Podsumowanie roku 2009
Grabiarz - Pt sty 01, 2010 12:40 pm
Dobra, dość tego spania
Życzę wszystkim samych obfitości (in positivo) w Nowym Roku 2010!
Ale zanim zaczniemy się rozkoszować styczniowymi premierami, warto podsumować i osądzić, jaki był dla anime miniony rok. Piszcie co Wam się spodobało, co rozczarowało, co okazało się miłym zaskoczeniem.
Mnie się wydaje, że rok 2009 był przede wszystkim rokiem mniej lub bardziej udanych kontynuacji. Tych, które spełniły oczekiwania, jak Zoku NY czy Spice and wolf 2 jak i kompletnie nieudanych, o których wolałbym szybko zapomnieć (Darker than Black 2, Melancholia Haruhi Suzumiyi 2 czy Higurashi no naku koro ni rei.
A 3 najlepsze moim zdaniem produkcje 2009 roku to:
1. Kemono no souja Erin - mój niekwestionowany faworyt, seria jednocześnie epicka i subtelna, ciepła i brutalna, ale przede wszystkim spełniająca oczekiwania znudzonych miłośników dobrego fantasy w anime. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że seria ma sporo wad (takich jak średnia grafika, częste recapy i elementy skierowane do najmłodszych widzów) i stawianie jej na pierwszym miejscu może się wydać kontrowersyjne. Wystarczy jednak obejrzeć kilka odcinków, by stworzyć nieprzerwalną więź z bohaterami i zatopić się w fantastycznym świecie wykreowanym przez autorkę Seirei no Moribito
2. Zoku Natsume Yuujinchou - sequel ekranizacji popularnej mangi shoujo nie różni się zbytnio od poprzedniej serii. Ale jak bardzo różni się od popkulturowo-haremowej papki serwowanej na okrągło przez wszystkie sezony! Także tutaj ciężko mówić o obiektywiźmie, gdy zwyczajna, nastrojowa historia wciąga nas bez reszty i chcemy coraz bardziej odkrywać magię zwykłego życia i przeżywać przygody dwóch niebanalnych bohaterów i ich przyjaciół.
3. Letter Bee - kolejny shounen skierowany bardziej do żeńskiej publiczności, który przyciągnąć może miłośników baśni w klimacie wiecznej zimy. Przyznaję, główny bohater to łajza i beksa (ryczy w każdym odcinku) ale jego ochroniarz, Niche, córka smoka i cała ekipa sympatycznych przyjaciół wynagradzają ten defekt. Wyemitowano dopiero połowę serii, więc wszystko jeszcze może sie pokaszanić, ale jestem dobrej myśli.
A za podium, pozostałe produkcje które widziałem
Te dobre:
Full Metal alchemist: Brotherhood - mimo kilku niedociągnięć ogląda się bardzo przyjemnie i wreszcie mamy chyba do czynienia z w miarę rzetelną ekranizacją tej genialnej mangi (inna sprawa, że mangę czytałem sporo czasu temu i pamięć może zawodzić)
Aoi bungaku - czyli przekrój przez dzieła japońskiej literatury. Seria oryginalna, zaskakująca w formie i treści, jeden z ciekawszych seinenów ostatnich lat
Trapeze - radosna głupawka, a jednocześnie przegląd fobii i paranoi dręczących współczesne społeczeństwo. Przewrotne i niebanalne dzieło twórców Mononoke
Ponyo - powrót Mistrza. Film w konwencji lekkiego kina familijnego, czyli coś dla fanów Totora. Następnym razem, panie Miyazaki prosiłbym znów jakąś krawą opowieść wojenną podobną do Nauzyki albo Księżniczki Mononoke
Te średnie:
Guin Saga - dziwaczne i bezkrwawe fantasy z ubytkami w scenariuszu i świetną oprawą a/v
Higashi no Eden - mimo sympatii do bohaterów nie zachwyciło, głównie ze względu na kuriozalne zagrywki fabularne
Kimi ni todoke - miły z początku romans z każdym odcinkiem wtapia się w mózg (?) głównej bohaterki, jej nudne przemyślenia i naiwne zachwyty.
Te słabe - bez uzasadnień, nie będę się znęcał:
First squad
Haruhi 2
Pinker than Pink
Higurashi no Naku koro ni rei
Afro samurai resurrection
Tassadar - Pt sty 01, 2010 1:19 pm
Patrząc na to co napisał kolega Grabiarz też się skuszę na krótkie podsumowanie roku
PODIUM
1. Bakemonogatari - co tu dużo mówić, Shinbou pokazał po raz wtóry, że jest po prostu niesamowitym reżyserem, wznosząc się na wyżyny swoich umiejętności. Każdy odcinek można oglądać po 3 i więcej razy za każdym odkrywając nowe smaczki. Jak dla mnie absolutny przebój i to nie tylko tego roku ale w perspektywie kilku ostatnich lat. Aż strach pomyśleć co będzie jeśli gość utrzyma formę.
2. Aoi bungaku - wyskoczyło znienacka i walnęło obuchem w łeb. Pomysł na zekranizowanie klasyków powieści japońskiej świetny tak samo realizacja. Każda opowieść jest inna, nietypowa, wciągająca i przemyślana. Dla fanów kina z ambicjami.
3. Kara no Kyoukai 7: Satsujin Kousatsu (cz.2) - wyjątkowo udane zwieńczenie ciekawego projektu Type Moon. No i ta muzyka!
Produkcje dobre:
Fairy Tail - shounen, przy którym czuje się o 10 lat młodszy.Do tego momentami absurdalne poczucie humoru.
Zoku Natsume Yuujinchou - wszystko co dobre w poprzedniej odsłonie plus poprawione nieliczne i drobne detale. Seria jakby bardziej tajemnicza i z większą ilością napięcia co wychodzi na spory plus.
Full Metal alchemist: Brotherhood - wierna ekranizacja ze wszystkim tego zaletami (fabuła!) i wadami (za dużo wstawek komediowych). Zrobiło się jak w oryginale, czyli mrocznie, sugestywnie i z przytupem.
Nyan Koi! - może nie tyle coś wyjątkowo dobrego, ale w kategorii najlepszej niespodzianki tego roku zaraz po "Aoi bungaku". Dowód na to, że nawet z haremowej komedii można jeszcze zrobić coś śmiesznego, przyjemnego i oglądalnego, wracającego klimatem do "Love Hina".
Ride Back - genialny pomysł który popadł w schematy. Szkoda, bo może to spowodować, że to anime szybko odejdzie w zapomnienie.
Średniaki
Guin Saga - główny pretendent do rozczarowania roku. Niby nie jest złe, ale gdy pomyśle jakie MOGŁO być... Brrr...
Darker than BLACK: RyĹŤsei no Gemini - tyleż samo pomysłów dobrych co poronionych. W zasadzie jedynym powodem, dla którego warto to oglądać jest muzyka, widowiskowość i chęć poznania losów postaci.
KĹŤchĹŤ buranko - przyjemne, ale gdyby nie nietuzinkowa forma graficzna przeszłoby zupełnie bez echa, gdyz w warstwie fabularnej nie oferuje w zasadzie nic.
The Sacred Blacksmith - z początku zapowiada się ciekawie, potem robi się coraz gorzej i nudniej.
Tokyo Magnitude 8.0 - zamiast serialu katastroficznego dziecięcy dramat obyczajowy. Realizacja udana i nawet interesująca, ale w kategorii wyboru drogi jaką podążyli twórcy, to jeden wielki FAIL.
Dno i metr mułu
Queen's Blade - brak mi wystarczająco pejoratywnych określeń by podsumować tą serię. Żenada w każdym calu. Jak ktoś szuka podobnych wrażeń, to już lepiej wziąć się za hentaje. Niektóre mają zresztą lepsza fabułę... Ostatnio obejrzałem "Words Worth" i nie mogę się oprzeć wrażeniu, ze to właśnie na mi wzorowali się twórcy "QB". Szkoda tylko, że przy okazji porzucili wszystko, co czyni z WW jeden z lepszych hentajowych anime.
Haruhi 2 - sieczka z mózgu i absolutny brak szacunku wobec widza. Inna sprawa, ze studio udowodniło tym krokiem, że liczy się marka a nie jakość i można żerować na ludzkiej naiwności bez większych problemów. Symbol wszystkiego, co w anime ostatnimi czasy najgorsze.
Issina - Pt sty 01, 2010 2:08 pm
Podium:
Anime wybitnego nie odnalazłam w tym sezonie
Serie, które dobrze będę wspominac
Winter Sonata- Drama moze przesadzona, ale bardzo spodobali mi się bohaterowie.
