Shikabane Hime: Kuro już w styczniu
Dark Rael - Śr lis 12, 2008 1:10 pm
Data: 2008-11-12 13:53:14
Tytuł: Shikabane Hime: Kuro już w styczniu.
Dotyczy: Shikabane Hime: Kuro
Słowa kluczowe: oficjalne ogłoszenie, strona internetowa
Źródło: www.animenewsnetwork.com
Starchild otwarło stronę internetową drugiego sezonu âźShikabane Himeâ, o podtytule âźKuroâ, potwierdzając początek jego emisji w styczniu 2009. Oto adres strony: www.starchild.co.jp/special/shikabanehime2/.
Tassadar - Śr lis 12, 2008 6:30 pm
Po kiego grzyba kontynuować coś co jest i tak już od początku straszliwą porażką?
Lilium - N maja 24, 2009 8:11 am
Tassadar anime ma 2 serie dlatego że sporo osób je ogląda, [offence - Mod] Przepraszam że delikatnie cię zbeształem ale nie zdzierżę tego, że ktoś miesza z błotem anime mające dobrą fabułę i ciekawą akcję. Więcej takich tekstów jak twój to będą tworzyć anime pokroju "Iron man"^^ albo setną kontynuację "Batmana". Doceń anime takiego pokroju bo naprawdę ciężko teraz znaleźć coś w tym stylu. Nie mówię że anim jest najlepsze bo oczywiście są dziesiątki lepszych jak np. H2O-Footprints in the Sand, Elfen Lied (choć ten tytuł ma wielu fanów jaki i anty fanów:P), Death Note itd. Poza tym jestem prawie pewny że nie oglądałeś tego anime do końca tylko 2 może 3 odcinki. Ehh dobra koniec mojego wypracowania, i tak nie wiem po co to pisze bo i tak mało kto to przeczyta^^
Tassadar - N maja 24, 2009 3:07 pm
Cóż, muszę cię rozczarować - obejrzałem całe (jakimś cudem) i w dalszym ciągu twierdzę, ze jest co najwyżej przeciętne Ale nie w tym rzecz. To czy komuś się podoba, czy nie to zawsze sprawa w jakimś stopniu indywidualne zróżnicowana. Mój główny zarzut odnośnie "Shikabane Hime" to absolutny brak oryginalności, przewidywalność, powtarzalność - przy jednoczesnym braku, akurat dla mnie, jakiegoś przyciągającego pierwiastka akcji (brakuje dynamiki, napięcia itp.). No i głos głównej bohaterki... blee Co oczywiście nie zmienia faktu, że niektórym osobom może się podobać.
Zresztą w kwestii jakości, pozwolę sobie przytoczyć wyniki z Myanimelist, który to portal daje dobry wgląd na to co jest popularne a co nie.
Pierwszy sezon ma statystyki - Ranked: #814, Popularity: #298, co jest raczej słabym wynikiem ocena/popularność, zawłaszcza, że wartości te w stosunku do anime typu shounen są zawyżane. Drugi sezon ma już współczynniki Ranked: #667
Popularity: #642, co jest wynikiem świadczącym o tym, że sporo osób po prostu nie okazało się zainteresowanych anime po "Aka".
Wracając jednak do tematu - dlaczego nazwałem to anime "porażką" - otóż nie dlatego, ze jest specjalnie tragiczne. Ma nawet swoje udane elementy, ale dalej jest to raczej przeciętniak, bez czegokolwiek, co wyróżniłoby go na tle innych podobnych anime, których wydano już na kopy. W tym leży problem. Porażka to głównie z punktu widzenia Gainaxu, który jeśli dalej będzie brnął w tym kierunku to skończy jak Gonzo, czego mu nie życzę. "Tengen Toppa Gurren Lagann" jeszcze miał w sobie konsekwencję kreowania jednolitej wizji serialu. Był to jednak ewidentny objaw braku pomysłów, który w "Shikabane Hime" i filmowym odcinaniu kuponów od "Evangeliona" uwidacznia się coraz bardziej. Owszem, ktoś może powie - "oni tylko robią animacje". Tyle, że co z tego? Zmierzają po równi pochyłej w dół i to naprawdę smutna sprawa.
Tak więc - gdyby w serialu kto inny maczał palce, patrzyłbym na niego przychylnym okiem (np. wydane przez Gonzo "Kurogane no Linebarrels" mimo masy wad jest świadectwem drobnych, ale niewątpliwie pozytywnych zmian powoli następujących w firmie). Nie stało się tak, więc stąd moje postrzeganie anime w tej kategorii. Porażki marketingowej.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL