy zdrowy człowiek, a co się okazało?? Że ktoś zaświnił żarciem cału wóz. Ździwiłem się że żarty tego typu pojawiają się w programach dla widzów w wieku 3-14 mniej więcej.



VampirLord - Śr sty 24, 2007 8:28 pm

Według recenzji na azunime anime Naruto jest przeznaczone dla widza w każdym wieku. Słyszałem jednak, że w tym anime jest dość dużo przemocy, jest także krew. Więc czy słuszne jest napisanie na stronie azunime że Naruto jest bez ograniczeń??
Proszę o odpowiedź członka redakcji strony i nie tylko
Pozdrawiam


no dobre pytanie jaki glupek napisal za naruto bez ograniczen wiekowych HEHE



filazaf - Pn paź 08, 2007 3:20 pm
na jeix prawie cała krefffff jest cenzurowana(naruto)

Proszę o zdecydowanie bardziej rozbudowane wypowiedzi oraz... Na litość boską ! Szacunku dla języka ! Posty nie przestrzegające tych zaleceń będę usuwał.

Pozdrawia wstrętny Moderator



Clare_SilverEyes - Pn paź 08, 2007 6:26 pm
jak dla mnie naruto nie powinien miec ograniczen wiekowych bo az tak straszne nie jest co innego elfen lied gdzie krew sie leje litrami



Deedlith_Anthy - Wt lis 20, 2007 5:44 pm
A według mnie powinien mieć. Claire, czemu porównujesz do EL? Ani Naruto, ani EL sie nie nadaje do obejrzenia przez jakiegoś malucha. Może dla Ciebie Elfia Pieśń to jakiś punkt odniesienia, ale to, że coś jest mniej brutalne od tej serii nie znaczy automatycznie, że taka seria nadaję się dla (polskich) dzieci. Nie mówiąc już o tym, że jesteś starsza od dziecka, na które Narut może negatywnie podziałać.
Naruto powinno być od 12 lat-to odpowiednia kategoria wiekowa.



Dark Rael - Wt lis 20, 2007 6:28 pm
Zgadzam sie, widzialem screeny, zdecydowanie nie dla maluchów. A elfena sie w ogole powinno zabronic, moze zlasowac mozg nawet starszym



h43m - Wt lis 20, 2007 8:37 pm
Może się powtórzę, ale zgadzam się z przedmówcami, że Naruto powinien być z ograniczeniem wiekowym dla nieco starszeych dzieci lub młodzieży. Wiek 12 wydaje się być rozsądny, bo mniej więcej wtedy się uczą, że nie wszystko co wygląda w miarę realnie jest prawdziwe. No i nam, podstarzałym ludziom trudno to oceniać, bo nam się podoba i mamy dość rozsądku, żeby wiedzieć, że takie rzeczy się nie przydarzają, a z punktu widzenia takiego dziecka może to wyglądać nieco inaczej, więc tu trzeba się kierować rozsądkiem ;]



Deedlith_Anthy - Wt lis 20, 2007 9:31 pm
Szczerze...Nie wiem, moze tylko ja byłam taka niewinna, ale jakbym w wieku sporo mniejszym niż 12 lat zobaczyła Naruto, to bym chyba się strasznie wystraszyła i popłakała...No i lepiej jednak, zeby dzieci nie patrzyły na przemoc - może to mieć na nie zły wpływ.



grzes00y - Śr lut 13, 2008 3:53 pm
Od kiedy jest internet to kto przestrzega ograniczeń wiekowych. Każde dziecko wejdzie se do internetu i jeśli tylko wie gdzie szukać to znajdzie to co go interesuje.
Niby Elfen Lied jest od 18 lat ale oglądają go na pewno młodsi, ale anime mimo że brutalne to jednak nie kończy się tak źle gdyż w większości giną tylko tak zwane pionki.



Sevi.exe - Śr lut 13, 2008 4:16 pm

jednak nie kończy się tak źle gdyż w większości giną tylko tak zwane pionki.

To żeś pojechał. Naprawdę, cytat miesiąca...
"Ty, ja i XXX jesteśmy ważni, a reszta to pionki. Można porozstrzelać, znaczy się."



h43m - Śr lut 13, 2008 4:37 pm
Tylko spokojnie, nie chcemy awantury.

A ograniczenia wiekowe są chyba tylko po to, aby twórcy nie musieli brać odpowiedzialności jak anime wypaczy jakiemuś dziecku umysł, bo mogą się tłumaczyć tym, że on nie powinien był tego oglądać. Bo jak dziecko sobie zechce, to i pornola sobie kupi.



Pottero - Śr lut 13, 2008 4:39 pm

Może się powtórzę, ale zgadzam się z przedmówcami, że Naruto powinien być z ograniczeniem wiekowym dla nieco starszeych dzieci lub młodzieży. Wiek 12 wydaje się być rozsądny, bo mniej więcej wtedy się uczą, że nie wszystko co wygląda w miarę realnie jest prawdziwe. No i nam, podstarzałym ludziom trudno to oceniać, bo nam się podoba i mamy dość rozsądku, żeby wiedzieć, że takie rzeczy się nie przydarzają, a z punktu widzenia takiego dziecka może to wyglądać nieco inaczej, więc tu trzeba się kierować rozsądkiem ;]

Gorzej będzie, jeśli taki małolat w to uwierzy, „nazbiera w ogródku” chakry i uda mu się zrobić kage bunshin no jutsu – wtedy by był zonk .


jednak nie kończy się tak źle gdyż w większości giną tylko tak zwane pionki.

No tak, oto i jest rozumowanie współczesnych nastolatków, których rodzice nie interesują się, co oglądają ich dzieci... Rozpatrywanie jakiejkolwiek śmierci w takich kategoriach jest co najmniej niepokojące... Przeżyje generał, to rewelacyjnie, ale kogo obchodzi, że zginęli pionki-szeregowcy? Dlatego właśnie dzieci nie powinny oglądać niczego, w czym ginie jakikolwiek bohater. A już na pewno nie „Dragon Balla” – pamiętam, jak mnie sztopło, gdy Son Gokū zginął pierwszy raz .


Tylko spokojnie, nie chcemy awantury.

A ograniczenia wiekowe są chyba tylko po to, aby twórcy nie musieli brać odpowiedzialności jak anime wypaczy jakiemuś dziecku umysł, bo mogą się tłumaczyć tym, że on nie powinien był tego oglądać. Bo jak dziecko sobie zechce, to i pornola sobie kupi.


JPF coś o tym wie... Nie dawali na mangach informacji, że nie są przeznaczone dla dzieci, to TVN obwieścił światu, że „Dragon Ball” to pornokomiks, bo Bulma raz zapomniała założyć majtek, a Muten Rōshi chce od czasu do czasu pomacać. Strach pomyśleć, co by było, gdyby RTL7 puścił niepociętą wersję „Dragon Balla”... Polscy katolicy chyba by spuścili na Japonię bombę. Z drugiej strony trochę szkoda, bo oryginalna wersja jest o wiele zabawniejsza i nawet bardziej wciągająca.



grzes00y - Śr lut 13, 2008 5:26 pm

No tak, oto i jest rozumowanie współczesnych nastolatków, których rodzice nie interesują się, co oglądają ich dzieci... Rozpatrywanie jakiejkolwiek śmierci w takich kategoriach jest co najmniej niepokojące...
A ty myślisz że ile ja mam lat ?
Potem zastanów się i pomyśl dlaczego tak napisałem. Jeśli nie wiesz to wyjaśniam. Mianowicie chodzi o masowość. Śmierć kilku ważnych postaci o wiele bardziej wzruszy niż śmierć setek żołnierzy, policjantów w anime. Można tak powiedzieć o wszystkim że nudne się robi ciągłe zabijanie, a poza tym nie ma tego działania wzruszającego.
Poza tym smutniejsze jest zabicie jakieś dobrej dziewczyny niż innego człowieka, który jest mi obojętny. To chodzi tylko o indywidualne podejście bo wiadomo że jak się kogoś polubi to potem bardzo smutno się robi po stracie danej osoby.



Deedlith_Anthy - Śr lut 13, 2008 5:27 pm
Cóż...Powiem krótko. To, że dzieciak MOŻE jeśli rodzic go nie upilnuje ściągnąć pornola czy jakiś chory, przesiąknięty przemocą film nie znaczy, że należy dzieciom ułatwiać dostęp do tego, co jest niewłaściwe dla nich i co może im zrobić krzywde.
A dzielenie bohaterów (ludzi???)na pionki i szychy jest faktycznie niepokojące. Dzieci każda śmierć przestraszy i zaniepokoi zresztą.
Co dla dzieci, to dla dzieci i tych, co lubią takie klimaty. Co dla dorosłych/starszych osób, to tylko dla nich.



grzes00y - Śr lut 13, 2008 5:30 pm

A dzielenie bohaterów (ludzi???)na pionki i szychy jest faktycznie niepokojące.
Śmierć też się może znudzić. Znaczy jej oglądanie. Tu chodzi czy ktoś dobry czy zły gdyż złego najczęściej nie żal.



Sevi.exe - Śr lut 13, 2008 5:59 pm
A wracając do tematu - wszystko zależy od psychiki, ściślej: od rozwoju emocjonalnego. Niektórzy jedne treści przyswoją prawidłowo w wieku lat dziesięciu, od innych należy trzymać je daleko jeszcze, gdy lat mają szesnaście.

Tylko wszyscy o dzieciach wspominają jak o stworzeniach, które na każde przesiąknięte krwią i seksem filmidła muszą rzucać się jak pies na stek. Tymczasem większość dzieciaków widząc rozrywanego gościa na ekranie TV wyłączy albo zmieni na inny program, niezależnie od tego, czy w górnym rogu ekranu wisi znaczek czerwony, żółty, czy zielony.



Shinyu - Cz lut 14, 2008 9:33 am
To że ktoś - dużo ludzi - umiera podczas jakiegokolwiek dzieła (książka, film, anime, cokolwiek) przeznaczonego dla dzieci nie jest takie złe. Zalecane jest oswajanie dzieci ze śmiercią w takim sensie, aby były tego świadome i wiedziały, że człowiek może nagle umrzeć. Problem może tylko zaistnieć jeżeli okoliczności tych śmierci byłyby zbyt przerażające. Dzieci są bardzo wrażliwe i podczas oglądania anime bardziej przyprawiają je o płacz pokazane uczucia - czyli na przykład rodzina płacząca na pogrzebie zmarłego, paniczny strach odczuwany przez ofiarę która wie że zaraz zginie itp. Natomiast strzelanki, sikająca krew i tego typu sceny w ogóle dzieciaków nie ruszają, raczej podniecają czy bawią bo to jest takie super. Sama byłam w szoku jak mój młodszy brat popłakał się podczas oglądania FMA przy scenie, gdzie Izumi po wysłuchaniu opowieści Ala i Eda, powrzeszczeniu na nich i lekkim poturbowaniu mocno ich przytuliła.

Ale to drobiazg. Poza tym zauważyłam, że dzieciaków bardziej przerażają nastroje. Jak jest ciemno, jak jest mrocznie to nie wytrzymają. Może dlatego wydaje nam się, że jak dziecko ogląda Elfen Lied to jest coś nie tak, natomiast że całe ich rzesze oglądają Naruto w ogóle nas nie dziwi. Bo w takich bajkach wszystko jest spłycone, łatwiejsze do odbioru. Bardziej straszny od ruchu wydaje się bezruch, od hałasu - cisza.
Sevi ma też rację co do rozwoju emocjonalnego, choć różnica chyba nie ma tak dużego wpływu na odbieranie anime. Ja wiem że mój młodszy brat jest niesamowicie wrażliwy i o płacz łatwo go przyprawić. Ale nigdy nie widziałam żeby płakał przy Dragonballu czy czymś podobnym. Chyba dzieci wiedzą, że to jest niepoważne



luki_102 - So lut 23, 2008 10:50 pm

Dzieci każda śmierć przestraszy i zaniepokoi zresztą.


Tak mowia dorosli;] No dziecko 5-8 letnie moze tak ale np. ktos w moim wieku(13 lat) przewaznie bedzie sie zbijal:
"ale mu krew wytrysnela" "ale mu cialo podziurawilo"(ja tak nie robie ale mowie tak bo uslyszalem takie komentarze u kolegow)...
Smierc w anime ma najczesciej mniejszy efekt(no chyba ze glowny bohater) od jakis problemow z ktorymi zmagaja sie bohaterowie. Nieraz plakalem ogladajac Ef-a tale of memories czy tez Air, ale smierc w bajce niezabardzo powoduje tego typu efekty...



h43m - So lut 23, 2008 11:05 pm

"ale mu krew wytrysnela" "ale mu cialo podziurawilo"

To właśnie jest niebezpieczne. Często dzieci są bardzo ciekawskie i będą się bawić ogniem dopóki się nie poparzą. Co będzie, jak takie dziecko będzie chciało sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest?
Co do problemu śmierci w anime, nie sądzę, aby różnił się za wiele od śmierci w filmach czy grach. Efekt jest taki, że jak się wiele takich rzeczy zobaczy, tym mniejsze to będzie miało znaczenie, za zasadzie zwykłego przyzwyczaja się. Porównać to można z entuzjazmam jak oglądasz pierwsze anime, a setne anime, chociaż to chyba nie najlepszy przykład.



Shinyu - N lut 24, 2008 12:52 am

To właśnie jest niebezpieczne. Często dzieci są bardzo ciekawskie i będą się bawić ogniem dopóki się nie poparzą. Co będzie, jak takie dziecko będzie chciało sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest?

Tu już wkracza proces socjalizacji. Człowiek musi żyć "w stadzie", dziecko musi podlegać wychowaniu, a opiekun odpowiada nie tylko za pilnowanie wychowanka, ale także jego odpowiednie uświadomienie. Nie poprzez ciągłą negację, ale przez doświadczenie. Aby nauczyć dziecko, dlaczego nie powinno bawić się ogniem, można pozwolić mu powtykać palec w płomień świecy. Nie aby się poparzyło, ale aby poczuło ciepło, które choć przyjemne może być niebezpieczne. Podobnie jest z tą kontrowersyjną metodą dotyczącą palenia (rodzic każe nastoletniemu dziecku palić przy sobie aż dziecka nie zemdli).
Koledzy Lukiego mogą uważać sikającą krew za śmieszną, ale są świadomi że w realnym świecie nie odważyliby się tego (tego - to znaczy zastosowania przemocy, zamordowania) zrobić, lub też że musieliby ponieść konsekwencje swojego czynu. Jeżeli jednak tak nie jest, to osobników takich uważa się za nieprzystosowanych społecznie bądź zdegenerowanych. Jeżeli takiego elementu uświadamiającego brakuje w wychowaniu, to jest to już patologia.



grzes00y - N lut 24, 2008 8:08 am
Na pewno nie wolno mówić bajki bo tutaj nikt nie ogląda bajek. Ja mogę powiedzieć że anime na pewno mniej przestraszy niż dobrze zrobiony horror choćby azjatycki. Wiem bo mam porównanie do tego. Lecz dzięki świetnej przerażającej muzyce wiele anime również jest przerażających a przykłady to chociażby Higurashi. Z tym wiekiem to jest tak że małe dzieci nie powinny tego oglądać ale nastolatkowie już inaczej do tego podchodzą. Lecz to wcale nie znaczy że jak się śmieją jak ktoś kogoś zabija, że są normalni.



Deedlith_Anthy - N lut 24, 2008 11:05 am
Luki, hihi, czyżbym była już dorosła?^^
Osoby 13letnie, zwłaszcza chłopcy to kompletnie inna kategoria i zdaje sobie z tego sprawę.Mówię o dzieciach do lat góra jedenastu.



Shinyu - N lut 24, 2008 12:32 pm

Ja mogę powiedzieć że anime na pewno mniej przestraszy niż dobrze zrobiony horror choćby azjatycki. Wiem bo mam porównanie do tego.

Wszyscy mamy porównanie! Kto nie był przerażony oglądając w telewizji chociażby "Ptaki" Hitchcocka? A kto nie śmieje się oglądając je teraz? A co z "Martwicą Mózgu"? To są straszne betony przy których dzieci wpadają w panikę, a dobrze zrobiony horror azjatycki, o którym wspominasz, to już byłby szczyt! Ja tylko cieszyłam się, gdy mojemu braciszkowi podobała się "Gnijąca Panna Młoda", bo Burton też jest trudny dla dziecięcej psychiki. No a muzyka w anime to wiadomo, jedna ze składowych które wpływają w bardzo dużym stopniu na ogólny nastrój.



luki_102 - N lut 24, 2008 7:24 pm
To właśnie jest niebezpieczne. Często dzieci są bardzo ciekawskie i będą się bawić ogniem dopóki się nie poparzą. Co będzie, jak takie dziecko będzie chciało sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest?



el doctore - N lut 24, 2008 7:40 pm

Poza tym zauważyłam, że dzieciaków bardziej przerażają nastroje. Bardziej straszny od ruchu wydaje się bezruch, od hałasu - cisza.
Oj, nie tylko dzieci, nie tylko. To o czym piszesz, generalnie da się sprowadzić do stwierdzenia, że człowiek boi się wszelakich zmian i łamania schematów na których opiera się codzienne funkcjonowanie. Jakbym rano wstał z łóżka, a tam nie byłoby podłogi, to... Strach pomyśleć. No właśnie - "strach". Podłoga ma być tam gdzie powinna być, a w ostatniej książce Kinga "Komórka", telefon powinien służyć do komunikowania się a nie zmieniania ludzi w zombi.



h43m - N lut 24, 2008 8:01 pm

Moim zdaniem "normalne" dziecko tak nigdy nie zrobi bez zadnego powodu, a jak juz zrobi to napewno ma cos z psychika, jakis impuls, badz przesadzenie z alkoholem itp.
No i co z tego? Problem jest, jak na wszystkie dzieci na świecie trafi się kilku "nienormalnych". Co innego, jakby wszystkie dzieci codziennie mordowały, wtedy no problem, bo w sumie to by było "normalne". Dlatego ograniczenia powinno dotyczyć wszystkich w kategorii wiekowej, aby zminimalizować szansę, że trafi się akurat temu mniej "normalnemu". Chyba, że wynajdziesz ekonomiczne urządzenie, które jednoznacznie powie czy dziecko jest normalne czy nie.


Prawda. Ale nie ma to chyba wiekszego znaczenia, bo tak sie dzieje ze wszystkim co nas otacza. Gdy widzimy cos po raz pierwszy, a gdy widzimy cos raz 20, to nie wywoluje juz to na nas takiego wrazenia.
Dlatego rzeczy takie jak brutalna śmierć czy przemoc trzeba ograniczać - aby nie wpadło to w normę.



Muchal - N lut 24, 2008 9:43 pm
Wpełni zgadzam się z h43mem, ograniczenia wiekowe powinny być wszędzie i bardzo restrykcyjne. Śmierć i zabijanie są to rzeczy, które bardzo wpływają na psychikę i spowszednienie tych zjawisk niesie niebezpieczeństwo dla społeczeństwa. W tym momencie przypomina mi sie odcinek South Parku "They gonna say "Shit" o Television", pewnie większość z Was widziała. Tam jest to bardzo śmieszne jednak dotyka to tego samego poważnego problemu. Nie po to ludzie ustalili jakieś ramy moralne i jedno uznali za dobre a drugie za złe, aby później karmić społeczeństwo tym złym a zwłaszcza dzieci i młodzież.