Robale i dygnitarze czyli dokad zmierzamy i o co walczymy...
admin_joryk - So cze 07, 2003 7:04 am
Pisze z powodu Waszych reakcji na material o strojach McCartneya ale poniewaz dyskusja zaczela isc w innym kierunku, nie od rzeczy bedzie zrobic inny wątek.
Kleszcze, to sa takie zwierzatka, ktorych jedynym rozwinietym zmyslem jest węch, a i ten reaguje tylko na zapach kwasu mlekowego (czyli potu). Kleszcze trwaja przyczepione do jakiegos krzaczka rok, dwa albo i trzy i czekaja. Jesli pod krzaczkiem przechodzi np. pies albo inne zwierze, kleszcz reaguje na zapach, odczepia sie i spada na ofiare. W ten sposob pasozytuje na ciele.
Kleszcz nie widzi zachodow slonca, nie slyszy spiewu ptakow, nie czyta ksiazek. On tylko rozpoznaje smrod.
Mam nie pisac o ubraniach, o polityce, o psychologi ? Mam tego nie widziec ? Mam pisac tylko o muzyce ? Sorry. Niedoczekanie Twoje kolego sympatyczny.
Kazdy moze sobie byc kleszczem. Nie musi dostrzegac calej tej zlozonosci postaw Paula, ktora przejawia sie np. w doborze strojow na koncertach (bo prywatnie Paul ubiera sie dosc gustownie). Nie musi dostrzegac ....ale i nie musi sie chwalic, ze nie dostrzega, ze nie potrafi przeanalizowac, ze go to nie obchodzi czyli, ze jest kleszczem z bardzo ograniczonymi zainteresowaniami. Nie musi sie chwalic, bo mu taka ograniczona percepcja chwaly nie przynosi.
Teksty, ktora pisze, sa przeznaczone ROWNIEZ dla ludzi, ktorzy nie maja klapek na oczach. Jesli aktywnosc Beatlesow bedzie zahaczała o polityke, mode, literature czy sztuke to bedzie to:
1) odnotowane,
2) skomentowane.
Odnosnie polityki w moich tekstach, to przyznaje sie do pewnej zagrywki...
Pierwszy balon probny to byl komentarz na temat okraglych ksztaltow Stelli McCartney.
Czy jest cos bardziej obrzydliwego niz nasmiewanie sie z urody kobiet ?
Drugi moment to uszczypliwe uwagi dotczace homoseksualistow.
Trzeba byc naprawde kobiołem i wiesniakiem, żeby nie wykazywac mimimum tolerancji dla odmiennosci ludzi.
No i co ? No i nic! Nikt sie nie obruszyl, nikt mnie nie opieprzyl.
Dopiero jak nadepnalem na odcisk bolszewickim dygnitarzom odezwaly sie glosy oburzenia.
Zabawne, prawda ?
Przy okazji spiesze doniesc, ze mam kilku starszych znajomych z PZPR (czy jak to tam sie to teraz nazywa). Sa wsrod nich ludzie, ktorych szanuje, sa tacy, ktorych lubie i sa tacy, ktorych unikam. Tak wiec ta opcja polityczna trafila pod obcas zupelnie przypadkowo, a nie z powodu jakiejs szczegolnej mojej niecheci.
Moje wystapienie nie jest proba forsowania mojego swiatopogladu. Jest tylko obietnica dla ludzi o rozleglych zainteresowaniach i otwartych glowach, ze nie zamierzam ograniczac pola widzenia.
pozdrawiam
joryk
Gość - So cze 07, 2003 7:49 pm
Czy ja również jestem "kleszczem"?
Bo już sam nie wiem i się gubię w tym wszystkim.
I przesadziłeś z nazwaniem mnie "bolszewickim dygnitarzem" (i zapewne nie tylko mnie). Nie będę rzucał mięsem choć mam na to ochotę po przeczytaniu Twoich wypocin.
Coraz mniej mi się to wszystko podoba. Miałem ogromną chęć na współpracę (chodzi o utworzenie "wirtualnej" redakcji), ale teraz się zastanawiam czy warto.
Jeśli ja mówię, żebyś nie pisał kretyństw w stylu - Kwaśniewskiego i jego żonę należy wysłać na księżyc (czy jakoś tak, nie wiem, bo dostałem oczopląsu od szukania tego w archiwum) - to czy oznacza to że jestem "bolszewickim dygnitarzem"?
"Jesli aktywnosc Beatlesow bedzie zachaczała o polityke, mode, literature czy sztuke to bedzie to:
1) odnotowane,
2) skomentowane. "
Co ma wspólnego działalność Beatlesów i Kwaśniewscy+Miller+Jackson?
Zabawiasz się w jakiegoś socjologa spolecznego i badasz zachowanie się ludzi na Twoje prowokacje różne w treści i formie?
A jeśli Twoim celem jest ożywianie tego forum (strony) to jest to bardzo kiepski pomysł.
Kurde pozdrawiam
Krzysiek
Gość - So cze 07, 2003 7:56 pm
Witam i pozdrawiam!!
Moje komentarze do kilku Twoich wypowiedzi, a przy okazji -w końcu coś innego niż "najlepsza płyta, utwór" etc:)
Mam nie pisac o ubraniach, o polityce, o psychologi ? Mam tego nie widziec ? Mam pisac tylko o muzyce ? Sorry. Niedoczekanie Twoje kolego sympatyczny.
Gość - So cze 07, 2003 8:01 pm
Zapomniałem teksty joryka wstawić w cudzysłów, ale mam nadzioeję, że odróżnicie moje wypociny od jego
Mariusz, stokas
Gość - So cze 07, 2003 8:12 pm
Teraz z kolei zastanawiam się czy ten "post" też nie jest jakąś prowokacyjno-obrazoburczą zagrywką.
Może wogóle nie powinniśmy nic pisać?
W końcu kleszcze czują tylko smród.
admin_joryk - N cze 08, 2003 9:26 am
Czytam po raz kolejny swoją wypowiedź i po zraz kolejny nie rozumiem ostrego tonu niektorych postów. Odpowiedzi na wszystkie watpliwosci moich adwersarzy sa juz zawarte w moim "manifescie" i nie wydaje się, żeby była konieczność dodawania czegokolwiek. Powtórne przeczytanie tekstu, tym razem "na spokojnie", byłoby chyba wystarczające.
Tak jak jednak w zwykłej rozmowie jest możliwość natychmiastowego wyjaśnienia wątpliwości i intencji, tak w korespondencji jest o to znacznie trudniej. Stąd biorą się nadmierne emocje i niepotrzebne napięcia. Dzieje sie tak szczególnie wtedy, gdy intencje pozostają niejasne - nie wiadomo, czy joryk chce obrazic, czy pozartowac. Dlatego pozwalam sobie DODAĆ obszerniejszy komentarz. Mam nadzieję, że w efekcie da to SKREŚLENIE niektórych sformułowań z Waszych postów.
Po pierwsze - kleszcze.
Sugerowanie, że ludzie którzy przypadkiem nie mają Twoich poglądów są kleszczami nie jest zbyt miłe i nie najlepiej świadczy o Twojej TOLERANCJI
Gość - N cze 08, 2003 4:38 pm
"Czytam po raz kolejny swoją wypowiedź i po zraz kolejny nie
rozumiem
ostrego tonu niektorych postów. Odpowiedzi na wszystkie watpliwosci
moich adwersarzy sa juz zawarte w moim "manifescie" i nie wydaje się,
żeby była konieczność dodawania czegokolwiek. Powtórne przeczytanie
tekstu, tym razem "na spokojnie", byłoby chyba wystarczające. "
Rzeczywiście niczego nie trzeba tu dodawać. Jeśli natomiast miałbyć to "ŻART" to należałoby całą wiadomość zmienić.
Fragment:
"No coż, problem nie jest w tym, że latają ale że wracają. O dłuższej wycieczce w kosmos (albo chociaż na Kubę) Kwaśniewskiego Aleksandra czy Millera Leszka nie ma co marzyć, wróćmy zatem do rzeczywistości."
mówi sam za siebie. Nie jest to żart lecz jawna drwina. I nie wykręcaj się proszę, że to taki żarcik o lataniu w kosmos, bo widać czarno na kremowym, że nie. Poza tym mówisz to w naszym imieniu. Z jakiej racji?
Sam sobie wracaj do rzeczywistości jeśli masz takie marzenia.
"Co ma wspólnego działalność Beatlesów i Kwaśniewscy+Miller+Jackson?
