Air [spojlery]



rekin - So maja 06, 2006 7:18 pm
Mam mieszane uczucia co do Air TV. Pod wzgledem graficznym i muzycznym nie mam nic do zarzucenia. Malo tego, strona audio-wizualna jest znakomita, ale nie o to sie rozchodzi.

Im dalej, tym gorzej, nie liczac epizodu poswieconemu Kammie. Zastanawiam sie, czy tworcy wiedzieli od poczatku, czym zapelnic te 13 odcinkow. Pierwsze dwa stanowia swietna komedie, kolejne dwa poswiecone sa Kirishimie, 5-6 Michiru i Tohno, 7 znowu parze glownych (?) bohaterow, 8-9 przeszlosc, 10 - powtorka z kilkoma nowymi elemntami ukazana z perspektywy Sory, 11-12 Misuzu i matce, 13 - powtorka.

[Pokaż] Spojler: Odcinki 3-6




Dark Rael - So maja 06, 2006 7:48 pm

Zastanawiam sie, czy tworcy wiedzieli od poczatku, czym zapelnic te 13 odcinkow. Pierwsze dwa stanowia swietna komedie, kolejne dwa poswiecone sa Kirishimie...

Air jest na podstawie gry ktora skladala sie z trzech czesci. W pierwszej glowna role odgrywaly dziewczyny poza misuzu. Druga czesc to bodaj ta legenda, a do trzeciej przechodzilo sie po rozwiazaniu dwoch poprzednich.

[Pokaż] Spojler: Odpowiedz dla rekina



rekin - So maja 06, 2006 8:55 pm

Air jest na podstawie gry ktora skladala sie z trzech czesci. W pierwszej glowna role odgrywaly dziewczyny poza misuzu. Druga czesc to bodaj ta legenda, a do trzeciej przechodzilo sie po rozwiazaniu dwoch poprzednich.
Wiedzialem, ze jest na podstawie gry, nic nie wiedzac o trzech czesciach. Jako widza mnie to nie obchodzi. Adaptacja nie musi byc w koncu wierna oryginalowi, a tak calosc wydala mi sie niezbyt spojna.
[Pokaż] Spojler: Dalsza dyskusja z raelem



Męcik - N maja 07, 2006 10:21 am
[Pokaż] Spojler: Odcinki 4-3




rekin - N maja 07, 2006 11:08 am

W odcinkach z Kammą Misuzu też schodzi na dalszy plan, a jednak tego się nie czepiasz i piszesz, że ci się podobało.
Bo to logiczne, skad nagle miala tam pojawic sie Misuzu, skoro akcja dziala sie przed jej urodzeniem?


Wszystko zależy raczej od subiektywnych odczuć, a nie tego czy miały jakiś większy sens bądź wkład w fabułe.
Maslo maslane. Znasz pojecie "obiektywnych odczuc"? Ja ciagle mowie o swoich odczuciach po Air TV, a te wynikaja m.in. "z jakiegos wiekszego sensu badz wkladu w fabule".


No tutaj chyba niema żadnej filozofii. To zwykły wątek poboczny i do tego jeszcze tak krótki, że szkoda wogóle nad nim się rozwodzić.
Dla mnie jeden z elementow, ktory wplywa na ocene Air TV. Nauka roszmieszania kukielka dzieci byla jedna z motywacji Yukito powrotu Yukita do Misuzu.


A kiedy miała sie pojawić skoro połowa serialu jest poświęcona to Kammie to Michiru itd. Zresztą po co miało by być jej więcej. Twórcy wystarczająco dobrze ukazali jej stosunek do Misuzu i to wg mnie wystarczy. Gdyby ostatnie ep poświęcone wyłącznie tej dwójce nie były z deka kiepskie to pewnie nawet nie byłoby rozmowy na ten temat.

Mnie chodzi o pewne zalozenia serialu, jego spojnosc. Najpierw jej przyszywana matka pojawia sie sporadycznie, dominuje Yukito z dziwnymi dziecmi, aby na koncu skoncentrowac sie wylacznie na relacjach matka-corka zapominajac o wczesniejszych osobach. Tohno wyjechala 0 okej, Michiru odeszla, a co z Kirishima? A zamienili Yukito w kruka, bo nie wiedzieli, jak sie go pozbyc?


To ja jeszcze raz sie czepie epizodów z Kammą. A czy zestrzelenie owej niewiasty na tle księżyca jest jakoś wyjątkowo oryginalne?
Nie, ale byly bardziej oryginalne od watku Misuzu w moim mniemaniu. Znacznie wiecej widzialem podobnych historii w filmach typu nieuleczalna dziewczynka, wozek inwalidzki, proba przezwyciezenia swoich slabosci poprzez wstanie z wozka i zrobienie kilku krokow, odtracenie przez ojca, powrot ojca po kilku latach, odtracenie ojca, ktory nagle sie pojawil przez dziecko, smierc dziecka w takich okolicznosciach, walka o przyznanie praw do opieki nad dzieckiem, samotna dziewczynka, z ktora nikt sie nie chce bawic, proba nawiazania kontaktu z inna osoba. Te elementy sa strasznie oklepane. Dodali do tego historyje z tysiecznym latem i skrzydla.

Watek z Kanno podobal mi sie w porowaniu do watku Misuzu zw wzgledow, ktore wypunktowalem w pierwszym poscie.


Mnie osobiście nie śmieszyły. Były raczej tak pocieszne, że aż miłe dla oka, że się tak dziwnie wyraże.


śmieszny ~ni, ~niejszy
ÂŤwywołujący śmiech, budzący wesołość, komiczny, zabawny, ucieszny; zasługujący na wyśmianieÂť



pocieszny ~ni, ~niejszy
ÂŤwzbudzający wesołość, śmiech; zabawny, komicznyÂť

Faktycznie dziwnie sie wyraziles...

Zresztą kiedy one zdązyły cię zirytować. Przecież było tego raptem kilka "sztuk".


Od 11 odcinka.


Sny to element mający na celu ukazanie powiązania między Misuzu a jej poprzedniczkami w tym Kanną. Raczej nie ma tu jakiejś filozofii.
Tak to odebralem, a mialem nadzieje, ze kryje sie za tym cos wiecej.


Mroczny Mistrz Zakonu Straży Przybocznej Misuzu. Szczęście
Chociaz fantazje masz. ;]

Widze, ze niektorzy zbyt doslownie potraktowali nazwe grupy "Straz przyboczna Misuzu". Chcialbym poznac Wasze opinie nt. serialu - ktore elementy Wasm sie podobaja, ktore nie, jak oceniacie calosc, co mozna by zrobic lepiej itd., a nie tylko Wasza reakcje na moja ocene.



Męcik - N maja 07, 2006 7:46 pm

Mecik napisał:
W odcinkach z Kammą Misuzu też schodzi na dalszy plan, a jednak tego się nie czepiasz i piszesz, że ci się podobało.

Bo to logiczne, skad nagle miala tam pojawic sie Misuzu, skoro akcja dziala sie przed jej urodzeniem?


Co nie zmienia faktu, że nie musieli poświęcać na to kilku epizodów(vide air movie).


Mecik napisał:
Wszystko zależy raczej od subiektywnych odczuć, a nie tego czy miały jakiś większy sens bądź wkład w fabułe.

Maslo maslane. Znasz pojecie "obiektywnych odczuc"? Ja ciagle mowie o swoich odczuciach po Air TV, a te wynikaja m.in. "z jakiegos wiekszego sensu badz wkladu w fabule".

Żadne masło maślane. Sądziłem, że miejscami jednak patrzysz na to nieco bardziej obiektywnie. Ja na przykład niespecjalnie odczułem totalną sieczke w fabule jaka tu niewątpliwie panuje.


Mecik napisał:
No tutaj chyba niema żadnej filozofii. To zwykły wątek poboczny i do tego jeszcze tak krótki, że szkoda wogóle nad nim się rozwodzić.

Dla mnie jeden z elementow, ktory wplywa na ocene Air TV. Nauka roszmieszania kukielka dzieci byla jedna z motywacji Yukito powrotu Yukita do Misuzu.



Nie wiem, po co Yukito odchodzil od Mizusu, po co uczyl sie od dzieci, jak zabawiac lepiej swoja kukielka i po co zamieniono go w kruka
No proszę, jednak wiesz po co była cała ta nauka z kukiełką?


Mecik napisał:
A kiedy miała sie pojawić skoro połowa serialu jest poświęcona to Kammie to Michiru itd. Zresztą po co miało by być jej więcej. Twórcy wystarczająco dobrze ukazali jej stosunek do Misuzu i to wg mnie wystarczy. Gdyby ostatnie ep poświęcone wyłącznie tej dwójce nie były z deka kiepskie to pewnie nawet nie byłoby rozmowy na ten temat.

Mnie chodzi o pewne zalozenia serialu, jego spojnosc. Najpierw jej przyszywana matka pojawia sie sporadycznie, dominuje Yukito z dziwnymi dziecmi, aby na koncu skoncentrowac sie wylacznie na relacjach matka-corka zapominajac o wczesniejszych osobach. Tohno wyjechala 0 okej, Michiru odeszla, a co z Kirishima? A zamienili Yukito w kruka, bo nie wiedzieli, jak sie go pozbyc?

Może zacznijmy od tego, że spójność to byt bardzo odległy w Air.
A pomijając powyższe - co się właściwie miało jeszcze dziać z Kirishima? Klątwa została jej zdjęta i to raczej wszystko w temacie, prawda? Chyba, że ja czegoś już nie pamiętam.


Mecik napisał:
To ja jeszcze raz sie czepie epizodów z Kammą. A czy zestrzelenie owej niewiasty na tle księżyca jest jakoś wyjątkowo oryginalne?

Nie, ale byly bardziej oryginalne od watku Misuzu w moim mniemaniu. Znacznie wiecej widzialem podobnych historii w filmach typu nieuleczalna dziewczynka, wozek inwalidzki, proba przezwyciezenia swoich slabosci poprzez wstanie z wozka i zrobienie kilku krokow, odtracenie przez ojca, powrot ojca po kilku latach, odtracenie ojca, ktory nagle sie pojawil przez dziecko, smierc dziecka w takich okolicznosciach, walka o przyznanie praw do opieki nad dzieckiem, samotna dziewczynka, z ktora nikt sie nie chce bawic, proba nawiazania kontaktu z inna osoba. Te elementy sa strasznie oklepane. Dodali do tego historyje z tysiecznym latem i skrzydla.


Być może w "nieanimowanych" produkcjach to rzeczywiście motyw oklepany ale w anime nie ma tego znowu tak dużo, a przynajmiej ja niewiele takich patentów jak dotąd widziałem. W moim odczuciu historia z Kammą i Misuzu są tak samo nieoryginalne czy oryginalne.


Mecik napisał:
Mnie osobiście nie śmieszyły. Były raczej tak pocieszne, że aż miłe dla oka, że się tak dziwnie wyraże.

sjp napisał:
śmieszny ~ni, ~niejszy
ÂŤwywołujący śmiech, budzący wesołość, komiczny, zabawny, ucieszny; zasługujący na wyśmianieÂť

sjp napisał:
pocieszny ~ni, ~niejszy
ÂŤwzbudzający wesołość, śmiech; zabawny, komicznyÂť

Faktycznie dziwnie sie wyraziles...

Miałem na myśli coś w rodzaju "lekkiego uśmieszku z politowania". Nigdy nie kwapiłem się sprawdzać tego w żadnym słowniku, a w życiu dość często się spotykałem z właśnie taką interpretacją tego słowa.


Mecik napisał:
Zresztą kiedy one zdązyły cię zirytować. Przecież było tego raptem kilka "sztuk".

Od 11 odcinka.

Ja byłem tak zniesmaczony całą resztą w ostatnich odcinkach, że widać już nawet nie zwróciłem na to uwagi.


Mecik napisał:
Sny to element mający na celu ukazanie powiązania między Misuzu a jej poprzedniczkami w tym Kanną. Raczej nie ma tu jakiejś filozofii.

Tak to odebralem, a mialem nadzieje, ze kryje sie za tym cos wiecej.

Może i kryje. Tak szczerze powiedziawszy to musiał bym jeszcze raz to obejrzeć żeby coś więcej powiedzieć.


Mecik napisał:
Mroczny Mistrz Zakonu Straży Przybocznej Misuzu. Szczęście

Chociaz fantazje masz. ;]

Ależ dziękuję ci z całego serca. Jako Mroczny Mistrz i przywódca sekty muszę się wykazywać jakąś inwencją twórczą


Widze, ze niektorzy zbyt doslownie potraktowali nazwe grupy "Straz przyboczna Misuzu".
Jest jeszcze inna opcja. To ty nie pojmujesz prawdziwej natury "Straży przybocznej Misuzu".


Chcialbym poznac Wasze opinie nt. serialu - ktore elementy Wasm sie podobaja, ktore nie, jak oceniacie calosc, co mozna by zrobic lepiej itd., a nie tylko Wasza reakcje na moja ocene.
Mając świadomość, że większość ludzi na forum znających Air to członkowie sekty i zarazem ci nieliczni, którzy wogóle coś piszą - czego się spodziewałeś?
Moja opinia na temat Air jako "fanatyka z założenia" wydaje się tu chyba całkowicie oczywista i zbędna jednoczesnie .



rekin - Pn maja 08, 2006 12:52 am

Co nie zmienia faktu, że nie musieli poświęcać na to kilku epizodów(vide air movie).

Ja nie twierdze przeciez inaczej. Nie pogubiles sie troche w gaszczu cytatow?
Żadne masło maślane. Sądziłem, że miejscami jednak patrzysz na to nieco bardziej obiektywnie. Ja na przykład niespecjalnie odczułem totalną sieczke w fabule jaka tu niewątpliwie panuje.
Mecik, to jest forum, ja wyrazam swoje zdaniem o anime, dlatego o obiektywizmie celowo zapominam. W Twoim przypadku jest inaczej?

No proszę, jednak wiesz po co była cała ta nauka z kukiełką?
Zle sie wyrazilem. Nie wiem, jaka jest rola kukielki w Air. Wystepuje zarowno w przeszlosci, jak i czasach wspolczesnych, Yukito nauczyl sie nia rozmieszac ludzi i myslal, ze to klucz do uratowania Misuzu.

Może zacznijmy od tego, że spójność to byt bardzo odległy w Air.
A pomijając powyższe - co się właściwie miało jeszcze dziać z Kirishima? Klątwa została jej zdjęta i to raczej wszystko w temacie, prawda? Chyba, że ja czegoś już nie pamiętam.

Chodzi mi o to, ze caly ten watek z Kirishima, Tohno, Michiru nie ma wplywu na glowny watek, jest doklejony na sile. Jak sie przyjrzysz, to nie ma miejsca w tych odcinkach dla Misuzu, jakby byla z innej bajki. Wiemy juz dlaczego - seria jest na podstawie gry, tylko ja uwazam to za blad, bo zamiast tych watkow autorzy mogli poswiecic wiecej uwagi Misuzu. Air TV nic nie stracilby na braku tych trojga dziewczyn, co pokazal film. A tak mam wrazenie, ze w jednym mamy kilka oddzielnych historii, ktorych tworcy nie polaczyli jak nalezy.

Być może w "nieanimowanych" produkcjach to rzeczywiście motyw oklepany ale w anime nie ma tego znowu tak dużo, a przynajmiej ja niewiele takich patentów jak dotąd widziałem. W moim odczuciu historia z Kammą i Misuzu są tak samo nieoryginalne czy oryginalne.
Trudno mi oceniac anime zapominajac o filmach, ksiazkach itp., ktore sa mi znane. Historia Kammy jest przede wszystkim lepiej opowiedziana, przedstawiona, spojna moim zdaniem.

Miałem na myśli coś w rodzaju "lekkiego uśmieszku z politowania". Nigdy nie kwapiłem się sprawdzać tego w żadnym słowniku, a w życiu dość często się spotykałem z właśnie taką interpretacją tego słowa.
Coz moge powiedziec, czlowiek uczy sie cale zycie. ;]

Ja byłem tak zniesmaczony całą resztą w ostatnich odcinkach, że widać już nawet nie zwróciłem na to uwagi.
Zniesmaczony napisales, moglbys rozwinac ten watek? Chetnie dowiem sie, jakie uczucia towarzyszyly Ci podczas ogladania koncowych odcinkow, jak je porownasz do poprzednich, czy uwazasz, ze autorzy poszli w dobrym kierunku tak konczac historie.

Ależ dziękuję ci z całego serca. Jako Mroczny Mistrz i przywódca sekty muszę się wykazywać jakąś inwencją twórczą Szczęście
Zyczylbym sobie, aby ta inwencja nie ograniczyla sie jedynie do przypisywanych sobie tytulow. ;]

Mając świadomość, że większość ludzi na forum znających Air to członkowie sekty i zarazem ci nieliczni, którzy wogóle coś piszą - czego się spodziewałeś?
Moja opinia na temat Air jako "fanatyka z założenia" wydaje się tu chyba całkowicie oczywista i zbędna jednoczesnie Szczęście

Prosilbym, abys na chwile zapomnial o grupie i przestal jej uzywac do wykrecania sie od wyrazenia swojej opinii, a takze przestal ograniczac sie jedynie do cytowania moich postow, a postaral sie chociaz o wypunktowanie plusow i minusow serii, bo widze, ze takie rowniez zauwazyles. Innymi slowy, jako Mroczny Mistrz Zakonu Straży Przybocznej Misuzu musisz dowiesc, iz jestes wart tego miana. ;] Zrobisz to dla mnie?

A czego sie spodziewam po tym temacie? Dyskusji podobnej do tej, ktora odbylem wlasnie na ircu z Xrayem. Wyrazil zgode, wiec wklejam loga:

[23:21] [rekin] wlasnie przedstawienie tego w airze mnie nie zaskoczylo
[23:21] [rekin] choc serie uwazam za powyzej dobrej
[23:21] <XRay> tzn. w Air już od początku czułem że happy endu nie będzie
[23:22] [rekin] ja bylem prawie pewien w trakcie 10 odcinka
[23:22] <XRay> więc byłem przygotowany
[23:22] [rekin] no ja tez i dlatego m.in. koncowka mnie nie wzruszyla
[23:22] <XRay> tylko że postacie były mi sympatyczne
[23:22] [rekin] wlasnie to staralem sie dzisiaj powiedziec Raelowi
[23:22] <XRay> chwyciły mnie za serce
[23:23] <XRay> stąd moja wysoka ocena
[23:23] [rekin] ja dalem naciagane 8
[23:23] [rekin] bo jak gunslinger girl dostalo 7 czy 7.5 ode mnie, to dla aira bylaby ta ocena krzywdzaca
[23:24] <XRay> trudno jest w jednej ocenie integrować odczucia różnego typu
[23:24] <XRay> dla mnie przynajmniej
[23:24] [rekin] ciezko bylo to ocenic
[23:24] <XRay> obiektywizm to bajka
[23:24] [rekin] gdyby nie koncowka, motyw z krukiem, to byloby bardzo dobre anime dla mnie
[23:25] <XRay> właśnie, ale widziałem już tyle dziwnych pomysłów że motyw kruka bynajmniej nie umniejszył mojej przyjemności z obejrzenia
[23:25] <XRay> ani wzruszenia btw
[23:26] [rekin] tak, ale po co oni go wprowadzili?
[23:26] [rekin] i jaka jest rola tego kruka?
[23:26] <XRay> wiesz, sam nie wiem
[23:26] [rekin] i dlatego to dla mnie element in minus
[23:27] <XRay> to wyglądało tak jakby on się cofnął do początku tylko widział to jako kruk
[23:27] [rekin] jednoczesnie yukito jako czlowiek byl obecny
[23:27] [rekin] poznal troche wiecej faktow
[23:27] [rekin] np. ze matka jednak troszczy sie o misuzu
[23:27] [rekin] tylko co to zmienilo?
[23:27] [rekin] dla mnie to tylko powtorka
[23:27] [rekin] ujeta w nieco bardziej oryginalny sposob
[23:28] <XRay> dla logiki serii nic
[23:28] <XRay> może chcieli widzowi coś więcej wytłumaczyć ?
[23:28] <XRay> choć zgadzam się że nie było to potrzebne
[23:28] [rekin] tylko to, ze matka ma inny stosunek do niej?
[23:28] [rekin] to za malo jak dla mnie
[23:28] [rekin] i po co ten 13 odcinek
[23:29] <XRay> choć może była w tym jakaś głęboka symbolika ;)
[23:29] [rekin] a dla calosci rownie dobrze mogloby nie byc tohno, michiru i innych dziewczynek
[23:29] [rekin] mogli bardziej skoncentrowac sie na glownym watku
[23:29] <XRay> tak, ale to wynika z tego że musieli nawiązac do gry
[23:29] <XRay> i po to był film
[23:30] [rekin] i to blad moim zdaniem
[23:30] [rekin] mogliby zrobic luzna adaptacje
[23:30] <XRay> zresztą czy film nie był wcześniej ?
[23:30] [rekin] nie wiem, tez sie zastanawialem nad tym
[23:31] <XRay> seria była początek stycznia - koniec marca
[23:31] <XRay> film był w początku lutego
[23:31] <XRay> może to miało być tak że film opowiada główny wątek
[23:31] [rekin] nie przypadkowo w filmie widzimy gdzies michiru i inne dziewczynki
[23:31] [rekin] oczywiscie
[23:32] [rekin] ale cos ulecialo moim zdaniem
[23:32] <XRay> a w serialu poświęcili też większą uwagę postaciom z gry
[23:32] [rekin] trudno mi to sprecyzowac
[23:32] <XRay> no cóż rozdrobnili się nieco
[23:32] [rekin] nie moge cenic filmu w izolacji niestety
[23:32] <XRay> to prawda
[23:32] [rekin] bo wczesnie wdzialem serie
[23:32] <XRay> ja też
[23:33] <XRay> ale można to i tak wyinterpretować
[23:33] [rekin] hmm
[23:34] [rekin] cos filmowi jakby brakowalo
[23:34] [rekin] nie wiem, moze za szybko to sie dzieje
[23:35] [rekin] i brak watku komediowego, ktory bardzo mi przypadl do gustu z poczatku serii
[23:35] <XRay> gdyby była angielska wersja gry
[23:35] <XRay> można by sprawdzic
[23:35] <XRay> porównać
[23:36] <XRay> tak jest w wielu anime, na początku lekko i zabawnie a potem powoli robi się coraz mroczniej
[23:36] [rekin] jasne
[23:36] [rekin] nie po raz pierwszy to widzialem
[23:36] <XRay> choćby i w Saber Marionette :)
[23:36] [rekin] w ogole japonczycy chyba to lubia ;]
[23:37] [rekin] taka nagla zmiane nastroju
<wycialem watek o green green - dop. rekin>
[23:44] [rekin] gdyby air zakonczylo sie dobrze, myslisz, ze seria cos stracilaby?
[23:44] <XRay> ja jako dziecko wychowane na kinie amerykańskim lubię happy endy
[23:44] [rekin] np. w cb nie przeszkadzalo mi brak happy endu, nawet tam to pasuje
[23:44] <XRay> i nie uważam żeby happy end obniżał wartość produkcji takiej jak np. Air
[23:46] <XRay> kwestia proporcji, jak do 24 odcinków lekkiej komedii doklejasz dramatyczne zakończenie na 2 epy to przegięcie
[23:46] <XRay> i vice versa
[23:46] [rekin] a tak wszyscy chwytaja za chusteczki prawie, jak czytam komentarze
[23:46] <XRay> oraz kwestia rozwiązania akcji
[23:46] <XRay> bo Misuzu nie musiała umierać
[23:47] [rekin] oni to zalozyli
[23:47] [rekin] stad troche tego nie rozumiem
[23:47] [rekin] slowa matki yukito
[23:47] [rekin] "jesli bedziesz bardzo pragnal ja uratowac, sie uda"
[23:47] [rekin] cos w ten desen
[23:47] <XRay> ale też w wypadku happy endu zstąpienie dobrego anioła który wszystko by naprawił raz-dwa byłoby przesadą
[23:48] <XRay> to jeszcze cd poprzedniego
[23:48] [rekin] ja widzialem szanse dla niej tylko w postaci yukito
[23:48] [rekin] wtedy mialaby sens wiekszy cala ta historia
[23:48] <XRay> może chcieli pokazać że Yukito jednak nie miał kwalifikacji żeby ją uratować?
[23:48] [rekin] a tak co chcieli przekazac nam tworcy aira?
[23:49] <XRay> to może tu leży wytłumaczenie kruka
[23:49] [rekin] a czy ma to jakas wartosc, moral, puente, nie wiem?
[23:49] <XRay> zobacz palancie że mogłeś zrobić więcej, lepiej - coś w ten desń
[23:50] <XRay> deseń
[23:50] [rekin] tylko nie wiem, co moglby zrobic
[23:50] [rekin] poswiecil sie dla niej
[23:50] [rekin] a oni jakby z przekory, przenaczenie jest inne
[23:50] [rekin] i musi sie wypelnic
[23:50] <XRay> więc sytuacja jak z tragedii antycznej
[23:51] <XRay> przeciw przeznaczeniu nic nie wskórasz człowieczze
[23:51] [rekin] tak, ale nie porownywalbym do tego w ten sposob
[23:51] <XRay> szukam wyjaśnień
[23:51] [rekin] hmm
[23:51] <XRay> głośno myśle
[23:51] [rekin] a tragedii antycznej jesli sie nie myle, bylo znaki poprzedzajace tragedie, koniec
[23:52] [rekin] zly omen
[23:52] <XRay> choroba Misuzu
[23:52] [rekin] ona byla od poczatku
[23:52] [rekin] tylko postepowala
[23:52] <XRay> no nie twiedzę że odwzorowanie jest pełne
[23:52] [rekin] jej sny
[23:53] <XRay> o
[23:53] <XRay> podobne dyskusje były modne na temat NGE pamietam :)
[23:53] [rekin] nie wiem tylko, czy nie bedzie naduzyciem porownywanie tego do tragedii antycznej
[23:54] <XRay> japończycy nieraz dawali dowody że lubią czerpać swobodnie z tradycji światowych
[23:54] <XRay> choćby ich do końca nie rozumieli
[23:55] [rekin] cokolwiek nie zrobilby yukito, koniec chyba bylby ten sam
[23:55] [rekin] rownie dobrze chyba mogloby go nie byc
[23:55] [rekin] stad jego brak w postaci ludzkiej w koncowce
[23:55] [rekin] dzieki niemu tylko ja bardziej poznalismy
[23:55] <XRay> jest to jakieś wyjaśnienie
[23:55] [rekin] zzylismy sie z nia
[23:55] [rekin] a potem jeo rola sie skonczyla
[23:56] [rekin] zszedl ze sceny
[23:56] <XRay> a przeznaczenie się wypełnilo
[23:56] [rekin] chociaz poswiecil se dla niej
[23:56] [rekin] a to poszlo na marne
[23:57] [rekin] jak tak rozmawiam z toba, inaczej teraz na to troche patrze
[23:57] <XRay> czyli fatalizm
[23:57] <XRay> wymiana poglądów pomaga :)
[23:57] [rekin] w ten sposob prowadzona - tak ;]
[23:58] [rekin] jednak troche mnie to drazni
[23:58] [rekin] zwykle tworcy usiluja nam powiedziec, ze sila milosci przezwyciezy wszystko
[23:59] [rekin] a tu na prekor
[23:59] [rekin] takie jest przeznaczenie i koniec
[00:00] <XRay> wiesz anime o sile miłości były tony
[00:00] <XRay> chcieli pokazać coś innego
[00:00] [rekin] nie tylko anime
[00:00] <XRay> prawda
[00:00] <XRay> ludzie to lubią
[00:00] <XRay> w kontraście do życia codziennego
[00:01] <XRay> miło popatrzeć na coś pozytywnego

Podkreslenia moje, usunalem zbedne fragmenty, poprawilem zauwazone litrowki.

A teraz:

[Pokaż] Spojler: Analiza



Dark Rael - Pn maja 08, 2006 9:17 am
No dobra chcesz wnioskow to prosze Cie bardzo. Jestem swiadom dziur, jechania na uczuciach, lzawosci itd itp, ale to mi nie przeszkadza wzruszyc sie ta opowiescia. Dlaczego mnie tak poruszyla? a wzgledy osobiste, b wrazliwosc, c po obraniu z fantasy historia z zycia, zdarza sie codzien. Gdbym szukal dziury w calym to znalazl bym ich tysiace, tak jak Rekin podszedl do sprawy analitycznie, ja dalem sie porwac emocjonalnie i podejrzewam ze Xray tez tak reagowal. Zwrocil uwage na najwazniejszy watek i dziury po prostu mialy znikome znaczenie.

Kiedy ogladasz cos, czasem zdarza sie moment, w ktorym z trybu pochlaniania historii przelaczasz sie w tryb analityczny, z powodu czegos co wyprowadzilo cie z rownowagi, czasem to drobny i niewazny szczegol, jednak z tego trybu do konca juz nie wracasz. Do konca wynajdujesz wazne i niewazne dziury, im dluzej ogladasz, tym wieksza niechec, aby na koncu smiac sie z zakonczenia. Dobrze to znam Saikano, Elfen Lied.

Dziury to nie wszystko, jest cos jeszcze i to jest rzecz wazniejsza, jednak tryb analityczny niszczy to wrazenie i dodaje dodatkowa wartosc ujemna ogladanego tytulu. Stad te okrótne recenzje na co poniektorych serwisach. Xray nie analizuje on oglada, ale nie kazdy tak potrafi, ja nie potrafie i dlatego zjechalem mai hime, co Xray mi wytknal a ja przyznalem mu racje. Przy Saikano sprawa byla jednak tak oczywista, ze nawet on, choc nie gromil, uznal ze Saikano dobrym anime nie bylo. Ty Rekinie zjechales elfen lied tak ja bym zjechal, ale to znowoz po czesci wina trybu analitycznego. W Air tryb ten oczywiscie sie u mnie wlaczyl ale zostal przycmiony, tak jak Xray mowi sympatia do bohaterek, a potem przez reszte czynnikow, o ktorych nie bardzo chcę mowic. Chce tylko powiedziec ze tryb ten psuje ogladanie, ale jesli jestes recenzentem musisz z niego korzystac. Trzeba miec jednak swiadomosc, ze czesto zaniza ogolna wartosc tego co sie oglada.

I wydaje mi sie ze Tobie Rekinie wlasnie ten tryb przeszkodzil w odbiorze tego anime, twierdzisz ze serial ci sie ogolnie do pewnego momentu podobal, a potem... weszles w analizowanie i to byl koniec ogladania.

I nie traktuj tego tak smiertelnie powaznie, rozumiem co mi chciales powiedziec, to jednak niczego nie zmienia w mojej opinii na temat aira.



XRay - Pn maja 08, 2006 10:36 am
No to jeszcze kilka słów ode mnie.

Po pierwsze IRC oducza dokładnego trafiania palcami w odpowiednie klawisze - bardzo zły nawyk który muszę u siebie wytępić.

A przechodząc do sedna sprawy. Właściwie nie mogę się nie zgodzić z Raelem. Już witając się ze wszystkimi w swoim pierwszym poście na forum, deklarowałem że anime odbieram raczej sercem niż głową i to się nie zmieniło (stąd zresztą relatywnie wysokie oceny które wystawiam - nie wspominając już o doborze repertuaru i wysiłku podczas pisania recenzji). Kiedy historia cię wciągnie, kiedy utożsamiasz się z bohaterami i przez jakiś czas współuczestniczysz w ich życiu - niedociągnięcia w scenariuszu, błędy, nieścisłości, wtórność i inne czynniki które obiektywnie są negatywne, nie mają większego wpływu na ogólny odbiór i przyjemność czerpaną z oglądania. Oczywiście dobrze jest to zauważać i zdawać sobie sprawę z istnienia takich uchybień, ale staje się to przydatne w momencie pisania recenzji, merytorycznej dyskusji - słowem przypadków wymagających zastosowania analizy utworu.

Wiadomo, trudno zastosować tu jakieś obiektywne kryteria do kiedy oglądać sercem a od kiedy głową, zależy to od widza, jego wrażliwości, tolerancji czy celu w jakim wogóle bierze się do oglądania, itp. Wyważenie podejścia jest o tyle ważne że przechylając się zbytnio na stronę uczuciowości przestaniemy być zdolni do jakiegokolwiek rozróżnienia między anime złymi, przeciętnymi a dobrymi, zaś podchodząc zbyt analitycznie łatwo stracimy ulotny urok który promieniuje z wielu anime i czyni czasami nawet produkcje przeciętne pozycjami do których chce się wracać i które zapadają na długo w pamięć.

Dlatego wydaje mi się że potrzebny jest klasyczny umiar i to nie tylko do odbioru oglądanej produkcji - bo to jak wspomniałem jest bardzo osobiste, umiar jest potrzebny przede wszystkim podczas wymiany opinii. Bowiem puste deklaracje typu "zajebiste anime, a kto mówi inaczej jest głupi" są tak samo bezsensowne jak rozważania na temat odstępstw od zasad stoicyzmu w ujęciu Seneki we wzruszającej historii miłosnej.

Tyle ode mnie - rozważań najzupełniej ogólnych choć podczepionych pod wątek Air. Chciałem przedstawić tu moje spojrzenie na takie sprawy, bo na pewno to pomoże innym w braniu na mnie odpowiedniej porawki podczas dyskusji. Dziekuję za uwagę.



rekin - Pt maja 12, 2006 1:38 pm

I nie traktuj tego tak smiertelnie powaznie, rozumiem co mi chciales powiedziec, to jednak niczego nie zmienia w mojej opinii na temat aira.

Rael, ja nikogo nie probuje przeciagnac na swoja strone i udowodnic Wam, ze Air TV jest kiepski i niewarty wzruszen. Wymienilem rzeczy, ktore psuja wizerunek tej serii w moich oczach. Analityczny tryb? Gdybym ja tylko wiedzial, jak sie go wylacza. ;]

Mroczny Mistrz Zakonu Straży Przybocznej Misuzu chyba wykrwawil sie na smierc po lekkim nadgryzieniu przeze mnie. ;]



salaciarz - N maja 14, 2006 11:41 am
Moje odczucia po obejrzeniu serii ?
Rozmiękłem sie jak papier w wodzie. Być może jest to związane z moją wrazliwą naturą , ale ja , gdy oglądam coś pokroju AIR nie jestem w stanie myśleć racjonalnie. Poprostu podążam emocjonalnymi ścieżkami i sie wzruszam. I jeśli coś jest tego warte , potem przez wiele dni nad tym rozmyślam. Tak też jest w tym wypadku. W czasie oglądania poprostu dałem sie ponieść. Gdy skończyłem zastanawiałem się (wciąż to robie) nad wieloma aspektami , jak np. dlaczego yukito nie mógł zdjąć klątwy jaką objęta była Misuzu ? Co się stało z yukitem ?* Kim tak wogóle była Michiru ? Duch , zaczarowane dziecko ? I wiele innych.

*pewnie powiecie : "no przeciez zamienił sie w kruka". Owszem zamienił się , ale gdy oglądamy powtórnie wszystko widziane z perspektywy kruka , yuki nadal istnieje i znowu znika gdy chce zostać z Misuzu na zawsze. Tym jednak razem nie przemieni sie przecież w kruka , bo ten już jest i na to patrzy.
Czy uważam , że to jakieś niedopracowanie ? Wręcz przeciwnie! Sądze , że dzieki takim właśnie zabiegom coś może być tak interesujące i zmuszac do refleksji.



Męcik - So maja 20, 2006 11:51 am

Ja nie twierdze przeciez inaczej. Nie pogubiles sie troche w gaszczu cytatow?
Nie, nie pogubiłem.
Po twoich wcześniejszych postach doszedłem do wniosku, że odcinki z Tohno czy Kirishimą uważasz za zbędne zaś do epizodów z Kammą masz zgoła inne podejście. Zaś wg mnie, choć zgadzam się, że rzeczywiście coś wnoszą do fabuły to jednak poświęcono im zbyt wiele uwagi. I w ten oto sposób także i one skutecznie ogałacają Air z jak mi się wydaje głównego wątku, czyli perypetii Misuzu.


Mecik, to jest forum, ja wyrazam swoje zdaniem o anime, dlatego o obiektywizmie celowo zapominam. W Twoim przypadku jest inaczej?
Najwyraźniej jest. Ja nie dostrzegam związku między forum a ograniczaniem się tylko do subiektywizmu. Choć dalsze wałkowanie tego chyba nie ma sensu bo to się najpewniej przerodzi w dyskusję na temat czy wogóle istnieje coś takiego jak obiektywizm.

Zaś teraz danie główne, na specjalne życzenie Rekina - moja opinia o Air nieograniczająca sie do cytowania.

Oprawa audiowizualna oczywiście bez zarzutu. Tła wysoko ponad przeciętną, a i projekt postaci też bardzo ładny. Muzyka bardzo dobra. Opening jest jednym z lepszych jakie mi było dane oglądać. Niestety ost raczej nie nadaje się do słuchania. Utwory z Aira sprawdzają się, jednak niestety tylko w samym anime. Bez niego wypadają przeciętnie(za wyjątkiem openingu).
Postaci. Cóż, nie powiem żeby były specjalnie oryginane jednak jak już tutaj bylo wspomniane - mocno "chwytają za serce" i nie puszczają jeszcze przez jakiś tydzień po seansie. Jest to zjawisko intensywne do tego stopnia, że widz ma klapki na oczach i nie jest w stanie w jakikolwiek sposób spojrzeć nań choć odrobinę krytycznym okiem. Zdawać by się mogło, że ten "chwyt za serce" wręcz blokuje dopływ krwi do mózgu i człowiek jest po prostu otumaniony, bezbronny wobec niezaprzeczalnego uroku tej produkcji.
Fabuła to po prostu sieczka, choć jak już pisalem - zauroczonemu widzowi zwisa to totalnie.
Srogo się zawiodłem na ostatnich dwóch odcinkach. Mam tu na myśli przemiane Misuzu, tak wizualną (np nowa fryzura) jak i wewnętrzną (zanik pamięci). Cała reszta mi nie przeszkadzała. Nawet ta przesadnie udramatyzowana końcówka wydała mi się całkiem niezła.
Ogólnie rzecz ujmując dałem się ponieść temu anime. Wszystkie jego wady wydają się raczej mało istotne gdy weźmie się pod uwage ten klimat i to, że widz ma raczej dużo poważniejsze zmartwienia na głowie niż braki w fabule - jak np skąd tu wysupłać fundusze na kolejne kontenery chusteczek.
Oczywiście jestem świadom, że nie do wszystkich przemówi to co właśnie napisałem. Są ludzie( i nie-ludzie jak się już zdążyliśmy przekonac w tym topicu ), którzy wykazują wręcz zdumiewającą odporność na uroki Aira i Misuzu. Cóż mogę rzec. Znieczulica, po prostu znieczulica


Mroczny Mistrz Zakonu Straży Przybocznej Misuzu chyba wykrwawil sie na smierc po lekkim nadgryzieniu przeze mnie. ;]
Bez żartów. Chyba nie myślałeś, że byle chrzęstnoszkieletowy jest w stanie choćby musnąć Mrocznego Mistrza.

Salaciarz widzę, żeś mądry i roztropny.Twoje poglądy są jak najbardziej zgodne z ideologią Straży Przybocznej Misuzu. Oferuję Ci członkostwo w naszym "Fanklubie Misuzu". Szybkie samochody, władza, piękne panie, willa z basenem i wytworne posiłki członkowskie (dzisiejsze danie główne: "Sushi z Rekina", na deser "Filety z Rekina w sosie z Rekina") - sam rozumiesz. Co Ty na to?



salaciarz - So maja 20, 2006 4:35 pm
Męcik : pozostane niezrzeszonym miłośnikiem tej serii , by w osamotnieniu delektować się jej pięknem. Dzieki za propozycje.



Mik - Wt sie 08, 2006 11:36 am
Z racji tego, że jest to mój pierwszy post chciałem serdecznie wszystkich powitać:)
Dlaczego piszę właśnie tutaj? No cóż... przez Air'a... Dzięki Azunime postanowiłem go obejrzeć i na Azunime pozostawię swoją opinię.
Jestem cholernie wrażliwym człowiekiem co sprawiło, że po obejrzeniu Air'a byłem w ciężkim szoku przez 2 dni... a tematów do rozmyślania jakie mi pozostawił starcza mi do dziś:)
Co do anime dopiero zaczynam je poznawać. Air był jednym z pierwszych co być może sprawiło, że nie mogę poddać go negatywnej krytyce. Ale Air ma w sobie coś co porusza do głębi, a ocena spraw w nim zawartych zależy od naszej własnej interpretacji i własnej wrażliwości. Jeśli mam wyrazić swoje zdanie co do serialu to poruszę kwestie co przez niektórych bardzo krytykowanych postaci: Kirishima, Michiru, Minagi. Przeszkadza Wam, że przez pewien czas akcja toczyła sie w ich obrębie... Jednak te postacie są związane z głównym wątkiem. Zauważcie, że zarówno Kirishima jaki i Michiru miały do czynienia z piórem skrzydlatej. Pióro to pochodziło od nie szczęśliwej istoty i mogło oznaczać nieszczęście co w efekcie zdawało się potwierdzać słuchając opowieści o Kirishim'ie. Jednak te pióra pozwoliły uszczęśliwić obie bohaterki. Kirishima odkryła jak wielkim darem jest życie, a Michiru, która chciała uszczęśliwić jakąś osobę sama zaznała szczęścia.
Co do Minagi bardzo podobała mi się ta bohaterka. Miała taki fajny cichy spokojny charakter, a przy tym była bardzo inteligentna. W serialu pokazała nam jak wielką wartość może mieć rodzeństwo.
Najbardziej utkwiła mi w głowie wypowiedz Michiru kiedy mówiła o wspomnieniach... „Ludzie nie mogą żyć bez wspomnień, ale nie mogą też żyć tylko nimi”. Kiedyś zastanawiałem sie nad sensem wspomnień i tu chyba znalazłem odpowiedź
Podsumowując te trzy bohaterki, ukazały nam one wartości takie jak: życie, przyjaźń, rodzeństwo. Ale to nie wszystkie wartości ukazane w filmie. Również matka Misuzu i jej wątek przedstawia nam jak wielkie znaczenie ma macierzyństwo i dobre stosunki w rodzinie.
Oprócz piór Kirishima, Michiru i Minagi z serialem łączy postać Yukit'a, który pomaga tym trzem bohaterką. Ukazuje to jego osobowość. Jest chętny do pomocy i potrafi pomóc. Jednak to, że pomaga innym nie pomaga mu pomóc sobie... W tym miejscu może przyznaje rację Rekinowi, który porównał Yukit'a do tragicznego bohatera antycznego, ale tak do końca nie możemy być pewni co się stało z Yukito...
Co do kruka nie musi w cale tak bardzo na siłę oznaczać nieszczęścia... wystarczy spojrzeć na Haibane Renmei gdzie postać kruka przyczyniała się do „wybawienia” Rakki.
Wiele rzeczy z serialu jest niezrozumiałe i wiele zdaje się nie mieć większego sensu logicznego, ale czego nie da się pojąć głową można pojąć sercem
Jak dla mnie Air pozostanie prawdziwie pięknym arcydziełem



Dark Rael - Wt sie 08, 2006 5:26 pm
Witaj na forum!

Co to anime z ludzmi robi Podchwyciles sprawe pior, a ja w ogole o tym zapomnialem, bede musial jednak obejrzec ten serial kolejny raz, tylko boje sie ze znowu kilka dni dola mnie czeka...

Ale coz poradzic, taki los obroncy Zakonu Misuzowcow .



nobody - Cz sie 17, 2006 1:04 am
I znowu ktoś nowy xD zaczne od tego że air to moje ulubone anime z tego gatunku^^
Obejrzałem air'a i naprawdę mnie ruszyło, (mało powiedziane)że przy air się wzruszyłem to nie bede się rozpisywał bo to chyba standard przy tym tytule.
Poczytałem sobie poprzednie posty i widze, że w sumie nie ma się do czego przyczepiać za wyjątkiem kruka.
Więc według mnie kruk to było tak naprawde jedyne rozwiązanie...
bo przecierz co mówił Yukito tuż przed przmianą? że chce być przyniej cały czas od momentu kiedy się poznali... więc dostał to czego chciał, w postaci kruka mógł być przy niej dzień i noc.
na temat kruka słyszałem jeszcze kilka ciekawych teorii np takie z równoległymi światami nawet taką w której są a zakonczenia a widz widzi to smutniejsze itp...
Aha gdzieś na poprzedniej stronce wyczytałem coś typu "dlaczego nie mozna było uratowac misuzu" (sory za "coś typu" ale za dużo tam tego tekstu żebym teraz to wyszukiwał, bo jak wyszukam to zapomne to co chciałem napisac) odpowiedź padła w ostatnim odcinku o przeszłości, (chyba w 9 odcinku aira) było tam powiedziane pare ciekawych rzeczy takich jak np to, że:
#skrzydlaci przkazywali "sny gwiazd" (chyba chodzi o historie świata, albo wszechświata) z pokolenia na pokolenie (wyjaśnia skąd sny Misuzu)
#to że są dwie klątwy... jedna to ta która na Kanne rzucili mnisi druga to ta którą odziedziczyła po matce. jest też powiedziane że klatwa która więzi kanne w niebie zejdzie po jakimś czasie i Kanna bedzie się mogła odrodzić (reinkarnacją Kanny jest Misuzu), ale tu jest mały problem bo z 9 odcinka wynika że umiesczenie duszy skrzydlatej istoty w ciele człwieka to tak jak umieścić cały ocean w małej misce, rozmiar duszy Kanny doprowadzi do śmierci Misuzu znim dusza Kanny zdąży się uleczyć.
po 9 odcinku wynika że nie ma sposobu na uratowanie Misizu i Kanny i że jednyne co można zrobić to zapewnić im jak najlepsze wspomnienia...
przynajmniej ja tak to wszystko widze xD
ehh miałem napisac o kruku a się rozpisałem...



Zanharoth - Pn wrz 11, 2006 4:06 pm
Z jednej strony AIR to tragiczna historia z drugiej zaś optymistyczna... Pamiętam że po obejrzeniu serii za każdym razem gdy słyszałem słowo powietrze, przypominał mi się bezkresny błękit nieba, nieograniony i przepełniony smutkiem, lecz z drugiej strony pojawiał się też uśmiech na twarzy. Czemu? może i Yukito i Misuzu zostali przeklęci a Yukito nie zdołał jej uratować zakończenie należy odczytywać jako coś szczęśliwego. Jest bowiem powiedzenie że wszystkie żyjące na ziemi istoty umierają samotnie. Misuzu na odwrót - większość życia żyła sama lecz w momencie śmierci zależało na niej jej matce i Yukito w postaci Sory. Dlatego też Misuzu umarła z uśmiechem na twarzy, była szczęśliwa mimo całego bólu i fatalizmu jej losu - przeżyć życie samotnie lub umrzeć zaznawszy szczęścia.

Wracając do pozostałych dziewczyn - ich obecność miała sens, zdradzała bowiem widzowi po kawałku legendę o dziewczynie po drugiej stronie nieba, o dziewczynie ze skrzydłami. Ja osobiście uważam że im dalej tym lepiej. Żal tylko odsunięcia Yukito na drugi plan... Jednak o ile pamiętacie Yukito utracił siłę gdy na jego plecach pokazała się blizna - miał przez nią umrzeć ale dzięki lalce i uczuciu do Misuzu przemienił się w kruka. Może Misuzu umarła ale pamiętajmy że była ona reinkarnacją Kanny której dusza była nieśmiertelna. Zatem koniec jest optymistyczny - Yukito oszukawszy los wyruszył na poszukiwanie Misuzu raz jeszcze, jest to temat otwarty czy ponownie ją znajdzie ale każdy może dopisać sobie swój własny koniec...



grzes00y - Pn gru 25, 2006 8:03 pm
Niedawno obejrzałem anime "Air" i zadaje sobie pytanie czy to musiało się tak skończyć.
Bo dziwne jest to co powiedziała matka Yukito tzn że on ma możliwość ją ocalić.
Jeśli odcinki 1-6 nie są smutne to odcinek 7 , 9 a szczególnie 11 i 12 są bardzo przygnębiające.
Tylko wystarczy że pomyślę o śmierci Misuzu...
Jak dla mnie to nie jest dobre zakończenie chociaż dla niej to chyba najlepsze z możliwych skoro i tak miała umrzeć.
W 7 odcinek już zostało wyjaśnione co się stanie z Misuzu.
Yukito też by zginął jak by nie zamienił się w kruka.Chociaż czy zamiana w kruka to nie śmierć przecież jego ciało już nie istnieje a pozostał tylko umysł.Ciekawe czy Misuzu była przypadkową osobą bo chyba tak.
I najprawdopodobniej dusza kanny w nią wstąpiła i to się będzie powtarzać przez wieczność.

[Pokaż] Spojler: Oto cytat z polskich napisów



Zanharoth - Śr sty 10, 2007 10:13 am
a widziales moze na koniec pare - malego chlopca i dziewczynke? dziewczynka wola chlopca, on mowi ze zaraz dojdzie, patrzy na misuzu i yukito jak siedzieli na poczatku serialu i mowi "dla nas to poczatek, dla nich smutny koniec", ponadto chlopiec ma wlosy jak yukiuto i wyglada jak on kiedy lezac wspomina swoja przeszlosc...



grzes00y - Śr sty 10, 2007 11:22 am
I co z tego wynika ?
Możesz to wyjaśnić po swojemu.
Mnie się wydaje że co pewien czas dusza Kanny wstępuje w jedną osobę po czym ta osoba umiera i cykl się powtarza.



Zanharoth - Cz sty 11, 2007 10:33 am
Jest jak mowisz, jednak tu chodzi o to, ze kiedys cykl moze sie skonczyc a yukito uratuje dusze kanny, zdaje mi sie, ze o to chodzi.



grzes00y - Pn paź 29, 2007 7:22 pm
Jeśli chodzi o anime Visual Art`s to Air jest zdecydowanie najlepsze. Według niektórych Kanon 2006 było lepsze ale ja się z tym absolutnie nie zgadzam gdyż zarówno pod względem muzyki, kreski jak i fabuły Air było lepsze.
Najnowsze jest Clannad to jak wyjdzie w całości to obejrzę. Ciekawe czy będzie lepsze od Air.



Vortex - Pn lis 05, 2007 12:10 am
właśnie skończyłem oglądać Air i muszę przyznać że naprawdę mi się spodobał (poza kilkoma motywami ale to mało istotne ;]) i mimo iż znałem zakończenie zanim jeszcze zacząłem oglądać i starałem niezbyt się "przywiązywać" do bohaterów to jednak nie do końca mi się to udało (aczkolwiek dziwnie patrzało się na początku na Misuzu wiedząc co ją czeka ale przedstawili ją w taki sposób że chyba nie dało się jej nie polubić ;] tylko nie pasowały mi te krótkie włosy jakoś nie mogłem się przyzwyczaić)

[Pokaż] Spojler: Zakonczenie



h43m - Pn lis 05, 2007 1:48 am
O rany, ile spojlerów ;]. Skarciłbym... jakby nbie było ostrzeżenia w temacie .


chyba nie dało się jej nie polubić ;]
W redakcji jest ktoś, kto zaarzecz tej teorii .

A teraz do pytań:

1. Też się nad tym poniekąd zastanawiałem, ale doszedłem tylko do tego, że łatwiej wypowiedzieć 1000 niż 948 czy 1286 .

2. Nad tym też się trochę zastanawiałem, ale to już było nieco prostsze. Przecież Yukito nie mógł być jedynym potomkiem. Przecież od tego czasu minęło 1000 lat, czyli 40 pokoleń (zakładając, że pokolenie ma średnio 25 lat). Na pewno jedno z tych pokoleń miało chociaż dwoje dzieci, nieprawdaż? Z drugiej strony, są ludzie którzy umierają bezdzietnie . Jeszcze jeden szczegół jest taki, że czasami to musieli być ojcowie, ale to nie wpływa na wywód.

3. Kwestia też dość jawna, lecz tutaj odpowiedź nie jest już taka prosta. Moja teoria bazuje na słowach Urahy, która porównała reinkarnację Kanny jako przelewanie wody do kubka, a jak wiemy, nie trzeba chyba lać jednocześnie do jednego kubka (mało praktyczne, ale możliwe), więc Kanna mogłaby się reinkarnować po kilka razy naraz. Inaczej mówiąc, ona mogła już być w tej dzieczynce i jednocześnie w Misuzu. Potwierdzić to mogą też pióra, która czasami spadają na ziemię, a czasami wracają do Kanny, bo te pióra są częściami jej duszy. Jak wiemy, mogły przybierać różne formy, więc możliwe też, że takie pióro "pasożytowało" sobie na Misuzu, podczas gdy inne pióro robiło to samo z innymi. Nie wykluczone, że były z nimi od momentu poczęcia. Jak widzisz, to nie jest niemożliwe, chociaż nie wiadomo, czy to się akurat stanie ;].

Też bardziej lubiłem Kanona, bo w momencie początkowego rozwoju fabuły potrafił rozśmieszać, a gdy trzeba to stawał się poważny. AIR miał zaledwie kilka śmiesznych elementów, przez co część rozwoju fabuły nie jest tak przyciągająca. Póki co, Clannad im nie dorównuje ;].



grzes00y - Pn lis 05, 2007 10:46 am
To anime opowiada o klątwie która zaczęła się 1000 lat temu dlatego teraz jest 1000 lato. A dlatego tysięczne bo to okrągła liczba i ładnie brzmi.
Osoba dotknięta klątwą ma sny związane z Kanną. W snach poznaje jej historię i niestety kończy jak ona. Kanna zginęła w powietrzu latając ugodzona strzałą ale wpierw rzucono na nią klątwę. Dlatego ostatni sen Misuzu był o lataniu (dlatego Air) i zwiastował że wkrótce umrze.
Chłopak który był z nią zrozumiał że musiał odejść gdyż jej klątwa zabije także jego (przez chwilę było to pokazane jak ktoś go rozciął mieczem). To jest właśnie moc klątwy. Zamiana w kruka służyła tylko temu że z roli czynnej przemienił się w rolę bierną czyli został obserwatorem i to tylko to oznacza.
Oglądając to anime nie miałem pojęcia jak się skończy dlatego miałem nadzieję że coś wymyślą żeby ona nie umarła ale niestety to się nie udało. A Yukito nie szukał Misuzu ale Kanny bo Misuzu po prostu była jedną z ofiar klątwy rzuconej na Kannę.
Ta wędrówka powtarza się w nieskończoność.
Chyba dobrze wszystko napisałem a jak ktoś widzi jakiś błąd to niech napisze.
PS: Bez porównania jak dla mnie Kanon 2006 dużo gorszy. Nudne niesamowicie anime, a opening i ending taki słaby że musiałem go przewijać(bo jak mi się spodoba to nigdy nie przewijam).



h43m - Pn lis 05, 2007 11:30 am

A dlatego tysięczne bo to okrągła liczba i ładnie brzmi.
To samo powiedziałem.


A Yukito nie szukał Misuzu ale Kanny
Ja myślę, żę Yukito szukał właśnie inkarnacji Kanny, czyli w tym prypadku Misuzu, ale nie wiedział za bardzo jak ją opisać, więc opisał Kannę, która powinna być we śnie tej dziewczyny. Również cytat: "To nie może być ona. Skrzydła są częstym marzeniem (snem)". Ten cytat wskazuje, że on szukał dziewczyny, któa akurat śni.

Mnie tutaj zastanawia bardziej czemu Yukito został zamieniony w kruka? Skoro jego życzeniem była jeszcze jedna szansa, aby uratować Misuzu, to czemu został obserwatorem. Możliwe, zę to właśnie dlatego, że jej się nie da uratować, więc spełnione było jego drugie życzenie, aby móc przy niej być i atrzeć jak się uśmiecha. Ale tak naprawdę, to tylko zmarnował moc lalki przekazywanej od pokoleń...



grzes00y - Pn lis 05, 2007 11:37 am
No faktycznie to była beznadziejna sytuacja. Na samym końcu jako kruk powiedział że leci szukać dalej i miał na myśli Kannę dlatego wnioskuję że Misuzu była mimo wszystko pośrednią postacią.
Kanna jest gdzieś w niebie i tam poleciał. Kanna jak to mówili ma cały czas smutne sny ponieważ śni o tym że on nie żyje (już nie wiem jak się nazywał) i dopóki będzie mieć te sny dopóty klątwa będzie działać.



h43m - Pn lis 05, 2007 11:53 am
Ryuya ;]

A jak Yukito-kruk poleciał szukać Kanny w niebie, to good luck Yukito



grzes00y - Pn lis 05, 2007 12:32 pm
Dokładnie. Życz mu powodzenia:)



h43m - Pn lis 05, 2007 2:07 pm
Nie no, nie musi się przynajmniej martwić o słabą widoczność, ale z drugiej strony, nie ma też co liczyć na podwózkę



Vortex - Pn lis 05, 2007 3:55 pm
grzes00y nie musisz mi mówić o czym jest to anime bo to akurat wiem
chodziło mi głównie o te motywy które wymieniłem (zwłaszcza 3 ; a 1 można już w sumie pominąć) a nie o to o czym Air opowiada bo wg tego co h43m napisał i ta mała miała już w sobie coś z Kanny (chyba nawet podobny kolor włosów ;P) to ten mały o tym wiedział i już od tak młodego wieku działał aby zapobiec podobnemu losowi? ;]



grzes00y - Pn lis 05, 2007 4:10 pm
Chyba nie sądzisz że odpowiadałem na twoje pytania
Pisałem ogólnie moje wnioski i interpretacje.



Vortex - Pn lis 05, 2007 4:31 pm
domyśliłem się że nie odpowiadałeś na nie ;] tylko sądziłem że jak już to napiszesz co o tym myślisz więc z początku odebrałem to jako odpowiedź, mój błąd ;]



h43m - Pn lis 05, 2007 6:02 pm
też tak z początku myślałem, zle po dokładniejszym prześledzeniu stwierdziłem, że tekst jest raczej nie związany, za wyjątkiem 1000

Ktoś tu ma jeszcze jakieś teorie o AIR nad którymi moglibyśy się podgłowić? ;]



Deedlith_Anthy - Pn lis 05, 2007 6:24 pm
Witam wszystkich Azunimowiczów Narazie dość przelotnie wleciałam na to forum-ale pewnie nie raz jeszcze się na nim pojawię...
Co do dzieci na plaży:
KEY as the Two Kids
From: "Colourful Pure Girl" in the March edition.

"The author declared that those two kids were not the reincarnation of any of the characters and he doesn't want people think of air like that."

The author also says that those two kids were more of outsider view point. It's like themselves (KEY) are watching the story.

Also, those two children said something at the end, but from the information provided on the site, it says the sentence was not fully represented. There should have some word to make the sentence "right." The sentence before they change was "cruel days are waiting upon them, new days are welcoming us." After putting words into the sentence to make it "right" it reads as "memories of stars gave them cruel days, and give us new memory to start."
Wzięte stąd: http://cupped-expressions.net/air/info-moreexplanations.php
Też miałam rozmaite teorie dotyczące reinkarnacji, a tu lipa....



h43m - Pn lis 05, 2007 6:32 pm
Tak coś wątpiłem, żeby były, ale jednak tylko udowodniłem, że akie coś jest możliwe ;]. Jednak to tylkoo naturalne, że fani by sobie tak pomyśleli ;].



Vortex - Pn lis 05, 2007 9:22 pm
bo chyba każdy chce zobaczyć w tym że może jednak jest ktoś komu się uda uratować duszę Kanny i że jednak będzie kiedyś ten happy end ;] (aczkolwiek bardziej wolałbym uratowanie Misuzu i Yukito niż Kanny no ale cóż )



Deedlith_Anthy - Wt lis 06, 2007 7:47 pm
Ja najpierw sądziłam, że to Kanna i Ryoga(czy jak miał na imie jej ukochany) się zreinkarnowali, potem zapomniałam o fragmencie z Misuzu i sądziłam, że to ona i Yukito..Też wolałabym Misuzu, to jedna z moich ulubionych bohaterek a za Kanną nie szaleję (choć zła nie była).



h43m - Wt lis 06, 2007 8:30 pm
Masz na początku strony i nadal się pomyliłeś .

Poza tym, Ryuya był człowiekiem, to raczej nie mógł się zreinkarnować. Chociaż to mógł być jeden z jego potomków ;].

Też wolę Misuzu od Kanny, ale za to Kanna mówiła fajnym dialektem starojapońskim (moe desu )



Deedlith_Anthy - Śr lis 07, 2007 3:53 pm
Haa, faktycznie nie zerknęłam. Mimo że pod koniec sierpnia oglądałam film Air, to i tak zapomniałam^^" Jakoś wogóle mnie w serii znudziły te dwa odcinki o Kannie-owszem, były ciekawe, ale ja jednak nie mogłam się doczekać tych o Misuzu i Yukito.
Właśnie: bardziej wam podobał się film czy seria TV?
Mi film bardziej przypadł do gustu pod względem historii Kanny właśnie-było jej mniej i była ciekawiej przedstawiona, no i od razu jasno postawili, że Ryuya był w niej zakochany. Bardzo podobał mi się nowy wygląd i charakter Misuzu(choć obie wersje tej uroczej panny tak samo lubię). W filmie była troszkę poważniejsza-bardziej prawdziwa...ale za to w serii przesłodka No i brak Minagi i Kano też na plus-aż tak mnie nie interesowały.



h43m - Śr lis 07, 2007 4:10 pm
Minagi i Kano chyba się pojawiły gdzieś w tle, ale nie pamiętam za dobrze, ale Michiru to już na pewno była, tylko nie dostała ważnej roli.

A mi się bardziej podobała seria, bo była poważniejsza z elementami magii, lepszym klimatem i bardziej rozbudowaną (chociaż bardziej dziurawą) fabułą no i było trochę śmieszniejsze. Widz miał więcej czasu na zakochanie się w głównych bohaterach. Film był całkiem niezły, ale przeszkadzały mi te światła, ktróre czasami przysłaniały twarze bohaterów. Według mnie, film był bardziej solidny, ale mniej porywający.

Możemy też zacząć kwestię jaka by była seria AIR, jakby wyrzucić Minagi i Kano (nie ukrywam, że mnie też nie fascynowały). Wtedy co najwyżej nie byłoby aluzji do piór, ale za to przeszlibyśmy od razu do wątku Misuzu bez jakichśtam zabaw w haremy.

Aa, przypomniałem sobie właśnie jeszcze jedną kwestię, ale to już są drobne szczegóły. Była sobie taka mała dziewczynka, co się zgubiła, a Yukito dał jej ciasteczko. Nie pamiętam (o żesz, ale leniwy, sprawdzić się nie chce) za wiele o niej, oprócz tego, że jak Yukito ją zapytał o imię, to powiedziała "6 lat" ;]. Zastanawia mnie, czy mogła mieć jakieś znaczenie w wymowie utworu, bo twórcy (Key) raczej nie dodawali postaci ot tak sobie, czego dowodem mogą być te dzieci na plaży. Ktoś wie?



Vortex - Śr lis 07, 2007 4:14 pm
najlepszy był w Misuzu ten jej uśmiech z tym "nyah (ja to w każdym razie tak mniej więcej słyszałem) ;]

jeśli chodzi o muzykę to najbardziej chyba spodobała mi się ta podczas pierwszego spotkania Misuzu i Yukito w 1 ep - natsukage ;P)

co do filmu to niestety jeszcze nie widziałem bo nie mogę go nigdzie znaleźć a jak już znajdę to nie da rady ściągnąć :/


Była sobie taka mała dziewczynka, co się zgubiła, a Yukito dał jej ciasteczko. Nie pamiętam (...) za wiele o niej, oprócz tego, że jak Yukito ją zapytał o imię, to powiedziała "6 lat"

hmm wydaje mi się że było jej na tyle mało w serii i na dodatek niezbyt dużo mówiła żeby miała jakieś większe znaczenie dla całości ale oczywiście mogę się mylić ;] (no chyba że ta jej odpowiedz "6 lat" coś znaczyła ale w to też wątpię ;P)



Deedlith_Anthy - Śr lis 07, 2007 5:00 pm
Ja tak samo lubię serię i film.Światła w filmie też mi przeszkadzały, ale rekompensował mi to design postaci i ciekawe ukazanie historii Kanny, większy nacisk na romantyczny wymiar tej opowieści....Faktycznie, trzy poboczne bohaterki się gdzieśtam przewijały w filmie, ale nawet nie pamiętam już w jakiej roli ;s
Ta dziewczynka była chyba z sąsiedztwa Misuzu, dostała też to zwierzątko pluszowe, które mama Misuzu dała Yukito,aby z nim spróbował występować zamiast z kukiełką.
Muszę jedną rzecz powiedzieć:bardzo dobrze, że ani w Air, ani Kanonie nie było majtkowego humoru, bo mi to kompletnie do tych serii nie pasuję :-/ Nie mówiąc już o tym, że dziwię się, że mogła być gra hentai z takimi "dziecinnymi" bohaterkami. No ale w Japonii są i gorsze twory...



h43m - Śr lis 07, 2007 5:06 pm
No dobra, to ta dziewczynka, ale czy miała jakiś głębszy sens? Bo coś takiego przeczuwam, ale trudno mi wydedukować cośkonkretnego.

Takie majtkowe humory, to dla takich anime, które mają gorszą fabułę, a twórcy starają się to zrekompensować. Wiele dobrych tytułów Love-Kome też tego w ogóle nie ma, poza AIR i Kanon można wyróżnić KimiNozo, SuzuHaru (majtkowego nie było), Nodame (jeśli można to zaliczyć do kategorii), Furuba, etc, etc.



Deedlith_Anthy - Śr lis 07, 2007 5:16 pm
Haruhi rozważałam obejrzenie, ale jednak sceny molestowania Mikuru mnie zniechęciły
Hm, możliwe że dziewczynka miała jakieś znaczenie, ja ją jednak traktuję jako zapychacz.
Z bohaterek najmniej lubiłam kombo Michiru/Minagi, choć zakończenie ich wątku było świetne(zarówno scena na dachu jak i wizyta Minagi).
Ach, zawsze mnie dziwiło to, że matka Misuzu i jej ojciec tak szybko sobie poradzili ze stratą jej. Tzn ojciec chyba niezbyt się nią interesował, ale jej mama? No ale ostatnio wyczytałam na stronie poświęconej Aeris i Cloudowi z FF, że w Japonii publiczne okazywanie bólu po śmierci kogoś jest uznawane za niewłaściwe i tam się tego nie robi. To wiele wyjaśnie-a konkretnie "nieczułość" bohaterów Key..



h43m - Śr lis 07, 2007 5:27 pm
Haha, dopiero zauważyłem, że jesteś dziewczyną (albo przynajmniej piszesz "-łam" jak dziewczyna). Nie żeby to było złe, a wręcz cudowne ;], bo większość osób tutaj to podstarzali panowie


publiczne okazywanie bólu po śmierci kogoś jest uznawane za właściwe i tam się tego nie robi
Tam chyba jakiś błąd zrobiłaś, bo jak coś jest właściwe, to czemu się tego nie robi?

A co do tła kulturowego, to ogólnie pokazywanie uczuć jest brane za niewłaściwe lub przynajmniej dziwne. Tak jak zapytasz zwykłego japońskiego nastolatka czy widział jak rodzice sie całują, to prawie na pewno odpowie że nie, ale to już taka ciekawostka ;].



Deedlith_Anthy - Śr lis 07, 2007 5:53 pm
Tak, zjadło mi "nie"-już poprawiam
Tak, jestem dziewczyną, na dodatek chyba jedną z niewielu nastolatek tu. Pokemonizmu obawiać się jednak nie musicie
O braku okazywania miłości publicznie też tam czytałam.Wspomniano tez, że miłość raczej jest czynami okazywana niż słowami. Ciekawa sprawa...Bo patrząc "od japońskiej strony" można widzieć różne pairingi w zupełnie nowy sposób.To co niejasne dla nas, dla Japończyka jest oczywiste i wyraźne(podobno).

Strasznie podobała mi sie ostatnia scena Misuzu jak i ta, w której w nocy Yukito zamienia się na chwilę w człowieka.Nie mówiąc już o scenach załamania Misuzu po odejściu naszego kruko-człowieka:bardzo ładnie było to pokazane, jej rozpacz była wręcz namacalna. Bardzo emocjonalna scena...



h43m - Śr lis 07, 2007 6:02 pm
Nie tak mało ;]. Ja np. jeszcze przynależę do tej grupy. A jakbym wyczuł u Ciebie pokemonizm, to już dawno bym Cię z mitłą ganiał . Swoją drogą, tak jak zapisałaś "pokemonizm" jest niezgodny z regulaminem (moja tutaj zasługa) .

Od strony japończyka, to jest raczej niewyobrażalne, aby się nagle wokół niego zgromadziły piękne licealistki. Dlatego haremy tak idą . Ale też niewyobrażalne też dla nich jest np. całowanie sie na powitanie, czy chodzenie z kilkoma dziewczynami przed ukończeniem dwudzieski, co w Polsce jest raczej normalne.

Ach, prawie zapomniałem, że temat ma spojlery i chciałem Cię zganić .

Wracając jednak do AIR, wymieniona przez Ciebie scena jest tą, któa kończy wątek romantyczny, więc trzeba dodać trochę dramatu i klimatu, co autorom się świetnie udało. Po tym już się zaczął dramat matki ;].

Swoją drogą, zauważyć można, żę Misuzu ledwie była główną bohaterką, bo w pierwszej części był nim Yukito, w drugiej Kanna, a trzeciej Haruka. Misuzu była jedynie główną bohaterką serii, ale nie poszczególnych części.



Deedlith_Anthy - Śr lis 07, 2007 6:11 pm
Więcej pokemony się nie powtórzą, po prostu zapisałam tak, aby było jasne
Trzeba będzie uważać ^^"
ja żałuję, że nie było więcej scenek z życia Misuzu-w przypadku tej postaci miło mi się patrzyło nawet na luźne sceny z nią. Gdyby z Minagi były sceny nie mające znaczenia dla fabuły-zanudziłabym sie na śmierć..
Co do haremów, to myśle że nie tylko dla Japończyka. Chyba większość osób nie ma szans na grupe zakochanych panienek/chłopaków(choć zdarzają się takie wypadki).



h43m - Śr lis 07, 2007 6:34 pm

Więcej pokemony się nie powtórzą, po prostu zapisałam tak, aby było jasne
Dlatego moderacja nie skarciła ;]


Co do haremów, to myśle że nie tylko dla Japończyka.
Ale chyb tylko japończycy wymyślili sobie "środek zastępczy" ;]



Deedlith_Anthy - Śr lis 07, 2007 6:46 pm
Chyba tak...No ale hikikiomori to stworzenia z Japonii też, heh. Dla nich haremy są.
Biedna Misuzu, jak ona wytrzymała z taką mamą? Musiało jej być strasznie ciężko-jej mama się nią nie interesowała, nie mogła chodzić do szkoły...Podziw, że mimo to nadal była taka radosna.



Vortex - Śr lis 07, 2007 7:32 pm

Biedna Misuzu, jak ona wytrzymała z taką mamą? Musiało jej być strasznie ciężko-jej mama się nią nie interesowała

z tego co pamiętam to Haruka się nią interesowała a nawet ją kochała tylko nie mogła tego okazywać aby za bardzo nie zbliżyła się do Misuzu bo wtedy prawdopodobnie stałoby się to samo co z resztą przypadków nawiązywania przyjaźni przez Misuzu (oraz bała sie bólu jaki by ją czekał gdyby ojciec upomniał się o nią). Tylko dzięki temu mogła mieszkać z nią, chyba to nawet wyjaśniała gdzieś pod koniec.



h43m - Śr lis 07, 2007 7:37 pm
O ile pamiętam, wyjaśniła to gdy po raz pierwszy Yukito zobaczył jak miała Misuzu zmaz. W jednej z dalszych rozmów z Yukito albo pod świąynią, albo jak wróciła z podróży, nie pamiętam dokładnie, ale też wyjaśniła, zę się bała, ze w każdej chwili ojciec może przyjść i ją zabrać i właśnie dlatego wybrała się w taką podróż. Ale zaznaczam, zę nie pamiętam dokładnie kiedy to było ;].



Deedlith_Anthy - Cz lis 08, 2007 3:30 pm
Owszem, Haruka ją kochała-ale Misuzu przez 90 procent życia nie wiedziała o tym...



h43m - Cz lis 08, 2007 3:56 pm
ja bym zgadywał, że 99,9%, bo praktycznie zaczęło się gdy Haruka wróciła z podróży, to zaledwie kilka dni przed zakończeniem



Deedlith_Anthy - Cz lis 08, 2007 4:33 pm
W sumie racja. Też o takim procenciku pomyślałam, ale nie chciałam przesadzić
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że sa takie osoby, które unikają jakichkolwiek zażyłości z innymi, bo boją sie cierpieć...może znowu wpływ japońskiej mentalności? W Kanonie [hide]było to samo- Kaori naprawde mnie zadziwiała swoim podejściem.[/hide] Ciekawe, czy i w Clannad wetkną takie zachowanie.



h43m - Cz lis 08, 2007 5:27 pm
Osobiście nie sądzę, aby to miało coś wspólnego akurat z japońską mentalnością, bo to się chyba może wszędzie wydarzyć, każdy może tak wybrać/ Nie wierzę, aby to było ograniczone jakimikolwiek konwencjami, ale oczywiście mogę się mylić.

Co do Kanona, to wynika tylko z tego, że są do siebie niezwykle podobne, dlatego też można się spodziewać czegoś takiego w Clannad.



Deedlith_Anthy - Cz lis 08, 2007 5:33 pm
Do tego stopnia te serie są schematyczne, że boję się Clannad oglądać...Może popsuję sobie dobre zdanie o seriach key? Co za dużo to nie zdrowo...Ech, mogliby coś nowego wymyśleć
Ach, przypomniał mi się jeden fajny patent z filmu Air: jak główny bohater dostał od Misuzu do założenia jej bluzkę Gao Gao dinosaur..Wogóle urocze było postrzeganie dinozaurów przez Misuzu i uznawanie ich historii za romantyczną...nie mówiąc już o gao kurczakach



h43m - Cz lis 08, 2007 5:40 pm
Tutaj nie musisz chować tekstu, bo temat jest oznaczony spojlerem (poprzedni byl wyjątkiem, bo dotyczył Kanona).

Clannad jest podobny do AIR i Kanon tak samo jak AIR i Kanon do siebie. Postacie nieco schematyczne, ale za to opowiada swoją własną historię, która " dostarczy wielu widzom wzruszeń, być może nawet uronią łzę" by Dark Rael, więc warto obejrzeć, zwłaszcza jak jesteś fanką AIR i Kanon.

Co do dinazaurów, mniejszą ale podobną rolę mogłyby grać kotki na szlafroku Nayuki, śnieżne króliki i budzik ;]. Ale ciekawe, że Potato zamienił w Piroshiki, a raczej odwrotnie



Deedlith_Anthy - Cz lis 08, 2007 5:49 pm
Och, już zaznaczam z przyzwyczajenia, w zwyczaj mi to zaczyna wchodzić
Wobec tego obejrze, jak będzie nastrój odpowiedni...bo ostatnio próbowałam za pierwszy ep się zabrać, ale obejrzałam tylko pierwsze 5 minut ;s
Nayuki IMO była fanką Keroppi-takiej żabki, siostry Hello Kitty...ale to raczej domysły.
Przypomniała mi się jeszcze jedna scena, która zrobiła na mnie wrażenie...próby żonglowania Kanny, dla jej matki.Dość wzruszające to było...



Dark Rael - Cz lis 08, 2007 5:57 pm
kotki na szlafroku... to bylo urocze
Ja juz chyba przestalem chorowac na Kei, Clannad jest, przynajmniej na poczatku zabawny, ale czy bedzie potrfil ruszyc mnie, starego dziada. Simoun mnie ostatnio ruszyl co prawda, ale to jednak inna liga.



Deedlith_Anthy - Cz lis 08, 2007 6:14 pm
Na mnie nigdy Key łzogennie nie działał-po prostu bardzo podobają mi się te serię



grzes00y - Pt lis 09, 2007 7:47 am
Mnie bardzo wzruszył Air ale to było ponad rok temu. Lecz również oglądałem Kanon 2006 ostatnio i poza Makoto nic mnie wzruszyło a jedynie zdenerwowało bo prawdę mówiąc nie podobał mi się.
Clannad jak wyjdzie to obejrzę. Oglądaliście może film kinowy Air ?
Ta sama historia a jednak trochę inna. Bardziej podobna do gry.



h43m - Pt lis 09, 2007 10:52 am
Oglądaliśmy kinówkę AIR (przynajmniej ja), ogólnie fabuła jest bardzo podobna, ale w szczegółach wiele się różni. Usunęli w niej niemal wszystkie elementy komediowe i nienaturalne oprócz klątwy i lalki. Jajlepszy był kruk: "Aho". Nie jest tak pożerająca jak seria, ale też warta uwagi.

No i nie jestem pewien, ale chyba to właśnie seria jest bardziej podobna, b ow kinówce nawet schemat podziału fabuły na trzy części nie został zachowany.



Deedlith_Anthy - Pt lis 09, 2007 1:05 pm
Z filmu najbardziej podobała mi się końcówka(Część w której ojciec po Misuzu przyjeżdża, ona leży w świątyni, przybycie Yukito i tak do samego końca)-początkowo był trochę nudny.



Shinyu - N lis 25, 2007 3:35 pm
Oj oj, z Haruko była o wiele bardziej pokomplikowana sprawa. Nie można jej obwiniać za to, jaka była.
Samo to, że zabrała do siebie Misuzu i zdecydowała się nią opiekować, juz jest godne podziwu. A dodajmy do tego, ze cały czas żyła w niepewności, bo bała sie że Misuzu lada dzień zostanie jej zabrana. Czy nie stało się tak pod koniec serii? Nagle odnalazł się kochany tatuś. Co sie z nim działo wcześniej? Czy nie przytrafiło się Wam nigdy tak, ze woleliście zachować dystans w stosunku do jakiejś osoby, bo wiedzieliście że bliższa zażyłość doprowadzi do cierpienia, bo wiedzieliście że na pewno nie będzie to trwać wiecznie? Ot, chociażby w miłości damsko-męskiej często boimy się angażować. Ja los Haruko odebrałam wręcz jako tragiczny, bo ona chciała kochać, ale wiedziała, że nie może. Kierowała się przy tym w dużej mierze swoimi uczuciami, ale miała przez to wyrzuty sumienia. Za późno się obudziła, za późno zrozumiała że powinnać dać Misuzu swoją miłość, mimo że nie będą mogły ze sobą zostać na zawsze - choc i tego nie była pewna. Ale nawet gdy zachowywała ten dystans, całkiem nieźle jej relacja z Misuzu wychodziła. Przecież mała miała swoje ukochane dinozaury, była traktowana po koleżeńsku, choc z pedagogicznego punktu widzenia mogę wytknąć to jako błąd, bo dziecko powinno wiedzieć, że ma oparcie w rodzicu. Ale mieszkała w normalnym domu. Nie pamiętam już jak dokładnie było w serialu, ale w filmie Misuzu docenia Haruko taką, jaka jest i mimo wszystko uważa ją za swoją najcudowniejszą mamę.

Aha, no i moim zdaniem zachowanie Haruko nie zależy akurat od mentalności Japończyków. Choć ciekawy wątek poruszyliście wcześniej, dotyczący ich stosunku do okazywania uczuć... dobry temat na dyskusję.
---------

Moim zdaniem nie można też porównywać serialu i filmu. Dla mnie film stanowi dodatek, pewną alternatywę dla serialu, ale na pewno go nie zastępuje. W serialu jak wiecie mamy dużo więcej wątków, a film wybiera tylko tę główną historię Misuzu i Yukito, którą rozbudowuje i udoskonala. Moim zdaniem bardzo pięknie. I dla zachowania pewnego porządku jest oczywiście też nawiązanie do historii Kanny. Tak samo Air Summer Special (nie wiem czy dobrze pamietam nazwę) wybiera samą tylko historię Kanny, którą rozbudowuje i udoskonala ;]
Więc na pewno najlepiej byłoby najpierw obejrzeć serial, a później film. Który był o wiele bardziej dojrzały, no i też wzruszający. Jeżeli będę do Air powracać, to chyba do filmu. Historia bardziej skompresowana, ale z równie wielką dawką emocji.

Uoo Deedlith, przy końcówce na plaży to ja już nie wyrabiałam psychicznie x]

Jej, kocham to anime!



h43m - N lis 25, 2007 4:25 pm
AIR Summer Special (dobrze zapamiętałaś) jest tylko spin-offem i praktycznie nic nie wnosi do serii oprócz tego, że wykorzystuje postacie i tło z serii. Co do filmu, nie wiem już do końca, czy można to nazwać spon-offem, ale raczej wątpię, bo opowiada tą samą fabułę, lecz po prostu nieco wyszczuploną i zmienioną.



Shinyu - N lis 25, 2007 4:37 pm
Czy ma być kontynuacja Summer Special? Bo widziałam dwa odcinki, nagle sie urwało i nie wiem czy będzie więcej.



h43m - N lis 25, 2007 7:06 pm
Wątpię, bo Summer Special było tylko ekstra. A ramy fabularne, czyli początek i koniec masz w AIR oryginalnym ;]



Deedlith_Anthy - Pn lis 26, 2007 8:53 am
racja, Haruka miała też bardzo ciężko.Bardziej podobała mi się w filmie, jej "związek" z Misuzu był dużo cieplejszy-Haruka zachowywała się stosunku do Misuzu trochę jak mama, a trochę jak starsza siostra. Ale oczywiście szalona pani Kamio w serii TV też daję się lubić-współczuję tylko Misuzu tego, że jej mama za późno zdecydowała się okazywać uczucia...no i tego bałaganu w domu, typu Haruki pijącej po nocy z kimś xP
Jakoś ja nie rozumiem takiego unikania bólu i tracenia przy tym szczęścia, ale może to tylko ja
Shinyu, nie dziwię się, że nie wyrabiałaś na końcówce ^^ Była bardzo smutna, ale przynajmniej Yukito był z Misuzu i jej mamą Chociaż to...

A, nie wiem, czy to pisałam, ale bardzo podoba mi się w filmie, że jest pokzane, że Kanna i Ryuuya byli zakochani w sobie. W serii było to dla mnie jasne, współczułam odrobinę Urasze, chyba również kochała Ryuuye....Owszem, była jego żoną, ale on to tylko dla Kanny zrobił.



rayu - Wt lut 12, 2008 8:26 pm
No cóż możę jestem nie wrażliwy ale mnie końcówka nie poruszyła specjalnie.. [hide]Nie licząc miharu i haruko na plaży[/hide]
Fabuła oczywiście byłą na wskrość interesująca, poruszała problemy w sensie globalnym(pijąca matka, kalectwo, brak akceptacji dziecka ze strony rodziców, itp.)ale mnie te akcenty nie poruszały mimo, że były pokazane na dramacie poszczegółnych osób.
Do tego nie potrafie powiedzieć dlaczego wszyscy uważają końcówke za smutną.. ??. W końcu ktoś poszedł po rozum do głowy i wyślił zakończenie z troche innym happy endem ;]( bo wkońcu hp był, no nie ?)
Moje zainteresowanie wzbudził bodajże odcinek 7, który jest streszczeniem całego "Summer Special" oczywiście nie mam nic do zarzucenia tej "pomocniczej" wstawce fabularnej ale bardziej widziałbym to jako oddzielną fabułę a nie na owy wątek poboczny, a skoro jesteśmy już przy wątkach jesteśmy to podczas oglądania poczułem nie dosyt w zwiazku z urwaniami jakie się tam pojawiały(Minagi i Keno).

Tylko nie myślcie, że uważam to anime za jakieś byle co bo tak wkońcu nie jest, poprostu nie podzielam niektóych opini na jego temat ;]



h43m - Wt lut 12, 2008 8:40 pm
Że tak zapytam, kto to był(a) Miharu?

A urwania są chyba dlatego, że KyoAni chciało zrobić wszystkie wątki, a jak wiemy, w Visual Novelach do wyboru zwykle jest jedna i na niej się kończy, więc zmiany i/lub pomenięcia są raczej nieuniknione.



rayu - Wt lut 12, 2008 10:11 pm
Jak zawsze bezwzględny

Poprawka: nie Miharu tylko Misuzu, żeby nie było żem nie douczony



grzes00y - Śr lut 13, 2008 2:44 pm
A wiecie że opening jak i muzyka zostały przeniesione prosto z gry? Zapewne wiele innych rzeczy też. Czy to było zakończenie smutne czy optymistyczne to zdania się podzielone lecz na pewno było bardzo wzruszające.



Vortex - Śr lut 13, 2008 3:50 pm

A wiecie że opening jak i muzyka zostały przeniesione prosto z gry?
podobnie jak w Kanon 2006 ;]



grzes00y - Śr lut 13, 2008 4:01 pm
Nie wiedziałem bo nie widziałem gry, ale co do Kanona 2006 to miał coś takiego w sobie co spowodowało że niezbyt mi się spodobał.
Air oglądałem dużo wcześniej niż Kanon 2006, ale jakiś ciekawszy był.



Vortex - Śr lut 13, 2008 4:17 pm
ja pierwszego widziałem Kanona i to on bardziej mi się podoba niż Air i to jest już chyba regułą że jak ktoś 1 widział Kanona to Air mniej mu się podoba i odwrotnie ;]



h43m - Śr lut 13, 2008 4:34 pm
Ja pierwszego widziałem starego Kanona, potem AIRa i AIR mi się bardziej podobał, dopóki nie zobaczyłem drugiego Kanona.



Vortex - Śr lut 13, 2008 4:44 pm
no ja cały czas mówię o Kanon 2006 jak co ;]
starego jeszcze nie widziałem ale czeka na dysku ;]

co do Air to podobał mi się do 10 odcinka potem za bardzo zmienili Misuzu i dla mnie to już jej praktycznie w tym anime nie było



grzes00y - Śr lut 13, 2008 5:12 pm
Ale łatwo zauważyć że ich celem było maksymalne wzruszenie widza w ostatnich odcinkach, a czy kogoś wzruszy czy nie zależy od wielu czynników a szczególnie od podejścia oglądającego czy traktuje to na poważnie czy z przymrużeniem oka.



Deedlith_Anthy - Śr lut 13, 2008 5:21 pm
Ja najpierw widziałam Aira, a potem Kanona 2006. I wolę Aira...I myśle, że nawet gdybym widziała w odwrotnej kolejności, to nadal Air by królował.Po prostu fabuła była bardziej zwarta i jednolita... Aczkolwiek Kanona też lubie.



krew_na_scianie - Pn kwi 07, 2008 7:37 pm
Szczerze mówiąc podziwiam Was, że daliście radę obejrzeć to anime do końca. Ja swoją przygodę z tym tytułem skończyłam po 1 odcinku, więc o głebi tytułu nie moge się zbytnio wypowiedzieć. Po prostu nie dałam rady..Już pierwsze wejście głównej pany w blonad włsoach - jak domyślam się, jednej z głównych bohaterek, narodziło złe przeczucia. Zwłaszcza jak się odezwała..O rany, czemu w tych anime te dziewczyny muszą mieć tak słodkie głosy? Wręcz jakby ciągle piszczały czy się pieściły, jakby miały nóz przystawiony do gardła, straszne A już szczytem mojej cierpliwości była mała czerwono - piszczaca!! Nie dość, że z nic sensownego nie powiedziała i nie zrobiła, to narobiła zbędnego chaosu - aż się żenująco poczułam I jeszcze fakt przygarnięcia nieznajomego chłopaka do domu..Haaa jakie to normalne!! Na codzień ludzie tak robią! Phi... Oszczędze sobie jednak już psychicznych męk. Fakt, krajobraz wokół jest ładny, niebo cudowne - ale nie przesadzajmy, dla takiego powodu tego oglądać nie będę Chyba umarłabym już w drugim odcinku, przy pierwszym odezwie z któryś tych słodko - piszczących, głupiutkich dziewuszek. Jeśli ktoś jest równie w tych sprawach przewrażliwony jak ja - to w żadnym razie nie właczać!! Przecież są na świecie tytuły w których człowiek nie oguchnie i które tez dotykają spraw uczuciowych

Co do muzyki..Przynajmniej tyle ile udało mi się jej usłyszeć..Na mnie działa również irytogennie. Zwłaszcza jak usłyszałam ending..Pod jej wpływem wiersz o nieziemskich katuszach mogę napisać



Shinyu - Pn kwi 07, 2008 10:05 pm

I jeszcze fakt przygarnięcia nieznajomego chłopaka do domu..Haaa jakie to normalne!! Na codzień ludzie tak robią! Phi...

Chyba nigdy nie słyszałaś o słynnej japońskiej gościnności. U nich to jest normalne. Nie mam pojęcia co w tym dziwnego, sama też bym postąpiła tak samo



grzes00y - Wt kwi 08, 2008 8:23 am
Co tu dużo komentować widocznie nie lubisz anime z takiego gatunku bo ja wprost przeciwnie gdyż takie są moje ulubione.
Ale fajnie że są jeszcze komentarze osób którym to anime się nie spodobało. Ja również kilka takich wypowiedzi widziałem i właśnie ci wszyscy mówią że nie lubią takich postaci (ktoś mądry nawet napisał że postacie wyglądają jakby były ze szkła bo się tak ładnie chyba błyszczały od słońca).
Z tego co powiedziałaś prawdą jest to że były słodkie ale na pewno nie głupiutkie gdyż łatwo zauważyć że były inteligentne.
Muzyka łącznie z openingiem i endingiem to jak dla mnie coś wspaniałego w tym anime i przyjemnie się słuchało.
Mógłbym powiedzieć że w ogólnie nie powinnaś oceniać po jednym odcinku ale niektórzy tacy są niestety
PS:
krew_na_scianie obejrzyj jeszcze (jeśli nie widziałaś) Kanon 2006 i Tale od Memories bo ciekaw jestem czy twoja opinia będzie podobna.



Deedlith_Anthy - Wt kwi 08, 2008 2:13 pm

I jeszcze fakt przygarnięcia nieznajomego chłopaka do domu..Haaa jakie to normalne!! Na codzień ludzie tak robią! Phi...

Chyba nigdy nie słyszałaś o słynnej japońskiej gościnności. U nich to jest normalne. Nie mam pojęcia co w tym dziwnego, sama też bym postąpiła tak samo



krew_na_scianie - Wt kwi 08, 2008 6:14 pm
Shinyu no bardzo jestem ciekawa czy postapilabys podobnie. Zreszta wlasna wole w tym zakresie mozna sprawdzic przechadzajac sie po miescie, zwlaszcza starym miescie. Pelno jest artystow, pseudoartystow itp. Zreszta widząc takiego chłoposzka z jakims gałkankiem - będę okrutna, ja bym go kompletnie omineła. Zwłaszcza jakby mieszkali ze mną inni domownicy. Co innego dobra znajomosc, ale ilez ta dziewczyna zdazyla go poznac? I tu jeszcze chlopak mial ją odprowadzic do szkoly i odebrac? No dla mnie to troche smieszne..(od czego są niańki?) Może Japończycy słyną z gościnosci, ale mnie to cięzko było przełknąć..nazbyt jestem mocno chodzącą po ziemi Polką - i myśle, że statystycznie też by to udąło się udowodnić, ile Polaków by tak postąpiło. Ale tyle mojego wywodu, który chyba i tak jest średnio na temat A gdybym miała córke - napewno bym mogła sklasifikowac trochę takiego chłopaszka typu podrywacz czy powiedzmy - niech już bedzie gwałciciel. Takie podejście jest naprawdę dziwne? Ale fakt, że nie spał w domu - dobre i tyle

Wiem, że nie powinno się oceniać po jednym odcinku - jak najbardziej jestem za takim podejściem. Ale nie dam rady..Czuje się bardzo zniemasmaczona taką muzyką, tymi dziewczynami. Po prostu jestem z innej planety, jak najbardziej antyromantycznej (choć anime bardzo przyjemnie pokazuje wątki miłości w niektórych produkcjach - myslałam, że tak będzie i tutaj). Może moje nastawienie było błędne? Myślałam, że to będzie ciepła produkcja, delikatna i świeża - coś jak Haibane pod względem sympatyczności, a z historiami typu Nany. Słowo, które mi tu najbardziej oddaje moje uczucia jest...(proszę nie bić!!) kicz? Te piski, wydmuchana kolorystyka (choć momentami była piękna) i poczucie humoru kompletnie nie z mojej bajki..Lepiej abym nie oglądała tego dalej i nie obrażała, tym bardziej że ile tego wdziałam? Można pozazdrościć, że tak dużo osób wyniosło coś dla siebie z AIR. Jestem za mało subtelna na takie produkcje I nie lubię takich słodkich dziewczynek

P.S. Mówisz grzes Kanon 2006 i Tale od Memories?? Z ciekawości planuje kiedyś zaczepić o Tale of Memories. Dzięki tak wogóle za uszanowanie mojego odmiennego zdania Szacunek



Shinyu - Wt kwi 08, 2008 6:28 pm
Łatwiej byłoby mu zgwałcić Misuzu w okolicznym lasku, niż w jej własnym domu gdzie dodatkowo pilnuje jej mama To nie jest też tak, że on od razu przyszedł do niej. W końcu najpierw troszkę pogadali. Zawsze coś.
A co do Polaków, to może tylko wspomnę o niedawnej głośnej sprawie, kiedy to pewna babcia zaznajomiona z religijnym i głęboko wierzącym starszym panem za pomocą internetu powierzyła mu swoją 11letnią wnuczkę. Domyśl się co się stało. I teraz odpowiedz na pytanie - co ci ludzie robią?!
A ja widząc w małym miasteczku chłopaka z zabawnym gałgankiem, który w letni przyjemny dzień próbuje zachęcić do siebie gromadę dzieciaków, który byłby w moim wieku, wyglądałby porządnie (nie śmierdział, nie był pijany itp.) z miejsca poczułabym do niego sympatię i na pewno przystanęłabym żeby mu się przyjrzeć. Podejrzewam, że również bym z nim pogadała. Może nawet zainteresowała się tym, gdzie pomieszkuje. I jeżeli by się okazało, że nigdzie - to udostępniłabym mu szopę koło swojego domu. Zwróć uwagę na okoliczności, na mentalność ludzi, na prezencję chłopaka. Wszystko zależy od tego, czy boisz się ludzi i spodziewasz się od nich najgorszego i nie wdajesz się w żadne kontakty z obcymi, czy też jesteś komunikatywna i lubisz na własną rękę zdobywać znajomości. Ja to inaczej postrzegam, bo należę raczej do tej drugiej grupy.



h43m - Wt kwi 08, 2008 7:58 pm

Słowo, które mi tu najbardziej oddaje moje uczucia jest...(proszę nie bić!!) kicz?
Nie ukrywam, to zdanie przykuło moją uwagę. Za co tu bić - jakby spojrzeć na to obiektywnie, AIR jest takowym "kiczem", który ma wycisnąć parę łezek z mas, stąd też wiele jest osób, chociaż może nie wszyscy świadomie, które takie "kicze" lubią ;]

Też od siebie polecę "ef - a tale of memories", ale też bym się za wiele w Twoim przypadku nie spodziewał ;]. Jak szukasz większego realizmu i sympatycznego romansidła, polecam KimiKiss.



krew_na_scianie - Wt kwi 08, 2008 8:31 pm
Chyba faktycznie racja - lubie produkcje z większą dawką realizmu. A miłości czy uczucia bohaterów lubie podane w inny sposób. 5 cenymetrów na sekundę też jest wyciskaczem łez - ale film ten trafia do mnie w 100%, po prostu od AIR rózni się bardzo zasadniczo! Czy to chodzi tylko o ten o realizm? Myśle, że po części tak. I przede wszystkim by dźwięki i odgłosy były lekko bardziej "dorosłe"

Jeśli w ef - a tale of memories jest podobnie to rzeczywiście, mogę Was rozczarować Jak zobaczę - ocenię!

P.S. Co do przepraszania za słowo kicz - wiem, że w swoim nazbyt dosłownym wyrażaniu uczuć czy poglądów mogę być dosadna czy średnio miła, co moim zamiarem naprawdę nie było - więc delikatnie zastosowałam unik jeśli by coś takiego tutaj nastąpiło ! Co do wymiany z Shinyu Jestem bardzo otwartą osobą i komunikatywną, ale co do zaufania - nie odrazu Rzym zbudwano, więc tym wyjątkowym przywilejem obdarzam dopiero po pewnym czasie



grzes00y - Śr kwi 09, 2008 9:59 am
To najlepiej nie oglądaj Tale od Memories bo dziewczyny są podobnie słodkie jak w Air chociaż konstrukcja anime jest inna bo trochę z pierwszą, trochę z drugą i potem znowu z pierwszą a w Air było po kolei.
Co do słowa kicz lub podobnego obrażającego anime. Ja akurat nie należę do osób którym obojętne jest co inni piszą o anime. Owszem szanuje czyjąś opinię ale bardzo nie lubię jak ktoś używa obraźliwych słów bo nie potrafi wyrazić zdania w sposób grzeczniejszy.
Air w żadnym wypadku nie jest kiczem tylko świetnie zrobionym anime ale na pewno po kilku odcinkach a tym bardziej po jednym nie ma nawet sensu mówić o ocenianiu anime.
Anime jest takie jak gra łącznie z kreską i muzyką. Uważam że stoi to wszystko na najwyższym poziomie.
Napisałaś że podobało ci się 5 centymetrów na sekundę bo w moim przypadku było odwrotnie gdyż nie podobało mi się to anime, zwłaszcza zakończenie a o wyciskaczu łez nie ma nawet co mówić bo nawet przez chwilę nie potrafiło wzruszyć w przeciwieństwie do Air.
Ale dla ładnych obrazków to warto obejrzeć było 5 centymetrów na sekundę.



krew_na_scianie - Śr kwi 09, 2008 1:34 pm
Grzes00y widać po prostu, że lubimy różne spojrzenia na wyrażanie emocji, uczuć bohaterów. Mnie cięzko jest przyjąć fakt, że bohaterka wygląda jak nastolatka - ale jednocześnie mówi głosem 5 latki i jednocześnie chce się pobawiać? Jeszcze jest to wszystko podane w słodko - lukrowej polewie. Nie mówie, że to jest kiczem, nie mam do tego prawa, ale to co juz zdążyłam zobaczyć przeraziło mnie i skutecznie odstraszyło Zresztą co tu wiele mówić: nie lubię przesłodzenia, słodkich do granic bólu ludzi i niestety dzieci (choć od każdej reguły są wyjątki). Miałam szczerą chęc naprawdę poznać historię AIR, ale dla tej wyższej idei nie jestem w stanie tego obejrzeć. Z tych samych powodów poddałam się jak oglądałam Higurashi zresztą.. Mam na tym punkcie (jak ja to nazywam): schizę lub fobię nawet. Bo przez tą cała otoczkę i te głosy AIR wydaje się lekko zdziecinniałe..(podkreślam słowo: wydaje się). Powtarzam sie zresztą

Słowem: gdyby faktycznie odjąć czesc błyszczenia się wszedzie świata w AIR, gdyby inne panie (doroślejsze) podkładały głosy to skusiłabym się i może objerzała więcej.

P.S. Ja się wzruszyłam na 5 centymetrów na sekundę. To jest właśnie to co uwielbiam i szanuje - magnetyczna, refleksyjna opowieść, zbliżona do moich przedawnych przeżyć, piękno dla mnie w najczystszej postaci (nie ze względu tylko na obrazki). Pozycja nie dla każdego, ale do mnie jak najbardziej trafiło choć mam tak specyficzną wrazliwość.



Deedlith_Anthy - Śr kwi 09, 2008 3:19 pm
Niestety lub stety Air jest uosobieniem japońskiego kiczu. Uroczego, lubianego przez nas i "kawaii", ale kiczu. Nic nie poradzisz na to. Zresztą gdyby Air taki nie był, to byśmy go nie kochali tak Po protu ten kicz trafia dokładnie w nasze gusta.
Gdyby ktoś chciał naprawde Aira obrazić, napisałby-"tandeta". To jest nacechowane negatywnie.
Co tu kryć, Air jest super, ale sztuką wyższą nie jest.



Pottero - Śr kwi 09, 2008 3:33 pm
Nie każdy kicz jest zły, weźmy chociażby Andy’ego Warhola i ogólnie (prawie?) cały popart czy Eda Wooda. Z tym, że ‼Air” moim zdaniem po prostu zawiera elementy kiczu, nawet sporo, jak zresztą cała masa anime, nie jest jednak (do końca?) kiczem samym w sobie, nie powstał po to, aby kiczem być. Zresztą mniejsza o to, bo i tak jest to jeden z niewielu przesłodzonych kawaii melodramatów, które mi się spodobały.



krew_na_scianie - Śr kwi 09, 2008 5:07 pm
Kicz jest elementem egzystencji, mniej lub bardziej potrzebną AIR nie nadaje na tych samych falach co ja - taka jest prawda i na tym skończę mój wątek tutaj, bo i tak nic nowego już nie wnoszę

P.S. Tak dodam: jestem pod wrażeniem, że ten tytuł tylu facetom się podoba! Jednak romantyczny facet w przeciwieństwie do dinozaurów - naprawdę nie wyginął!! No no



Dark Rael - Śr kwi 09, 2008 7:26 pm
Ten tytul powstal prawie wylacznie dla facetow i dziwie sie, ze jakas dziewczyna w ogole tym sie zainteresowala. Przeciez misuzu to ideal wzbudzajacy maksymalna ilosc litosci - wyglad dziecka, dziecinny glosik, kompletna niewinnosc, niezdarnosc, pogodzenie sie z losem, nieobwinianie nikogo, brak przyjaciol, swiadomosc zblizajacej sie smierci. Zrobiono wszystko, aby widzowi zrobilo sie jej zal. Bo japonczycy tesknia, aby miec mlodsza siostre ktora mogliby chronic, przytulic kiedy placze i sprac kazdego, kto do krzywd tych sie przyczynil. I kochaja plakac dlatego tyle wyciskaczy lez dookola. Oni maja tam w Japonii nawet show w stylu big brothera, w ktorym wygrywa ten co najwiecej wyplacze. Air to produkt przemyslany, skierowany do bardzo konkretnej grupy ludzi i spelniajacy swoj cel w 100%, nawet ja sie zlapalem. Lubie Air, zawsze zostanie w sercu, ale to perfidny produkt zerujacy na uczuciach.



grzes00y - Cz kwi 10, 2008 9:35 am
Kicz to obraźliwe słowo na anime chociaż może niektórzy tego nie wiedzą. Jest to coś o miernej wartości schlebiające popularnym gustom.
Owszem Air nie jest dla wszystkich ale w bardzo wielu anime takie charaktery występują tylko w dużo mniejszym stopniu.
Higurashi również bardzo mi się spodobało ze względu zarówno na bohaterki jak i całą fabułę. Natomiast niezbyt mi się spodobało Haibane Renmei. Co prawda nie było takie złe lecz dosyć nudne.
Poza tym w pełni zgadzam się z tym co napisał Dark Rael.
Przesłodzone jest mnóstwo anime choćby Kimi Ga Nozomu Eien lecz to nie jest wada a częściej zaleta. Właśnie oglądam Clannad i też są bardzo fajne charaktery.



krew_na_scianie - Cz kwi 10, 2008 12:44 pm

Ten tytul powstal prawie wylacznie dla facetow i dziwie sie, ze jakas dziewczyna w ogole tym sie zainteresowala. Przeciez misuzu to ideal wzbudzajacy maksymalna ilosc litosci - wyglad dziecka, dziecinny glosik, kompletna niewinnosc, niezdarnosc, pogodzenie sie z losem, nieobwinianie nikogo, brak przyjaciol, swiadomosc zblizajacej sie smierci.Zrobiono wszystko, aby widzowi zrobilo sie jej zal. Bo japonczycy tesknia, aby miec mlodsza siostre ktora mogliby chronic, przytulic kiedy placze i sprac kazdego, kto do krzywd tych sie przyczynil. I kochaja plakac dlatego tyle wyciskaczy lez dookola.

Czyli obraz osoby kompletnie nieporadnej życiowo? Taki typ kobiecy jest lubiany przez facetów? Może to nie miejsca i nie temat na taką dyskusje. Chyba nie rozumiem istoty faktycznie AIR, zresztą nie mam takich pragnień. Ogółem lubię podejrzeć czy zobaczyć, coś co jest wysoko oceniane, a czy jest tylko przeznaczone dla panów? Jako gatunek może i tak, ale jak widać ciekawskich kobiet nie brakuje. Przyznajmniej już wiem, że nie są to produkcje faktycznie dla mnie.


Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 220 wyników • 1, 2