Tokyo Mew Mew
Virtual - N sty 06, 2008 11:15 am
Tokyo Mew Mew... tak, coś pięknego, spotkałem się z nim gdy pożyczałem mangi od koleżanki, przeczytałem i moja mina -->
Wole anime od mangi przede wszystkim dla kolorów, tego mi brakuje w mandze, drugie co mnie gryzie, jest to ,że trudno się połapać o co chodzi, ma się złom perspektywę, to gorzej niż oglądać anime 1 klatka na 5 sekund, w niektórych mangach łatwo pokapować co się dzieje w danej chwili (np Naruto) W innych to jest po prostu masakra (Takamagahara), efekt jest jeszcze wzmacniany właśnie tymi kolorami... (a raczej ich brakiem)
...Nieważne, po przeczytaniu 1 tomu, od razu w net, szukam, i co widzę?
--> Anime! ale się ucieszyłem, oczywiście ściągam, niestety ściąganie przez torrenty wolno idzie, około 1 odcinek dziennie (zostawiałem codziennie na noc)
Nawet nie wiem kiedy zdążyłem obejrzeć te 52 odcinki
Anime mi się bardzo, bardzo podobało!
Ichigo jest słodka xD
Moją ulubioną postacią jest Pudding (kojarzy mi się strasznie z Sue z Love Hina, ta sama karnacja, wiek, charakter)
Od początku jak oglądałem Tokyo Mew Mew, wiedziałem że Kisshu będzie dobry ;D, nie myliłem się
Z góry przepraszam za nazwy z anime a nie z mangi
Opening (My sweet heart) jest świetny, szczególnie w wersji Full, ending też jest udany
W regulaminie się doczytałem że mogę podać linki, więc podaje -->
Opening
Wersja Full (My sweet heart)
Ending
Dziękuje za uwagę
Solar - N sty 06, 2008 12:20 pm
ma się złom perspektywę
Złą.
Nie uważam, że manga jest trudna do zrozumienia, bo czytałam i wręcz uważam, że pod tym względem jest prymitywna. W końcu to manga skierowana do 11-letnich dziewczynek.
A anime jest straszne, przy nim manga to kopalnia wiedzy życiowej. W animowanej wersji Ichigo nic nie robi, tylko dostaje orgazmu co 5 minut na widok swojej sympatii
Virtual - N sty 06, 2008 1:20 pm
Nie uważam, że manga jest trudna do zrozumienia, bo czytałam i wręcz uważam, że pod tym względem jest prymitywna. W końcu to manga skierowana do 11-letnich dziewczynek.
Spidi - Pn sty 21, 2008 12:30 pm
Opening (My sweet heart) jest świetny, szczególnie w wersji Full, ending też jest udany
Muszę się zgodzić. Bardzo wciąga... Ale go nie w tej chwili nie słucham... Ogólnie anime mnie nie kręci (zbyt słodkie, moe, a fe!). Fabuła tego anime przypomina Sailorki. Grafika nawet bardzo ładna, ale zdecydowanie przesadzili z kolorami tęczy i różowym. Postacie jakieś sztywne i dziwne... Pierwszy raz widzę faceta lubiący różowy kolor
Oceniam to anime na 6,5/10
Deedlith_Anthy - Wt sty 22, 2008 2:47 pm
Opening (My sweet heart) jest świetny, szczególnie w wersji Full, ending też jest udany
Muszę się zgodzić. Bardzo wciąga... Ale go nie w tej chwili nie słucham... Ogólnie anime mnie nie kręci (zbyt słodkie, moe, a fe!). Fabuła tego anime przypomina Sailorki. Grafika nawet bardzo ładna, ale zdecydowanie przesadzili z kolorami tęczy i różowym. Postacie jakieś sztywne i dziwne... Pierwszy raz widzę faceta lubiący różowy kolor
Oceniam to anime na 6,5/10
Spidi - Wt sty 22, 2008 4:19 pm
Moją ulubioną postacią jest Pudding (kojarzy mi się strasznie z Sue z Love Hina, ta sama karnacja, wiek, charakter)
machi - So lut 02, 2008 5:11 pm
Tokyo Mew Mew to pierwsze i jak na razie jedyne anime, które przeraziło mnie swoją słodyczą. Wszystko jest takie milutkie, idealne. Autorka zupełnie zapomniała, że co za dużo to nie zdrowo. Fabuła jak najbardziej oklepana, stereotypowe bohaterki - śliczne, młodziutkie nastolatki zmuszone do walki w obronie planety, używające super moce, itp. Jedyne w tym miejscu urozmaicenie to nadanie im mocy nie od planet, aniołów czy innych jeszcze sił nadprzyrodzonych ale od zagrożonych gatunków zwierząt. Ale to jedyny plus. Główna bohaterka ma oczywiście swojego idealnego księcia, który rzecz jasna w końcu zmienia się we wroga by na końcu w bardzo romantycznym stylu do niej powrócić. Ale i tu zauważyłam plus w postaci przeszłości jaką miał Aoyama. Są oczywiście również inni chłopcy, którzy "nie są obojętni" Ichigo. Jest to na pewno Shirogane i z wiadomych przyczyn Quische. O pozostałych bohaterkach nie ma raczej nic ciekawego do powiedzenia. Minto - wyniosła panienka z dobrego domu, która po jakimś zaczyna uważać swoje koleżanki za przyjaciółki, Retasu - pozbawiona pewności siebie, zdominowana przez wszystkich, Purin - zwariowany dzieciak, którego wszędzie jest pełno i Zakuro - światowej sławy modelka i idolka (co wyglądało nawet ciekawie) Minto, która z początku wogóle nie zamierzała zostać Mew Mew. Końcówka nie była taka zła. Typowa dla tego typu anime. Podczas oglądania sądziłam, że końcówka będzie w stylu [img]Pretear[/img], ale udało się im to trochę urozmaicić.
Darmowy hosting zapewnia PRV.PL