Ty mi powiedz. Przeczytaj ten komentarz spokojnie, przeczytaj dyskusje
o nim i sam mi powiedz. "
No więc czytam na spokojnie już dziesiąty raz i nie mogę się doszukać ścisłego związku poza tym, że wszystkie te postacie są wymienione w jednym artykule. A co mnie obchodzą dyskusje? Obchodzi mnie artykuł.
Owszem można powiedzieć, że ja mam wiele wspólnego z Janis Joplin bo widzialem ją u mnie kilka razy w telewizorze. Mogę powiedzieć, że osoba Stanisława Lema jest bardzo związana z harmonijką ustną ponieważ jedno leży na drugim u mnie na półce. Można powiedzieć również, że Twoja paplanina o falach, atomach i równoległych światach ma cokolwiek wspólnego z tym o czym tu gadamy.
Tylko po co? Jasne - to Twoja strona i będziesz pisał co Ci się rzewnie podoba, ale ja tego czytać nie muszę. I nie będę jeśli dalej będą poruszane tematy polityczne.
A tematy polityczne to nie naśmiewanie się z wygniecionej sukienki królowej, to nie pisanie o uzębieniu Kwaśniewskich i nie o czułym żegnaniu Michaela na lotnisku.
Tematy polityczne poruszasz wtedy, gdy piszesz jak to by było dobrze gdyby wysłać Millera i Kwaśniewskiego w kosmos (bo są źli, bo są z lewicy - tak przynajmniej to odbieram, a percepcję mam dobrą). Jestem czytelnikiem tej strony od niedawna, więc nie wiem ile jeszcze było takich przypadków.
Mieszanie polityki i muzyki to najgorsza i najobrzydliwsza rzecz jaką można robić. Zresztą podobnie jest z polityką i religią.
Nie chodzę do kościoła odkąd proboszcz zaczął wygłaszać kazania antylewicowe. Tak być nie powinno! Wszyscy mamy po dziurki w nosie tej politycznej papki jaką serwują nam media. Czy mógłbym w telewizji zobaczyć coś innego jak nie Rywin-gate, prezydenta Busha i premiera Blair'a? Tak, tego palanta Wiśniewskiego. I tak jest codziennie i co miesiąc i co rok. Tylko im się tematy i ludzie zmieniają.
Także nie dziw się temu, że nie mamy ochoty czytać tych "odnotowań" i "skomentowań" jeśli dotyczą polityki. My chcemy muzyki!
Jeśli dalej twierdzisz, że jednak polityka powinna gościć na Twojej stronie w formie np. osądów nad lewicą i prawicą, to ja poszukam sobie takiej strony gdzie będę mógł odpocząć od tego zgiełku.
I musiałem to wszystko napisać. I musiałem kilka razy wymienić te okropne słowa "polityka", "lewica", "prawica".
P.S. Twoja semantyka jest bezsprzecznie poprawna. Tylko, że to tak jakby nazwać Edytę Górniak śpiewającą małpą. W końcu ponoć pochodzimy od małpy. Fruwającego motyla nazwij grubą owłosioną gąsienicą. Też kiedyś nią był.
admin_joryk - Pn cze 09, 2003 1:23 pm
Pani Edytko, Pani się nie przejmuje - człowiek nie pochodzi od małpy. Człowiek i małpa mają tylko wspólnego przodka. Pozdrawiam wszystkich, którym robi to różnicę (mnie robi) i informuję, że ....to jest niestety koniec dobrych wiadomości.
Nie było mi miło czytać słów:
"Twoja paplanina"
"Nie będę rzucał mięsem choć mam na to ochotę po przeczytaniu Twoich wypocin."
"żebyś nie pisał kretyństw"
ale taki jest los administratora, ze musi kulturalnie wyjaśnić o co mu chodzi. Spodziewałem się rownie wyważonej odpowiedzi w stylu:
przyjalem do wiadomosci Twoją opinię, ale ja mam inną, bo .... Tymczasem znowu czytam obelgi i argumentację w stylu:
"A co mnie obchodzą dyskusje?"
Tak sobie mysle, ze potrafisz odpowiedziec spokojnie i bez wyzwisk. Jesli tak sie nie stalo, to widocznie tego nie chcesz. Jesli nie chcesz dyskutować, a w zamian wolisz sobie pobluzgać ...to, co ja moge zrobic (oprocz zgadzania sie z Toba we wszystkich kwestiach) ?
Uwazam, ze moje zarciki - jakkolwiek odrobinę zgryźliwe - to i tak są niczym w porownaniu z krwiożerczymi atakimi LEWICOWEJ prasy na obecny układ rządzący. W tej sytuacji jesli az tak Cie rozjuszyla moja wypowiedz, to zastanawiam sie co bedzie dalej, kiedy osmielę się zaprezentować inne zdanie np. w kwestii Beatlesów.
Kompromis w tej sprawie moglby plegac na tym, ze kto chce, niech pisze, a kto chce niech czyta i kto chce niech prezentuje wlasne zdanie ...i juz.
pozdrawiam
joryk
Gość - Pn cze 09, 2003 3:53 pm
Tak Joryku. Twoja obrona polega na tym żeby mnie teraz ośmieszyć. Łap mnie za słówka, zwracaj uwagę na błędy merytoryczne. Może uda Ci się zrobić ze mnie pajaca.
Wybrałeś sobie z tego co napisałem "najważniejsze" cytaty (niestety przemilczałeś wiele rzeczy) i oto co następuje:
- ja bluzgam! (gdzie i kiedy?!?!? Wiesz co to znaczy bluzgać?)
- ja rzucam na prawo i lewo obelgami! (Gdzie i kiedy?!?!?)
- ja wyzywam (no fakt, nazwałem Wiśniewskiego palantem)
- jestem "niemiły" dla Joryka, który kilka postów wcześniej nazwał nas kleszczami
- nie prowadzę dyskusji (a co ja teraz właśnie robię?)
Teraz wyjaśnijmy sobie kilka szczegółów:
"Twoja paplanina" - a jak nazwać to co napisałeś o kosmitach, molekułach, polach, falach itd? Jestem człowiek bezpośredni. Nie zamierzam owijać w bawełnę.
"Nie będę rzucał mięsem choć mam na to ochotę po przeczytaniu Twoich wypocin." - co złego w tym zdaniu? "Twoje wypociny" = "paplanina" o kleszczach. "Nie będę rzucał mięsem" - zdenerwowało mnie nazwanie kleszczami kilku ludzi oraz luźny związek między bolszewikami, a tymi, którzy się odezwali w sprzeciwie.
W ogóle nie skomentowałeś innych ważnych rzeczy, które napisałem w powyższej wiadomości. Uparcie twierdzisz, że masz absolutną rację i dalej będziesz mieszał Beatlesów i politykę. Będziesz zachowywał się jak ten ksiądz w kościele, który na kazaniu mówi jaki to Kwaśniewski szatan jest.
"W tej sytuacji jesli az tak Cie rozjuszyla moja wypowiedz" - to mnie nie widzialeś jeszcze rozjuszonego. Napisałem Ci, ze najnormalniej w świecie mam dość związku (polityka)+(kultura), a Ty tego nie możesz jakoś zrozumieć. Pisz sobie o seksie, o "kochających inaczej", o grubych babach, o niemodnych ubraniach Paula, o uzębieniu króla i królowej. Czy ja Cię zaatakowałem, kiedy rozpocząłeś wątek z niechlujnym McCartney'em? Nie! Przeczytałem go z uwagą i napisałem Ci co myślę. W zamian zostałem mianowany kleszczem. Dziękuję.
"Tak sobie mysle, ze potrafisz odpowiedziec spokojnie i bez wyzwisk" - to poczytaj sobie moje posty na forum. Zobaczysz, że bez powodu się nie denerwuję. I daj spokój z tymi obelgami i wyzwiskami, czy Tobie się litery na monitorze sklejają, że widzisz coś innego niż ja?
Najlepiej będzie jakoś wyjść z tej dyskusji (chociaż według Ciebie to ja nie potrafię dyskutować tylko bluzgać) w sposób neutralny. Ja Ci powiem moje zdanie Ty mi powiesz swoje i na tym sprawa się zakończy.
Trafiłem tutaj poprzez grupę alt.pl.beatles. Spodobał mi się spokój i przyjazne nastawienie ludzi względem siebie (jeśli wziąć pod uwagę to co dzieje się na innych grupach dyskusyjnych to na alt.pl.beatles jest raj). Nie myliłem się. Tutaj też jest miło i przyjemnie i przy okazji można dowiedzieć się dużo nowych rzeczy o Beatlesach. Więc szlag mnie trafił kiedy zobaczyłem Kwaśniewskich i Millera w Twoim artykule. Zresztą napisałem Ci maila, w którym nie było opieprzania, ani "bluzgania" tudzież wyzwisk. Była to PROŚBA o nie mieszanie polityki do Beatlesów. Jak się niedawno okazało był to jakiś "zabieg" socjologiczny, który mial na celu zbadanie naszych reakcji.
W sumie niektórych powinno nazywać się kleszczami. Widzą tylko jedno - siebie. Biorą, a nie dają. Rozumiem Cię w kwestii "ludzi DAJ MI". Ich nazywaj kleszczami. Ja nie mam żadnego bootlega, do niczego się nie zobowiązywałem, przetłymaczyłem jeden prosty artykulik o domku Lennona. Jeden malutki, ale myślałem, że to początek. Nie jestem człowiekiem DAJ MI. Nikogo nie obraziłem i nie zamierzałem tego robić. Przynajmniej nie tutaj.
A tu proszę: kleszcz, bluzgacz, krzykacz.
Ciekawe co o tym wszystkim myślą inni. Szkoda, że ich to nie interesuje, bo to chyba dość istotna kwestia.
walrus - Wt cze 10, 2003 7:03 am
Ciekawe co o tym wszystkim myślą inni. Szkoda, że ich to nie interesuje, bo to chyba dość istotna kwestia.
interesuje, interesuje...
Tak sobie czytam Panowie Waszą dyskusję i stwierdzam, ze nie tylko odeszliscie od zasadniczej tematyki tego forum i tej witryny, ale czasem nawet od dobrego smaku... Nie zamierzam tutaj stawać po czyjejś ze stron bo obaj macie trochę racji...
Jakkolwiek też nie mieszałbym Beatlesów z polityką, zwłaszcza w polskim wydaniu, to jednak komentarze Joryka bywają zabawne, no i w końcu to jego witryna i daleki jestem od pouczania go co ma tu zamieszczać i w jaki sposób. Zwłaszcza, że odwala przy tym kawał dobrej i potrzebnej roboty.
Ogólnie rzecz biorąc to miejsce jest o najlepszym zespole świata i niech tak pozostanie, poboczne spory raczej niewiele wnoszą i nie są potrzebne - takie jest moje zdanie.
Fajnie by było jakby Beatlelsi łączyli ludzi zamiast ich dzielić...
give peace a chance, chłopaki
Gość - Wt cze 10, 2003 4:49 pm
Jakkolwiek też nie mieszałbym Beatlesów z polityką, zwłaszcza w polskim wydaniu, to jednak komentarze Joryka bywają zabawne, no i w końcu to jego witryna i daleki jestem od pouczania go co ma tu zamieszczać i w jaki sposób. Zwłaszcza, że odwala przy tym kawał dobrej i potrzebnej roboty.
Ależ naturalnie! Mnie właśnie chodzi o tą "politykę w polskim wydaniu", bo co ma Miller do Beatlesów?
Komentarze Joryka są zabawne i nikt tutaj tego nie kwestionuje, sam mu to zresztą pisałem. Chodziło mi o ten jeden niefortunny artykuł.
Ogólnie rzecz biorąc to miejsce jest o najlepszym zespole świata i niech tak pozostanie, poboczne spory raczej niewiele wnoszą i nie są potrzebne - takie jest moje zdanie.
Fajnie by było jakby Beatlelsi łączyli ludzi zamiast ich dzielić...
give peace a chance, chłopaki ;-)
A widzisz, bo Beatlesi łączą ludzi. Ludzi dzieli POLITYKA! I będę to powtarzał z uporem maniaka :) Przecież za każdym razem wyraźnie podkreślam swoje stanowisko w tej sprawie.
fabis - Śr cze 11, 2003 11:37 am
War is over (If you want it) - but did you wanna?
Gość - Śr cze 11, 2003 1:57 pm
Did I or did I not? It doesn't matter for now I don't :)
Bartek - Pt cze 13, 2003 6:40 pm
Witam,
http://www.boobies.nl/gietekandjoryk
Pozdrawiam,
Bartek
Gość - So cze 14, 2003 3:42 pm
http://www.boobies.nl/gietekandjoryk
No wiesz?!? :D
Gość - So cze 14, 2003 4:54 pm
"Bolszewickimi dygnitarzami nazwałem Panów Millera i Kwaśniewskiego. Bez urazy ale:
- obydwaj bezsprzecznie są dygnitarzami,
- nie sledze tego dokladnie ale to chyba bolszewicy wygrali rewolucję w Rosji, utworzyli partie robotnicza, przejeli wladze w Rosji, a potem w Polsce. Nazwy partii zmienialy sie kilka razy po drodze ale w sumie PZPR jest w prostej linii kontynuatorką tego wlasnie - zwycieskiego - odłamu rewolucjonistów. Pisze to bez zadnych emocji - ot, jako o fakcie historycznym (na ktory ani sie nie obrazam, ani z nim nie dyskutuję).
Tak wiec, historycznie i semantycznie moja wypowiedz jest chyba poprawna. Prosze mnie sprostowac, jesli się mylę.
Byc moze ktos dostrzeze w moim okresleniu szczypte zlosliwosci ale prasa pelna jest w tych dniach znacznie bardziej ostrych komantarzy. Rowniez spoleczenstwo, udzielajac temu rzadowi najnizszego w historii Rzeczpospolitej poparcia, jest znacznie bardziej krytyczne niz ja i mysle, ze ten pan byłby wręcz szczęśliwy czytając wyłącznie tak łagodne komentarze jak moje.
Tlumaczę się z tego tak drobiazgowo, bo chce pokazac, ze nie mam zamiaru nikogo obrazac i nie mam zadnych zlych intencji. Przeciwnie."
Joryk! Muszę jeszcze raz powiedzieć ,że polityką się jednak nie powinieneś zajmować. Wdg Ciebie SLD jest (chociaż Ty nazywasz ich PZPR jak sądzę) kontynuatorką bolszewików. I OK-Twoje zdanie i Twoja prawda, ale w takim razie trzeba widzieć też inną stronę bajki. Praktycznie WSZYSTKIE (oprócz GB) zachodnoeuropejskie partie chadeckie(NIE SKRAJNIE PRAWICOWE, bo o nich nie ma w ogóle co wspominać A CHADECKIE!) są członami NSDAP lub wywodzą się od A.H(patrz partie flamandzkie i Leon Degrelle)!!!. Spójrz się na na Niemcy i CDU!! Adenauer , który miał sądowe kłopoty z hitlerowcami w latach 30-stych, przyjął tysiące byłych członków NSDAP w swoje szeregi-chociaż źle to opisałem, to członkowie NSDAP założyli CDU i to oni zdecydowali o Adenauerze.Nie wierzysz? Oczywiście, że nie- sprawdź biografię F.J.Straussa i byłych generałów WH Speidla, Heusingera, Kammhubera. Mało? W latach 70-tych w Niemczech burmistrzami z ramienia CDU byli - SS-Gruppenfuhrer Heinz Reinefarth, który jest odpowiedzialny za 250 000 zamordowanych Polaków w czasie Powstania Warszawskieg(które ja sam uważam za kompletny idiotyzm, ale nie w tym rzecz) i SS-Gruppenfuhrer Adolf von Bomhard, który z Ukrainy pisał do swojego szefa: "Walka z bandami przysparza mi najwięcej radośći"-chyba wiesz Joryk na czym polegała walka z "bandami". I idąc dalej-czy ktoś kiedykolwiek zarzucał H.Kohlowi sympatię do Adolfa(Kohl był przez 30 lat szefem CDU w tym kilkanaście lat kanclerzem) ?? Nie sądzę, chociaż granicy nie chciał uznać.
Ale nie ważne, wybiegłem poza ramy The Beatles. W każdym razie Joryk-uważam ,że najpierw trzeba pomyśleć a potem mówić(pisać)szczególnie, jeśli zachaczasz o historię,
A przy okazji! Z uznaniem mogę się wypowiedzieć o Twojej stronie, naprawdę jest świetna!! Ostatnio rozbawiły mnie wspomnienia ochraniarza z Australii! _Pozdrawiam Wszystkich berdzo serdzecznie ,
Mariusz(stokas)
Pawel - Cz sie 03, 2006 10:35 am
ale wątek!
O kurde!
(Pawel, szukający zajęcia w wakacyjnym czasie ogórkowym)
beatle - Cz sie 03, 2006 9:33 pm
joryk zaczytał się w Daniken'ie...
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL