Aktualnie nadawane anime



h43m - N mar 02, 2008 10:58 pm
Żeby nie mieszać za bardzo w temacie Ostatnio oglądane anime, możnaby założyć oddzielny temact dla anime, które aktualnie lecą i/lub nie ma możliwości obejrzenia tego anime do końca. Cel jest taki, aby dzielić się wrażeniami po pojedyńczych odcinkach lub niepełnym rozwoju zamiast po całych anime oraz dzielić opiniami na temat możliwości rozwoju. Oczywiście dotyczy to anime, które lecą cotygodniowo (ew. też OVA) i jeszcze nie zostały zakończone. Szersze dyskusje będą wydzielane.

Na początek: Clannad. Właściwie nie można się wiele po tym anime spodziewać, bo jest rozszerzeniem tego, co już widzieliśmy w AIR i Kanonie. Pierwsze moje wrażenia były takie, że najciekawszą drogę miałaby Kyou, na drugim miejscu równie brutalna Tomoyo. Niestety, podobne te dwie drogi się sobie zaprzeczają (bo ponoć Tomoya zostaje chłopakiem obu w swoich ścieżkach) i wygląda na to, że KyoAni zrezygnowało z obu. Zobaczymy jako zrobią finał.

Shigofumi - z początku myślałem, żę będzie próba ukazania zwyczajnych problemów jak znęcanie się w szkole, czy problemy rodzinne. Po ostatnim odcinku (8), te złudzenia przepadły. Teraz już w ogóle nie wiem jak może się potoczyć dalej to anime. Ponadto, już wyjawili największą dotychczasową tajemnicę.




Luik - Pn mar 03, 2008 8:36 am
Znaczy rozumiem, że w tym temacie raczej pomijamy rzeczy typu Naruto, czy Bleach? Bo pisanie o tym chyba by się z celem mijało...
Clannad moim zdaniem to bardzo przyjemne anime. Jest ładne (choć mocno cukierkowe) i śmieszne. I nie próbuje udawać, że ma że mówi o czymś głębszym (no może poza tymi dziwnymi kawałkami o świecie bez czasu z tą dziewczynką i śmiecio-robotem).
Z anime które są teraz wydawane oglądam jeszcze "True Tears". CAłkiem ciekawie się to rozwija, ale znów jakoś wybitnie się nie wyróżnia...



h43m - Pn mar 03, 2008 10:51 am
Naruto i Bleach właściwie są anime, któe cały czas lecą, aczkolwiek podchodzę do nich z niechęcią. W końcu mało kreatywne jest stwierdzenie, że w tym tygodniu Naruto/Ichigo posiekał tego i tego.

Co do True Tears, całkiem dobre anime, ale jednak brakuje w nim trochę życia. W innych anime często widać przesadzone reakcje rzędu Nande Yannen. W True Tears jest przesada w drugą stronę. Na przykładzie osatatniego odcinka (9), jak skuter się rozwalił i stanął w płomieniach, bohaterowie się tylko gapią na niego i stiwerdzają: "pali się". Ale to go chyba czyni bliższym rzeczywistości.
Pochwalić można rysunki w tym anime, zdaje się, zę w stylu pastelowym, ale nie znam się na tym za bardzo. Ale też, tak często użuwają sztywnych wstawek (rysunków), że czasami nie wiadomo po co został wstawiony.



Luik - Pn mar 03, 2008 11:14 am
Dobrze, że najpierw napisałeś z którego odcinka podasz przykład, a potem dopiero go podałaś, bo 9 jeszcze nie widziałem




zergadis0 - Pn mar 03, 2008 11:41 am

I nie próbuje udawać, że ma że mówi o czymś głębszym
No nie wiem, jak dla mnie to wprawdzie humoru jest sporo, ale głębszych treści też trochę jest (choć IMO chwilami są dorzucane nieco na siłę).



Luik - Pn mar 03, 2008 12:13 pm
Wydaje mi się, że raczej tych elementów jest mało i są one dobrze wpasowane w historię. To anime nie chce powodować u odbiorcy refleksji. Nie ma elementów, które by ją powodowały, anie też takich które by próbowały to wymusić (no poza tym dziwnym wątkiem ze światem bez czasu oczywiście). Po pierwszym odcinku spodziewałem się właśnie czegoś bardziej refleksyjnego, ale szybko się zorientowałem że jednak tak nie będzie.
Co d TT to h43m ma rację, że wszyscy tacy jakby zbytnio uśpieni są (poza Noe). Może to właśnie dlatego, by podkreślić ten kontrast...



sketch - Pn mar 03, 2008 1:20 pm
O! Temat w sam raz by wyrzucić z siebie frustrację z powodu braku subów.
Może się tu zrobić gorąco od kwietnia, bo startuje wtedy sporo tytułów, które będę tropić. A tymczasem śledzę m.in. Shion no Ou - dla wielbicieli japońskich szachów i nie tylko. Główna bohaterka Shion, w dzieciństwie była świadkiem morderstwa swoich rodziców. Mała Shion została znaleziona zapłakana niemalże pośród morza krwi po kilkunastu godzinach (które spędziła w towarzystwie denatów), w wyniku szoku przestała mówić. Sprawca pozostawił po sobie jeszcze jeden ślad: figurę Shōgi oznaczającą króla.
Akcja dzieje się 8 lat później. Wszystko kręci się wokół Shōgi, mamy trzy młode panny kishi (wśród nich Shion), które próbują swoich sił w żeńskiej lidze, oraz innych bohaterów, sprawa morderstwa rodziców Shion to jeden z głównych wątków fabuły. 17 odcinków z angielskimi napisami. Polecam ^_^



h43m - Pn mar 03, 2008 1:37 pm

Wszystko kręci się wokół Shōgi, mamy trzy młode panny kishi
Zabrakło chyba opisu, czym jest kishi, bo jak ktoś nie widział, raczej nie będzie wiedział, bo kishi to też rycerz. Otóż, w tym anime, kishi oznacza gracza shogi.
Natomiast Shoin no Ou dla wielbicieli shogi? Raczej nie, bo podejrzewam, że taki wielbiciel chciałby w nim zobaczyć ułożenie pionków, podczas gdy w anime mamy od czasu do czasu skrawki planszy, wymówienie ruchów i znaczenia tych ruchów w grze, no i oczywiście kto wygrywa i kto jest silny.
Jak dla mnie, Shion no Ou nie jest zbyt wyróżniającym się anime, a czasami nawet nudnym. Plusem mogłoby być to, że jest o shougi, ale tak naprawdę o samym shougi niewiele mówi, koncentrując się na fabule, która przypomina kryminał bez klimatu.

Co do Clannada i refleksji... po AIR i Kanon nie ma za bardzo co takich rzeczy się spodziewać, bo raczej mają mieć wzruszającą fabułe i wyciskać łzy, ale bez elementów komediowych się nie obyło. Póki co, nie potrafię dostrzec niczego ponad poprzednimi dziełami Key.



sketch - Pn mar 03, 2008 2:13 pm
Kryminał bez klimatu... To chyba nie ma być kryminał w pełnym tego słowa znaczeniu. Mamy sprawę kryminalną jakich wiele, która nagle wychodzi z powrotem na światło dzienne. Pytanie kto i jaki ma w tym interes. A że dla każdego z przedstawionych bohaterów shogi jest mocą sprawczą istnienia to chyba widać
Napisałam "dla wielbicieli shogi" m.in. dlatego, że właśnie osobom, które się orientują w zasadach gry może bardziej interesujące wydadzą się rozgrywki. Dla mnie na przykład problemem jest nierozpoznawalność pionów. Owszem w sieci można sprawdzić jaki pion jak się porusza i wpatrując się w planszę w anime, można sobie mnie więcej zanalizować co chce zrobić bohater czy bohaterka, ale gdyby nie powiedziano, że to jest "rook", a to jest "bishop", no to brawo- próbujmy swoich szans z kanji.
Poza tym czasem mam wrażenie, że tam absolutnie każdy przeciętny Kowalski wie coś o shogi...
Ja nie byłam za bardzo zachęcona od początku, ale podoba mi się to, że bohaterowie nie są nie wiadomo jak bardzo pompatyczni i że fabuła ma w sobie delikatne napięcia ^^. No, ale jasnym jest, że jak kto lubi.



Xian - Pn mar 03, 2008 7:10 pm
Na początku trzeba chyba wspomnieć, że gdy pojawia się tytuł, to można się spodziewać spoilerów. Za każdym razem nie będę zaznaczał.

Clannad. Pierwsze twierdzenie: Clannad jest wielki. Poznacie się kiedyś na moich słowach.
Oczywiście jak ktoś nie gustuje, to nie będę przekonywał, ale dla miłośników gatunku i koprodukcji key i KyoAni - Clannad rzecz święta. Jakoś zbytnio nie widzę sensu porównywania tego do Air czy Kanona. Air było trochę zamotane, zakręcone, lekko mistyczne, główny bohater był dorosły i nie było school life. Kanon jest trochę bardziej normalny, ale też mityczny (liska, dziewczynka od demonów) i dramatyczny (chora dziewczynka i wypadek tej obasan). W przypadku Clannada wyrafinowano to w nową formę. Otóż dostajemy school life, harem, ale bez zbędnych dramatów, za to z humorem na poziomie i lekką refleksją (wątek Fuko czy Kotomi). Można się troszkę pośmiać, trochę popłakać (a to chyba dopiero przed nami) i podziwiać widoki. A jest co podziwiać, bo charadesign jest przemoe (zaraz, to chyba powinno być pierwsze zdanie?). Dla mnie Clannad to anime z klasą.

I kim okaże się Nagisa? Chodzą słuchy, że kosmitką, podróżniczką w czasie, esperem albo bogiem. Ja obstawiam, że jest Coral Dango Hime wysłaną, żeby nawiązać kontakt z ludźmi (mam nadzieję, że aluzja jest czytelna).
Ptaszki ćwierkają o drugim sezonie.

True Tears. To chyba jedyny tytuł z tego roku, który bardziej mnie kręci. W sumie takie trochę bez wyrazu, jedynie N(m)oe się wybija. Troszkę za dużo angstowania, czego nie lubię. Wolałbym coś bardziej pogodnego.
Oczywiście trzymam kciuki za Noe, chociaż pół internetu kibicuje Hiromi, czego absolutnie nie rozumiem.
A propos ostatniego odcinka - bohater stwierdza, że pojazdy wybuchają tylko w filmach, ale na dobrą sprawę przy takiej szybkości skuter nie powinien się zapalić.
Ponoć Shinchiro ma podzielić los Makota.

Shion. Ostatnio trochę yaoi było? Żartuję. Plusik za naprawdę emocjonujące przedstawienie meczów, podczas gdy nie wiadomo o co chodzi. Ja nie mam pojęcia, ale przypuszczam, że zwykły Japończyk też nie ma, tak jak przeciętny Polak nie orientuje się za dobrze w szachach. A reszta? No Shion jest urocza, fajne są deformacje, bo zupełnie nie pasują do klimatu. Jednak jak dla mnie trochę nudne.

W Bleachu akurat teraz są w miarę fajne walki, więc dobrze się ogląda. Naruto bez komentarza (ale polecam mangę).

A na dokładkę... no właśnie na dokładkę Okawari. Pierwszy odcinek był słabszy od pierwszej serii, ale potem się rozkręciło. Kana nadal jest ojcem chrzestnym, Haruka wciąż jest niesamowita i straszna. Chiaki - bakayero.
Jadą na tym samym, ale IMO warto.
Straszy tylko tłum, który nie ma twarzy, co jest jakimś koszmarem.

No nie wiem co jeszcze napisać, napis po lewej informuje, że mam do dyspozycji 60000 znaków...

Hayate no Gotoku!. Pisałem już w równoległym temacie, ale może tu też polecę. Dla normalnych nie warto, ale otaku mogą sobie poszukać nawiązań, których jest od groma (i nie są monotematyczne L*S -> Haruhi). Np. walka mechów stylizowana rysunkiem na TTGL i inne takie ciekawe.

Wolf and Spice. Bardzo na miłe i na poziomie, ale jakoś tak się toczy bez fabuły (może raczej bez intrygi).

60000 pewnie nie wykorzystałem, ale styknie.



el doctore - Pn mar 03, 2008 7:27 pm

Hayate no Gotoku!Np. walka mechów stylizowana rysunkiem na TTGL i inne takie ciekawe.
JUŻ stylizowane? No, no, szybcy są. W końcu TTGL to dość świeża sprawa, a tu - masz! Jak to wszystko teraz szybko leci. Otaku nie nadąży.



Luik - Pn mar 03, 2008 7:37 pm

Można się troszkę pośmiać Trochę? Czasem można się na śmierć zaśmiać (rzadko), a właściwie cały odcinek oglądam śmiejąc się.

trochę popłakać Może jestem nieczuły, ale takich momentów nie zauważyłem

Oczywiście trzymam kciuki za Noe To jest nas już dwóch (Noe ma najfajniejszy charakter), a jak nie ona to przynajmniej Ai (jest najładniejsza).



h43m - Pn mar 03, 2008 7:47 pm

JUŻ stylizowane? No, no, szybcy są. W końcu TTGL to dość świeża sprawa, a tu - masz!
Pierwsze ślady TTGL były już tak wcześnie jak Genshiken 2 (czyli niecały miesiąc po zakończeniu TTGL), gdzie jedna cosplayerka przebrała się za Yoko. Podobnie (sparodiowane w Hayate) ma się z Zetsurin czu Higurashi. No, ale biorąc pod uwagę, że Hayate to jedna wielka parodia anime, nic nie jest niemożliwe.


chociaż pół internetu kibicuje Hiromi
Pół internetu i jeden skromny moderator


Haruka wciąż jest niesamowita i straszna
IMHO, w pierwsze serii Haruka wcale nie była strasza, bardziej modelowana na Yamato Nadeshiko. W drugiej serii to zmienili i jak dla mnie, seria przez to traci. W końcu to komedia, nie?


Może jestem nieczuły, ale takich momentów nie zauważyłem
Zdania w nawiasach też są ważne



Luik - Pn mar 03, 2008 8:25 pm

Zdania w nawiasach też są ważne A te które zostały w mojej głowie a ich nie napisałem Pewnie nie więc dopiszę : "I nie przypuszczam bym zobaczył."



Xian - Pn mar 03, 2008 8:28 pm

JUŻ stylizowane? No, no, szybcy są. W końcu TTGL to dość świeża sprawa, a tu - masz!
Pierwsze ślady TTGL były już tak wcześnie jak Genshiken 2 (czyli niecały miesiąc po zakończeniu TTGL), gdzie jedna cosplayerka przebrała się za Yoko. Podobnie (sparodiowane w Hayate) ma się z Zetsurin czu Higurashi. No, ale biorąc pod uwagę, że Hayate to jedna wielka parodia anime, nic nie jest niemożliwe.



h43m - Cz mar 06, 2008 2:46 pm

Ale to jest raczej śmieszne?
To nie jest Haruka-neesama, tylko jakaś osoba podszywająca się pod nią. Jak sobie przypomnę jej "Gohan nashi", to w ogóle budzi się niechęc do serii.

[EDIT / BUMP]

Clannad się skończy po 22 odcinkach, 23 będzie omake'iem, a 24 DVD Special.
Źródło: JP / EN
Wniosek: na serio odpuśili sobie Kyou i Tomoyę, co jest chyba stratą dla serii. Może jeszcze Nagisa wyciśnie trochę łez.



Luik - Cz mar 06, 2008 2:48 pm
Szczerze powiedziawszy wątpię. Seria chyba od początku do końca będzie raczej rozrywkowa. Ale tak na prawdę to też nie jest jakiś wielki minus



h43m - Cz mar 06, 2008 10:08 pm
Po Hayate 48, czyli odcinku o Hinagiku, która jak dla mnie jest najciekawszą postacią, chociaż poza szablony raczej nie wychodzi (jej tsundere są piękne ;])

Kilka ciekawysch spostrzeżeń:
Tytuł odcinka: Hina Love, po odwróceniu daje Love Hina, ale chyba to na nic nie wpływa :p
Data urodzin Hiny: 3 marzec, jest też w japonii świętem zwanym Hinamatsuri (gdzie Hina - lalka, matsuri - święto), znane też jako święto dziewcząt. Trudno mi myśleć, aby tylko przypadkiem się urodziła w ten dzień mają imię jakie ma.
I na koniec, czemu ten kot wygląda jak ze SketchFull?



Xian - Pt mar 07, 2008 9:18 am

Po Hayate 48, czyli odcinku o Hinagiku, która jak dla mnie jest najciekawszą postacią, chociaż poza szablony raczej nie wychodzi (jej tsundere są piękne ;])
Widzę, że nie tylko ja zwróciłem uwagę na ten odcinek.
Yes, please!

Mnie zawsze rozwala, jak pod koniec dają jakiś fanserwisowe ujęcia (w jednym odcinku to nawet powiedzieli, że to dla zapełnienia czasu). To z Hinagiku w kąpieli widziałem już rozbierane (rule 34 )

PS. IMO ona nie jest tsundere. A nawet jeśli to chyba lepiej niż NEET, otaku i hikikomori (wiemy, o kim mówię).



zergadis0 - Pt mar 07, 2008 2:07 pm
Jeżeli Clannad ma się skończyć po 22 epkach, to pewnie będzie to kolejna seria której moja ostateczna ocena będzie niższa z powodu zakończenia, po prostu odnoszę poniekąd wrażenie, że anime ledwo zdążyło się na dobre rozkręcić, a tu już mamy koniec .
A tak przy okazji - na necie są już porządnej jakości rawy kinówki .



Xian - So mar 08, 2008 7:47 pm
Krótki komentarz graficzny bez tematu:
Go Ren... agisa!


I'm better than Makoto. ^^

(Clannad + Rosario Vampire).



Matrixen - So mar 08, 2008 10:01 pm
Nie chce mi się opisywać zbytnio to co teraz oglądam ale pokrótce

Clannad - Świetne anime dużo osób zna wiec raczej pisać nie będę
Dragonaut The resonanse - Smoki w przyszłości Także zaliczę anime do Dobrych jest to anime typu czy miłość przezwycięży wszystko. Ciekawa fabuła, Nie nudne, fajne efekty i muzyka... Polecam
Shakugan no shana 2 - Pierwsza seria mi sie bardziej podobała a w tej serii ciekawy był początek i teraz końcówka
Rosario+Vampire - O ta anime idealne na umilenie sobie dnia Banalna fabuła, ale ciekawie prowadzona Nie narzekam na to anime Może być
Hellsing Oav 4 - Miodzio miodzio Z to kolejnym nowym oavkiem wychodzą coraz lepsze Oav Po po prostu cudeńko xD ze skali 1/10 daje 10 !! xD ( dał bym 11 tylko cholera długo nam karzą czekać )
Bleach i Naruto .... Naruto nie skomentuje Po prostu się stoczył :/
Za to bleach już jest ciekawszy i na pewno lepszy od tego naruciaka ;P No i właśnie teraz zrobiło się ciekawie od 162 ep`a Więc może być xD



h43m - N mar 09, 2008 1:19 am
RosaVam (Rosario + Vampire) - taki typowy mass-produced-junk-full-of-fanservice. Właściwie to same wady można dostrzec, zwłaszcza jeśli chodzi o postacie. Zwłaszca pod odcinku 10, pod koniec którego mamy 3xYandere. Ale i tak sobie oglądam, może dlatego, żę jestem równie głupi, co ta seria

Chociaż w kwietniu pewnie zostanie zdetronizowane przez Sekirei ;]



Xian - N mar 09, 2008 8:18 am

RosaVam (Rosario + Vampire) - taki typowy mass-produced-junk-full-of-fanservice. Właściwie to same wady można dostrzec, zwłaszcza jeśli chodzi o postacie. Zwłaszca pod odcinku 10, pod koniec którego mamy 3xYandere. Ale i tak sobie oglądam, może dlatego, żę jestem równie głupi, co ta seria
To tak jak u mnie.


Chociaż w kwietniu pewnie zostanie zdetronizowane przez Sekirei ;]
Zaraz to ja o czymś nie wiem? Nie natknąłem się na tą serię w zapowiedziach wiosennych.

(Tak, kolega polecił Sekirei w wątku o TT, to się zabrałem za to )



h43m - N mar 09, 2008 9:10 am
Ach, mój błąd. Będzie na sezon letni, konkretnie na lipiec, a nrazie leci manga.
Narazie jest mangą, ale fanservice nie ogranicza się się pant-shotów i bounce'ów. Podczas walki ubrania bardzo łatwo się zdzierają . Kobiece piersi tez wydają się niewymiarowe. Ale w przeciwieństwie do TenTen, Seki jest haremem, czyli chyba gorzej być nie mogło ;]



Luik - N mar 09, 2008 6:29 pm

Za to bleach już jest ciekawszy i na pewno lepszy od tego naruciaka ;P No i właśnie teraz zrobiło się ciekawie od 162 ep`a Pewnie ucieszy cie wiadomość, że na kwiecień planowany jest dłuższy jakiś filler... Ja myślałem, że ze szczęścia padnę, jak się dowiedziałem



h43m - Cz mar 20, 2008 9:12 pm
Na mój tysięczny post zaszaleję:
Bleach ep 165 - Love Yuki Matsuoka, która ukradła najlepszą kwesię w całym anime. Właściwie kwestia jest dość typowa jak na shouneny, ale Matsuoka naprawdę potrafi wciągnąć ;]

Wracając do normalności:
Spice and Wolf - mamy pod koniec trochę plot-twista, akcji i dramatu. Właściwie do tej pory anime sobie racziło bez tego, ale wypadałoby to jednak jakoś zakończyć. Dobre wrażenie po anime prawie zniszczyła mi Nakahara Mai i jej -desu.
Persona - Trinity Soul - po dwóch odcinkach pochwaliłem to anime za klimat, ale teraz to się zamieniło bardziej w operę mydlaną, że już mi się nie chce tego oglądać. Suby też zostały porzucone z tego powodu.
Rental Magica ep 23 - zbliżamy się ku finiszowi, a tu pojawia się laureat nagrody Seiyuu Awards, Mamoru Miyano, którego postać nadaje trochę dramatu do wielkiego finiszu, ale wygląda na to, że to tylko finisz anime, a fabuła będzie kontynuowana w noweli.



Matrixen - Pn kwi 07, 2008 7:45 pm
Code Geass R2 - A co będę pisał po prostu zaczyna się świetna przygoda a ep1 genialny Czyli zaczyna się kolejne nerwowe oczekiwanie na kolejne epki xD

Kanokon - Ciekawe ecchi bez owijania w bawełnę xD Po pierwszym epku stwierdzę, że ciekawe a fani ecchi powinni być zadowoleni xD



sketch - Pn kwi 07, 2008 9:38 pm
Po pierwszych odcinkach:
Kure-nai ~ czyli jak pewien młodzian dostał pod swą pieczę i maleńkie kilku matowe mieszkanie pewną 7-latkę z wysokiego rodu. Wizualnie bardzo ładnie, a co mi się najbardziej podobało to praca seiyu - mała Murasaki jest genialna! Czekam na więcej.

Code Geass R2 - no oczywista, oczywista... Jestem ciekawa jak ten zastosowany fortel ze zbiorową zmianą pamięci zostanie pociągnięty dalej, plus jak wytłumaczą zmianę płci siostro-brata. Widać, że wyłożyli niezły budżet, bo nawet dźwięki w tle jakieś takie słyszalne się zrobiły. W pierwszym odcinku powtarzają schemat z pierwszego odcinka pierwszej serii, no ale Lelouch to Lelouch, no i pizza hut była, więc chyba wszystko jest na swoim miejscu ; )



sketch - Pn kwi 28, 2008 12:10 am

Edit: chociaż nie, Code Geass 2 ep04 najpierw

hehehe, mocne zakończenie Ja już zasysam.

Moje oglądanie kręci się w okół bieżąco wychodzących tytułów. Code Geass R2 jest w czołówce, choć uparłam się, że będę wybrzydzać i marudzić, to jednak po trzecim odcinku znowu wciągnęło. Ech...
Kurenai- to anime bardzo miło mi się ogląda. Ciągle mam obawy, że jakiś fanservice i harem coś tu sknocą, a tak ładnie się przedstawia seria póki co. I Murasaki rządzi!
Dobrze tez zapowiada się Itazura na kiss - nie wydaje sie być to mocno naciągana komedia romantyczna, a każdy kolejny odcinek pokazuje, że jednak będę oglądać dalej.
Real Drive- fabularnie przedstawia się interesująco, strona wizualna nieźle dopracowana, jedyne co to panie i panny są jakieś takie obłe... I młoda wolontariuszka wydaje się za bardzo infantylna, i... za często pokazują jej gacie. Przymrużyć oko na te drobiażdżki i czekać aż fabuła sie rozkręci.
Vampire Knight jakoś rozczarowuje- Zero zostawia sobie za dużo krwi na brodzie i to lizanie szyi, cóż... Trochę nie potrafię rozgryźć na co ci twórcy tutaj stawiają, co za klimat próbują zbudować. No, nic to...
A po powyższych wypowiedziach coś czuję, że muszę w reszcie dorwać Beck'a.

:edit:
Dziękuję moderacji za przesunięcie. Coś czułam, że chyba działy pomyliłam...



Filippiarz - Pn kwi 28, 2008 1:49 am
Pokuszę się o małe podsumowanie aktualnego sezonu, subiektywne oczywiście.

Serie których nie zamierzam już oglądać:

Kanokon - 01 - ładne, głupie, nudne ecchi. Out

Wagaya no Oinari-sama - 01-03 - na początku nie wiedziałem co o tym sądzić, jak oglądałem to cały czas mi "średniak" pulsowało pod czaszką, potem zaczęło się klarować, że jest to coś w stylu innych lekkich seryjek z nadprzyrodzonymi paniami/panami w roli głównej, mieszkających z dzieciakami w wielkim domu, coś powiedzmy jak AA! Megami-sama, ale jednak gorsze, a trzeci ep potwierdził moje przypuszczenia - taka sobie haremówka z magią i jakimiś przygodami. Out

To Love-Ru - 01-03 - taki sobie zabijacz czasu bez sensownej treści, choć jajeczne i wesołe. Ecchi jest sporo i OK, niemniej jednak zbyt średnio i nijako jak dla mnie - wychodzi na to, że to fanserwisowy średniak, ale jakoś specjalnie mnie nie pociąga. Out

Crystal Blaze - 01-02 - no nie wiem, twórcy strasznie się napinają aby nas zainteresować, ale jakoś tak w przesadę popadają i troszku nie starcza im umiejętności - jest średnio, niby dalej fabuła zaczyna się rozwijać, ale nie podoba mi się sposób jej opowiadania, takie o niczym to anime, topornie zrobione. Out

Penguin Musume Heart - 01(?) - Komediowa mini seryjko o zwariowanej otaku. Fanserwis, głupawka i schematy, ale da się obejrzeć jak ktoś lubi takie głupawki. Out

Monochrome Factor - 01 - takie tam bzdurki o potworach i walczących z nimi - o ludku ze szkoły i jego stręczycielu - białowłosym panu gustującego w młodych chłopcach. SD pojawiają się często, także w chwilach maksymalnego mroku i napięcia - lol. Out

Vampire Knight - 01 - :/ - dół z wapnem to najodpowiedniejsze miejsce dla tej serii. Archetypowe, ale nieciekawe shōjo - brakuje mi tu jakiegoś fajnego klimatu, przemoc i angst go nie zastąpią. Out

Yu-Gi-Oh! 5D's - 01 - ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to jest tylko kaszana, a nie totalna kaszana i jak są w Polsce jacyś młodociani fani tej karcianki to może ich to nawet zainteresować, choć fabuła tu nędza jest. Out

Golgo 13 - 01 - sorki, ja takiego infantylnego silenia się na "poważne kino" (hontou, hontou, really evil madafaka z tego Golgo13) nie znoszę, wiem, że są ludzie, którym podobają się takie klimaty, niemniej ja absolutnie wysiadam. Dla mnie to jest równie poważne i ciekawe jak "Kapitan Żbik". Out

Blassreiter - 01 - gdyby lepsza animacja komputerowa była i trochę się przyłożono do fabuły to może, może, bo nawet fajne walki są, ale to kolejny z wielu kaszaniarskich projektów Gonzo obliczonych tylko na kasę. Out

Special A - 01 - takie sobie głupawkowe shōjo, ale milutkie. W sumie szkoda mi czasu - out.

Neo Angelique Abyss - 01 - nie lubię takiego shōjo w infantylno-nadętym stylu. Out

----------------------------------------------------------------------------------
Średniaki:

Amatsuki - 01-02 - w pierwszym odcinku fabuły tyle co kot napłakał, ale zwraca uwagę wyważony klimat rzadko popadający w luz, bardzo silne skupienie się na bohaterach i bardzo dużo elementów filozofii buddyjskiej - to może być coś głębszego, choć na razie jeszcze przynudza. Drugi ep - dobrze się rozwija - poznajemy nowych bohaterów, poznajemy lepiej aktualnych. Głowna pani jest stygmatyzowana i nawiedzona nie powiem czym, ale dzięki temu widzi istoty duchowe, a ludzie się jej boją. Okazuje się też jak bardzo przydatna jest nowoczesna wiedza w dawnych czasach. Nadal jest wolno, ale anime ma jakąś klasę i swój nastrój - coraz ciekawiej zaczyna być.

Allison to Lillia - 01-04 - Kino no tabi w wersji bardziej fabularnej i przygodowej oraz raczej dla młodszego widza. Drugi i trzeci odcinek - były one dostyć dziecinne i średnio ciekawe i ogólnie coraz bardziej dziecinna ta seria się robi - zaczyna być zbyt prosta w treści i formie - zaczyna mi się nudzić, choć w czwartym epie było lepiej.

Kamen no Maid Guy - 01-03 - komedia w moim stylu! - chore, wulgarne, zboczone, prymitywne, w drugim odcinku uczymy się matematyki - dużo bezsensownego macania piersi i gadania o piersiach, ale za mało pokazywania i za mało przegięty ten odcinek ogólnie, trzeci troszkę lepszy - cały czas jest tak samo - kto lubi to na pewno ogląda, a kto nie to nie ma szans aby polubił - prymitywizm i wulgarność rulez. Niemniej średnia seria.

Kyouran Kazoku Nikki - 01-02 - szaleństwo i humor absurdalny - seria podpada pod Excel Saga czy Puni Puni Poemi, niemniej brakuje tej nieobliczalności jak w dziełach Shinichi Watanabe - humor pomimo okazjonalnemu szaleństwu jednak opada w granice zwykłej animcowej głupawki - nie spadałem z krzesła, ale nawet się dobrze ogląda. W drugim epie akcja mocno zwolniła, ale klimat nadal jest. Powoli poznajemy angstowe dzieje dzieciaków i zaczynamy obserwować cementowanie się rodziny. Mniej zabawne niż 01, ale nadal ciekawe...

Nabari no Ou - 01-03 - dziwny klimat, nie jest złe, choć tematyka i fabuła (ninja i supermoce) mało wciągająca, niemniej humor czasem ostro gryzie, szczególnie yaoistyczne przekomarzanie się z nauczycielem było dobre. Trzeci odcinek, w przeciwieństwie do poprzednich bardzo słaby - se powalczyli, pokrzyczeli i podramatyzowali, ale bez stylu i klasy, choć chłoptaś z zakazaną techniką fajny był.

Zettai Karen Children - 01-03 - wyczesane loli z kwasowym humorem, stanowczo jeden z najciekawszych loliconów jakie widziałem, akcja z sercem nieźle mnie zaskoczyła, w trzecim epie lolitki wkręcają swojego szefa we wspólne mieszkanie, coraz bardziej sygnalizowany jest spisek oraz alienacja i problemy społeczne ESPerów. Bardzo dobry lolikon z domieszkami - dziewczynki są słodkie i rozkoszne, ale i drapać kocice wstrętne też potrafią XD

Druaga no To the Aegis of Uruk - 01-03 - o dziwo nawet niezłe, rozrywkowe anime dla fanów fantasy-rpg. Sporo zabawnych momentów i kroi się wielowątkowa intryga. Nie jest nudno i nie jest strasznie infantylnie, choć cud, miód i orzeszki toto absolutnie nie jest.

----------------------------------------------------------------------------------
Serie dobre:

Junjou Romantica - 01-02 - Yes! Wreszcie porządna homoseksualna seria i to nawet nie shonen-ai, a yaoi! Zapowiada się naprawdę ciekawie - jest zabawnie, seksi, bohaterowie są nieźle zakręceni, a całość dużo bardziej nakierowana na sprawy uczuciowo-erotyczne w sprawach męsko-meskich niż "Gravitation", jest także dużo "ostrzejsza" jeśli chodzi o sprawy erotyczne (to oblizanie palców! XD). Oby fabuła dopisała, bo na razie jest świetnie.

xxxHOLiC: Kei - 01-03 - xxxH to xxxH - dobre jest, trzeci ep to świetne zwieńczenie aktualnego wątku, kto nie widział jeszcze holica powinien po niego sięgnąć, bardzo niezwykła seria.

Kaiba - 01 - kolejne dzieło pana od "Mind Game" i "Kemonozume" - łał - takie kino się albo kocha albo nienawidzi, to już nie jest zwykłe anime, to sztuka. Odcinek nie do opisania, to trzeba zobaczyć - niesamowita rzecz.

Code Geass R2 - 01-04 - ok, drugi sezon zaczął się fajnie, nawet bardzo fajnie, chyba jednak obejrzę ;P

Itazura na Kiss - 01-04 - spoko seryjka, trochę przypomina His and Her Circumstances, chyba trochę gorsza, ale jest wesoło i z przytupem. Seria trzyma stały, trochę ponadśredni poziom - miło się ogląda. Dla miłośników potyczek sercowych z rodzaju ona go kocha, on jej niby nie cierpi, ale jakoś tak czasem między nimi iskrzy, a wszystko w wesołym sosiku.

Real Drive - 01-02 - bardzo ciekawa większość odcinka, dziwaczna końcówka. Sporo fanserwisowych nawiązań, choć sprawnie zamaskowanych i wplecionych w fabułę. Ciężko nawet powiedzieć o czym i jakiego rodzaju ta seria ma być, choć to na pewno SF dla starszego widza. W drugim odcinku poznajemy lepiej bohaterów - ależ oni dziwaczni - staruszek hakujący system i fanserwisowa dziewczynka na wrotkach - tandem trudny do pobicia ;P. Powoli zaczyna się krystalizować klimat, choć nadal ciężko połapać się w technicznych niuansach - fabuła na razie mało się tu liczy - wszystko jest pompowane w klimat i styl, a nie idzie to w gwizdek - coraz lepiej jest.

Soul Eater - 01-03 - dobreeee - ponadprzeciętny i oczoklepny szonen - zdecydowanie warty sprawdzenia.

Macross Frontier - 01-04 - jest fajnie, całkiem nieźle wygląda kolejna odsłona tego co zawsze - walki są dynamiczne, pomysły ciekawe, nie przegięto z patosem, wprowadzono dziewczynkę i ogólnie równa seria - dla fanów SF, mechów, space opera, czy akcji ogólnie to pozycja bardzo pożądana do sprawdzenia - oglądam dalej. Od trzeciego epa Macross F zaczyna troszku fanserwisem podchodzić, ale w sensownych dawkach, pojawia się trochę czerstwy pomysł utraty pamięci po straszliwych wydarzeniach z dzieciństwa (TM) jednak nadal jest fajnie, a dalej... Więcej fanserwisu! Więcej fanserwisu! Żeby z jednej z tych pięknych olbrzymek-wojowniczek zrobić loli to bym nigdy nie wpadł na taki pomysł ;P Telefon w kształcie gadającej parówy z nóżkami rulez - jego obsługa przez ciąganie go za łapki i ściskanie brzuszka za każdym razem zupełnie mnie rozwala. Poważne rzeczy też się pojawiają, jest kolejne starcie na ostro. Pojawiają się kolejne osoby spektaklu, np. ojciec księżniczki.

Kure-nai - 01-04 - boskie, wspaniałe, cudowne! Zakochałem się w tej serii - świetna obyczajowo prowadzona fabuła z fajnymi dodatkami i przemocą nawet, dziewczynka i jej zachowanie rozbraja, świetnie narysowane to jest, a i klimat twórcy fajny stworzyli.
Przez wszystkie odcinki cały czas trzyma świetny poziom - jedno z najlepszych anime tego sezonu, w czwartym odcinku wreszcie coś o tej ręce chłopaka jest mowa i widać więcej, choć nadal jest bardzo tajemniczo - dane są świetnie dawkowane i ciekawość mnie zżera o co tu chodzi. Postacie nadal są pogłębiane, ogólna jakość nadal bardzo wysoka.

----------------------------------------------------------------------------------
Serie których nie mogę jeszcze sklasyfikować:

Toshokan Sensou - 01 - bibliotekarze mają własne siły zbrojne - lol Pomysł szalony i jeszcze nie łapię o co tu chodzi dokładnie w tym konflikcie z tymi od mediów, ale świetnie się ogląda - rasowy, choć luzacki seinen ze sporą dawką humoru. Bohaterowie fajni - więcej w zajawce Raela. Zapowiada się bardzo dobrze.

Nijuu-Mensou no Musume - 01 - odschool panie, seria w starym stylu, dla każdego i dla nikogo. Szlachetny super złodziej o dziesiątku twarzy, inteligentna dziewczynka marząca o ciekawszym życiu, takim jakie wiedzie ten złodziej, super zaplanowane akcje, komiksowi przeciwnicy - jest dziwnie, wielu nie da rady tego oglądać, choć może się podobać miłośnikom takich dawnych klimatów.

Himitsu: The Revelation - 01 - dziwne, taki szujowato yaojowy klimacik po kątach się czai, choć tematyka i cel są mocno poważne i napinające problemy etyczno moralne. Szef agencji jest jedną z ciekawszych postaci jakie ostatnio w anime widziałem, faktycznie "he's haunted". W sumie klimat do tematu tak mi średnio pasuje, ale jest w sumie ciekawie.



Manni - Pn kwi 28, 2008 8:45 am
Z tych przez Filippiarza wymienionych oglądałem na razie tylko Kyouran Kazoku Nikki, Itazura na kiss, Blassreiter i zdanie mam identyczne. Podobnie z Kaiba, które chciałem wziąć na zajawkę, ale zerknąłem tylko na obrazek i stwierdziłem, że to coś dla dzieci. I dostało mi się za ignorancję, bowiem Kaiba to pięknie zapowiadająca się seria, bardzo ambitna i głęboka. Chyba szykuje się anime roku!



Luik - Pn kwi 28, 2008 2:01 pm
Filippiarz ty to wszystko na raz oglądasz?
Z aktualnie nadawanych to teraz oglądam jedynie Soul enter. Jak na razie podoba mi się. Liczba planowanych odc co prawda przygniata, ale jak utrzymają poziom to nie będzie problemów z dotrwaniem do końca.



Filippiarz - Pn kwi 28, 2008 2:42 pm

Filippiarz ty to wszystko na raz oglądasz? Chwilowo jeszcze to czego nie wyoutowałem to oglądam. Jestem w końcu od zajawek, no nie?
W sumie na tę chwilę nie jest to dużo oglądania bo ze 2-3 epy dziennie statystycznie wypadają, a na pewno jeszcze z wielu tytułów zrezygnuję w najbliższym czasie, a część dobrych pozycji odłożę na później - w końcu tyle dobrych, a zaległych anime czeka jeszcze na obejrzenie...


Z aktualnie nadawanych to teraz oglądam jedynie Soul enter. Jak na razie podoba mi się. Liczba planowanych odc co prawda przygniata, ale jak utrzymają poziom to nie będzie problemów z dotrwaniem do końca.Tu może być problem bo mangi wyszło tak w sam raz na około połowę przewidzianych odcinków anime. Niemniej pożyjemy i zobaczymy.



h43m - Pn kwi 28, 2008 2:50 pm

Filippiarz ty to wszystko na raz oglądasz?
To aż takie zaskakujące? Może nie doceniasz tutejszych zajawkowiczy

Serie porzucone:
Penguin no Mondai (02) - nie mogę pozbyć się wrażenia, że jest to utwór stworzony specyficnie z myslą o dzieciach
Allison to Lilla (02) - nie przepadam za takim klimatem
Yu-Gi-Oh! 5D's (01) - tak jak napisałem w zajawce - tylko dla fanów tej serii

Serie słabe (czyt. szkoda komentować z powodu głukowatości, fanserwisu i/lub braku oryginalności), ale mimo to oglądam:
Da Capo II Second Season (01), Kanokon (03), ToLoveRU (03), Penguin Musume Heart (02), Special A (03),

Serie, która oglądam głównie dla Seiyuu:
Itazura na Kiss (03) - Mizuki Nana, wygląda na sympatyczny, nieharemowy romansik z drobną komedią
BLASSREITER (02) - Shizuka Itou
Nabari no Ou (03) - Ayumi Fujimura oraz trochę walk w styli ninja
Vampire Knight (03) - Horie Yui
Wagaya no Oinari-sama (02) - Yukana i kawałek japońskich wierzeń
Toshokan Sensou (01) - Marina Inoue, oraz ciekawy pomysł z siłami zbrojnymi biblioteki, ale nie podobają mi się kontury i typową "seigi no mikata"
Nijuu-Mensou no Musume (02) - Hiraho Aya

Serie średnie/dobre:
Druaga no To - the Aegis of Uruk (03) - po pierwszym odcinku myślałem, zę będzie kolejna wielka parodia, tym razem tych często wystepujących scenek, ale niestety tempo opadło
Amatsuki (01) - dobry klimat okresu edo
xxxHOLiC: Kei (03) - doby klimat, ale po pierwszym Holicu nie spodziewam się zbyt wiele po kontynuacji
Kure-nai (04) - zapowiada się interesująco, trochę jak Aishiteruze baby, ale zupełnie inne
Kaiba (01) - narazie trudno mi to sklasyfikować, ale z pewnością jest to całkiem oryginalne

Highlight
Code Geass - Lelouch of the Rebellion R2 (04) - wiadomo
Soul Eater (03) - wiadomo
Macross Frontier (04) - od strony dźwiękowej prezentuje sie conajmniej dobrze, dynamika animacji też robi (na mnie przynajmniej) wrażenie
Kyouran Kazoku Nikki (02) - co jakby Haruhi dać małą rodzinkę, która oczywiście jest normalna tylko w jej ujęciu rzeczywistości, czyli kolejna szalona komedia oparta na niedorzeczności



Dark Rael - Pn kwi 28, 2008 2:55 pm
Ja skusilem sie i regularnie ogladam Macrossa. po czterech odcinkach twierdze, ze milutkie. Moze troche zbyt dziecinne miejscami, ale na pewno bardzo efektowne, z ludzkim renderingiem, dynamicznymi walkami i swietna w stylu starwars muzyka, doskonale wpasowana w to, co dzieje sie na ekranie. Animacja postaci czasem mnie denerwuje. Jest ponadprzeciętnie szczegolowa, ale troche malo klatek posrednich. Wyglada to niechlujnie. Poczatkowo zloscilo mnie, ze tak zrzynaja z poprzednich macrossow, jednak po dyskusji z Daldowem, wyszlo, że nalezy to potraktowac jako nawiazania. Fabula jednak wyraznie sie rozni. Co do nawiazan, podobalo mi sie w ep4, kiedy pojawila sie piosenka, o ile nie przekrecam tytulu, "my boyfriend is a pilot" w nowej aranżacji. To jednak bardzo mily akcent dla starych wyjadaczy. Nie oszukujmy sie, to nie bedzie anime roku, nic nowego tu nie ma, ani fabula nie jest wybitna, ani tez postaci, ale mile anime, mozna obejrzec przez wzglad na sentyment.

Soul eater. Polaczyc bleacha, naruto, i jakies dziecinne fantasy i przedstawic w szalonej konwencji tengen toppa. Pomysl marketingowo bezbledny, w koncu te seriale bija rekordy popularnosci. Zabiera sie za to porzadne studio, ktore bardzo rzadko wydaje gnioty, wiec fani glownie blicza sprawdzcie to, moze byc strzalem w dziesiatke. Kto jednak nie przepada za takimi klimatami, powinien przekonac sie na wlasne oczy co bierze. Ja zachecony opiniami, obejrzalem pierwszy ep. Za nastepny sie juz nie zabiore.



Luik - Pn kwi 28, 2008 5:12 pm
No nie zgodzę się, że Soul Enter ma poziom Bleacha.moim zdaniem wyższy trochę jednbak. Poza tym Bleach przez pierwsze jakieś 30 odc też był całkiem fajny, a teraz jest średniawy z co jakiś czas odcinkami ściągającymi ku słabości.
A główny bohater wskazuje, albo na ściąganie z Naruto, albo na jego parodiowanie (oby to drugie).



Dark Rael - Pn kwi 28, 2008 5:26 pm
No wyzszy, bo studio porządne i konwencja świeższa



Xian - Wt kwi 29, 2008 4:53 pm
Kanokon. Głupie, sztampowe, typowy średniak, a mimo tego ładne i przyjemne w odbiorze. Normalnie nie zwróciłbym na to uwagi, ale fanserwis jest pierwsza klasa.
Ecchi? Nie, momentami to jest softcore. Polecam.

To-love-ru. W wersji mangowej nawet zabawne, w anime nie robi wrażenia. Trochę ecchi, trochę humoru mahou shoujo. Duże ilości pary, lens flare i lewitujących chmurek potrafią być zabójcze - niestety. Poza tym kolorowo i wesoło.

Da Capo. W pierwszym epizodzie nie było androida i bananów, więc musieliśmy się pożegnać.

Kamen no Maid Guy. Prymitywne i brzydko wykonane. Żałosny humor. No thx.

Special A. Trochę Ourana, trochę Kare Kano tylko gorzej. Nie podeszły mi projekty postaci, w sumie brak sensownej fabuły.

Vampire Knight. Lepsze od powyższego. Niestety trochę nielogiczne w założeniach fabuły - szkoła integracyjna dla wampirów, przy czym "normalni" uczniowie nic o istnieniu tych bestii nie wiedzą, a intencje wampirów są raczej niejasne. Za dużo angstu.
Jeśli chodzi o DEEN, zdecydowanie bardziej podobało mi się ostatnie Hatenkou Yugi.

Itazura na kiss. Zdecydowany zwycięzca shoujo. Początkowo odstraszyły mnie projekty postaci, które przypominały mi lekko lata 80, ale to naprawdę dobra komedia romantyczna. Bez jakiś fajerwerków, ale miła i życiowa.

Wagaya no Oinari-sama. Jakiś transseksualny lis, chłopcy, miko, demony. Ohh, please. Horo może czuć się niezagrożona - sto razy bardziej urocza.

Golgo 13. Hmm, nie wiem. Z chęcią obejrzałbym jakieś kino sensacyjne, nie dla dzieci, w stylu Black Lagoon, ale to jest trochę...

Kyouran Kazoku Nikki. Jestem fanem Nabeshina i wielbię ES, ale to mnie jakoś nie wkręciło - może zabrakło mi elementów parodystycznych?

Amatsuki - trudno coś o tym więcej powiedzieć. Miała być shoujo, ale jakoś tego nie dostrzegłem. Obawiam się, że może się skończyć na reklamówce mangi (13 odcinków).

Nabari no Ou. Niepokoi mnie shonen-ai fanserwis. Zobaczymy.

Druaga no To the Aegis of Uruk. Parodia w pierwszym odcinku ostro mnie zaskoczyła, ale słyszałem, że GONZO wróciło na swoje normalne tory...

Zettai Karen Children Nie wiem o czym to ma być, zrezygnowałem po pierwszym odcinku. Ale loli + jakiś pedalski atak z krocza raczej wskazują, że to seria nie dla dzieci, a dla Filippiarzy.

Przechodzimy do głównego dania:
Code Geass. To świetny serial młodzieżowy i na pewno budzi emocje. Mam tylko nadzieję, że twórcy się nie zaplątają w konwencjach.

Allison & Lillia. Dobre kino (i trochę Kino ) przygodowe.

Real Drive. Ładne, tylko o czym? Na razie nie wiem.

Macross Frontier. Dobre! Wiek grupy docelowej chyba trochę spadł, dodano fanserwis i wszystko jest na razie na mniej poważnie. Świetnie wykonane, graficznie (3D nie bije po oczach) i muzycznie (Maaya Sakamoto + Yoko = I'm in heaven).
Smaczki w stylu "Watashi no kare wa pilot", co już słusznie zauważył tow. Rael.
Nie jest bardzo popularne, co mnie trochę dziwi.

Soul Eater. W porządku i z jajem, ale nie ma się czym podniecać (jak dla mnie). Jeśli ten freestyle i luz się utrzyma, to nie wiem czy coś sensownego z tego wyjdzie (zwłaszcza, że mamy 50 odcinków). No ale, jak widać, utrafiono w gusta młodzieży.

Kure-nai. Fajnie zrobione, miło, że projekty postaci zrobiono bardziej realistyczne (niż w mandze). Po Baccano! widać, że kolesie robią fajne anime. Chociaż oczywiście fabularnie jest trochę uproszczeń - przecież główny bohater jest w końcu kidnaperem, a jego "mediacje" polegają na waleniu po ryju mafiosów (to niestety trochę kuleję - oczekiwałem czegoś bardziej dojrzałego). Mam nadzieję, że nie zniży się do fanserwisu.
Spodobała mi się reżyseria sceny kłótni w szkole, między bohaterem, jego koleżanką i dziewczynką - zwróćcie na to uwagę.

Kaiba. O, ktoś wpuścił waryjata do telewizji. Wygląda świeżo, ale niezbyt mnie zainteresowało. Sztuki dla sztuki nie lubię.

Toshokan Sensou. Dzisiaj to obejrzałem i bardzo mi się spodobało. Śmieszne podstawy świata przedstawionego (wojny o książki - tylko po co?). To zapewne ma jakieś podłoże japońskie, ale nie wiem jak wygląda cenzura w Japonii, więc trudno mi coś więcej powiedzieć.
Poza tym romans, akcja i w sumie dość lekko. Do tego Inoue Marina. Jestem za.



zergadis0 - Śr kwi 30, 2008 8:00 am
Mam zamiar zacząć oglądać Macross Frontier, ale mam jedno pytanie - czy znajomość poprzednich serii jest wymagana (bo ich na oczy nie widziałem)?



Dark Rael - Śr kwi 30, 2008 8:05 am
Nie jest wymagana, aczkolwiek ta seria troche traci na atrakcyjnosci bez tych tzw smaczkow. Ale mozesz sie bez obaw zabrac, ew. wytlumaczymy Ci skad wziely sie te wielkoludy z ogromnymi zderzakami A i nie spodziewaj sie cudów



Manni - Śr kwi 30, 2008 9:43 pm


Kaiba. O, ktoś wpuścił waryjata do telewizji. Wygląda świeżo, ale niezbyt mnie zainteresowało. Sztuki dla sztuki nie lubię.



"Sztuka dla sztuki"? Gdyby to był jakiś artystyczny bełkot, to bym się zgodził, ale w momencie, kiedy seria ma ciekawą fabułę i nieco oryginalną kreskę (co nie jest jakąś wielką awangardą - rany, to anime, wykręcona kreska nie dziwi bardziej niż eksponowanie gigantycznych biustów w co drugiej serii ), to nie nazwałbym tego "sztuką dla sztuki". Jak dla mnie - najciekawiej prezentująca się nowa seria. Za ciekawą formą kryje się zaskakująco mądra treść.



Xian - Cz maja 01, 2008 10:59 am

"Sztuka dla sztuki"? Gdyby to był jakiś artystyczny bełkot, to bym się zgodził, ale w momencie, kiedy seria ma ciekawą fabułę i nieco oryginalną kreskę (co nie jest jakąś wielką awangardą - rany, to anime, wykręcona kreska nie dziwi bardziej niż eksponowanie gigantycznych biustów w co drugiej serii ), to nie nazwałbym tego "sztuką dla sztuki". Jak dla mnie - najciekawiej prezentująca się nowa seria. Za ciekawą formą kryje się zaskakująco mądra treść.
Nie neguję, po prostu na razie mnie nie wciągnęło.



Manni - Pn cze 09, 2008 10:56 pm
Tymczasem za mną siódmy odcinek "Kaiba" i... jestem w szoku. Seria jest przepiękna, ale nieprawdopodobnie smutna. Siódmy odcinek to prawdziwe mistrzostwo świata, a jego końcówka naprawdę niezwykła. Rewelacyjna seria, liczę dni do kolejnych epizodów...



Ximinez - So paź 11, 2008 11:34 am
Sezon się zaczął więc po krótce powiem co myślę:

Oglądane:
Ga-Rei -Zero- Zapowiadał się dobry action-horror. Ciekawe postaci z jakimiś mrocznymi tajemnicami z przeszłości, eksterminacja potworów, krew, mrok (czasem dosłownie; cenzora z TV bym na pal zaciągnął) brak przesadzonych akcji. Po tym co się stało w ostatnich minutach, patrzyłem tępo w monitor jeszcze chwilę po napisach końcowych. Dawno tak nie oberwałem po głowie. Boję się, że teraz dostaniemy wielką porcję historii, żeby zobaczyć dlaczego doszło do tej masakry. A że mam ostatnio dość szkolnych mundurków i podobnego badziewia to nie wiem co o tym myśleć. Może się mylę - podobno manga ma całkiem inną plejadę postaci. Konstrukcja tego odcinka imo pozwala go klasyfikować jako 'jednostrzałowe', niezłe OVA. NR 2 po Gundamie i Kurozuce

Chäos;HEAd kolejna wielka niewiadoma. Haremik, wielkie miecze, krew...? Co jest prawdą a co złudzeniami. Przyjdzie poczekać bo po pierwszym odcinku niewiele wiadomo (poza tym, że Taku ma dwa poważne problemy - zaburzenia psychiki i morderczynię w ławce obok)

Shikabane Hime Aka trąci mi Bleachem (nie, nie ACE ). Komentarz już napisałem pod zajawką. Jak kolejne odcinki będą tak wyglądać jak pierwszy to seria idzie na przemiał.

Mobile Suit Gundam 00 Second Season na razie faworyt. Eleganckie walki cieszą oko, masa bohaterów z rozbudowanymi historiami. Czyli to samo co było. ( Te 4 lata dobrze zrobiły niektórym postacią, hehe)

Kurozuka Obejżałem tylko rawa więc dużo nie napiszę... poza tym, że urywa łeb. Przepiękna grafika, naturalne projekty postaci, kozackie walki i wylewający się z ekranu klimat. Zachód słońca, las, biegnący mężczyzna. Salwa z łuków, walka z ożywionymi samuraiami, krew. Tajemnicza kobieta w opuszczonej chatce. Dalej wtargnięcie do domku chmary wojowników mających na celu uśmiercenie pani domu. Jak się okazuje kobieta skrywa dość poważną tajemnicę na temat swojej osoby. To jest to na co czekałem. Nie wiem o czym były dialogi, ale to co zobaczyłem stawia u mnie Kurozuke ex aequo z G00. Miód. (może się skuszę na napisanie zajawki, chociaż recenzent ze mnie żaden )

Komedyjek szkolnych i miłosnych nie tykam więc to jak na razie tyle z mojej strony
W kolejce do oglądania mam jeszcze:
Mouryou no Hako, Kuroshitsuji, ale tylko w tym pierwszym pokładam jakieś większe oczekiwania.



Dark Rael - So paź 11, 2008 12:30 pm
Coz, ja na razie czekam na cos co mnie zainteresuje. Powiedzmy, ze hyakko, bo to w sumie moje klimaty i ze zdziwieniem odkrylem ze znam sporo takich anime, chodz nigdy nie sadzilem, ze tyle ich ogladam. Po za tym clannadem pojade, bo jednak czlek sie przyzwyczail. Coz reszta na razie z premier blada, oczywiscie nodame sobie nie podaruje, mozliwe ze to bedzie glowne danie sezonu. Mam jeszcze nadzieje na michio no hatchin, skip beat i tytania. Jak wszystko okaże sie dnem to kannagi

Jestem ciekaw, czy shikabane pozostanie na tym poziomie, bo mimo ze jest tak dynamicznie prowadzony i bohaterka moim zdaniem fajnie seya i w ogole jest fajna, to serial ten wydaje sie nie oferowac nic specjalnego. Nie wiem jak wam, ale mnie sie to strasznie kojarzy z blood+



Tassadar - So paź 11, 2008 1:43 pm
Rael, spróbuj Kurogane no Linebarrels - może niespecjalnie oryginalny serial, ale technicznie zrealizowany na świetnym poziomie, no i być może główny bohater okaże się ciekawy.



sketch - So paź 11, 2008 9:43 pm
Ja chyba zacznę nadrabiać zaległości z poprzedniego sezonu (Manni robi apetyt na Kaibę, acz zdaje się, że jeszcze całość nie przetłumaczona? ), bo jakoś nawet pierwszy odcinek Nody nie zachwycił (dobra, wiem, że jest ze mnie straszny upierd w tym momencie, ale ileż może zmienić zmiana seiyu postać Chiakiego pokazuje). Pokładam nadzieje w Michiko to Chatchin i w Kurozuka, które jeszcze w raw'ach. Gundam też nie zawodzi przynajmniej wizualnie, bo odgrzewanie postaci, które rzekomo zginęły to pomysł ryzykowny. Ciekawi mnie też Tytania i o dziwo Kannagi, czyli anime teoretycznie z zupełnie nie mojej półki. No nic to, jeszcze tydzień i chyba będziemy mieć wszystkie nowości sezonu?

edit: padam na twarz, no bo jakże mogłam zapomnieć o Detroit Metal City ? ! !



Grabiarz - So paź 18, 2008 4:02 pm
Kurozuka odc 1 Sztampa, sztampa, łorany jaka sztampa. Rewelacyjne pierwsze ujęcia, leśna pogoń, matrixowa akcja ze strzałami, potem już jednak gorzej. Trzeba się nastawić na czystą rozrywkę - o fabule zapomnieć. Grafika to zupełne mistrzostwo świata i nawet krwawe sceny mają jakieś tam walory artystyczne ;> Może będzie to jedna z lepszych wyżynanek w tym sezonie

Michiko to Hatchin odc 1 Ta seria ma coś w sobie, nie wspominam tu nawet o oryginalnym settingu, który jest niesamowitym smaczkiem. Uwielbiam serie, w których Japończycy usiłują przedstawić niejapońskie realia. Czasem fajne rzeczy wychodzą. Na razie bardzo ciekawe zawiązanie akcji, jeden zaskakujący moment, kilka małych łubudu, dwie milutkie bohaterki i genialna muzyka. Będzie coś z tego

Reszta serii jakoś na razie nie budzi mojego zainteresowania



Ximinez - N paź 19, 2008 6:56 pm
Do listy oglądanych obecnie serii dorzucam:
Michiko to Hatchin - Klimat lat '70, do tego latynoamerykańskie otoczenie i całkiem sympatyczna para bohaterek. Kojaży mi się z Beebopem. Najoryginalniejsza z nadawanych serii. Jestem tylko ciekaw o czym będą kolejne odcinki.

Mouryou no Hako - za serią stoi CLAMP ( i tłumy szaleją ) i Madhouse. Co tym razem? Nie wiem po jednym odcinku. Jest spokojnie, czuć specyficzną otoczkę niepokoju i tajemnicy. Zapowiada się dramat/kryminał z elementami nadnaturalnymi ale o fabule ciężko coś napisać poza tym, że była szczątkowym wprowadzeniem. Wykonanie wizualne - bardzo wysoki poziom.

Tytania - Pięknie wykonana space opera. Będzie epicko i z rozmachem - szeroko zakrojona wojna dwóch imperiów. Za serią stoi człowiek odpowiedzialny za Legend Of Galactic Heroes (jesli nikomu to nic nie mówi - #10 w rankingach MAL).

Rozwijając poprzedniego posta - daje sobie spokój z Kuroshitsuji. Pomimo nienagannego wykonania nie zauroczyło mnie niczym. Shikabane się rozkręca, Kurozuka z napisami daje rade (może i sztampa, ale łagodzi ból po zjechanym Blade of the Immortal), Ga Rei mnie dobił drugim epem, Chaos;head nieźle ryje czerep swoim zeschizowanym bohaterem, G00 trzyma stale wysoki poziom. W porównaniu z zeszłym sezonem - 'żyć (oglądać), nie umierać' (przynajmniej dla mnie).



Issina - N paź 19, 2008 7:41 pm
Toradora! - irytujaca glowna bohaterka, a humor z tego anime jakos mnie nie bawi...
Shikabane Hime: Aka - kolejna walczaca babka, tyle ze ta strzelac nie umie i marnuje kazda okazje do zlikwidowania potwora
Kuro Shitsuji - Sebastian jest interesujaca postacia ;] dziwne troche polaczenie tej akcji z "nastraszeniem" tego goscia i ogolnych elementow komediowych. Chetnie siegne po kolejne ep
Skip Beat! - beznadziejny romansik z płaskimi psychologicznie postaciami, cała ta historia wydaje sie być przewidywalna i podejrzewam jak to sie juz zakonczy. Całosc zrobiona jak w anime w starym stylu
Earl and Fairy - kolejny romansik ale z ciekawszymi bohaterami i zdecydowanie ładniejsza glowna bohaterką
To Aru Majutsu no Index - w tym sezonie jakis chyba wysyp anime z super mocami... ta walka z 2ep.zdecydowanie przecietne, ciekawe czy wszystkie juz takie beda?
Ga-Rei: Zero - pewnie powiem jak wiekszosc, bardzo zaskakujace zakonczenie pierwszego odcinka (musze przyznac ze pomimo kiepskiej oprawy wizualnej to po 1 odcinku poprostu nie mogłam sie doczekać 2 odcinka) ale skoro najprawdopodobniej [Pokaż] Spojler:



sketch - N paź 19, 2008 11:29 pm
Phi! Nikt nie napisał o Kanngi, a tu się przecież niezła rozrywka kroi, z całkiem ciekawą główną parką. Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo i tak doliczyłam się chyba z 6 pozycji, które chciałabym śledzić, a czasu trochę na to mało. W każdym bądź razie Michiko to Hatchin spełniło oczekiwania, Kurozuka też mimo, że zgadzam się co do wszystkich powyższych zarzutów. Gundam przewidywalny jak zwykle, ale to taki jego urok, no - ściąga się ściąga ; ) Mouryou no Hako zaintrygowało w pierwszym odcinku zarówno początkiem jak i zakończeniem, czekam na więcej. Z żalem odpuszczam sobie Nodame Cantabile, mimo że urokliwa to jednak fabularnie pewnie nie zaskoczy niczym więcej niż jej wersja dramowa, stąd póki co odpuszczam haniebnie.
Czekam też na Switch, bez większych oczekiwań i w sumie tylko po to by posłuchać czołowych męskich seiyuu. Chciałabym też dorwać Tytanię , bo ze mnie fanka space operek, ale kiedy hę?



Dark Rael - Pn paź 20, 2008 9:55 am
Michiko to hachin to chyba bedzie anime sezonu. To wyglada troche jak: pan watanabe spotyka animatorow z gainaksu. Opening bebopowy, muzyka openingu nawet bardziej. I zgadza sie, ale niestety pan watanabe, ktory ciagle wloczy sie po topowych studiach, to tu storyboard machnie, to tam cos pomoze, tu akurat wyprodukowal muzyke, dlatego tak brzmi, choc kanno tu nie zagladala. Reszta składu tworczego to ludzie ktorzy wykazali sie juz artystycznie, wiec nic dziwnego, ze serial ma, jak to nazwac, takiego, kotlujacego sie za obrazem, nie do konca okielznanego potwora, ktory czasem zerwie sie z lancucha, czyniac dynamicznym przebieg serialu. Bo z jednej strony mamy bohaterke dynamit, ktora doslownie wjezdza motocyklem na stol do jadalni i druga uciszona, zakrzyczana, wyrazny kopciuszek. Te dwie materie polacza sie i co dalej? Moze swietne anime drogi?, szalone, kiedy trzeba, z dobrym klimatem, z kpina, ironia, moze groteska. Ladnie wykonane, szczegolowe scenografie, dobra animacja. Sprawdzie sami, niech szczezne jesli sie myle.

Kurcze chcialem posta wyszla zajawka...

Tytania, no niestety to klon galaktycznych, troche szkoda. Efekty w porownaniu do galaktycznych duzo lepsze, ale to 20 lat roznicy. Na dzis przecietny cell-shading tytani to stanowczo za malo. Ale tez w tych serialach efekty sa malo istotne, to odrobine bardziej intelektualna rozrywka, choc kiedy przypomne sobie ludzi w zbrojach (takie biale jak imperium w star wars), ktorzy walcza dwuostrzymi siekierami... To byl wyjatek w galaktycznych



Pottero - Pn paź 20, 2008 6:59 pm
Co by nie zakładać nowego tematu, zainteresowanym (i tym, którzy, tak jak ja, do jakichś dwudziestu minut wstecz, o tym nie wiedzą) spieszę donieść, iż od 22 października Anal+ zacznie nadawać ‼Afrosamuraja” (pod takim właśnie tytułem).

Dziękuję, że mogłem sobie pospamować .



.Kb - Śr paź 22, 2008 7:30 pm
Oglądam 12 tych świeżych i nie chcę mi się wszystkich dokładnie opisywać, ale w jednym anime szczególnie pokładam swoje nadzieje - Akane-iro ni somaru saka
Lubię romanse, design postaci jest bardzo dobry, też go lubię, seiyu dobrze dobrani. Co najważniejsze, głos Rie nie denerwuje mnie, Yuhi jest łagodniejsza od reszty bohaterek, dla których głos podkłada właśnie Rie. Dodatkowy + to opening&ending(2 pierwsze epy, 3ci ep - wtf??). I nie obchodzi mnie to, że niektórzy mówią, że to rip-off jakiegoś tam anime ;]

No to teraz trochę mniej o innych :
Index(+) - ogólnie jest ok. Postacie też są fajne.
Toradora(++/-) - lubie tego typu anime, ale też to już mi się zaczyna nudzić, SnS, ZnT... Teraz Toradora...
Kannagi(+/--) - Jakieś to dla mnie "płaskie". Nudy, nudy i nudy. Obejrzę jeszcze max. 2 odc, jak się nic nie zmieni to dropped.
Ga-rei Zero(+) - Fabuła zapowiada się dość ciekawie. W ostatnim odc. były wspomnienia, więc rozpisać się nie mogę, ale pokładam nadzieje w dalszych odcinkach.
Yozakura Quartet(+/-) - Zazwyczaj nie trawię komedii z esperami, ale jak na razie jeszcze od tego mnie nie odpycha.
Tales of the Abyss(+) - Ostatni odc. mnie trochę zawiódł, ale ogólnie fajnie się rozkręca.
Rosario + Vampire Capu2(-) - Nic, ale to NIC się nie poprawiło od pierwszej serii, a nawet mogę powiedzieć, że jest gorzej.
Kyou no Go no Ni TV(+) - Może dla tego +, bo nie oglądałem OVA, ale z odc. na odc. lepiej jest.
tale of melodies(+) - W sumie nic nie da się powiedzieć jeszcze, bo obejrzałem 1 odc, ale pokładam nadzieje w tym anime również ;d
Chaos; Head(+/-) - Jak na razie nic specjalnego i denerwuje mnie seiyu tego kolesia. Jednak daje + bo wydaje mi się, że się trochę akcja bardziej rozwinie.
Clannad AS - zostawię bez komentarza ;p



Dark Rael - N lis 02, 2008 3:16 pm
Coz na razie skromnie, bo tylko hyakko sledze, ale ono zdaje egzamin. Niby nic nowego, ale dobrze zrobione, no i seyiuu zgodnie z przewidywaniami fajnie graja. Orikasa jest jak zwykle nie do zdarcia, czesto kloci sie z michiko neya, ktora umie wrzeszczec. Tak czy inaczej samo patrzenie na ten serial sprawia mi przyjemnosc, a czasami jest sie z czego posmiac, choc azumangi i inne podobne zdążyły wydoic skutecznie te konwencje. Na razie jednak jestem na +



Jab - Pt lis 14, 2008 8:50 pm
Nie widziałem żeby ktoś wspominał o tym anime wiec dorzucę

Bounen no xamdou (xam'd lost memories)- opisu nie będę pisał bo jest na anime news network, dla leniwych link
http://www.animenewsnetwork.com/encyclo ... hp?id=9747. Trochę ubogi bo tylko plot summary.

Musze przyznac ze anime zapowiada się ciekawie, jak narazie wyszło 15 odcinków.
Można by się rozpisać co do grafiki tego anime bo jest naprawdę dobrze zrobiona, mi kojarzy się z mononoke hime(świetny film) czy z grobowcem świetlików. Co do gatunku to na ann napisali tylko akcja i sf, żeby nie było pomyłek to nie jest zwykle mordobicie, co więcej anime ma interesującą i (według mnie) wciągająca fabułę.



Dark Rael - So lis 15, 2008 10:02 am
Jakos pominelo sie nam to anime przy zajawce, a po pierwszym odcinku zapowiadalo sie niezle, bo to bones i wlasnie dobre graficznie, no i cast doborowy. Zdecydowanie mam ochote to obejrzec, jak ukaże sie całość.



Ximinez - N gru 14, 2008 9:56 pm
Ktoś śledzi dalsze losy Jigoku shōjo? Bo nie wiem czy po paściarskiej drugiej serii zawracać sobie głowę trzecią.

I podobna sprawa z One Outs - obejrzałem do tej pory jeden odcinek, który skupiał się na 'rzucaniu piłką'. W kolejnych pojawia się jakiś głęboki motyw przewodni, czy jest to typowa sportówka nastawiona na aspekty techniczne?



Ximinez - Pt sty 16, 2009 10:50 pm
Zaczął się nowy sezon. Jak dla mnie 'ogórkowy'. Szykują się obecnie jakieś ciekawe serie? Pisząc ciekawe mam na myśli coś wybijającego się poza schemat komedii miłosnej i ratowania świata. Na razie Maria + Holic poza nienagannym wykonaniem (przywodzącym co krok na myśl SZS) zawodzi, Kurokami i Ride Back po jednym odcinku stanowią pewną niewiadomą (chociaż nie wróżę niczego specjalnego - sieka i 'coś') a Shikabane Hime: Kuro wydaje się obniżyć loty w stosunku do Aka. Z kontynuacji poprzedniego sezonu muszę przyznać, że chyba tylko Michiko to Hatchin daje jeszcze rozrywkę na przyzwoitym poziomie (pretendując w moich oczach do miana anime wybitnego). Toradora pomimo ogólnej przyjemności z oglądania jest łatwa do rozgryzienia i do bólu schematyczna, Tytania pogrąża się z odcinka na odcinek a Mouryou no Hako (niby zakończone ale z napisami się nie spieszą ) które zapowiadało się na porządny kryminał z elementami fantastyki od kilku odcinków boleśnie atakuje masą nazw związanych z folklorem, trudnych do przyswojenia i zapamiętania. Czyżby żadnych pozycji o poważniejszej tematyce, krwawych akcjach i nietuzinkowych historiach?



Grabiarz - So sty 17, 2009 7:22 am
E, chyba nie będzie aż tak źle. Ja mam kilku faworytów na ten sezon:

Genji Monogatari Senneki - historyczny romans. Ciekaw jestem jak dużo uda im sie opowiedzieć w 11 odcinkach, w każdym razie liczę na to
Kemono no souja Erin - czyli nowe fantasy starej dobrej ekipy. Pierwsze wrażenie - hmm troszkę to dziecinne, później ma się rozkręcić, mają czas - 50 epów
Axis Powers Hetalia - bohaterami są spersonifikowane kraje świata podczas dwudziestolecia międzywojennego. No, to jest diabelnie oryginalne i może być zabójczo śmieszne.
Zoku Natsume Yuujinchou - na razie trzyma poziom świetnej poprzedniczki, na pewno będzie dobrze. Nyanko-sensei jest jeszcze zabawniejszy
Afro Samurai Resurrection - dobra, wiem, że to bezmyślna rąbanka, ale daje radość



Ximinez - So sty 17, 2009 8:08 am
Jednak poprawiłeś mi humor z rana Muszę na przyszłość chyba więcej kopać po internecie, bo kilka z powyższych tytułów wydaje się tym, czego szukałem. Dzięki wielkie!



Grabiarz - So sty 17, 2009 10:12 am
Zawsze do usług

Jeszcze zapomniałem o Higurashi no naku koro ni rei, które startuje pod koniec lutego. Ma to być 5-odcinkowe OAV. Ciekawe, czy twórcy spróbują jeszcze cokolwiek wyjaśnić, czy będzie to tylko próba wyciągnięcia kasy od fanów. Mam złe przeczucia, niestety. W trailerze bohaterowie wesoło taplają sie w morzu, a jakichś dramatyczniejszych momentów nie widać



Ximinez - Cz kwi 09, 2009 1:26 pm
Teras to Tiara - jak przeczytałem, że jest to wzorowane na strategicznym eroge (czy jak się to nazywa fachowo) to bardzo sceptycznie podszedłem do oglądania. Na szczęście mile się zawiodłem: mamy przyjemny świat fantasy z bogatą historią, wątek militarny na samym początku, do tego dość realistyczne walki. Całość ładne wykonana (szczególnie Demon King w swojej prawdziwej formie). Oglądałem z przyjemnością, czekam na dalszy rozwój wydarzeń z optymizmem

FMA2: Brotherhood - Stare dobre FMA. Szkoda tylko, że robią 'nową' historię a nie kontynuacje poprzedniej serii anime.

Sengoku Basara - Production I.G. (wow!) + setting historyczny (wow!) + MASA nazwisk postaci historycznych (wooow!) + ekhehe... konwencja shonen... = #&*#@~!! Ja rozumiem wszystko, ale gość walczący 6 katanami na raz, swoimi atakami w powietrzu wywołujący fale uderzeniową odczuwalną w odległości paru kilometrów i jeżdżący na koniu osiodłanym jak chopper (tak - mam na myśli motocykl) to nie moja brocha. Na Dobrego Boga Ateistów! czemu taki materiał musieli okaleczyć? (chociaz bliczofile będą w niebo wzięci - wykonaniem powala)

Phantom ~Requiem for the Phantom~ Pierwsze skojażenie bardzo negatynwe (z Noir), ale liczę na poważną, mroczną i głęboką historię duetu zabójców.

Valkyria Chronicles - postaci do mnie wybitnie nie przemawiają swoją osobowością i zachowaniem. Może coś się poprawi w tej kwestii bo na razie to ta wojna jest zbyt kolorowa.

Shin Mazinger Shougeki! Z-Hen - Takiego natężenia epickości, zajebistości i oldskulu jeszcze nigdy nie uświadczyłem w ciągu 20 minut. Nie wiem wogóle o co w nim chodzi ale ogląda się wyśmienicie.

Higurashi Rei - po tragicznym pierwszym odcinku zaczyna robić się ciekawie (chociaż obstawiam, że Rika po prostu jest w śpiączce po wypadku i stąd ten 'nowy' świat)

07-Ghost - pierwszy odcinek nasycony akcją, ciekawa (czyt. oklepana i sprawdzona) historia głównego bohatera, nienaganne wykonanie. Zapowiada się kolejny masowy hicior Geassopodobny.

Guin Saga - piękny, baśniowy, powalające wykonaniem pierwszy odcinek. Tylko coś mi nie gra w przebiegu akcji i samych dialogach. Ciężko to jednoznacznie nazwać - po prostu trochę mało spójne i poważnie pozajączkowane (brakuje mi związków przyczynowo- skutkowych).

Higashi no Eden - wspaniały op i ed, odcinek bardzo wciągający. W końcu oryginalny pomysł - #1 jak do tej pory i największe pokładane nadzieje.

Na chwilę obecną stawiam jeszcze na Phantoma, Mazingera i Tiarę. Jeśli poziom się utrzyma to sezon szykuje się obfity.



Grabiarz - Śr kwi 15, 2009 4:48 am
Higashi no Eden - świetny, bardzo intrygujący odcinek, charadesign dość oryginalny, główny bohater przypomina mi Harakena z DC. W dodatku całkiem zabawne, engrish to chyba nie engrish, bo brzmi jakoś tak...naturalnie. Zdecydowanie świetnie zapowiadająca się seria.

Guin Saga - póki co spełnia moje oczekiwania. Klimatyczny początek, jest trochę rąbanki ale krew nie tryska. Ponadprzeciętna grafika, muzyka GENIALNA (trójjęzyczny ending i epicka muza w tle) Bohaterowie: Guin wydaje się ciekawy, nawet umie się inteligentnie wysłowić, no no. Młody mnie denerwuje, wiedziałem że to będzie coś w stylu Rakiego. Jego siostra jest bardziej zaradna i ciekawsza. Patrząc na ending, do drużyny dołączy jeszcze piękna blondynka, dwóch bizonów (jeden już się pojawił) i dość sympatycznie wyglądająca małpoludka. Tak, ja chcę porządnego west fantasy!

Edit : Higu Rei ep 1-2Pierwszy odcinek był cudowny, heh. A tak na poważnie, ja wiem że każdy chapter w Higu zaczyna się sielanką ale to była kompletna żenada. Obrzydliwy otakowski fanserwis i głupi, pedofilski humor. Blee. Drugi ep już o niebo lepszy, wrócił trochę klimat dawnego Higurashi, sporo tajemnic, zapowiada się naprawdę intrygująco, chociaż wątpię że dużo wyjaśnią w 3 odcinki



mavierk - Wt kwi 21, 2009 3:37 pm
hatsukoi limited - pierwszy odcinek bardzo mi się spodobał, lekkie, w miarę śmieszne i ciepłe. Kreska troszkę przypomina mi tą z Toradora, animacje i scenografia troszkę jałowe, jednakże bardzo przyjemnie się ogląda. Jednakże raczej dla dziewczyn

a co do Higurashi Rei - 5ova mówi nam tylko tyle, że mamy nową historię, która być może będzie równie ciekawa, jak poprzednie



Shinyu - Pt kwi 24, 2009 5:00 pm
Ho ho, ale tu posucha na forum. Czy Panowie Moderatorzy umarli? Ale się zjawiam z długim postem (przynajmniej mam nadzieję że taki mi wyjdzie), bo wyjść z podziwu dla siebie nie mogę, że zaczęłam oglądać aktualnie nadawane anime. Chyba mi się znudziło ciągłe skupianie się na jednym tytule i potrzebuję świeżości oraz różnorodności.

Zaczynając od tych najbardziej na topie:
Higurashi no Naku Koro ni Rei - pierwszy odcinek był naprawdę tragiczny, koszmarny i odrażający. Ale po drugim mam całkiem duże nadzieje, że coś z tego będzie... Co prawda nie wydaje się być to tak tajemnicze jak sezon pierwszy, ale coś się szykuje. Ximinez, chyba jednak nie zgodzę się z Twoją teorią, bo skoro z drugiego sezonu wiemy że ten świat i postać Riki jest pokręcony, to raczej w Rei nie będą tego próbowali racjonalnie tłumaczyć. Równie dobrze czemu by nie powiedzieć że Rika to schizofreniczka? Zwłaszcza że po egzaminie z klinicznej wszędzie widzę choroby psychiczne. Ja raczej nawiążę do tych kryształów z openingu i słów z końca 2 odcinka, że to Los się okrutnie bawi Riką. Aczkolwiek ciekawa jestem co się szykuje w tym świecie. Grymas Reny przestraszył, ale i ucieszył.

Fullmetal Alchemist 2: Brotherhood - to chyba Góral się biedaczyna oburza w komentarzach, jakie to jest straszne. I nawet przyznam rację, więc nie będę wyliczać co tam konkretnie jest takiego złego. Może tylko podkreślę, że mnie najbardziej razi ta niespójność fabuły. Ona nie ma porządnego oparcia, to taka prowizorka która ledwo się trzyma kupy. Poszczególnie wątki są rzucane bez jakiegoś konkretnego pomyślunku i tylko nadzieję mam że po początkowych fillerach które mają przyciągnąć dzieciarnię, seria się uspokoi.

Higashi no Eden - ho ho ho, muaha, mmm! Tak jak w przypadku poprzedników, dla mnie to jest zdecydowanie numer jeden tego sezonu. Właśnie obejrzałam 3 odcinek i jestem zauroczona. W tym jest coś pociągającego, intrygującego i niesamowicie ciekawego. Bardzo mi się podobają postacie, tempo, fabuła, i pierwszy raz zwrócę na to uwagę - nie znam się na seiyuu i nigdy nie komentuję ich pracy, za mało jeszcze obejrzałam żeby jakoś rozróżniać poszczególne głosy, ale Saki ma bardzo miły, delikatny i urzekający głos którego słucham z wielką przyjemnością. Seria ma liczyć tylko 11 odcinków (dla mnie to plus), ja się już nie mogę doczekać kolejnego. Żeby mnie tylko dalszy ciąg nie zawiódł.

Tears to Tiara - pierwsze skojarzenia z jakąś rpg'ową online'ówką (bo taki opening), ale sam początek dosyć mroczny. Choć w 3 odcinku już się to zmieniło. Nie mam wielkich oczekiwań, ale może być przyjemne. Przynajmniej da się oglądać, ale już widzę postacie i humor które mogą mnie lekko irytować.

Guin Saga - wizualnie wspaniałe, bliźnięta są piękne, muzyka też genialna. Chociaż momentami w pierwszym odcinku troszkę mnie ten patos zniechęcił. Podobnie jak Grabiarz mam nieprzyjemne skojarzenia z Rakim ;P

Valkyria Chronicles - hej, to jest słabe. Nie skończyłam nawet pierwszego odcinka. Postacie są takie jakieś bezmyślne.

07- Ghost - uroczy, słodziachni chłopcy w dojrzałym wieku mnie nie kręcą. Ze względu na opakowanie opieram się przed poznaniem zawartości.

Poza tym jeszcze obejrzałam Asura Cryin i K-ON!. Nawet miłe, bez rewelacji i specjalnych wymagań z mojej strony, ale całkiem ok.



sketch - Pt kwi 24, 2009 10:22 pm
Liczyłam na więcej smakowitych kąsków, ale wychodzi na to, że oglądam tylko dwie serie regularnie.

Higashi no Eden- to był pewniak, jak dla mnie. Zgadzam się ze wszystkimi zachwytami i czekam na więcej. Zastanawiam się czy w 13 odcinkach zmieszczą całą historię. Póki co jest gęsta fabuła i czuję się jakbym oglądała dobry film ^^

FMA: brotherhood - no tu już cacy nie jest. Nie znam mangi, fabuła ma się niby na mandze opierać, Dante ma nie być, dla mnie to novum więc będę śledzić. Zgadzam się jednak z Shinyu, że póki co to wygląda jak pozycja dla dzieciaków. Poprzedni FMA miał klimat od samego początku, a tutaj widać, że wszystko na skróty idzie, tylko w rzekomo dobrej oprawie.

Tyle z regularnych pozycji.

Phantom- requiem of the phantom - tu w wolnym czasie obejrzę odcinek numer dwa, co by zobaczyć czy pierwsze impresje miałam słuszne. Dawno nie widziałam czegoś tak nadętego. Taki Noir w połączeniu z Darker Than Black'iem ( z całym szacunkiem dla tego drugiego tytułu !), poza tym mantra głównego bohatera mnie nie przekonuje.

07-Ghosts - przy tej pozycji z kolei włącza mi się niezdrowa refleksja feministyczna. Męska utopia. Kobiety są tam istotami podrzędnej kategorii: pływają w basenie, albo nurs'ują pięknym facecikom. Wróżę sukces. Ziewam i mam bulwersa.

Widziałam jeszcze pierwszy odcinek K-ON! ale jak dla mnie za dużo miodu, może kiedyś.
A jak nadejdzie w reszcie czas wakacji zobaczę jeszcze parę tytułów, które powyżej zostały wspomniane i są pozytywnie przez Was oceniane.
Póki co Eden rządzi!

edit:
zapomniałam jeszcze o basquash! - tutaj zrezygnowałam z powodu fanserwisu. Dość ładnie zrobione, dynamicznie jak w teledysku, i roboty w trampkach też brzmiały cokolwiek nowatorsko. Mimo to podziękuję.



h43m - So kwi 25, 2009 2:50 pm
Zabrakło parę tytułów, to myślę, że przybliżę

Saki - turniejowiec, który skupia się na grze znanej jako Mahjong, który tak naprawdę zaczyna się pod koniec odcinka 3, gdzie pojawiają się przeciwnicy. Nawał znanych nazwisk seiyuu czyni to anime moim faworytem na ten sezon obok Higashi no Eden.

Shinkyoku Soukai Polyphonica Crimson S - Pierwsza seria nie była zbyt ciekawa, druga seria okazuje się prequelem. Z powodu innego studia zajmującego się tym anime, styl rysunku jest zupełnie inny, jak dla mnie na minus. Co do fabuły, to po pierwszym odcinku, przypuszczam, że będzie bliższe standardowemu haremowi niż pierwsza seria, która też nie miała bogatej fabuły.

Shangri-La - Dokładnie trudno powiedzieć o czym to będzie, bo fabuła do trzeciego odcinka jest jak dla mnie zbyt chaotyczna by coś konkretnego. Zauważyłem też różnicę jakości między pierwszym odcinkiem a kolejnymi.

Pandora Hearts - przygodówka, w której główny bohater jest wymieniony w przepowiedni zniszczenia świata. Typowy Shounen?

Hayate No Gotoku!! 2nd - Dowód na to, że nie tylko z shounena można zrobić tasiemca - z fanserwisowej parodii też.

Tayutama - Kiss On My Deity - harem.

Examurai Sengoku - jak mówi ANN, jest to anime obrazujące japoński zespół EXILE] w epoce sengoku. Produkcją zajął się lider grupy, prawdopodobnie amator. Shounen w którym dotąd fabuła ogranicza się zebrania kompanów i pokonania przeciwnika.



xenomic - N kwi 26, 2009 7:33 am
Eden of the East - doskonałe prowadzenie fabuły, każdy odcinek kończy się kolejnym pytaniem bez odpowiedzi. OP jest genialny, w zasadzie nie ma się czemu dziwić - Oasis - Falling Down. Dlaczego tekst tak im się świetnie wpasował do tego serialu ?
K-On! - bardzo dobra komedia, żadnego funservisu, wyraźnie zarysowane charaktery postaci, polecajcie każdemu, kogo chcecie zarazić anime
Valkyria Chronicles - trochę rozczarowuje, o ile ciekawy jest rysunek i sposób cieniowania, to fabuła niczym kolejowa linia transsyberyjska...
Tears to Tiara - z ostateczną oceną wstrzymam się jeszcze ze 3-4 odcinki, bo na razie ogląda sie przyjemnie, chociaż odkrywcze raczej nie jest.
Asura Cryin - w zasadzie zacząłem oglądać z braku tłumaczeń do Chrome Shelled Regios no i teraz czekam co będzie dalej. Chociaż ciężko wymyślić historię z elementami nadprzyrodzonymi, nie odbieram tego anime jako kolejnej kalki.



Shinyu - N kwi 26, 2009 7:55 pm
H43m, jeżeli chodzi o Saki - czy to ten nawał znanych nazwisk sprawia, że tak kibicujesz temu anime? Czy jest w tym coś jeszcze? Jakoś tak opis anime, które ma traktować tylko o grze (i to o mahjongu) mnie nie zainteresował, ale jeśli warto to może bym się zapoznała bliżej.



h43m - N kwi 26, 2009 8:20 pm

H43m, jeżeli chodzi o Saki - czy to ten nawał znanych nazwisk sprawia, że tak kibicujesz temu anime?
Niestety, to jest główny powód, bo w anime najbardziej doszukuję się gry aktorek, najchętniej tych, które już znam. Fabuła natomiast nie wydaje się zbyt ciekawa, gdyż mamy sobie parę niezwykłych i/lub genialnych postaci, które wezmą udział w turnieju.



Luik - N kwi 26, 2009 8:25 pm
K-ON! - jak dla mnie miłe zaskoczenie. Nie byłem zachwycony, gdy się dowiedziałem, że mają robić takie coś zamiast The Melancholy of Haruhi Suzumiya 2, ale już po pierwszym odcinku strasznie to polubiłem. Coś w stylu Lucky Star'a i powiem, że jest chyba nawet przyjemniejsze od LS. Zabawne, z humorem prostym, ale nie prostackim. Bohaterki budzą sympatię (zwłaszcza Mio). Działa na mnie odstresowywująco.

FMA: brotherhood Ki diabeł? Po jakiego czarta psują to co było dobre? Zmienili trochę kreskę, ale teraz jest słabsza. W 2 odc. dali całą historię przeszłości Eda i Ala. Po co? Nie dość, że nudne to było to jeszcze pozbawiło obu panów tajemniczości, która w pierwszym FMA utrzymywała się jednak nieco dłużej. Nie wiem co chcą z tego zrobić, ale czasem wygląda jakby próbowali komedię stworzyć, z tego co było mroczne i przygnębiające. W ogóle nie wiem do kogo tak naprawdę jest to kierowane... Może nie będzie tragicznie, ale prawie na pewno znacznie słabiej niż poprzednio.



Shinyu - N lip 19, 2009 12:28 am
Co zdążyłam zobaczyć pomiędzy jednym wyjazdem a drugim:

Umineko no Naku Koro ni - wygląda ciekawie. Dzieje się dużo i tempo jest szybkie. W pierwszym odcinku podłamała mnie trochę ilość postaci ale w kolejnym 1/3 ekipy została zamordowana więc nie musiałam wszystkich zapamiętywać. No, zawsze jakiś pozytyw (spoiler ep.2). Fabuła wciąga, czekam na dalsze odcinki. Irytuje mnie tylko Maria ze swoim pojękiwaniem (zapewne taki jest cel tego pojękiwania), ale odkąd mniej się odzywa tym swoim głosikiem, tym mniej mi się naraża.

Spice&Wolf II - mimo że to kolejna seria, to w tym samym dobrym stylu. Jest i miejsce na przekomarzania się Lawrence'a z Horo, a także trochę miejsca na rozmowy o interesach, które wypadają ciekawie. Cieszy mnie że pierwszy odcinek zachował ten wcześniejszy klimat.

Zan Sayonara Zetsubou Sensei - i tu powtórka tego co już znane, chyba nie trzeba objaśniać, te same choć inne szaleństwa mojego ulubionego senseia ^^ Z jednej strony anime jest nadal świetne i mnie rozwala poruszaną problematyką, z drugiej zaś zastanawiam się czy konstrukcja mnie jeszcze jakoś zaskoczy...

Aoi Hana - obejrzałam sobie na próbę jeden odcinek, żeby zobaczyć o co w ogóle chodzi z tym gatunkiem. Takie to lekkie, może będzie fajne, jak będę miała ochotę to chyba sobie nawet obejrzę.

Haruhi Suzumiya 2 - jak dla mnie drugi sezon to tragedia. Ja rozumiem że ciągłe powtarzanie odcinków można wytłumaczyć tym, że taka jest fabuła ale mam dosyć oglądania jak Haruhi, Asahina i Yuki przymierzają nowe yukaty a Kyon za każdym razem intensywnie się zastanawia nad tym co tu jest nie tak ale niczego ostatecznie nie wymyśla tylko bezradnie macha rączką. Mam prośbę, jak będzie odcinek w którym coś się wreszcie zmieni, to niech mi ktoś wyśle wiadomość? Bo nie interesuje mnie oglądanie nowych ubrań czy nowych póz dziewcząt na basenie.



Sir_Ace - N lip 19, 2009 12:41 pm
A ja obejrzałem sobie dwa pierwsze ep Tokyo Magnitude 8.0
Pierwszy był świetny - świat i rodzina widziane oczami dorastającej 'młodej gniewnej'. Za to drugi był w pełni przewidywalny i naładowany tanim efekciarstwem.
Nie potrafię jednoznacznie określić, czy warto - dla pewności prześledzę jeszcze kilka



Manni - N lip 19, 2009 3:25 pm
Z nowych serii na bieżąco jestem (póki co) tylko z Umineko No Naku Koro Ni, które ogląda się równie dobrze, co "Higurashi...", a może nawet lepiej: wiktoriańskie klimaty, sympatyczniejszy główny bohater, a do tego znowu intryga na poziomie. Do tego wyjątkowo klimatyczny opening i ending (chodzi mi też o samą kompozycję i montaż). Jest lepiej niż dobrze.



xenomic - N lip 19, 2009 7:03 pm
Obecnie na tapecie mam:

Bakemonogatari - obecnie jedyny pewniak w ramówce, tak ze względu na fabułę jak i z uwagi na jakość animacji.
Kanamemo - sympatyczny serial komediowy, pozycja odpowiadająca "K-On!" z poprzedniego sezonu, choć tematyka inna.
Aoi Hana - kameralne romansidło, niezbyt ambitne, ale atmosfera i tempo opowieści mi odpowiada.
Tokyo Magnitude 8.0 - rozczarowuje, po drugim odcinku zrobiła się z filmu katastroficznego rozwlekła telenowela o "długiej drodze do domu", chyba kolejne odcinki sobie odpuszczę.
Spice & Wolf - kontynuacja która wciąż trzyma poziom pierwszej serii.



Luik - N lip 19, 2009 7:50 pm
Canaan - 2 odcinki obejrzałem... i dalej nie wiem co myśleć. Mam nadzieję, że się coś rozkręci w końcu bo na razie trochę nijakie jest. Anie na plus, ani na minus się nie wyróżnia, ale wydaje się mieć jakiś potencjał. Takie przynajmniej odniosłem wrażenie. Podoba mi się wygląd zarówno postaci jak i otoczenia, z zwłaszcza szczegółowość broni, które wyglądają jak bronie, a nie plastikowe odlewy nikt-nie-wie-czego z kiosku (takie zboczenie, że zawsze się spluwą dokładnie przyglądam )

Pandora hearts - bajzel, nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi. jak na razie jakoś nie zachwyca, choć i nie odrzuca. Ale po tych kilkunastu odcinkach mogło by coś zacząć się ruszać, a na razie fabuła drepcze w kółko dorzucając tylko kolejne pytania. Właściwie nie widzę niczego co by mogło wybić serię ponad przeciętniaka.

Spice and Wolf II - Jestem pełen optymizmu. Jak na razie zdaje się, że poziom się utrzymał, a wzrastająca zażyłość może za kilka odcinków spowodować całkiem ciekawą sytuację. Jak na razie czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki.



Ximinez - N lip 19, 2009 8:15 pm
Jak wszyscy to wszyscy

Bakemonogatari - Znów znany i lubiany SHAFT wziął coś na warsztat. Skutek wiadomy. Senjougahara oficjalnie została moją animowaną heroiną #1. No i wraz z 3 odcinkiem odebrany został prym Spice & Wolf jeśli chodzi o 'przegadane' epizody.
CANAAN - pierwszy odcinek mnie oczarował scenami akcji, drugi humorem, aż się boję co będzie w trzecim. Świetnie wykonane i animowane, do tego plejada barwnych postaci.
Spice and Wolf II - liczę na pewny postęp w porównaniu do przegadanego pierwszego sezonu.
The Melancholy of Haruhi Suzumiya 2 - najpierw bluzgałem na E8, teraz mi wszystko jedno. Ale zawód spory.
Tokyo Magnitude 8.0 - wykonanie powala, sama koncepcja fabularna już nie. Kandydat do 'dropki'.
Umineko no Naku Koro ni - trochę za szybko wszystko się dzieje, ale taka już magia 'no naku koro ni'. Chara design mi się trochę nie podoba, ale już sama mimika twarzy jest ciekawa (ach to szaleństwo w oczach ). Opening i ending wymiatają w tym sezonie.
Zan Sayonara Zetsubou Sensei - dalej to samo, jestem w pełni usatysfakcjonowany. Szkoda tylko, że ma najgorszy opening ze wszystkich sezonów (muzyka, bo wiadomo, że animacja się zmieni).

Pozostałości poprzedniego sezonu można zobaczyć w moim podpisie Żałuje tylko, że nikt już nie subuje Souten Kouro.



Grabiarz - Pt paź 23, 2009 7:04 am
Aoi bungaku - początek arcygenialny. Klimat lat 30, muzyka niczym z "Mafii" (oglądałem pierwszą scenę kilkanaście razy) szarzyzna, beznadzieja, zagubiony w tym świecie chłopczyna bez przyszłości. Klimat się pewnie jeszcze zmieni, ale nie tak często powstają serie, które w zamierzeniu mają przybliżyć nam arcydzieła japońskiej literatury. Świetna, zrobiona z pomysłem seria. To już można powiedzieć po pierwszym odcinku.

Brama piekieł 2 - szkoda, że tylko 12 odcinków. Poznajemy nową bohaterkę, wokół której koncentrują się wydarzenia pierwszego odcinka. Hei się gdzieś tam przewija i zrobili z niego pijaka, miło. Animacja jak zwykle na poziomie. Zobaczymy dalej

Pijany scenarzysta + naćpany animator = Kuchu Branko - ale jazda: kwasowe kolory, pełen kicz, odjechane postacie i styl animacji rodem z Mind Game. Rozwaliły mnie 2 sceny : na początku numer akrobatyczny dwóch panów i wejście pielęgniarki. Dodać do tego yakuzę z ołówkiem, wszędobylskiego doktorka i głównego bohatera w 3 postaciach. Japończycy to świry.

Letter Bee do odcinka 3. Seria rozwija się idealnie. Powstał shounen, w którym główny bohater nie jest ani pyskatym gówniarzem ani totalną łajzą. Fanserwisu nie ma, a pojawiający się w 3 odcinku żart z majtkami jest uroczy i zabawny. Zero tanich chwytów, wyjątkowo dojrzale ukazane emocje bohaterów i fascynujący, nastrojowy świat. Mój numer 1 w tym sezonie



Nanalu - Pt paź 23, 2009 2:06 pm
KĹŤchĹŤ Buranko - autorzy odpowiedzialni za Mononoke. pomieszanie z poplątaniem i doktorek, który sam nie wie jak ma wyglądać. wizualny odjazd, miejmy nadzieję, że na podłożu merytorycznym nie będzie ustępować.

Kimi ni Todoke - niby to już było, ale atmosferka jest tak pełna ciepełka, że w takie mroczne dni nie potrafię sobie odmówić tych promyczków słońca. dobra seria na jesienne deszczowe wieczory

Kobato - fanom Clampa polecać nie trzeba, a reszta o ile nie czuje nienawiści do wydłużonych postaci i piszczącego głosiku głównej bohaterki niech stwierdzi w zależności od gustu. dla mnie słodkie i odprężające

Fairy Tail - na razie niezgorzej. ja bardziej z sentymentu do mangi

Aoi Bungaku Series - kryminały to to, co tygryski lubią nabardziej



Tixon - Wt paź 27, 2009 9:18 am
Darker than Black: Ryuusei no Gemini - nowy Darker robi bardzo pozytywne wrażenie. Ciekawie zapowiadająca się akcja, natłok Kontraktorów, zeszmacony Hei.

Dragon Ball Kai - DBZ pozbawione zapychaczy i trzymające się dokładnie mangowej prędkości akcji. Czy można życzyć sobie czegoś więcej?



Tassadar - Wt paź 27, 2009 3:37 pm
Nyan Koi - naprawdę nie pozostaje mi nic innego jak polecić wszystkim lubiącym lekkie komedie. Sporo elementów "haramówkowych" ale w nienachalnym stylu, bardziej z "Love Hina" niż wielu współczesnych anime. Wyjątkowo udane postacie dodatkowo wspomagane przez świetnie grających seiyuu (sporo znanych nazwisk i do tego wszyscy w formie). Nieco naiwnie jak po takim tytule można się spodziewać, ale dość pomysłowo i sprawnie. Do tego koty, które potrafią rzucić takimi tekstami, że automatycznie parska się ze śmiechu. Zdecydowanie największe zaskoczenie na plus.

Kuchu Buranko - szalone, malowane niczym wydmuszka i równie puste. Gdyby nie naprawdę intrygująca forma i nieposkromiona oprawa w zasadzie nie byłoby po co tego oglądać.

Sasameki koto - pierwszy odcinek był poważny, nudny i nijaki. Potem znaczna zwyżka formy, wstawienie naprawdę licznych elementów komediowych i rozluźnienie atmosfery. Pomogło. Da się już oglądać bez problemów.

Kimi ni todoke - jak napisała Nanalu - w sam raz na jesienno-zimową chandrę



Luik - N lis 01, 2009 6:30 pm
Darker Than Black - Gemini of the Meteor - Nie mogę się przyzwyczaić, że grupka głównych bohaterów to żul, wiewiórka dzieciak z najgłupiej wyglądającą bronią w historii świata i to coś co się nazwą miesiąca przedstawia. Ale właściwie to ogląda się podobnie dobrze jak pierwszą serię, choć mam nadzieję, że Hei się w końcu pozbiera do kupy.No i brakuje mi Yin...

Fairy Tail - Nie wiem co myśleć. Kreska jest paskudna, Narutowa. Każdy odcinek ma kilka ciekawych pomysłów/elementów i tyleż samo nieciekawych. Mam nadzieję, że z czasem ilość tych pierwszych przewyższy ilość tych drugich. Tak swoją drogą ktoś wie, czy to ma być kolejny tasiemiec, czy też może będzie miało jakąś ograniczoną liczbę odcinków?

Fullmetal Alchemist Brotherhood - Al ma beznadziejną okrągłą gębę, postacie gadają niepasującymi głosami, Armstrong nie ma ust, a wszędzie pałętają się niepotrzebne elementy komediowe, ale fabuła tak wciąga, że wszystko rekompensuje

Kobato- świetne, lekkie, przyjemne w oglądaniu i wciągające. No i strasznie sympatyczne

Seitokai no Ichizon - Ładne, zawsze kilka fajnych scen w odcinku się znajdzie, a do tego postaci są ciekawie przejaskrawione. Co prawda zdarzają się przynudzające dłużyzny, a humor pewnie nie do wszystkich trafia, ale mi się podoba

Tegami bachi - Mam nadzieję, że się rozkręci, bo na razie trochę przynudza. Ma potencjał, ale jakoś powoli się akcja toczy. Poza tym nie mogłem znaleźć 4 odc w normalnym formacie. Same mp4.

The Sacred Blacksmith - Z potencjałem. Powinno się ciekawie rozwinąć. Postacie są co prawda trochę średnie, ale cała reszta jak najbardziej w porządku.

Tak, wiem, że niezbyt się rozpisałem, ale jakoś mi dziś pisanie nie idzie



Grabiarz - Śr lis 11, 2009 5:23 pm
Aoi bungaku ep 5. Po wyśmienitym pierwszym rozdziale, w drugim zupełnie zmienia się klimat. Z mocnego dramatu psychologicznego wkraczamy wraz z autorem Bleacha w konwencję komediowo-przygodową z elementami makabry. I nadal jest świetnie. Wesoło, kolorowo, okrutnie. Chyba hit sezonu, obiektywnie patrząc.

Darker than Black - Ryuusei no Teenage kolejny dowód, że można spiehahalić kontynuację całkiem niezłej serii pierwszej, decydując się od początku na liniową fabułę. Dziewczynka mimo wszystko jest ok (biedna, ale ma wzięcie! No i te sceny niczym z Czarodziejki...) Maowiórka też biedna, Hei taki twardy, że aż żałosny, do tego masa postaci, o których nie wiem co myśleć.

Kimi ni todoke Cudeńko! Słusznie prawicie, każdy odcinek dostarcza takiego ciepełka, że mogą nam ruscy odciąć gaz i różnicy nie będzie. Aż sam się sobie dziwię jak bardzo rozumiem Sawako i te jej niepokoje i zmartwienia. Dawno mi się nie zdarzyło, żebym komuś tak dobrze życzył Kazehaya też jest w porządku, zachowuje się jak każdy normalny facet powinien się zachowywać. I dziewczyny, prawdziwe przyjaciółki, zawsze gotowe do pomocy (choć metody mają ciekawe). Dzięki takim anime można odzyskać wiarę w ludzi



Tassadar - Pn gru 14, 2009 8:35 pm
Fabuła "FMA: Brotherhood" dogoni wraz z 36 odcinkiem polskie wydanie mangi. Dylemat czy oglądać dalej, czy poczekać aż wyjdą u nas kolejne tomy


Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 230 wyników • 1, 2