Sengoku Basara- choc to pozycja dla niezbyt wymagającego widza, ale mimo wszystko dobrze się przy niej bawiłam
Trapeze- Nie wiem czemu, ale mam dziwne skojarzenia z SZS. Sensei byl jedna parodia ludzkich zachowan, a w Trapeze mamy okazje przyglądać się roznym dziwnym przypadłością. Grafika pewnie nie kazdemu pasuje, ale ja bardzo lubie taki powiew oryginalności.
Aoi Bungaku- ciekawy zbior kilku historii, ładnie wykonany i najwiekszy plus za czesc In the Forest...
Tokyo Magnitude 8.0- całość może nie jest idealna, są rzeczy, ktore i mnie w tej serii irytowały, ale dawno nie widziałam przyjemnej realistycznej serii o normalnych ludziach w sytuacji ekstremalnej.
Eden of the East-za zdecydowanie oryginalny pomysł
i na koncu spokojna seriia Zoku Natsume, bez zbednych "dodatków"
Serie co najwyzej srednie (nie bede sie rozpisywac)
Darker than Black 2
Genji Monogatari Sennenki
Ride Back
Viper`s Creed
Ristorante Paradiso
Bakemonogatari
The Book of Bantorra
Kobato
Aoi Hana
Sasameki Koto
Canaan
Serie kiepskie:
Nya Koi
Miracle Train
First Squad
Princess Lover
Sora no Manimani
Serie, ktore w ogole mi się nie spodobały
Kimi ni Todoke
Umineko
K-on!
Hatsukoi Limited
White Album
Oj... kompletnie zapomnialam o Time of Eve, czyli magicznej kawiarni stworzonej przez Yasuhiro Yoshiure =]
Jak najbardziej seria dobra.
xenomic - So sty 02, 2010 5:37 pm
Co zasługuje na szczególną uwagę:
"Bakemonogatari" - tu ukłon w kierunku Nisio Isina, bo to głównie dzięki niemu ten tytuł jest właśnie taki a nie inny - zespół SHAFT'a dał swój niesamowity warsztat i historię ubrał w cudowne szaty.
"Eve no Jikan" - najlepszy przykład na to jak dobry scenariusz połączyć z CGI tak, żeby dać widzowi ucztę że palce lizać
Warte odnotowania:
"Cencoroll"
"Ride Back"
"Aoi Bungaku Series"
"To Aru Majutsu no Index"
"Nyan Koi"
"Clannad: After Story"
"Aoi Hana"
"Letter Bee"
"Fuyu no Sonata"
"Fullmetal Alchemist: Brotherhood"
"Spice and Wolf II"
"Minami-Ke: Okaeri"
Co spaprano pomimo dobrego pomysłu:
"Tokyo Magnitude 8.0" - rodzeństwo wracające przez dziesięć odcinków do domu wśród zgliszczy Tokio...
"Eden of the East" - o Mamo! Jak można po sześciu odcinkach zniszczyć tak fajny pomysł? No i F-16 strącające grad rakiet samosterujących o SPO równym 10 cm2... Taaaa, wiem, japońska technika.
"Chrome Shelled Regios" - o 12 odcinków za dużo... o dwa wymiary czasoprzestrzenne za dużo...
"TO" OAV 1 i 2 - tu należałoby użyć bardzo niecenzuralnych słów pod adresem reżysera, bo z tytułu w gatunku science-fiction pozostało tylko "fiction"
nicra103 - Wt sty 05, 2010 4:43 pm
Witam,
nie mam zamiaru w żaden sposób numerować tegorocznych laureatów, bo to rzecz dnia. humoru czy nastroju, niemniej o to top 2009:
Bakemonogatari
Zoku Natsume Yuujinchou
Aoi Bungaku Series
Phantom ~Requiem for the Phantom~
Hmm wydaje się że to tyle. Przyznaje się bez bicia że nie widziałem wszystkiego co ukazało się pod datą 2009. Jako że w gruncie rzeczy miły ze mnie facet ominę tą część dotyczące porażek, tudzież rozczarowań.
ps. Darker than BLACK: Ryuusei no Gemini - niby dobre, solidne, ale powstaje pytanie czy gdyby nie była to kontynuacja ( tak przecież popularnej serii ) czy zasłużyła aby na naszą uwagę w tym samym stopniu co inne tytuły? Mam to nieodparte wrażenie że zginęła by gdzieś wśród pozostałych zwyczajnie średnich anime 2009. Dla mnie największa porażka tego roku. - jednak nie mogłem się powstrzymać
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL