"Paprika" na DVD; Otaku premierem Japonii?
el doctore - Pn wrz 17, 2007 12:56 pm
A więc tak.
Po pierwsze: po raz kolejny wielcy admiratorzy talentu Satoshiego Kona będą mogli wykazać się swoją miłością. W sklepach leży świeżutkie wydanie DVD „Papriki” (Dolby Digital 5.1 angielski, Dolby Digital 5.1 japoński, Dolby Digital 5.1 niemiecki; bezpośredni dostęp do scen, komentarze twórców, zwiastuny; napisy: polskie, angielskie, inne).
Niestety – wydał to Imperial, który nie za bardzo czuje rynek anime (oględnie mówiąc), więc za miłość trzeba słono płacić: ceny w sklepach do 64 PLN (EMPiK).
Po drugie: dzisiejszy „Dziennik” podał newsa, że poważne szanse na objęcie stanowiska premiera Japonii ma niejaki Tarō Asō, dotychczasowy minister spraw zagranicznych, który jest – co tu dużo mówić – otaku! Jak bowiem inaczej nazwać faceta, który przyznaje się do tego, że czyta tygodniowo 10-20 mang? Może zostanie, może nie. Ale czasy są doprawdy ciekawe . Już sobie wyobrażam spotkanie na szczycie Asō-jakikolwiek polski premier. Jeśli nadal obowiązuje hasło, że Polska ma być „drugą Japonią”, to czy także pod tym względem?
Daldow - Pn wrz 17, 2007 1:40 pm
Tak, a ja właśnie dziś wyklinam empik do piątego pokolenia ich właścicieli za to, że nie mogłem dziś zakupić u nich właśnie tego wydania. A to właśnie dziś zamierzałem przeprowadzić wieczorem w towarzyskim gronie maraton wraz z udziałem wyżej wymienionego tytułu. Będę niestety musiał się zadowolić innymi "dystrybucjami". Szkoda...
el doctore - Pn wrz 17, 2007 1:51 pm
Będę niestety musiał się zadowolić innymi "dystrybucjami". Szkoda...
Nie martw się Dald. Paprika tak przeora towarzystwu umysły, że nikt nie zauważy, że to "inna dystrybucja". Lepiej wcześniej, zapobiegliwie, odetnij znajomym drogę ewakuacji.
argentum_astrum - Wt wrz 18, 2007 6:39 am
za miłość trzeba słono płacić: ceny w sklepach do 64 PLN (Empik).
...albo - jak w moim przypadku - 52.90 PLN (Saturn, w zeszły czwartek)
PiotrSan - Wt wrz 18, 2007 8:30 pm
Ja bym się nie cieszył z popularności Taro Aso.Jest to nacjonalista/rewizjonista posługujący się anime/mangą jako narzędziem w zdobywaniu poparcia tępego grona otaku , co mu się dobrze udaje. Czasy są bynajmniej nie ciekawe.
el doctore - Wt wrz 18, 2007 8:37 pm
Czasy są bynajmniej nie ciekawe.
Może jednak nie do końca, bo jak dalej wynika z artykułu, który chyba obaj czytaliśmy , ma on małe szanse na wygraną.
Daldow - Wt wrz 18, 2007 8:52 pm
Czasy są bynajmniej nie ciekawe.
No ja bym określił ewentualne dojście nacjonalisty do steru rządu w Japonii za rzecz arcyciekawą. Japonia nie miała nacjonalisty z krwi i kości od dekad, a wbrew pozorom ich koniunktura międzynarodowa pozwala teraz np. rewizję kontrowersyjnych postanowień artykułu dziewiątego "o wyrzeczeniu się wojny" w konstytucji, która - jakby nie patrzeć - jest reliktem okupacji kraju. Japonia może także zacząć czerpać korzyści z uczestnictwa swoich sił zbrojnych w ramach kontyngentów ONZ.
Jeśli te wydarzenia mają szansę się ziścić, to cena jaką jest manipulacja otaczałych mas jest niewielka za tak arcyciekawe wydarzenia. Poza tym już od końca XIX wieku wszyscy teoretycy polityki zgodnie twierdzą że zadaniem polityka jest zdobycie władzy i jej utrzymanie
Ciekawy temat, szkoda że wyżej wymieniony osobnik to plankton polityczny...
el doctore - Wt wrz 18, 2007 9:14 pm
Ciekawy temat, szkoda że wyżej wymieniony osobnik to plankton polityczny...
Fakt, temat arcyciekawy. A biorąc poprawkę na to, że Pan Aso bez zażenowania mówi w swoich wystąpieniach przedwyborczych o tym, że manga i anime powinny stać się STRATEGICZNYM produktem przemysłu, daje do myślenia. Wygra, nie wygra - pal go licho. Tylko ten pewny siebie ton i świadomość, że się wypracowało naprawdę poważne argumenty w nieustannie toczącej się walce na symbole, o czymś świadczy. I to, że jednak spora grupa ludzi się z nim zgadza, skoro jako taką popularność zdobył. Co innego czuć się mocnym gospodarczo (Toyota, Sony), co innego - w sferze ducha, prawda?
manipulacja otaczałych mas
dobre, dobre
argentum_astrum - Śr wrz 19, 2007 7:12 am
Zgadzam się z Daldem bez dwóch zdań. Że zaś manga i anime mogą być - i są - nośnikami treści politycznych łaczonych z prawicą pokazuje choćby twórczość jednego z tytanów anime - Leiji Matsumoto. W dziedzinie mangi zaś nietypowym i szeroko komentowanym (w Japonii oczywiście) zjawiskiem jest twórczość Kaobayashi Yoshinoriego, twórcy rewizjonistycznych i nacjonalistycznych mang, w których m.in. zaprzecza masakrze nankińskiej lub stawia kamikaze za wzór dzisiejszej młodzieży japońskiej.
Tu macie o nim więcej: http://en.wikipedia.org/wiki/Yoshinori_Kobayashi
Zresztą również w najnowszym kinie japońskim pojawił się niezwykle wyraźny i ciekawy nurt rewizjonistyczny prezentujący imperialną historię Japonii w XX wieku w sposób odmienny od utartego przez tradycję lat 60 (niektóre z tych filmów sa dostępne w sprzedaż u nas, np: "Yamato" bądź "Lorelei"). Również anime ma swój wkład (w moim odczuciu zresztą znakomity) w ów nurt pod postacią kapitalnego anime "Zipang" w reż. Furuhashi Kazuhiro (adaptacja mangi Kawaguchi Kaiji).
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL